- W podróży
Nie wiedzą, dokąd lecą. Nowy sposób podróżowania właśnie dotarł do Polski
Najpierw wybiera się termin, budżet i miejsce rozpoczęcia podróży. Kierunek pozostaje tajemnicą. Czasem poznaje się go kilka dni wcześniej, czasem dopiero na lotnisku albo po wylądowaniu. Wyjazdy-niespodzianki nie są zupełnie nowym pomysłem, ale dziś wracają w znacznie bardziej dopracowanej formie. Teraz o mystery travel zrobiło się głośno również w Polsce.
Wsiąść do samolotu, nie wiedząc, dokąd leci? Jeszcze niedawno taki pomysł mógł się kojarzyć z filmem albo prezentem przygotowanym przez bliską osobę. Dziś mystery travel, czyli podróż w nieznane, jest gotowym sposobem organizowania urlopu.
Na świecie działają firmy specjalizujące się w wyjazdach-niespodziankach. Podobne akcje przygotowują także linie lotnicze i organizatorzy rejsów. Różnią się ceną, zakresem usług oraz momentem ujawnienia miejsca, ale zasada pozostaje taka sama: podróżny zgadza się i kupuje wyjazd, zanim dowie się, dokąd właściwie pojedzie.
Zobacz nasze materiały wideo
Pomysł starszy niż aplikacje podróżnicze
Mystery travel może wyglądać jak produkt stworzony dla mediów społecznościowych, ale jego historia zaczęła się wcześniej. Już w latach dziewięćdziesiątych australijskie linie Qantas organizowały tajemnicze loty. Pasażerowie przyjeżdżali na lotnisko, a dopiero tam dowiadywali się, na który rejs zostali przydzieleni. Spędzali dzień w wylosowanym miejscu, a wieczorem wracali do domu.
Po latach Qantas wrócił do tego pomysłu. W 2021 roku przewoźnik przygotował trzy krajowe loty w nieznane z Sydney, Melbourne i Brisbane. Cena biletu nawiązywała do modelu samolotu Boeing 737 i wynosiła 737 dolarów australijskich w klasie ekonomicznej. W pakiecie znajdowały się przeloty, atrakcje oraz posiłek. Wszystkie miejsca sprzedano w ciągu około 15 minut.
Nowy rozdział mystery travel rozpoczął się wraz z rozwojem internetowych platform rezerwacyjnych. Holenderska firma srprs.me powstała w 2014 roku, a amerykańska Pack Up + Go rozpoczęła działalność dwa lata później. Kolejne firmy potraktowały tajemniczy kierunek nie jako jednorazową zabawę, ale jako regularną usługę. Klient podaje swoje oczekiwania, a organizator wybiera miejsce, kupuje bilety, rezerwuje nocleg i często przygotowuje także program.
Podróżny wybiera termin, ale nie miejsce
Mystery travel nie oznacza, że organizator decyduje o wszystkim bez wiedzy klienta. Podczas rezerwacji trzeba najczęściej podać termin, długość wyjazdu, miejsce rozpoczęcia podróży oraz maksymalny budżet. Wybiera się również liczbę uczestników i sposób przemieszczania się. Niektóre firmy proszą o wypełnienie dokładnego formularza. Pojawiają się w nim pytania o zainteresowania, wcześniejsze podróże, ulubiony sposób spędzania czasu i tempo zwiedzania. Można zaznaczyć, czy woli się zabytki, lokalną kuchnię, przyrodę, plaże, życie nocne czy aktywny wypoczynek.
Podaje się również miejsca, w których uczestnik już był albo do których zdecydowanie nie chce jechać. Brytyjska firma Journee wybiera kierunek spośród ponad 120 możliwości, ale pozwala wcześniej wykluczyć niechciane miasta i kraje. Amerykańska Pack Up + Go pyta o wcześniejsze wyjazdy, zainteresowania, budżet oraz miejsca, których klient chce uniknąć. Nie jest to więc ślepe losowanie punktu na mapie. Przypomina raczej podróżnicze dopasowanie, w którym organizator zna oczekiwania uczestnika, lecz nie zdradza wyniku.
