• W hotelu
  • Pensjonaty
  • W hotelu
  • W podróży

Z wizytą w łemkowskiej chyży, czyli noclegi w Beskidzie Niskim

autor: Agnieszka Rodowicz | 21 maja 2018

Za urządzonymi z pomysłem, prowadzonymi z sercem pensjonatami w Beskidzie Niskim kryją się ich właściciele. Jedni stąd pochodzą, inni przyjechali z daleka i na zabój zakochali się w tym zakątku Polski. Zostali.

Z czasem otworzyli swoje domy dla gości. Wizyty w tutejszych gospodarstwach agroturystycznych, domach zdrojowych, chyżach są jak odwiedziny u dawno niewidzianych przyjaciół.


1/5 Wysowa-Zdrój: Stary Dom Zdrojowy

Uzdrowisko Wysowa Zdrój przed II wojną światową porównywana była z włoskim Merano. Potem podupadła. Do zapomnianej i zaniedbanej wsi przyjechała na początku lat 90. Barbara, nauczycielka z podkrakowskiej miejscowości. Na wakacje z trójką swoich dzieci. Pierwszego dnia było bardzo zimno i lało tak, że nic nie było widać. Barbara była przerażona perspektywą spędzeniu tu urlopu. Ale szybko okazało się, że w Wysowej ludzie są bardzo ciepli, a i pogoda bywa słoneczna. Przez kilkanaście lat całą rodziną przyjeżdżali potem do Wysowej Zdrój przynajmniej raz w roku. Za którymś razem zaprzyjaźnieni gospodarze dali im znać, że stojący w parku zdrojowym zabytkowy budynek jest na sprzedaż.

Miejscowi mówili o nim „łazienki” ponieważ prawdopodobnie były tu pokoje kąpielowe. Ale dokładnej historii budynku nikt już nie pamiętał. Barbara była za to pewna, że nie będzie dłużej czekać. Bo już od dawna marzyła o wyprowadzce z Krakowa i prowadzeniu restauracji. Wraz z mężem kupili zabytkowy budynek łączący tradycyjne górskie budownictwo z rejonu Beskidu Niskiego z ideą dworu szlacheckiego.

Na piętrze urządzili pokoje gościnne, na parterze restaurację. Ich córka Katarzyna, która w tym czasie studiowała w Krakowie dziennikarstwo, w wolnych chwilach przyjeżdżała pomagać rodzicom. Tak spodobało jej się w Wysowej, że zamiast do Londynu przeprowadziła się w Beskid Niski. I zajęła się urządzaniem pokoi i wyszukiwaniem przepisów na lokalne potrawy. Pokoje w stuletnim Domu Zdrojowym, położonym w starodrzewiu parku zdrojowego nie są duże, ale tak pomyślane, by goście czuli się w nich komfortowo. Mają kwiatowe nazwy, drewniane meble i każdy jest w innym kolorze. Poza tym Katarzyna założyła ze znajomymi Towarzystwo z Beskidu Niskiego. Wspólnie urządzają warsztaty, koncerty, dzikie stoły… wysowa.com.pl


2/5 Krzywa: Chyża Hani

Większość Łemków została z terenów Bieszczad i Beskidu Niskiego wysiedlona podczas akcji Wisła. Rodzina Anny pochodząca z Wisłoka Wielkiego została. Dziś Anna mieszka w Krzywej i kończy urządzać swój pensjonat Chyża Hani. Zbudowany został na podstawie planów oryginalnej łemkowskiej chałupy.

nowica 21

Pokoje dla gości mają łazienki, a Anna gotuje dania kuchni kresowej, żydowskiej i łemkowskiej, które zbierała od lokalnych gospodyń. Na przykład gołąbki w liściach kiszonej kapusty z farszem z tartych surowych ziemniaków. Poza tym na stole zawsze są domowe przetwory z owoców, warzyw i grzybów, miejscowe sery i miody oraz chleb.

