werandcountry.pl weranda.pl astromagia.pl
  • W podróży

Dwa miasta, dwa światy. Montreal, Quebec City i klonowy smak Kanady

autor: Krzysztof Kowalski

Jednego dnia można spacerować między wieżowcami i dawnymi portowymi magazynami, a następnego znaleźć się w mieście otoczonym murami, które bardziej przypomina Francję niż Kanadę. Montreal i Quebec City dzieli zaledwie 250 kilometrów, ale każde opowiada inną historię. Po drodze czekają potężne wodospady, kultura rdzennych mieszkańców oraz syrop klonowy podawany w wersjach, których nie znajdziemy na polskich półkach.

Quebec jest silnie zakorzeniony w kulturze europejskiej, ale zachował własny, wyraźny charakter. Francuski język, zabytkowe kamienice i brukowane uliczki spotykają się tu z ogromną kanadyjską przestrzenią, nowoczesnymi miastami i dziką przyrodą. To największa prowincja Kanady. Pod względem powierzchni można porównać ją z Francją, Hiszpanią i Niemcami razem wziętymi, choć mieszka tu około 9 milionów osób. Najważniejszymi miastami są Montreal i Quebec City. Dzieli je około 250 kilometrów, ale każde pokazuje zupełnie inne oblicze regionu.

Zobacz nasze materiały wideo

Château Frontenac i kamienne domy Quebec City widziane zza rozległego trawnika, z Rzeką Świętego Wawrzyńca w tle.
Château Frontenac góruje nad historyczną częścią Quebec City i pozostaje najbardziej rozpoznawalnym budynkiem miasta.

Miasto pomiędzy Europą a Ameryką

Montreal jest największym miastem prowincji i drugim co do wielkości miastem Kanady. Francuska kultura łączy się tu z północnoamerykańskim stylem życia. Nowoczesne wieżowce stoją obok zabytkowych dzielnic, a parki, ścieżki rowerowe i liczne wydarzenia sprawiają, że miasto pozostaje pełne życia przez cały rok.

Najbardziej klimatyczną częścią Montrealu jest Vieux-Montréal, czyli Stary Montreal. Jego historia sięga XVII wieku. Wśród kamienic, placów, kawiarni i restauracji łatwo zapomnieć, że jest się w Ameryce Północnej.

Jednym z centralnych punktów dzielnicy jest Place Jacques-Cartier. Niedaleko stoi bazylika Notre-Dame, uznawana za jeden z najpiękniejszych kościołów Kanady. To właśnie tutaj ślub brała Céline Dion.

Warto również wybrać się nad Kanał Lachine. Dawniej był ważnym szlakiem transportowym i napędzał rozwój przemysłowy miasta. Dziś jego brzegi służą mieszkańcom jako teren rekreacyjny. Wzdłuż wody biegnie popularna trasa rowerowa, a dawne ceglane budynki zamieniono w restauracje, browary i destylarnie.

Dużo dzieje się także na nabrzeżu rzeki Świętego Wawrzyńca. Odbywają się tu koncerty, pokazy fajerwerków i wydarzenia plenerowe. Z portu wypływają statki wycieczkowe, a panoramę miasta można oglądać z dużego koła widokowego. W tej części Montrealu swoją siedzibę ma również Cirque du Soleil.

Kamienne schody prowadzące w dół wąskiej ulicy między zabytkowymi budynkami, restauracyjnymi ogródkami i tłumem turystów.
Wąskie uliczki, kamienne domy i strome schody sprawiają, że Stare Miasto w Quebec City bardziej przypomina Europę niż Amerykę Północną.

Stare Miasto za murami

Quebec City wygląda jak fragment dawnej Europy przeniesiony na drugi brzeg Atlantyku. To jedyne miasto w Ameryce Północnej na północ od Meksyku otoczone zachowanymi murami obronnymi. Jego historyczne centrum znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Najbardziej rozpoznawalnym budynkiem jest Fairmont Le Château Frontenac. Hotel przypominający bajkowy zamek góruje nad Starym Miastem i Rzeką Świętego Wawrzyńca. Powstał pod koniec XIX wieku z inicjatywy Canadian Pacific Railway, która chciała zachęcić zamożnych podróżnych do zwiedzania Kanady.

Historię miasta można poznawać podczas spacerów z przewodnikami występującymi w strojach z epoki. Warto również odwiedzić Cytadelę, ogromną twierdzę wznoszącą się nad miastem. Najwięcej przyjemności daje jednak zwykły spacer. Wąskie uliczki, kamienne domy, niewielkie place i kościoły sprawiają, że Quebec City ma atmosferę niespotykaną w innych częściach Kanady.

Wendake i bajeczne wodospady

Kilkanaście minut od centrum Quebec City znajduje się Wendake, współczesna osada narodu Huron-Wendat. To jedno z najciekawszych miejsc w regionie dla osób, które chcą poznać historię rdzennych mieszkańców Kanady.

Można zobaczyć tu tradycyjne długie domy, poznać dawne rzemiosła i spróbować kuchni inspirowanej lokalnymi tradycjami. Wizyta pozwala spojrzeć na historię prowincji nie tylko z perspektywy francuskich i brytyjskich osadników.

Około 40 kilometrów od Quebec City znajduje się Canyon Sainte-Anne. Głęboki na ponad 70 metrów kanion przecinają wiszące mosty zawieszone nad rwącą rzeką. Z tras spacerowych można oglądać wodospady i strome skalne ściany.

