• W podróży
  • Polska

5 powodów, dla których pokochasz Beskid Niski

autor: Agnieszka Rodowicz | 14 maja 2018

Można tu wędrować przez dzikie ostępy, podziwiać przepiękne drewniane cerkwie i chaty oraz regenerować siły w kameralnych uzdrowiskach. Beskid Niski to wciąż jeden z najmniej tkniętych turystyką zakątków naszego kraju. A jest wyjątkowo piękny.


1/5: Beskid Niski to najdziksze z Polskich gór

Przez lata kompletnie zapomniany Beskid Niski to dziś najdziksze góry w Polsce. Przegoniły w rankingu nawet kultowe Bieszczady. Tam w sezonie na szlakach kolejki, tu – całymi dniami można nikogo nie spotkać. I nie tylko dlatego, że to niezbyt wysokie góry. To akurat fakt. Najwyższy szczyt leżący na terenie Polski to Lackowa (997 m n.p.m.). A najwyższy w ogóle i jedyny przekraczający 1000 m to słowacki Busov (1002 m n.p.m.). Ale po pierwsze Beskid Niski to najdłuższe pasmo górskie w Polsce (ok. 160 km) i najrozleglejszy fragment całych Karpat, których jest częścią. A po drugie szczyty może nie są wysokie, ale bywają strome i wejście na nie przyprawia o drżenie łydek i przyspieszony oddech.

Beskidy zawdzięczają swoją dzikość właśnie owej mało oszałamiającej wysokości, ale też historii. Z wysokością związany jest fakt, że to góry w zasadzie w całości porośnięte roślinnością. U podnóża gęstą jak tropikalna dżungla, choć rosną w niej głównie dęby, graby, olsze i zarośla wikliny. Piętro wyżej wznoszą się buki, jodły i sosny. Dlatego miejsc, z których rozciągałby się widok na okolicę jest mało.

Za to las chroni przed palącym słońcem i pozwala na spotkanie z żyjącymi tu sarnami, jeleniami, dzikami, zającami, ale też niedźwiedziami, rysiami, żbikami i wilkami. O kunach czy lisach nie wspominając. Do tego koło 140 gatunków ptaków w tym orzeł przedni, myszołów, puchacz, puszczyk uralski i głuszec. Są też traszki, salamandry, żmije... Wędrówka przez Beskid Niski to też pola poziomek, zarośla dzikich malin i jeżyn, strumienie, w których można się ochłodzić. I odkrywanie uroczych wiosek położonych w przepięknych dolinach. Są nawet tacy, dla których Beskid Niski to przede wszystkim doliny. Wiosną i latem pięknie ukwiecone. Prowadzą przez nie szlaki piesze, rowerowe i konne.

Przez Beskid Niski
prowadzi najdłuższy górski szlak konny, liczący
w sumie 600 km.

Bo Beskid Niski to też świetne miejsce na wędrówkę w siodle, szczególnie na niewysokim grzbiecie lokalnej odmiany koni zwanych hucułami. Są nieduże, za to silne, wytrzymałe i świetnie radzą sobie na wertepach. Najbardziej znane są te ze Stadniny Koni Huculskich w Regietowie (www.huculy.com.pl) czy Stadniny Stary Łupków (www.starylupkow.pl) na pograniczu Beskidu Niskiego i Bieszczadów. Przez Beskid Niski przebiega też Transbeskidzki Szlak Konny – najdłuższy w polskich górach szlak turystyki jeździeckiej, liczący w sumie 600 km.


2/5 Historia wciąż żywa: są drewniane chyże i gonty

Beskid Niski był dawniej krainą gęsto zaludnioną. W ramach Akcji Wisła w 1947 r. przesiedleni z niego zostali niemal wszyscy Łemkowie, lokalna grupa etniczna. Beskid Niski nie został jednak tak spustoszony jak Bieszczady, które po wysiedleniach na wiele lat zostały zamknięte. Drewniane chałupy się rozpadły, zniknęły całe wsie, cmentarze. W Beskidzie Niskim część drewnianych chyży, tradycyjnych chat Łemków przetrwała. Bo też i część Łemków po 1956 r. wróciła. Ich niskie, ale długie (ok. 25 m) domy budowane były z półbelek, miały wysokie, dwuspadowe dachy, kryte początkowo słomą potem też drewnianym gontem. Pięknie zachowane chyże można obejrzeć, a nawet w nich zamieszkać we wsiach leżących w części Beskidu Niskiego zwanej Magurą Małastowską (Nowica, Hańczowa, Ropki), w Bartnem, koło 20 km od Gorlic, w Wisłoku Wielkim, Wołowcu, Skwirtnem i wielu innych. Tajemnice łemkowskich chyży a także innych elementów kultury materialnej Łemków możecie poznać w skansenie w Zyndranowej (zyndranowa.org). Są tu budynki (chyża, kuźnia, kaplica, wiatrak, chlewik), stare meble, przedmioty domowego i gospodarczego użytku i wiele innych pamiątek.

Tradycyjne łemkowe chyże w Beskidzie Niskim

3/5 Urocze cerkwie w malowniczych wsiach 

Beskid Niski to też, a może przede wszystkim, cerkwie. Choć wiele z nich już nie istnieje, te które przetrwały zawieruchy wojenne i wysiedlenia są charakterystycznym elementem tutejszego krajobrazu. Ich drewniane ściany, baniaste kopuły i tajemniczy wystrój wnętrza z bogato zdobionymi ikonostasami robią ogromne wrażenie. Większość jest drewniana, niektóre murowane a jedna (w Chyrowej) drewniano-murowana.