Poza tym, że Anna przyjmuje turystów dzierga też krywulki – tradycyjne, łemkowskie ozdoby z koralików. Można je u niej kupić, zamówić albo zapisać się na warsztaty tworzenia tej misternej biżuterii. chyzahani24.pl


3/5 Nowica: Nowica21

Do położonej w głębokiej dolinie Nowicy Leszek trafił z Warszawy jakieś 25 lat temu, kiedy Beskidy były jeszcze zupełnie dzikimi, nieprzejezdnymi górami. Drogi były bite, pełne dziur, wybojów. Leszek i jego żona Alina kupili łemkowską chyżę z 1914 r., do której przez lata przyjeżdżali z dziećmi. Kiedy dorosły – Leszek z Aliną przeprowadzili się do Nowicy na stałe. Kupili jeszcze fragmenty drugiej chyży, którą ludzie zaczęli palić w piecu. Przywieźli do Nowicy, złożyli, wyremontowali, urządzili. Oba domy położone są na dużym terenie nad potokiem w bezpośrednim sąsiedztwie nowickich łąk.

Wiele mebli Leszek zrobił sam. Inne wyszukiwali z Aliną na targach staroci. We wnętrzach są też piękne tkaniny, obrazy, dywany. Do wynajęcia jest cały dom albo pokoje. Gospodarze na życzenie gotują.

A ponieważ w Nowicy nie tylko nie ma żadnego baru, ale nawet sklepu spożywczego, zdecydowanie polecam opcję noclegu z całodziennym wyżywieniem. Tym bardziej, że gospodarze są bardzo elastycznim jeśli chodzi o godziny podawania posiłkówm a gotują znakomicie: dania jarskie, mięsne, rybne, wegetariańskie. Zależy, co im w duszy gra. Jedzenie podawane jest przy wspólnym stole, przy którym jedzą też gospodarze. nowica21.pl


4/5 Wisłok Wielki: Chata nad Wisłokiem

Pewnego dnia Monika wraz ze znajomymi wybrała się w Beskid Niski. Zatrzymali się w Wisłoku Wielkim, w oryginalnej chyży łemkowskiej należącej do Piotra. I już została. Dzisiaj wspólnie prowadzą pensjonat w przepięknie wyremontowanym i urządzonym w eklektycznym stylu starym domu nad brzegiem rzeki Wisłok.

fot. Igor Dziedzicki
fot. Igor Dziedzicki
fot. Igor Dziedzicki

Do wynajęcia są trzy pokoje różnej wielkości, każdy inaczej urządzony. Właściciele robią sery krowie (żółte, białe, korycińskie, parmezany), robią też swoje makarony, wędliny, mają miód z własnej pasieki. Właśnie zaczęli budowę dodatkowego, drewnianego domku dla gości, na ganku którego chcą organizować koncerty, spektakle oraz letnie kino.

Prowadzą dom otwarty, ciągle ktoś do nich wpada. Monika i Piotr dwukrotnie urządzili targowisko z lokalnym rękodziełem, planują kolejne a także warsztaty krywulkowe. chatanadwislokiem.pl


5/5 Ropki: Swystowy Sad

Ropki to piękna wieś leżąca kilka kilometrów od Wysowej Zdroju, w zielonej dolinie u stóp Ostrego Wierchu i Białej Skały. Otoczona jest bukowymi lasami, gwarantuje tym samym wyjątkową ciszę i spokój. Swystowy Sad, gospodarstwo agroturystyczne Grażyny i Michała to dwa stare drewniane łemkowskie domy w równie starym sadzie. Jeden z budynków to pożydowska chata przeniesiona z pobliskiej Ropy, drugi to tradycyjny łemkowski dom, który przywędrował z innej wsi. Oba pieczołowicie zrekonstruowane wyglądają jakby stały w sadzie od zawsze.

Wnętrza urządzone są w starym stylu: drewniane i metalowe łóżka, meble z targów staroci, kolorowe chodniki na podłogach z szerokich desek. Gospodarze oferują wegetariańskie jedzenie gotowane na kuchni opalanej drewnem. Sery kozie, krowie lub owcze z okolicznych gospodarstw, własne dżemy, miód z pobliskiej pasieki.

Na obiad czy kolację pierogi, tarty warzywne, kotlety z kasz, zupy, słodkich wypieki. Specjalnością pani domu – Łemkini jest żur na owsianym zakwasie z czosnkiem i cebulą, który Grażyna pamięta z dzieciństwa. Znakomite jedzenie i cudowne nicnierobienie to najlepsze co może się wam tu przydarzyć. ropki.com.pl

Mapa

Zostań z nami

Bądź na bieżąco