Po drodze warto zatrzymać się w Parc de la Chute-Montmorency. Największą atrakcją parku jest wodospad o wysokości 83 metrów. Można oglądać go z tarasów widokowych, mostu zawieszonego nad krawędzią oraz z kolejki linowej prowadzącej na szczyt klifu. Działa tu również tyrolka.

Metalowe puszki z syropem klonowym ozdobione czerwonym liściem klonu, ustawione obok szklanych butelek na sklepowej półce.
Syrop klonowy jest jednym z najważniejszych smaków prowincji i tradycyjnie sprzedaje się go tu w metalowych puszkach.

Klonowy smak prowincji

Quebec odpowiada za około 70 proc. światowej produkcji syropu klonowego. Jego pozyskiwanie jest możliwe dzięki specyficznemu klimatowi. Wczesną wiosną temperatury w dzień wzrastają powyżej zera, a nocą nadal pojawiają się przymrozki. Właśnie wtedy z klonów zbiera się sok.

Syrop dzieli się na kilka rodzajów zależnych od momentu zbioru. Wraz z upływem sezonu staje się ciemniejszy i bardziej intensywny. W Quebecu tradycyjnie sprzedaje się go w metalowych puszkach.

Na jego bazie powstaje wiele lokalnych słodyczy. Sucre à la crème to miękkie, kremowe kostki przypominające polską krówkę. Carré à l’érable składa się zazwyczaj z kruchego spodu i warstwy klonowej masy, czasem posypanej orzechami.

Jednym z najbardziej charakterystycznych przysmaków jest maple taffy. Gorący, zagęszczony syrop wylewa się na śnieg, a następnie nawija na drewniany patyczek. Połączenie ciepłej, karmelowej słodyczy z zimnym śniegiem jest jednym z tych smaków, które trudno pomylić z czymkolwiek innym.

Wodospad spadający z wysokiego skalnego klifu, widziany z drewnianych schodów i platform widokowych prowadzących w dół zbocza.
Wodospad Montmorency leży niedaleko Quebec City i można oglądać go z tarasów poprowadzonych wzdłuż klifu.

Poutine i kanapka po montrealsku

Najbardziej znanym daniem regionu jest poutine. Składa się z frytek, grudek świeżego sera i gęstego sosu przygotowanego na bazie bulionu mięsnego. Można je znaleźć zarówno w prostych barach, jak i w restauracjach podających bardziej rozbudowane wersje.

W Montrealu warto również spróbować kanapki z wędzoną wołowiną. W innych częściach Kanady danie często określane jest jako smoked meat w stylu montrealskim.

W prowincji działa także wiele lokalnych browarów i destylarni. Część z nich można zwiedzać, a wizytę połączyć z degustacją piwa, ginu oraz innych miejscowych alkoholi.

Wnętrze drewnianego długiego domu z piętrowymi posłaniami, drabinami, skórami zwierząt, paleniskami i pniakami ustawionymi wokół ognia.
W Wendake można zajrzeć do rekonstrukcji długiego domu i lepiej poznać codzienne życie narodu Huron-Wendat.

Informacje praktyczne

Do kanadyjskiego Quebecu najłatwiej dostać się przez jedno z międzynarodowych lotnisk. LOT oferuje bezpośrednie połączenie z Warszawy do Toronto. Choć miasto znajduje się w sąsiedniej prowincji Ontario, jest dobrze skomunikowane z Quebekiem. Dostępne są również połączenia do Montrealu, między innymi z przesiadką we Frankfurcie lub Monachium. Część rejsów realizowana jest przez Lufthansę i Air Canada.

Na lotnisku można wynająć samochód. Auto jest najwygodniejszym sposobem podróżowania po prowincji, zwłaszcza poza największymi miastami. W Kanadzie obowiązuje ruch prawostronny, odległości podawane są w kilometrach, a paliwo sprzedawane w litrach. Opisy znaków drogowych w Quebecu są zazwyczaj po francusku, ale ruch jest uporządkowany i przewidywalny.

W Montrealu najlepiej korzystać z metra i autobusów. Popularna jest także miejska wypożyczalnia rowerów BIXI. Quebec City warto zwiedzać pieszo, ponieważ najważniejsze miejsca znajdują się blisko siebie.

Quebec jest prowincją francuskojęzyczną. W Montrealu około 40 proc. mieszkańców podaje francuski jako język ojczysty, a w Quebec City ponad 90 proc. W miejscach turystycznych bez problemu można jednak porozumieć się po angielsku. Wycieczki oferowane są zwykle po francusku, angielsku lub w wersji dwujęzycznej.

Noclegów można szukać za pośrednictwem popularnych portali rezerwacyjnych. Dobry stosunek jakości do ceny oferują często motele położone na obrzeżach miast. Są to przeważnie niskie budynki, w których do pokojów wchodzi się bezpośrednio z parkingu. Nocleg ze śniadaniem dla dwóch osób może kosztować około 300–400 złotych.

W Montrealu i Quebec City wybór jest znacznie większy: od pensjonatów i apartamentów po zabytkowe hotele. Podróżując samochodem, warto sprawdzić, czy nocleg oferuje parking i czy jego cena jest wliczona w pobyt.

Fot. K.Kowalski