reklama
  • W podróży
  • W podróży

Nie tylko parki narodowe! Sprawdź, gdzie w Polsce warto zażywać leśnych kąpieli!

autor: Kasia Kazimierowska

Czujesz chroniczne zmęczenie i spadek nastroju, a na myśl o kolejnym dniu w biurze robi ci się niedobrze? Według naukowców przyczyną jest psychoterratica, czyli trauma związana z tęsknotą za naturą. Miejsca, w których możesz ją leczyć, to nie tylko parki narodowe. Zobacz, gdzie wybrać się na wakacje w Polsce, choćby krótkie.

 

Czym są leśne kąpiele i jak ich zażywać?

Zjawisko nie jest nowe, ale dopiero teraz dociera na zachód. Już wcześniej dostrzeżono je w Japonii, gdzie od lat 80. XX wieku lekarze przepisują umęczonym i wypalonym zawodowo mieszczuchom obowiązkowe spacery po lesie. Powstały nawet specjalne ścieżki terapeutyczne, po których można spacerować godzinami, chłonąc kontakt z przyrodą. Podobne programy „kąpieli leśnych” działają m.in. w Kanadzie, Finlandii i Wielkiej Brytanii.

Co zrobić, żeby zażyć leśnej kąpieli? Założyć wygodne obuwie i wybrać się na spacer do pobliskiego parku, lasu, pojechać nad rzekę, jezioro czy pójść ścieżką w góry. Albo tam zamieszkać, choć na chwilę. Oto zestawienie miejsc w całej Polsce, w których na pewno uda się nie tylko odpocząć, ale zregenerować się i nabrać sił przed powrotem do betonowego miasta.


1/10 Puszcza Karpacka: spacer wśród jodeł i buków

Pogórze Przemyskie wciąż jeszcze traktowane jest jako część Bieszczadów. Może dlatego, że to obszar o równie unikalnych walorach przyrodniczych. Od lat trwają starania o utworzenie tu Turnickiego Parku Narodowego, który zapobiegłby drenowaniu tutejszych zasobów leśnych. Póki nie ma parku, zgodnie z prawem nie trzeba trzymać się szlaków. Warto się więc tu zgubić, bo takich jodeł i buków jak pod Arłamowem czy Birczą gdzie indziej można szukać ze świecą.

kąpiele leśne puszcza karpacka
parki narodowe w polsce
parki narodowe puszcza karpacka
fot. Shutterstock


2/10 Ujście Wisły: rezerwaty Mewia Łacha i Ptasi Raj

Z punktu widzenia reszty Polski to właśnie tu zaczyna się Bałtyk. Królowa polskich rzek szerokim gardłem wchodzi do morza, zamieniając krajobraz w pożywkę dla oczu i ducha. Spacer wzdłuż ostatnich kilometrów szlaku żeglownego Wisły kończy się na plaży z rozległymi łachami, które upodobały sobie zarówno migrujące z południa na północ ptaki, jak i foki. To jedyne w Polsce miejsce ze stałą kolonią tych ssaków. Ujście Wisły oferuje przede wszystkim to, czego na co dzień mamy coraz mniej – komfort dalekiego patrzenia.

ujście wisły
wisła ujście do bałtyku
Ujście Wisły do Morza Bałtyckiego
foki nad Bałtykiem mewia łacha
lasy nad bałtykiem mewia łacha
fot. Shutterstock


3/10 Leśna kraina Bugu

Wciąż wylewająca na wiosnę rzeka to obszar, jakich w Europie już nie ma. Bug spaja trzy państwa i trzy polskie województwa. Kiedyś brama na Wschód, dziś raczej granica. Natura jednak nie ima się kresek, które człowiek narysował na mapie. Bużańskie rozlewiska są jednym z najlepszych miejsc do podglądania ptaków. Sama rzeka może być przygodą dla kajakarzy. W dolnym biegu pełno na niej meandrów, starorzeczy i bezludnych wysp.

rzeka bug
rezerwaty przyrody bug
bug polska część


4/10 Rodzinna wyprawa w Góry Izerskie

Porośnięte lasami Izery to góry pełne torfowisk. Choć kryją się w cieniu o wiele popularniejszych Karkonoszy, oferują widoki warte podziwiania. Są stosunkowo płaskie, niewymagające i przyjazne również dla najmłodszych. Zimą gwarantują prawdziwe odosobnienie. Z uwagi na specyficzną rzeźbę terenu, w tutejszych kotlinach temperatura spada tak nisko, że panują tu warunki godne miana polskiego bieguna zimna. Można się o tym przekonać, chociażby nocując w schronisku Orle.

