• W podróży
  • Europa

Hiszpania jesienią: city break w miastach Andaluzji

autor: Angelika Zdankiewicz | 16 listopada 2017

Odrobicie tu lekcje z tolerancji (mieszanka kultur) i prawdziwej radości życia (Andaluzyjczycy są bardzo tu i teraz). A do tego zjecie tonę pysznego hiszpańskiego jedzenia w towarzystwie wina,
a może nawet i śpiewu. Listopad to wciąż dobry czas na wypad do jednego z miast regionu,
20 stopni i słońce to w końcu idealne warunki do zwiedzania.


1/5 Malaga

Miasto kultury i sztuki 

Malaga z przeciętnego, portowego miasta zmieniła się w miejsce, gdzie tętni kulturalne życie. Stare miesza się tu z nowym – obok fenickich i rzymskich pozostałości, bogato zdobionych barokowych kościołów zobaczycie wspaniałą współczesną architekturę i sztukę.

Ostatnio najgorętszym adresem jest Centrum Pompidou w samym sercu spektakularnego portu, Muelle Uno. To pierwszy i jedyny na świecie oddział francuskiego muzeum poza granicami Francji. Ponad 80 obrazów i fotografii na kilku tysiącach metrów to dzieła m.in. Picassa, Rineke Dijkstra, Fridy Kahlo, Francisa Bacona, Maxa Ernsta.

W Maladze swój zagraniczny oddział otworzyło też Państwowe Muzeum Rosyjskie z Sankt Petersburga, które na wystawy tematyczne ściąga dzieła rosyjskich plastyków ze swojej niemal półmilionowej kolekcji. Jeśli znudzi wam się ta lekcja z historii odwiedźcie Centrum Sztuki Współczesnej CAC ze stałą kolekcją najlepszych artystów hiszpańskich, ale też nazwiskami ze sceny międzynarodowej jak Louise Bourgeois, Frank Stella i Tony Cragg.

Za budynkiem muzeum rozciąga się nieco zapomniana dzielnica Soho, przespacerujcie się nią, a zobaczycie niesamowite obrazy graffity na ścianach budynków. I na koniec – last but not least – muzeum Pabla Picassa, który urodził się w Maladze. Bywa, że kolejki do muzeum wymagają kilkugodzinnego czekania, więc albo wybierzcie się wcześnie rano, albo bądźcie cierpliwi. Jednego możecie być pewni – wasze wysiłki zostaną wynagrodzone.

  • CO ZJEŚĆ W MALADZE:
 Oczywiście szynkę i owoce morze, i najlepiej po godz. 22, tak jak Hiszpanie, np. w Bodega Bar El Pimpi.
  • CO JESZCZE ZOBACZYĆ: Widok na morze z twierdzy Alcazaba i ogród botaniczny La Concepción –  jeden z najpiękniejszych w Europie.


2/5 Kadyks

Mała Hawana

Nazywane tak, bo zagrało kubańską stolicę w jednym z filmów o Jamesie Bondzie w („Śmierć nadejdzie jutro”). Mówi się o nim też białe miasto, bo niemal wszystkie domy są tego koloru, co wspaniale kontrastuje z granatem otaczającej go wody.

Kadyks leży dosłownie na Oceanie Atlantyckim, od lądu oddzielają go dwa mosty – zabytkowy
i nowoczesny – już sam wjazd do miasta robi wrażenie. To wymarzone miejsce na długie spacery, podczas których warto zgubić się w gąszczu tysiąca uroczych uliczek. Prowadzą na kameralne ryneczki, place i oczywiście na wybrzeże. Bo Kadyks to prawdziwy raj dla plażowiczów (wciąż niesłusznie omijany przez wielu turystów), a złoty drobny piasek ciągnie się tu kilometrami.

Playa de Cortadura stała się ulubionym miejscem kitesurferów, a niewielka Playa de Santa María del Mar – przez surfujących na desce. Z kolei najbardziej urokliwą jest La Caleta, położona w najstarszej części miasta, między dwoma fortecami z zatoczką, w której jest port rybackim. Niegdyś przybijały tu statki Fenicjan, Kartagińczyków i Rzymian.

Kadyks słynie też z hucznie obchodzonych karnawałów, które są wpisane na listę Światowego Dziedzictwa Unesco.

  • CO ZJEŚĆ W KADYKSIE:
 Malutkie krewetki w cieście przypominającym placki (tortillitas de camarones) w jednym z barów przy plaży np. Chiringuito El Potito.
  • CO JESZCZE ZOBACZYĆ: El Parque Genovés – piękny park z egzotyczną roślinnością i wiekową katedrę Catedral de la Santa Cruz de Cádiz.


3/5   Grenada

Mieszanka kultur

Dawniej miasto trzech kultur: żydowskiej, muzułmańskiej i chrześcijańskiej. Pozostały po nich dzielnice, które warto zwiedzać spacerując krętymi uliczkami.

Jest też czwarta dzielnica, którą wciąż turyści rzadko odwiedzają – Sacromonte, czyli dzielnica cygańska. Trzeba się trochę wysilić i wspiąć na wzgórze, by tam dotrzeć. Obok malowanych na biało domów są cuevas, czyli jaskinie – domy wykute w skałach. Dawniej zamieszkiwali je Romowie, potem zasiedlili artyści i bohema, dzięki czemu miejsce nabrało alternatywnej, twórczej atmosfery.

W niektórych cuevas zobaczycie występy flamenco, a w Cueva La Rocío i Cueva Los Tarantos pokazy cygańskich tancerek.