Kiedy poznaje się kierunek?
Nie ma jednej zasady określającej moment ujawnienia celu. Wszystko zależy od organizatora i wybranego wariantu. Platforma srprs.me ujawnia kierunek około dwóch godzin przed rozpoczęciem podróży. Uczestnik odlicza czas w aplikacji, a następnie poznaje nazwę miasta. Pack Up + Go przesyła specjalną kopertę zawierającą informacje o miejscu, transporcie, noclegu i przygotowanych atrakcjach. Kopertę należy otworzyć dopiero w dniu wyjazdu.
W przypadku Journee kilka dni wcześniej przychodzi przesyłka z kartą ujawniającą kierunek, planem poszczególnych dni oraz przewodnikiem. Są też znacznie łagodniejsze wersje. Brytyjska firma Mystery Holidays przesyła nazwę miejsca i dokumenty w ciągu 48 godzin od rezerwacji. Niespodzianką jest wówczas przydzielony kierunek, ale klient ma później czas na przygotowanie się do wyjazdu.
Najbardziej radykalne są specjalne loty, podczas których pasażerowie poznają cel dopiero po wylądowaniu. Właśnie taki wariant wybrał Wizz Air w polskiej odsłonie akcji #LetsGetLost.
Czy mystery travel rzeczywiście jest popularne?
Nie ma jednej, wiarygodnej statystyki pokazującej wartość całego rynku mystery travel. Nie jest to osobna kategoria raportowana przez linie lotnicze i biura podróży. Dostępne dane pokazują jednak, że nie chodzi wyłącznie o pojedynczy pomysł reklamowy.
W badaniu przygotowanym przez Booking.com w 2023 roku wzięło udział 27 730 osób z 33 państw i terytoriów. Aż 52 proc. respondentów zadeklarowało, że byłoby zainteresowanych podróżą-niespodzianką, podczas której kierunek pozostaje nieznany aż do przyjazdu. Kolejne 55 proc. chciało podróżować bez ustalania wcześniej sztywnego planu, a 69 proc. wolało luźny program, który można zmieniać już w trakcie wyjazdu.
Deklaracje nie zawsze przekładają się na zakup, ale zainteresowanie potwierdzają także dane organizatorów. Pack Up + Go informuje, że z przygotowanych przez firmę podróży skorzystało już ponad 45 tys. osób.
Duże zainteresowanie wywołują również akcje linii lotniczych. Gdy SAS w 2024 roku otworzył zapisy na swój pierwszy lot Destination Unknown, w ciągu kilku minut zgłosiło się ponad tysiąc członków programu EuroBonus. Przewoźnik przygotował cały samolot dla osób, które do końca lotu nie znały miejsca docelowego. Akcję później powtórzono.
Mystery travel pozostaje niszą w porównaniu z tradycyjnymi wyjazdami, ale zainteresowanie tą formą podróżowania wyraźnie rośnie. Coraz więcej firm i linii lotniczych sprawdza ten model, dlatego podróże w nieznane mogą stać się jednym z wyraźniejszych trendów turystycznych w przyszłym roku.
Ile kosztuje podróż w nieznane?
Ceny bardzo się różnią, ponieważ pod hasłem mystery travel kryją się zarówno krótkie europejskie city breaki, jak i indywidualnie planowane wyjazdy z atrakcjami. Jedne z najtańszych pakietów brytyjskiej firmy Mystery Holidays zaczynają się od 99 funtów, czyli około 500 zł od osoby. Cena obejmuje przelot w obie strony i nocleg, ale cel jest ujawniany w ciągu 48 godzin od zakupu. Nie jest to więc podróż, której kierunek pozostaje tajemnicą do dnia wylotu.
Wyjazdy oferowane przez srprs.me zaczynają się obecnie od około 315 funtów, czyli mniej więcej 1580 zł od osoby. Dokładna cena zależy od terminu, lotniska, długości pobytu oraz wybranego rodzaju podróży.
