werandcountry.pl weranda.pl astromagia.pl
  • W podróży

Wakacje po wakacjach. Gdzie lecieć ma urlop po sezonie?

autor: Agnieszka Kaszuba

Koniec sierpnia wcale nie musi oznaczać końca wakacji. We wrześniu można jeszcze kąpać się w Adriatyku, w październiku łapać słońce na Cyprze, a w listopadzie ruszyć na trekking po Maderze. Jest spokojniej, temperatury są przyjemniejsze, a ceny często niższe niż w środku lata.

Przez lata wakacyjny urlop miał dość sztywne ramy: lipiec albo sierpień. Dziś coraz więcej osób celowo omija najbardziej gorące i zatłoczone tygodnie. I trudno się dziwić. Na południu Europy wrzesień wciąż jest latem, a październik często okazuje się znacznie lepszy na zwiedzanie niż środek sezonu.

Po wakacjach zmienia się też atmosfera popularnych miejsc. Na plażach robi się luźniej, łatwiej usiąść w restauracji bez rezerwacji z dużym wyprzedzeniem, a w najpopularniejszych miastach nie trzeba zwiedzać w tłumie. Dochodzą ceny. Po zakończeniu głównego sezonu loty, noclegi i całe wyjazdy potrafią kosztować wyraźnie mniej.

– Po sezonie warto przede wszystkim dobrze dopasować kierunek do tego, czego oczekujemy od wyjazdu. We wrześniu w wielu miejscach nadal można plażować, ale późniejsza jesień świetnie sprawdza się już na zwiedzanie, aktywny wypoczynek czy krótsze city breaki – mówi Maciej Nykiel, prezes biura podróży Nekera. 

Zobacz nasze materiały wideo

Greckie lato na Rodos

Rodos jest jednym z tych miejsc, które we wrześniu nadal funkcjonują właściwie w wakacyjnym rytmie, tyle że bez największego letniego tłoku. Jeśli więc ktoś nie zdążył wyjechać w lipcu czy sierpniu albo zwyczajnie nie lubi największych upałów, początek jesieni może okazać się lepszym terminem.

Nadal można spędzać czas na plaży, ale znacznie przyjemniej robi się też poza nią. Warto zobaczyć wpisane na listę UNESCO Stare Miasto Rodos, pojechać do Lindos, zatrzymać się nad zatoką Anthony Quinn czy na szerokiej plaży Tsambika. Na południu wyspy znajduje się Prasonisi, popularne wśród miłośników sportów wodnych.

We wrześniu tygodniowy pobyt all inclusive z przelotem czarterowym i bagażem rejestrowanym można znaleźć od około 3214 zł za osobę, z wylotami m.in. z Warszawy i Katowic.

Włoskie smaki w Emilii-Romanii

Jesień w Emilii-Romanii ma zupełnie inny charakter. Tutaj nie chodzi już przede wszystkim o plażę, ale o miasta, jedzenie i podróżowanie bez pośpiechu.

Bolonia jest świetna na kilka dni. Można godzinami chodzić pod charakterystycznymi arkadami, przesiadywać na placach i zaglądać na lokalne targi. Do tego Rawenna ze słynnymi zabytkami i nadmorskie miejscowości – Rimini, Cesenatico czy Riccione – które po wakacjach wyraźnie zwalniają.

Latem wybrzeże Adriatyku jest pełne turystów, jesienią można zobaczyć jego spokojniejszą stronę. Plaże pustoszeją, restauracje nie są już tak zatłoczone, a temperatury znacznie bardziej sprzyjają zwiedzaniu.

Kilka dni z przelotem i noclegiem można znaleźć jesienią za około 1000 zł za osobę, m.in. z wylotem z Krakowa lub Wrocławia.

Kolorowe tradycyjne łodzie luzzu w porcie Marsaxlokk na Malcie, nadbrzeże i kościół parafialny w tle
Marsaxlokk pokazuje spokojniejszą stronę Malty. Jesienią łatwiej zwiedzać wyspę bez największego upału i wakacyjnych tłumów.

Jesienne leżakowanie na Cyprze

Jeżeli na urlopie po wakacjach zależy nam jeszcze na plaży, Cypr jest jednym z pewniejszych wyborów.

We wrześniu i październiku można nadal liczyć na słońce i ciepło, ale nie ma już tak męczących temperatur jak w lipcu czy sierpniu. To ważne szczególnie wtedy, kiedy poza plażą chcemy również coś zobaczyć.

