reklama
  • W podróży
  • Polska

Sylwester w górach: gdzie go spędzić kameralnie i bez tłumów

autor: Angelika Zdankiewicz-Staniszkis

BESKID NISKI: kameralny sylwester w chyży

Jeśli marzy Wam się sylwester w chacie, przy kominku, w totalnej ciszy i bez tłumów turystów w okolicy polecamy Beskid Niski. To nadal jeden z najmniej dotkniętych turystyką górskich zakątków kraju. A jest wyjątkowo malowniczy i wciąż dziki. Szczyty nie są zbyt wysokie, nie poszalejecie na zjazdówkach, ale jeśli dopiero się uczycie lub Wasze dzieci niedawno wsiadły na narty – Stacja Magura (1400 m z różnicą poziomów 260 m) zapewni dobrą zabawę. Wyżyją się za to fani biegówek i back country, tras jest całkiem sporo, ale jest też gdzie zapuścić się poza szlakiem.

Na tle malowniczych pagórków zobaczycie urokliwe cerkwie i pięknie zachowane chyże. W tych ostatnich możecie nawet zamieszkać, np. w okolicy wspomnianej Magury Małostowskiej, w Bartnem, koło 20 km od Gorlic, w Wisłoku Wielkim, Wołowcu, Skwirtnem i wielu innych.

Na wycieczkę oprócz trekkingu w górach polecamy uzdrowiska z mineralną wodą – kameralne, ciche, schowane na uboczu pośród gór z wodą o zdrowotnych właściwościach.


BIESZCZADY: kulig zbójnicki i gwiazdy

Z roku na rok w Bieszczadach turystów przybywa, ale dotyczy to głównie sezonu letniego i jesiennego. Zimą wciąż można poczuć dzikość tych najbardziej zalesionych gór w Polsce.

Bieszczady to jedno z ostatnich miejsc na kontynencie, gdzie zobaczycie prawdziwie ciemne niebo, wolne od sztucznego światła cywilizacji. Wyobraźcie sobie taki sylwester w górach: z lampką szampana czy rozgrzewającej herbaty stoicie na szczycie, tuż pod dachem z milionów gwiazd. Robi wrażenie, prawda? Dodajcie do tego zbójnicki kulig z pochodniami, podczas którego przeżyjecie napad niczym XVII-wieczna szlachta (wycieczki-bieszczady.pl), a zapewniamy – to będzie najlepszy sylwester w życiu.
 

Co jeszcze robić w Bieszczadach? Chodzić i jeździć po górach.

 

Beskid Śląski: na nartach po folklor 

Jaworzynka, Istebna i Koniaków to urocze wsie, doskonałe na zimowy aktywny wypoczynek połączony z poznawaniem lokalnego folkloru. Na przełęczy Kubalonka znajdziecie m.in. polecane trasy do narciarstwa biegowego. Z kolei dwie góry przy Istebnej to dobrze utrzymane ośrodki narciarskie – Złoty Groń (710 m.n.p.m.) i Zagroń (684 m. n.p. m.). Warto też wspomnieć, że przez specyficzny mikroklimat śnieg leży tu od listopada do kwietnia – na śnieżne atrakcje nie będziecie więc narzekać.

To też wspaniałe miejsce do poznawania lokalnej tradycji i folkloru np. w drewnianej, krytej gontem Chacie Kawoluka, gdzie zobaczycie tradycyjne wnętrza i archaiczne sprzęty codziennego użytku. Usłyszycie też liczne, barwne opowieści i dźwięki pasterskich instrumentów. Możecie nawet wziąć udział w warsztatach ubijania masła, plecenia ozdób ze słomy czy heklowania. Tego ostatniego najwięcej zobaczycie oczywiście w Koniakowie, gdzie na własne oczy przekonacie się jak sprawne dłonie mogą uczynić z koronek prawdziwą sztukę. 

Aha, i tłumów tu też raczej nie spotkacie.

  • WIĘCEJ ATRAKCJI: Trójwieś: narty i rzemiosło w Beskidzie Śląskim 
  • NOCLEGI: Na Połomiu (www.bielesz.pl) w cichej części Istebnej, na skraju świerkowego lasu.
    Gościnny Na Rozsceściu (www.narozcesciu.pl) po ostatniej przebudowie zyskał przeszkloną werandę z niesamowitym widokiem na panoramę Istebnej oraz mini spa z dwiema saunami, jaccuzzi i salonem masażu. 


 


 

reklama

Zostań z nami

Bądź na bieżąco