reklama
  • W podróży
  • Polska
  • Polska

Weekend w Polsce – na szlaku w Pieninach

autor: Weranda Weekend
  • Karpaty

Już od XVIII w. ściągają tu  turyści zauroczeni krajobrazami, majestatem skalnego wąwozu, którego dnem wije się Dunajec i bogatą roślinnością.
 
TRASA: Krościenko n. Dunajcem – Bańków Gronik – Chwała Bogu (Przeł. Szopka) – Trzy Korony – Kosarzyska – Zamkowa Góra – Bańków Gronik – Białe Skały – Czerteż – Czertezik – Przełęcz Sosnów – Sokolica – Krościenko n. Dunajcem
 DŁUGOŚĆ: 13 km CZAS: ok. 6 godz.
 

Wielu turystów rozkłada wejście na Trzy Korony i  Sokolicę – najbardziej wybitne polskie szczyty pienińskie – na dwie osobne wycieczki. My jednak zrobimy to tego samego dnia, by następnego odpocząć podziwiając Pieniny z drugiej strony, z dna Dunajca, po którym spływają flisacy swoimi czółnami. Startujemy z ryneczku w Krościenku. Miejscowość istnieje przynajmniej od 1250 r. i – jeśli wierzyć kronikarzowi Długoszowi – niemal przez całą swoją historię było miasteczkiem granicznym. A to wiązało się z handlem, z przemytem i wojnami.

Kierujemy się szlakiem żółtym w stronę Nowego Targu, przez pierwsze kilka minut idziemy zresztą drogą wojewódzką prowadzącą w tym kierunku. Niedługo szlak skręca w brukowaną uliczkę, która po kilkudziesięciu metrach staje się gruntówką. Tam wkraczamy w granice Pienińskiego Parku Narodowego. Przez około półtorej godziny będziemy się wspinać na przełęcz Szopka vel Chwała Bogu (780 m n.p.m.). Już po kwadransie wyjdziemy ponad las, który będzie teraz przecinany halami. Dzięki temu w wielu miejscach zatrzymujemy się, by popodziwiać okolicę.

Na przełęczy Chwała Bogu (tak, tak, to od „chwała Bogu, wreszcie koniec wspinaczki”) warto na chwilę usiąść i odpocząć. Są drewniane ławki, stoły. W pogodne dni roztacza się stąd panorama Tatr – przedsmak widoków czekających na Trzech Koronach. Ścieżka na platformę widokową na Trzech Koronach prowadzi po metalowych kratownicach, wzdłuż których znajdują się barierki – niektórzy mogą poczuć lęk przestrzeni. Z najwyższej turni Okrąglicy, pod którą opada 500-metrowe urwisko, roztacza się naprawdę spektakularna panorama. Dookoła naszej głowy widać przełom Dunajca, pełną panoramę Tatr, pobliskie góry Pienin, Gorce, Babią Górę. Po nasyceniu oczu schodzimy pod bramki, ale nie wracamy na przełęcz Chwała Bogu, lecz kierujemy się niebieskim szlakiem na Zamkową Górę. Nim tam dojdziemy miniemy małą kapliczkę św. Kingi, a za nią grotę. Na sam szczyt Zamkowej Góry wejść się nie da. Kiedyś prowadziły tam schody wykute przez pustelnika, mieszkającego pod szczytem przed I wojną światową.

fot. Shutterstock.com

W zamian mamy jednak małą platformę widokową, z której widać ruiny zamku, lub raczej warowni. Zbudowana została na zlecenie Bolesława Wstydliwego po najeździe Tatarów w 1241 r. i była darem dla pochodzącej z Węgier jego żony Kingi. Do warowni Kinga, wraz zakonnicami z Krościenka, miała uciekać przed Tatarami. Czy to legenda, czy prawdziwa opowieść orzec dziś trudno. Spod Zamkowej Góry idziemy wciąż szlakiem niebieskim, aż do rozwidlenia w pobliżu Bajków Gronia. Stąd żółtym szlakiem można byłoby wrócić do Krościenka, my jednak trzymamy się dalej niebieskich oznaczeń. Ścieżka poprowadzi tzw. Sokolą Percią, grzbietem górskim ciekawszym niż trasa prowadząca z Krościenka na Trzy Korony – m.in. dlatego nie warto odkładać tego szczytu na inny dzień. Sokola Perć wiedzie przez Białe Skały, Ociemny Wierch, Czerteż i Czertezik, aż na Sokolicę.