W Pafos można połączyć odpoczynek nad morzem ze zwiedzaniem stanowisk archeologicznych. Larnaka ma długą nadmorską promenadę, Limassol bardziej miejski charakter, a Ayia Napa i Protaras – jedne z najbardziej znanych plaż na wyspie.

Jesień jest też dobrym momentem, by pojechać w głąb Cypru, do niewielkich miejscowości i w góry. Bez największego letniego skwaru taka wycieczka przestaje być wyzwaniem.

W październiku kilkudniowy pobyt na Cyprze z przelotem z Krakowa można znaleźć za mniej niż 2000 zł za osobę.

Valletta i Gozo bez letniego skwaru

Malta jesienią nie musi być kierunkiem na typowe wakacje „hotel–plaża–hotel”. Znacznie ciekawiej potraktować ją jako kilkudniową podróż ze zwiedzaniem.

Na pierwszy plan wysuwa się Valletta, ale warto poświęcić czas również Mdinie, Trzem Miastom i klifom Dingli. Osobny dzień można przeznaczyć na Gozo.

Zaletą Malty jest niewielka powierzchnia. Nawet przy krótkim wyjeździe da się zobaczyć dużo, a jesienią nie trzeba robić kilkugodzinnej przerwy w środku dnia z powodu największego upału.

Jesienny kilkudniowy wyjazd na Maltę można znaleźć za mniej niż 2000 zł za osobę, z wylotami m.in. z Warszawy-Modlina i Wrocławia.

– Po sezonie nie trzeba od razu brać tygodnia czy dwóch urlopu. Jesień bardzo dobrze sprawdza się przy krótszych wyjazdach. Malta, włoskie miasta czy Palma na Majorce pozwalają w trzy–cztery dni naprawdę oderwać się od codzienności – mówi Maciej Nykiel. 

 

Skaliste wybrzeże Madery nad Atlantykiem, stromy klif z zabudową na zboczu oraz agawy i egzotyczna roślinność na pierwszym planie
Madera po sezonie to przede wszystkim natura, ocean i piesze wędrówki. Łagodny klimat sprzyja trekkingom także późną jesienią.

Trekking na Maderze

Madera jest właściwie przeciwieństwem wakacji spędzonych na leżaku. Jedzie się tu dla krajobrazu, oceanu i chodzenia. Wyspę przecinają lewady, wzdłuż których prowadzą popularne trasy piesze. Są wysokie klify Cabo Girão, górskie szlaki w okolicach Pico do Arieiro, naturalne baseny wulkaniczne i Funchal, które samo w sobie spokojnie wypełni dzień czy dwa.

Madera jest zielona, górzysta i bardzo różnorodna, a łagodny klimat pozwala planować aktywny wyjazd także wtedy, gdy w Polsce zaczyna się już prawdziwa jesień. Zimą temperatury rzadko spadają tu poniżej około 15 stopni Celsjusza.

W listopadzie tygodniowy wyjazd na Maderę z wylotem z Gdańska można znaleźć za około 3500 zł za osobę.

Majorka po sezonie

Majorka bez sierpniowego tłumu pokazuje znacznie ciekawsze oblicze niż to znane z wakacyjnych folderów. Oczywiście nadal jest morze i plaża, ale jesienią warto wykorzystać czas również na Palmę, Valldemossę czy Sóller. Góry Serra de Tramuntana są świetnym miejscem na piesze wycieczki i samochodowe objazdy, na które w środku największych upałów nie zawsze ma się ochotę. Wyspa staje się spokojniejsza, ale nie zamiera. Właśnie wtedy można połączyć odpoczynek nad wodą z wycieczkami, jedzeniem i zwiedzaniem.

We wrześniu tygodniowy pobyt all inclusive na Majorce można znaleźć od około 3087 zł za osobę, m.in. z wylotem z Poznania. W przypadku rodzin dostępne są również wyjazdy z Gdańska. Ta cena jest nawet około 40 proc. niższa niż w sierpniu.

Jeśli plaża nie jest już priorytetem, późną jesienią Majorkę można potraktować jako city break. Kilka dni w Palmie z przelotem z Warszawy-Modlina kosztuje od około 1629 zł za osobę.

Kot przed kamiennym kościołem św. Łazarza na placu w centrum Larnaki na Cyprze
Jesienią na Cyprze warto zejść z plaży i ruszyć na zwiedzanie. Larnaka łączy nadmorski wypoczynek z zabytkami i miejskim życiem.