Izery to porośnięte lasami góry pełne torfowisk.

torfowiska w parkach narodowych
fot. Shutterstock


5/10 4rest Camp: odpoczynek w jurcie

Na Kaszubach, nad jeziorem położonym 33 kilometry od Gdańska, można spędzić czas zupełnie inaczej. Zamiast na plaży – odpoczywać na pomoście, zamiast patrzeć na parawany – obserwować ptaki i drzewa, zamiast w pensjonacie czy hotelu – spać w jurcie (w pełni wyposażonej i to luksusowo). Na polanie przy lesie można skorzystać z sauny z widokiem na jezioro albo bani z gorącą wodą i podziwiać pasące się nieopodal stado owiec, a poza tym oddychać, ciesząc się pięknem przyrody.

 


6/10 Królewstwo ciszy nad Jeziorem Nidzkim

Niby Mazury, ale jednak trochę inne. Nidzkie leży na uboczu szlaku żeglownego i jest rezerwatem ciszy. Łajby nie mogą używać tu silników, a im dalej na południe, tym ich mniej. Strome, porośnięte sośniną zbocza oferują dziesiątki potencjalnych miejsc biwakowych, a meandrujące zatoki obiecują odosobnienie. Zwłaszcza przed i po sezonie.

gdzie na weekend jezioro nidzkie
jezioro nidzkie nocleg
fot. Shutterstock


7/10 Kampinoska baza pod Warszawą

W campingu Baza Baranówka przy Kampinosie (zaledwie 30 kilometrów od Warszawy) można połączyć dwie rzeczy – odpoczynek pod namiotem z bliskością przyrody. Do dyspozycji są bardzo proste namioty w stylu Indiany Jonesa (tylko piętrowe łóżka i proste półki, bo wszystko, co bogate, bujne i piękne jest na zewnątrz), a także las, jezioro, czysty piasek. Oprócz tego – żadnych bodźców, oprócz tych, których sami sobie dostarczymy. Na miejscu biwak, ognisko, świetlica i wyposażona kuchnia.


8/10 Las z latarnią morską

Bałtyk w sezonie kojarzy się z tłumami, ale jest taki odcinek wybrzeża, gdzie nawet w połowie lipca nie widzi się parawanów. W okolicach Lubiatowa nadmorski bór sosnowy szerokim oddziela plaże od wsi. Zmuszając do codziennej wędrówki, odsiewa znaczną część turystów. Pozostałym daje podwójny oddech – morze i las to zbawienna mieszanka. Latarnia morska Stilo daje niepowtarzalną okazję podziwiania tego unikatowego połączenia z ptasiej perspektywy.

las nad morzem latarnia stilo
latarnia stilo w Osetniku
plaża nad bałtykiem stilo
fot. Shutterstock


9/10 Mekka ornitologów nad wodą

To największy w Europie kompleks stawów hodowlanych, założony przez cystersów. Połowa polskich birdwatcherów właśnie stawia swoje pierwsze kroki w pasji ornitologicznej. Pejzaż jest tak odmienny od oglądanego na co dzień, że każdy mieszczuch poczuje się egzotycznie.

stawy milickie ornitologia
fot. Shutterstock

Stawy Milickie to ptasi raj i cud inżynierii krajobrazowej w jednym.


10/10 Camp Spa na Warmii

Tu odpoczniemy od miasta i miejskich stresów w wersji delux. Miejsce ukryte jest w samym środku lasu, niedaleko eleganckiego pensjonatu Glendoria, gdzie obowiązuje spokój i cisza. Przychodzimy właściwie już w szlafroku, by po spacerze przez łąkę wejść do jednego z drewnianych ażurowych domków. W nich odbywają się masaże, można wymoczyć się w balii z gorącą wodą, wygrzać się w saunie albo skorzystać z kąpieli ziołowej w wannie postawionej na tarasie. Wszystko to odbywa się w bliskim kontakcie z naturą, z widokiem na las, przy śpiewach ptaków i szumie drzew.

parki narodowe camp spa
fot. Rafał Lipski
reklama

Polecamy

reklama

Zostań z nami

Bądź na bieżąco