werandcountry.pl weranda.pl
reklama
  • W podróży
  • Polska

Weekend w Polsce – na szlaku Babiej Góry

autor: Magda Wójcik
  • Beskid Żywiecki

Diablak, jak nazywa się przykryty kupą głazów wierzchołek, to jeden z najciekawszych punktów widokowych w Polsce. Przy słonecznej pogodzie można stąd oglądać imponującą panoramę Tatr, a z dobrą mapą w ręku rozpoznać wsie leżące u ich podnóży.

TRASA:KROWIARKI – SOKOLICA – BABIA GÓRA – PRZEŁĘCZ BRONA
– MARKOWE SZCZAWINY – KROWIARKI

DŁUGOŚĆ: 13,7 KM CZAS: OK. 5 GODZ. 30 MIN

Z przeciwnej strony z kolei widać większość wierzchołków Beskidu Żywieckiego, a horyzont sięga okolic Żywca. Już sam przejazd przez Zawoję pod Babią Górą jest imponujący – masywna północna ściana góruje nad wsią (jedną z najdłuższych w Polsce), przez którą wije się droga. Samochodem możemy dotrzeć na Przełęcz Krowiarki położoną 1009 m n.p.m. Tam zostawiamy auto i czerwonym szlakiem, pnącym się łagodnie po grzbiecie masywu, wchodzimy na szczyt – najmniej wprawnemu piechurowi nie zajmie to więcej niż trzy godziny.

Przyjemność z wędrówki jest ogromna, bo gdy po 45 minutach od startu wyjdziemy ponad las, będziemy mogli cieszyć się widokami. Diablak jest ich kulminacją. Dla dzieci ta wyprawa to doskonała lekcja geografii – przejdą przez wszystkie warstwy roślinności: las, kosodrzewinę, hale, aż na kamienisty szczyt. Jak w Alpach. Do najbardziej romantycznych przygód zalicza się wejście na Babią Górę w nocy, by z jej wierzchołka obserwować wschód słońca. Na taką wycieczkę należy się dobrze przygotować, ale widok promieni wkradających się o świcie do poszczególnych dolinek jest naprawdę zachwycający.

Ze szczytu zejść można, wracając po śladach, albo idąc dalej wzdłuż grzbietu na przełęcz Brona (1408 m n.p.m.), a z niej do schroniska na Markowych Szczawinach. Dwa wieki temu szlak przemierzali zbójnicy z dzisiejszej Zawoi wracający z rabunku w bogatszych wsiach orawskich (dziś po stronie słowackiej).

Przebudowane schronisko może być świetną bazą noclegową. A od pozostawionego na Krowiarkach samochodu dzieli je ok. 1,5 godz. marszu po płaskiej, leśnej drodze. Przełęcz nazywana jest Krowiarki, bowiem w tej części gór zajmowano się dawniej wypasem krów. Na przełęcz, gdzie zaparkowaliśmy auto, wolarze spędzali zwierzęta po wypasie na noc, a tam czekały już „krowiarki” – kobiety, które przychodziły do pomocy przy dojeniu.

fot. Shutterstock.com

GDZIE SPAĆ:
Spora baza noclegowa jest w Zawoi, a szereg gospodarstw agroturystycznych w Zubrzycy – po orawskiej stronie Babiej Góry.

GDZIE JEŚĆ:
Karczma Tabakowy Chodnik, Zawoja-Widły: Szczyci się grillowanym pstrągiem i pierogami. www.tabakowychodnik.pl.
Restauracja Czarda, Zawoja: Serwuje naturalną w tym miejscu (ze względów historycznych) kuchnię węgierską. www.czarda.zawoja.com.
Sklep Zdrowo i Naturalnie, Zawoja: Ma w ofercie świeżego pstrąga; zapytajcie też o kawior z tej ryby i wątróbki w occie. Na miejscu można kupić oscypki, bundz i wiele innych lokalnych produktów, np. orzeźwiającą miodoladę.

fot. BEW, East News
fot. BEW, East News
fot. BEW, East News

CO ODWIEDZIĆ:
Orawski Park Etnograficzny – jest żywą ścieżką kulturalno-historyczną, a jego sercem – Dwór Moniaków. Jego budynki można rozpoznać w filmie „Ogniem i mieczem” – wewnętrzna część gospodarstwa zagrała rynek ukraińskiego miasteczka Czerkasy, www.orawa.eu.
Wypasiona Dolina, Zubrzyca Górna – Dla dzieci park linowy, a dla dorosłych kąpiele borowinowe. Na miejscu jest też bacówka, przed którą spaceruje kilka pokazowych owiec.  www.wypasionadolina.pl.
 

reklama

Lokalizacja

reklama
reklama

Zostań z nami

Bądź na bieżąco