Bardziej rozbudowane wyprawy są znacznie droższe. Czterodniowa zagraniczna podróż Journee z wylotem z Wielkiej Brytanii kosztuje od 545 funtów, czyli około 2740 zł od osoby. W cenie znajdują się przeloty, noclegi oraz plan dopasowany do zainteresowań uczestnika.
Amerykańska firma Pack Up + Go wycenia podróże lotnicze od tysiąca dolarów, czyli około 3715 zł od osoby. Wyjazdy samochodowe zaczynają się od 500 dolarów, a więc około 1860 zł za noc. Pakiety mogą obejmować nocleg, transport, rezerwację kolacji, przynajmniej jedną zaplanowaną atrakcję oraz indywidualne rekomendacje.
Podane przeliczenia są orientacyjne i zostały wykonane według średnich kursów NBP z 4 września 2026 roku. Do ceny podstawowej mogą dochodzić wydatki na bagaż, dojazd na lotnisko, posiłki i atrakcje nieobjęte pakietem.
Polska akcja Wizz Air działa inaczej. Biletów nie można kupić, ponieważ miejsca w samolocie są nagrodami w konkursie.
Pierwszy taki lot z Warszawy
W Polsce mystery travel pojawia się teraz w formie konkursowej akcji Wizz Air. Tajemniczy lot wystartuje z Warszawy 25 września 2026 roku, a jego kierunek pozostanie ukryty aż do lądowania.
Na pokładzie znajdzie się 25 zwycięzców konkursu i ich osoby towarzyszące, czyli łącznie 50 osób. Czeka ich czterodniowy wyjazd z programem związanym z lokalną kulturą, kuchnią i atrakcjami. Kilka dni wcześniej uczestnicy otrzymają jedynie informację o pogodzie, aby mogli odpowiednio się spakować.
Nie jest to regularna oferta ani bilet, który można kupić. To pierwsza polska odsłona konkursu #LetsGetLost. Pokazuje jednak sposób podróżowania znany już klientom zagranicznych firm: wybrać termin, spakować walizkę i pozwolić, aby cel wyjazdu pozostał niespodzianką do ostatniej chwili.
Podróż w nieznane, ale nie bez zasad
Choć kierunek pozostaje tajemnicą, uczestnicy otrzymują wcześniej wszystkie informacje potrzebne do przygotowania się do wyjazdu. Poznają prognozę pogody, zalecany sposób pakowania, ograniczenia dotyczące bagażu oraz miejsce i godzinę rozpoczęcia podróży. Mogą dostać wskazówkę, aby zabrać strój kąpielowy, wygodne buty, kurtkę przeciwdeszczową albo cieplejsze ubrania.
Przed rezerwacją trzeba sprawdzić, jak szeroka jest pula możliwych kierunków oraz czy potrzebny będzie paszport. Organizator musi wcześniej zebrać dane niezbędne do zakupu biletów i rezerwacji noclegów. Powinien też wiedzieć o alergiach, potrzebach żywieniowych, ograniczonej sprawności ruchowej i innych wymaganiach, które mogą wpływać na program.
Mystery travel nie ogranicza się do lotniczych city breaków. Organizowane są również wyjazdy samochodowe, podczas których kolejne przystanki odkrywa się dzięki wskazówkom, oraz rejsy z portami ujawnianymi dopiero w trakcie podróży. Windstar Cruises przygotowywał wyprawy, podczas których nazwy niektórych portów ogłaszano zaledwie 36 godzin przed zawinięciem. W innych wariantach klient wybiera jedynie rodzaj wyjazdu: góry, wybrzeże, miasto albo wypoczynek na łonie natury – a resztą zajmuje się organizator.
Największą atrakcją jest brak konieczności planowania. Nie trzeba porównywać dziesiątek lotów, hoteli i tras zwiedzania. Nie każdemu jednak taki model będzie odpowiadał. Osoby, które chcą kontrolować wszystkie wydatki, standard zakwaterowania i program każdego dnia, mogą zamiast ekscytacji odczuwać stres. Przed zakupem warto więc sprawdzić zasady anulowania wyjazdu, zakres pakietu, rodzaj bagażu oraz dodatkowe koszty, które trzeba będzie pokryć na miejscu.
Fot. Shutterstock
