- W podróży
Hurghada, Marsa Alam czy Szarm el-Szejk? Gdzie najlepiej jechać do Egiptu jesienią
Jesienią Morze Czerwone wciąż jest ciepłe, słońce świeci niemal bez przerwy, a temperatury pozwalają już nie tylko leżeć na plaży. Tylko co wybrać: uniwersalną Hurghadę, spokojne Marsa Alam czy Szarm el-Szejk z rafą niemal pod ręką?
Egipskie kurorty w katalogach wyglądają podobnie: duży hotel, palmy, baseny i obowiązkowe zdjęcie pomostu wbiegającego w turkusową wodę. Na miejscu okazuje się jednak, że oferują trzy zupełnie różne rodzaje wakacji. Hurghada jest miastem, Marsa Alam przede wszystkim długim pasem hoteli rozrzuconych wzdłuż wybrzeża, a Szarm el-Szejk zbiorem zatok, z których każda ma nieco inny charakter.
Zobacz nasze materiały wideo
Lato w pełni, choć w kalendarzu jesień
We wrześniu w egipskich kurortach nie czuć jeszcze końca lata. W Hurghadzie temperatury dochodzą średnio do około trzydziestu pięciu stopni, a w Marsa Alam i Szarm el-Szejk do trzydziestu sześciu. Morze ma mniej więcej dwadzieścia osiem stopni. To dobry termin dla osób, które lubią upał i większość dnia zamierzają spędzać nad wodą. Dłuższe zwiedzanie może być jednak męczące.
Najlepszym kompromisem jest październik. W dzień nadal można spodziewać się około 30 stopni, morze ma ponad 25 stopni, a wieczorem da się już zjeść kolację na tarasie bez wrażenia, że ktoś włączył ogrzewanie.
W listopadzie temperatury w ciągu dnia wynoszą zwykle około 28 stopni. Woda pozostaje ciepła, ale szybciej robi się ciemno, wieczory bywają chłodniejsze, a wiatr staje się bardziej odczuwalny. Wtedy dużo zależy od położenia hotelu. Osłonięta zatoka może zapewnić spokojne kąpiele, podczas gdy kilka kilometrów dalej na otwartym wybrzeżu zejście z pomostu zostanie zamknięte z powodu fal.
Hurghada dla tych, którym sam hotel nie wystarczy
Hurghada jest najbardziej uniwersalna. Dobrze sprawdzi się podczas pierwszego wyjazdu do Egiptu, na rodzinne wakacje oraz wtedy, gdy po kilku dniach przy basenie pojawia się potrzeba zobaczenia czegoś poza kolejnym hotelowym barem.
Miasto jest duże, ruchliwe i momentami chaotyczne, ale ma tę przewagę, że za bramą resortu naprawdę toczy się życie. Można pojechać do starszej dzielnicy El Dahar, wejść na miejscowy targ, przejść się po marinie albo zobaczyć meczet Al Mina. Działa tu również Muzeum Hurghady, w którym zgromadzono zabytki z różnych okresów historii Egiptu.
Hurghada powstała jako niewielka osada rybacka. Dziś trudno to sobie wyobrazić, patrząc na ciągnące się kilometrami hotele, sklepy i restauracje. Śladów starszego miasta najlepiej szukać właśnie w El Dahar, ponieważ marina i nowsze dzielnice są już niemal całkowicie podporządkowane turystyce.
Najpopularniejszym celem rejsów są wyspy Giftun. To w ich rejonie znajdują się znane plaże Mahmya i Orange Bay. Większość wycieczek obejmuje postoje na snorkeling, choć nie należy spodziewać się samotnej wyprawy na bezludną wyspę. W sezonie przy popularnych plażach cumuje wiele statków.
Pod nazwą Hurghada sprzedawane są również hotele położone poza miastem. Makadi Bay, Sahl Hasheesh i Soma Bay są spokojniejsze i bardziej uporządkowane, ale wieczorny wypad do centrum wymaga dojazdu. Przed rezerwacją warto sprawdzić dokładne położenie obiektu, ponieważ określenie „region Hurghady” może oznaczać zarówno hotel blisko mariny, jak i resort oddalony od miasta o kilkadziesiąt kilometrów.
Z Hurghady można też pojechać do Luksoru. Nie jest to krótka wycieczka i oznacza wczesną pobudkę, kilka godzin w autobusie i późny powrót. W zamian można zobaczyć Karnak, Dolinę Królów, kolosy Memnona i świątynię Hatszepsut. Jesienią taka wyprawa jest zdecydowanie łatwiejsza do zniesienia niż w środku lata.
Marsa Alam zaczyna się pod wodą
Marsa Alam wybiera się przede wszystkim dla rafy, ciszy i natury. Większość hoteli stoi z dala od miejscowości, często przy własnej plaży i bez żadnej zabudowy w pobliżu. Wyjątkiem jest Port Ghalib z mariną, restauracjami i niewielką promenadą. W pozostałych rejonach życie po kolacji zwykle kończy się na hotelowym tarasie.
Największe atrakcje zaczynają się tuż pod powierzchnią wody. W zatoce Abu Dabbab można spotkać żółwie zielone, które żerują na porastających dno trawach. W rejonie Marsa Mubarak pojawiają się także diugonie, nazywane krowami morskimi. Nie ma jednak wycieczki, która może zagwarantować takie spotkanie. To dzikie zwierzęta, a ich pojawienie się pozostaje kwestią szczęścia.