Na przeciwko dzielnicy znajduje się Alhambra – kompleks pałacowy, gdzie bogate arabskie ornamenty zestawiono z renesansowym Pałacem Karola V i ogrodami letniej rezydencji Generalife. Warto wspiąć się na górny taras, skąd roztacza się widok na całe miasto. Grenada to miasto górskie, położona jest dokładnie pomiędzy najbardziej wysuniętym na południe ośrodkiem narciarskim w Europie, czyli Sierra Nevada – 30 min z centrum miasta, a Morzem Śródziemnym – ok. 40 min i jesteście wybrzeżu Costa del Sol. 

  • CO ZJEŚĆ W GRENADZIE: Churros, czyli słodkie paluchy smażone w głębokim oleju i maczane w gęstej, gorącej czekoladzie.
  • CO JESZCZE ZOBACZYĆ: Bar flamenco, np. Peña La Plateria, uznawany za pierwszy klub flamenco nie tylko w mieście, ale w całej Hiszpanii.
     

4/5 Kordoba

Warto dla Wielkiego Meczetu

La Mezquita jest wystarczającym powodem, by odwiedzić Kordobę. To jedna z największych na świecie budowli kultury muzułmańskiej.

Wielki Meczet jest hipnotyzujący i tak piękny, że z wrażenia usta same się otwierają. Misterne ornamenty, arabskie łuki, czy 850 majestatycznych kolumn w Puerta de las Palmas, które przetrwały od 10 wieku robią niezapomniane wrażenie. Zadziwiająca jest też zbudowana w środku meczetu katedra gotycka, której witrażowe okna rzucają kolorowe światło na mauretańskie ściany rzeźbione jak plaster miody.

W ciągu dnia miejsce jest pełne turystów, więc chcąc zrobić zdjęcia architektury bez tłumów w kadrze warto wstać wcześniej i być tu przed mszą, ok. 8.30-9 rano. Zobaczycie pracowników przygotowujących się do swoich zadań, usłyszycie jak grający na organach rozgrzewa się. Wielki Meczet otaczają wąskie ulice kameralnych domówi, które kryją wspaniała patia – nie wahajcie się zajrzeć, jeśli drzwi są otwarte.

Jeśli chcecie poznać życie miasta udajcie się w okolice Plaza de las Tendillas, pełnej hałaśliwych barów i restauracji lub nad rzekę, gdzie ulice też są wypełnione muzyką i pysznym hiszpańskim jedzeniem.

  • CO ZJEŚĆ W KORDOBIE: Salmorejo, czyli mniej znanego kuzyna gazpacho (z większą ilością chleba zmiksowanego w środku), np. w restauracji Salmorejeria Umami.
  • CO JESZCZE ZOBACZYĆ: Casa Andalusi, piękny dom andaluzyjski położony w dzielnicy żydowskiej z fontannami w środku i z nastrojową muzyką haremową grającą podczas zwiedzania.

5/5 Sewilla

Przede wszystkim architektura

Bogate dziedzictwo przodków miesza się tu z nowoczesnością. Współczesne budynki są zjawiskowe i dowodzą, że miasto z tradycjami nie musi wyzbywać się nowoczesnych aspiracji.

Sewilla przez wiele lat budziła się ze snu – wiekowe budynki i historia skutecznie budowały klimat miejsca mówiącego tylko o przeszłości, do której nie każdy ma ochotę wracać. I nagle coś się zmieniło – między pałacami stanęły nowoczesne, wspaniałe budynki, na kameralnych uliczkach otworzyły się butiki z niezależną modą i pięknymi barami tapas. Przeszłość i przyszłość zaczęły ze sobą współgrać.

Metropol Parasol to najbardziej efektowny przykład współczesnej architektury w Sewilli i szybko został okrzyknięty nową ikoną miasta. Wewnątrz ażurowego „grzyba”, jak mówią o nim tubylcy mieszczą się muzeum archeologiczne, hala targowa, restauracje i kawiarnie. Z ostatniego poziomu, gdzie jest taras widokowy, roztacza się panorama, malownicza szczególnie o zachodzie słońca. Na tle miasta zobaczycie wiekowe Alcázar. Przepiękne pałace w różnorodnych stylach przywodzą na myśl scenografię z „Baśni 1001 nocy”. Zobaczycie tu bogate komnaty, mauretańskie łuki, misternie zdobione arkady, niezwykłe dekoracje ceramiczne, romantyczne patia, ogrody i fontanny. Jeśli oglądaliście „Grę o tron”, będąc tu na pewno od razu pomyślicie o rezydencji rodu Martellów - Wodnych Ogrodach w Dorne.

Sewilla to też wspaniali ludzie – są szalenie mili i pozytywni, nawet dla obcych. Mówią dzień dobry na przystankach, zagadują w sklepie, uśmiechają się, przepuszczają na przejściach dla pieszych. Żyją bardzo tu i teraz, jeśli są na obiedzie – nie myślą o tym, że wrócą do pracy za dwie godziny. Choćby dlatego naprawdę można tu odpocząć.

  • CO ZJEŚĆ W SEWILLI:
 Jamon iberico w El Rinconcillo –  szynka  uznawana jest za jedną z najlepszych na świecie! Andaluzja ma jedną z najsłynniejszych odmian czarnej świni iberyjskiej, którą hoduje się w prowincji Huelva na zachód od Sewilli.
  • CO JESZCZE ZOBACZYĆ: Plaza de Toros de la Real Maestranza, czyli najstarszą w kraju arenę corridy. 


Jak dotrzeć do Andaluzji:

Tanie linie latają do Malagi i Sewilli (Ryanair). Do Kordoby i Kadyksu dostaniecie się pociągiem z Sewilli. Do Grenady najtańsze loty proponują Vueling Airlines i Iberia.

Mapa

Zostań z nami

Bądź na bieżąco