Po prawej stronie zbocze urywa się ostro, ale w najbardziej eksponowanych miejscach szlak jest ubezpieczony przez barierki. Z wielu miejsc można rzucić okiem na Dunajec wciśnięty między strome pienińskie ściany, a także na Tatry. Na szczycie Sokolicy jeden z najbardziej charakterystycznych widoków: sosna karłowata. Jej zarys na tle przełomu Dunajca to chyba najczęstszy widok prezentowany w wydawnictwach związanych z Pieninami. Ze szczytu możemy wybrać zielony szlak i wrócić do Krościenka, bądź niebieskim szlakiem w prawo, skierować się na Szczawnicę. Tam czeka nas 45-minutowe zejście przez las. To już koniec spektakularnych widoków.

Niebieski szlak zaś doprowadzi nas do punktu przeprawy. Tu w sezonie czeka flisak, który za niewielką opłatą przewozi turystów na drugi brzeg rzeki. Po przeciwnej stronie ciągnie się wzdłuż Dunajca deptak, tzw. Droga Pienińska. Kierując się deptakiem w kierunku Szczawnicy, dotrzemy po około 15 minutach spaceru do parkingu i przystanku prywatnych busów.
 

Po prawej stronie zbocze urywa się ostro, ale w najbardziej eksponowanych miejscach szlak jest ubezpieczony przez barierki. Z wielu miejsc można rzucić okiem na Dunajec wciśnięty między strome pienińskie ściany, a także na Tatry. Na szczycie Sokolicy jeden z najbardziej charakterystycznych widoków: sosna karłowata. Jej zarys na tle przełomu Dunajca to chyba najczęstszy widok prezentowany w wydawnictwach związanych z Pieninami. Ze szczytu możemy wybrać zielony szlak i wrócić do Krościenka, bądź niebieskim szlakiem w prawo, skierować się na Szczawnicę. Tam czeka nas 45-minutowe zejście przez las. To już koniec spektakularnych widoków.

Niebieski szlak zaś doprowadzi nas do punktu przeprawy. Tu w sezonie czeka flisak, który za niewielką opłatą przewozi turystów na drugi brzeg rzeki. Po przeciwnej stronie ciągnie się wzdłuż Dunajca deptak, tzw. Droga Pienińska. Kierując się deptakiem w kierunku Szczawnicy, dotrzemy po około 15 minutach spaceru do parkingu i przystanku prywatnych busów.

fot. Shutterstock.com

GDZIE SPAĆ
Bez problemu znajdziecie nocleg w Krościenku lub Szczawnicy. Możecie też rozważyć nocleg odrobinę dalej, w Bukowinie Tatrzańskiej (około 50 km od Szczawnicy), gdzie znajdują się źródła wód termalnych: www.bukovina.pl. W Hotelu Bukovina spróbujcie przysmaków przygotowanych przez tutejszego szefa kuchni Sylwestra Lisa. W Szczawnicy swoje kroki skierujcie do restauracji w Willi Marta. Specjalnością tu są lody domowej produkcji.

GDZIE ZJEŚĆ

  • Pod Siekierkami, Szczawnica: Domowe, polskie i bardzo smaczne obiady podawane w zatłoczonej w sezonie stołówce.
  • Karczma U Walusia, Krościenko: Warto spróbować tu żurku i placków po hajducku.
  • Hotel Kinga, Czorsztyn: Polsko-hinduskie menu to dość oryginalne zestawienie, ale sprawdza się i dobrze smakuje.

CO ZOBACZYĆ:

  • Spływ Dunajcem: obowiązkowy punkt wycieczki w Pieniny: www.flisacy.com.pl.
  • Droga Pienińska: dziewięciokilometrowa trasa rozpoczyna się w Szczawnicy przy Przystani Wodnej i prowadzi do Czerwonego Klasztoru – jest doskonała na długi spacer.
  • Hala Majerz (od maja do października): to jedna z najsłynniejszych polskich bacówek. Popijając zyntycę można zobaczyć medytacyjne wręcz „pucenie” oscypka.
  • Zamki w Niedzicy i Czorsztynie: warto je odwiedzić ze względu na roztaczające się z nich widoki, a potem popływać na sztucznie utworzonym pod koniec ubiegłego wieku Jeziorze Czorsztyńskim.

POLECANE ADRESY:
www.pieninypn.pl - Pieniński Park Narodowy
www.szczawnica.pl
www.pieniny.net.pl
 

reklama

Lokalizacja

reklama

Zostań z nami

Bądź na bieżąco