Dalej na południe znajduje się rafa Samadai, znana jako Dolphin House. Odpoczywają przy niej delfiny długoszczękie. Ruch turystyczny jest kontrolowany, a część obszaru pozostaje zamknięta dla pływających. Warto wybierać operatorów, którzy przestrzegają zasad obowiązujących w rezerwacie, nie podpływają zbyt blisko i nie zachęcają do gonienia zwierząt.
Marsa Alam to jednak nie tylko rafa. Park Narodowy Wadi el-Gemal obejmuje pustynię, wybrzeże, wyspy i obszary porośnięte namorzynami. Na jego terenie znajduje się Sharm el-Luli, szeroka plaża z jasnym piaskiem, przy której nie stoją hotele, oraz laguny Qulaan. Krajobraz jest tu znacznie mniej zabudowany niż w Hurghadzie.
Na jednodniową wycieczkę można pojechać do El Quseir, starego miasta portowego z osmańską twierdzą, tradycyjną zabudową i lokalnym targiem. Ciekawym miejscem jest również Al-Nayzak, naturalny basen utworzony w nadmorskich skałach. Według miejscowej opowieści powstał po uderzeniu meteorytu, ale naukowe badania nie potwierdziły tej historii.
Najważniejsza decyzja dotyczy jednak hotelowej plaży. W wielu miejscach rafa dochodzi niemal do brzegu, dlatego do głębszej wody schodzi się z pomostu. Przy silnym wietrze i wysokiej fali pomost może być zamknięty. Osoby podróżujące z dziećmi albo słabiej pływające powinny szukać hotelu przy naturalnej zatoce z piaszczystym zejściem do morza. Liczba gwiazdek nie zastąpi dobrej plaży.
Turystyczne Szarm el-Szejk
Szarm el-Szejk łączy dobrą rafę z możliwościami, których często brakuje w Marsa Alam. Są tu restauracje, sklepy, promenady i dzielnice, po których można pospacerować wieczorem. Jednocześnie w wielu hotelach snorkeling zaczyna się tuż za końcem pomostu.
Kurort nie jest jednolity. Naama Bay jest najbardziej turystyczna i miejska. Hadaba przyciąga rafą oraz bliskością Starego Bazaru. Sharks Bay zapewnia dobre warunki do snorkelingu, natomiast Nabq Bay ma duże resorty i szerokie, płytkie wybrzeże, ale jest mocniej wystawiona na wiatr. W drugiej połowie listopada wybór zatoki może zdecydować o tym, czy w morzu będzie można pływać codziennie.
Najważniejszym celem wycieczek jest Park Narodowy Ras Muhammad, położony na południowym krańcu Synaju. Spotykają się tu wody Zatoki Akaba i Zatoki Sueskiej, a ściany rafy opadają na znaczną głębokość. Do parku można przypłynąć statkiem albo pojechać od strony lądu, zatrzymując się przy namorzynach, słonym jeziorze i punktach widokowych.
Niedaleko znajduje się White Island, piaszczysta łacha pojawiająca się ponad powierzchnią wody przy odpowiednim poziomie morza. Nazwa może być nieco myląca, bo nie jest to klasyczna wyspa porośnięta palmami, lecz jasny pas piasku otoczony turkusową wodą.
Wieczorem warto zobaczyć Stary Bazar. Nad okolicą góruje meczet Al Sahaba, który wygląda na znacznie starszy, niż jest w rzeczywistości. Ukończono go dopiero w ostatniej dekadzie. W mieście działa również Muzeum Szarm el-Szejk prezentujące zabytki związane z historią Egiptu.
Sam kurort zrobił karierę stosunkowo niedawno. Jeszcze w latach osiemdziesiątych przyjeżdżali tu przede wszystkim nurkowie. Później pojawiły się duże hotele, centra handlowe i zaplecze konferencyjne. Organizowane tu międzynarodowe spotkania i szczyty sprawiły, że Szarm el-Szejk zaczęto nazywać „Miastem Pokoju”.
To warto sprawdzić
Zdjęcia pokoju i bufetu nie powiedzą, jak będzie wyglądał dzień na plaży. Przed rezerwacją trzeba sprawdzić, czy wejście do morza jest piaszczyste, czy odbywa się wyłącznie z pomostu, jak daleko sięga płytka woda i czy kąpielisko znajduje się w osłoniętej zatoce.
W Marsa Alam dwa hotele sprzedawane pod tą samą nazwą kurortu mogą dzielić dziesiątki kilometrów. W Szarm el-Szejk warunki różnią się w zależności od zatoki. W regionie Hurghady hotel może znajdować się w centrum miasta, przy spokojnej lagunie w Makadi Bay albo na otwartym wybrzeżu.
Warto przeczytać najnowsze opinie dotyczące plaży, rafy i częstotliwości wywieszania czerwonej flagi. Szczególnie w listopadzie dobre położenie hotelu może mieć większe znaczenie niż różnica jednego stopnia na termometrze.
Przed wyjazdem należy sprawdzić aktualne komunikaty MSZ. Na większości terytorium Egiptu zalecane jest zachowanie szczególnej ostrożności, a podróż powinna być objęta ubezpieczeniem pokrywającym pełne koszty leczenia. W Szarm el-Szejk można otrzymać bezpłatny stempel „Sinai Only” na pobyt do czternastu dni. Nie wystarczy on jednak, jeśli planowana jest wycieczka poza dozwolony obszar Synaju.
Fot. Shutterstock