Kąpiel w Adriatyku we wrześniu

W Chorwacji wrzesień jest wciąż bardzo blisko lata. Morze pozostaje nagrzane po lipcu i sierpniu, a jednocześnie znika część turystów. Temperatura Adriatyku we wrześniu wynosi około 22–23 stopni Celsjusza, a w ciągu dnia termometry mogą wskazywać około 28 stopni. Nadal więc można plażować i pływać.

Różnicę najbardziej widać jednak w popularnych miastach. Zadar, Split czy Dubrownik bez najbardziej intensywnego wakacyjnego ruchu są zwyczajnie przyjemniejsze do zwiedzania. Podobnie Istria i Kvarner, gdzie łatwiej znaleźć czas na małe miejscowości, restauracje i długie spacery nad morzem.

We wrześniu tygodniowy pobyt all inclusive przy dojeździe własnym można znaleźć od około 3750 zł za osobę. Z kolei wyjazd dla rodziny 2+1 z przelotem z Krakowa kosztuje od około 5214 zł za całość.

Zimowe słońce na Fuerteventurze

Fuerteventura zaczyna być szczególnie interesująca wtedy, gdy w Polsce dzień robi się krótki, a kolejna warstwa ubrania przestaje wystarczać. Wyspa ma zupełnie inny krajobraz niż zielona Madera. Jest surowa, sucha i miejscami niemal pustynna. Na północy są wydmy Corralejo, na południu Costa Calma, a pomiędzy nimi ciągną się szerokie plaże i otwarte przestrzenie.

Laguna Sotavento przyciąga miłośników sportów wodnych. Sama wyspa od dawna kojarzona jest z surfingiem, windsurfingiem i kitesurfingiem. To również dobre miejsce na długie spacery wzdłuż oceanu.

Zimą, także podczas ferii, tygodniowy pobyt all inclusive dla rodziny 2+1 z wylotem z Poznania można znaleźć od około 8988 zł za całość. W przypadku rodziny 2+2 ceny zaczynają się od około 13 943 zł.

Marina Bay w Singapurze nocą z hotelem Marina Bay Sands, mostem Helix Bridge i budynkiem ArtScience Museum nad zatoką
Singapur to propozycja dla tych, którzy zamiast jesiennego plażowania wybierają wielkie miasto, świetną kuchnię i futurystyczną architekturę.

Maroko na przedłużenie lata

Maroko jest dobre dla tych, którym południe Europy to już trochę za mało, ale nie mają ochoty lecieć kilkanaście godzin na drugi koniec świata. Agadir pozwala odpoczywać nad Atlantykiem, Taghazout ma bardziej surferski klimat, a Marrakesz to zupełnie inna podróż: medyna, bazary, hammamy i intensywne życie miasta.

Przy dłuższym wyjeździe można dołożyć góry Atlas albo pustynne krajobrazy Sahary. Dzięki temu Maroko może być zarówno tygodniem spokojnego odpoczynku, jak i początkiem bardziej intensywnej podróży.

Jesienią tygodniowe wakacje all inclusive z wylotem z Wrocławia można znaleźć od około 3834 zł za osobę. Zimą wyjazd dla rodziny 2+1 z Krakowa kosztuje od około 6138 zł za całość.

– Cena po sezonie rzeczywiście może być atrakcyjniejsza, ale nie powinna być jedynym kryterium. Trzeba patrzeć na pogodę w konkretnym miesiącu, długość dnia, temperaturę morza i to, czy na miejscu nadal działa pełna infrastruktura turystyczna – podkreśla Maciej Nykiel.

A może naprawdę daleko? Singapur i Meksyk

Jesień może być też pretekstem, żeby ruszyć dalej. Singapur nie jest kierunkiem na klasyczne wakacje pod palmą. To przede wszystkim miasto – Marina Bay, Gardens by the Bay, Chinatown, Little India i Kampong Gelam. Ważną częścią wyjazdu jest jedzenie, zwłaszcza lokalne hawker centres, które są jednym z najbardziej charakterystycznych elementów miasta. Tygodniowy jesienny wyjazd do Singapuru z Warszawy można znaleźć od około 5284 zł za osobę.

Jeszcze dalej leży meksykańskie Los Cabos na południu Półwyspu Kalifornijskiego. Tu pustynny krajobraz spotyka się z oceanem, a jednym z symboli regionu jest skalny łuk El Arco. To kierunek nastawiony przede wszystkim na plaże, rejsy, odpoczynek i widoki. Późną jesienią tygodniowy pobyt w Los Cabos z wylotem z Berlina kosztuje od około 7 tys. zł za osobę.

Fot. Shutterstock