Od góry: cerkwie w miejscowościach Świątkowa Mała, Gładyszów, Kwiatoń

Wiele z nich zostało po II wojnie światowej przejętych przez kościół rzymskokatolicki i służą wiernym tego obrządku, ale są też i takie, w których odbywają się także nabożeństwa greckokatolickie. Część cerkwi jest też prawosławna. Prawdziwym cerkiewnym zagłębiem jest powiat gorlicki, w którym znajduje się blisko 40 świątyń, z czego większość jest drewniana. Kwiatoń, Bodaki, Rozdziele, Bartne i Gładyszów mają po dwie cerkwie. Cerkwie z Kwiatoni, Brumarów i Owczarów znalazły się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Warto je zwiedzać korzystając z pomocy Szlaku Architektury Drewnianej (www.drewniana.malopolska.pl) poprowadzonego przez województwa Małopolskie i Podkarpackie.


4/5 Krzyże, kapliczki, cmentarze: to warto zwiedzać w Beskidzie Niskim

Nieodłącznym elementem Łemkowszczyzny są także kamienne, najczęściej trójramienne krzyże. Niektóre bardzo dużych rozmiarów (jak na przykład te w nieistniejącej już wsi Świerzowa Ruska), inne malutkie a wszystkie bardzo malownicze. Najciekawsze są krzyże wykonane z piaskowca przez miejscowych kamieniarzy z Bartnego, Bodaków czy z Nieznajowej. Niektóre są charakterystyczne ze względu na detale architektoniczne jak dębowe liście czy trójkątne ząbki.

Oprócz kamiennych, trójramiennych krzyży, typowe dla Beskidu Niskiego są mniejsze
i większe kapliczki.

Typowe dla Beskidu Niskiego są też mniejsze i większe (tzw. domkowe) kapliczki. A także cmentarze z I wojny światowej. Tutaj bowiem rozegrało się jedno z najważniejszych wydarzeń, czyli Bitwa Gorlicka, podczas której nastąpiło przełamanie frontu przez państwa centralne. Została okupiona ogromnymi stratami po obu stronach. Setki tysięcy żołnierzy połączonych armii niemieckiej i austro-węgierskiej oraz carskiej leżą w kilkudziesięciu nekropoliach. Największą z nich i najbardziej reprezentacyjną jest cmentarz w Gorlicach zaprojektowany przez austriackiego inżyniera Hansa Mayera. Większość pozostałych zlokalizowano na wzniesieniach, z których rozciągają się widoki na Beskid Niski i na miejsca walk w maju 1915 r Najciekawsze znajdują się na wzgórzach nad Sękową, w Bieczu, Stróżówce czy na Przełęczy Małastowskiej.


5/5 Zdrowie w wodzie i powietrzu

Beskid Niski to także mało znane, ale ważne uzdrowiska. Iwonicz Zdrój jest jednym z najstarszych w naszym kraju (uzdrowisko-iwonicz.com.pl). Wzmiankował je w 1578 r. w swojej książce „Cieplice” Wojciech Oczka, nadworny lekarz Stefana Batorego. Do dziś dobrze zachował się układ przestrzenny i wiele zabytkowych drewnianych budynków. Ich architektura jest syntezą stylu szwajcarskiego z poźnoklasycystycznym nurtem architektury polskiej i elementami secesji a także różnych form budownictwa ludowego. Znakomicie wpływa na zdrowie także klimat położonego w górach i otoczonego lasami Iwonicza.

Iwonicz Zdrój

Z kolei Rymanów Zdrój ze względu na położenie pomiędzy Beskidem Niskim a Pogórzem Karpackim zalicza się do klimatycznej krainy zaciszy górskich (uzdrowisko-rymanow.com.pl) . Jego klimat jest łagodny, a wilgotne powietrze nasycone ozonem, jodem i solą ma cechy zarazem górskiego jak i morskiego. Początek rymanowskiego zdroju związany był z rodziną Potockich, którzy w drugiej połowie XIX w. stali się właścicielami tutejszych dóbr. Podczas spaceru odkryli obfite źródła mineralne i zaraz po tym zaczęli urządzanie zdroju. W zachodniej części Beskidu Niskiego leży Wysowa Zdrój (uzdrowisko-wysowa.pl). Położona jest w szerokiej dolinie rzeki Ropy, na wysokości 500-550 m n.p.m. Uzdrowisko osłonięte górskimi grzbietami o stromych zboczach, leży na uboczu zapewniając ciszę i spokój. Przetrwało w nim kilka zabytkowych budowli, ma też zadbany park, działa tu zakład przyrodoleczniczy i rozlewnia wody „Wysowianka".

Z kolei Wapienne to najmniejsza miejscowość zdrojowa w Polsce (wapienne.pl), która status uzdrowiska ma dopiero od 1986 r. Pochodzące z tutejszych źródeł słabo zmineralizowane wody siarczkowe używane są do kąpieli. Używa się też wysokiej jakości borowiny z miejscowego torfowiska. A kiedy już wypoczniecie i zregenerujecie siły wróćcie na szlaki. Bo Beskidu Niskiego nigdy za dużo.

fot. Shutterstock

Zostań z nami

Bądź na bieżąco