- W podróży
Zaczyna się rykowisko jeleni. Pięć miejsc na niezwykły weekend
Wrzesień to dobry moment, żeby wybrać się do lasu także z innego powodu niż grzyby. Rozpoczyna się rykowisko jeleni, a donośne głosy samców przerywają ciszę o poranku i pod wieczór. Od Białowieży po Bieszczady podpowiadamy pięć kierunków na jesienny wyjazd i wyjaśniamy, jak obserwować zwierzęta, nie zakłócając ich godów.
Lornetka, ciepła kurtka i trochę cierpliwości przydadzą się bardziej niż napięty plan zwiedzania. Na rykowisko jedzie się bez pewności, że jelenie wyjdą na polanę i ustawią się do zdjęcia. Można przez dłuższy czas nie zobaczyć żadnego zwierzęcia, a mimo to wrócić z wyjazdu pod wrażeniem. Niski, donośny ryk dobiegający z lasu, na który po chwili odpowiada kolejny samiec, wystarczy, żeby zatrzymać się i słuchać.
Rykowisko jest okresem godowym jeleni szlachetnych. Byki głosem sygnalizują swoją obecność i odstraszają rywali. Niekiedy dochodzi także do walk. Dla obserwatorów to niezwykłe doświadczenie, dla zwierząt wymagający czas, w którym szczególnie potrzebują spokoju.
Zobacz nasze materiały wideo
Kiedy najlepiej wybrać się na rykowisko?
Wrzesień jest najważniejszym miesiącem dla osób planujących taki wyjazd, choć jelenie można usłyszeć również w październiku. Nie ma jednej daty rozpoczęcia rykowiska w całej Polsce. Jego przebieg zależy od regionu, lokalnych warunków i pogody, dlatego trudno wskazać weekend, podczas którego wszędzie będzie równie głośno.
Nasłuchiwaniu sprzyjają chłodne, bezwietrzne poranki. Jelenie odzywają się także przed zachodem słońca i nocą, ale godziny wycieczki trzeba dostosować do zasad obowiązujących w konkretnym miejscu. W parkach narodowych możliwość spacerowania za dnia nie oznacza zgody na pozostanie na szlaku po zmroku.
Warto dać sobie więcej niż jedną szansę. Jeśli planujemy weekend, zostawmy czas na dwa krótsze wyjścia. Nawet w miejscu, gdzie jelenie regularnie przystępują do godów, jeden wieczór może być cichy. Nie trzeba też podchodzić blisko, bo ich głosy bywają słyszalne z odległości kilku kilometrów.
Białowieża. Jelenie przy Kosym Moście
Puszcza Białowieska to jeden z kierunków, od których warto zacząć planowanie pierwszego wyjazdu na rykowisko. We wrześniu 2026 roku Białowieski Park Narodowy ułatwia nasłuchiwanie jeleni, wydłużając godziny pobytu w rejonie Kosego Mostu. Od 1 do 30 września można przebywać w wyznaczonych miejscach od godziny 5.00 do 22.00.
Ułatwienie obejmuje parking przed Kosym Mostem, sam most, szlak prowadzący do Ostoi żubrów „Kosy Most” oraz ogrodzony teren ostoi z platformą obserwacyjną. To konkretna propozycja dla osób, które chcą przyjechać wcześnie rano albo zostać dłużej wieczorem. Wydłużone godziny nie dotyczą jednak całego parku.
Na miejscu najlepiej spokojnie poczekać. Pozostać na platformie lub szlaku, wyciszyć telefon i ograniczyć rozmowy. Nie wolno wychodzić poza ogrodzenie ostoi ani ruszać za usłyszanym jeleniem. Platforma pozwala obserwować otoczenie, ale nie daje gwarancji, że zwierzęta pojawią się w zasięgu wzroku. Przed przyjazdem trzeba jeszcze sprawdzić aktualny komunikat parku. Na parkingu przed Kosym Mostem prowadzone są prace modernizacyjne, które mogą utrudniać korzystanie z tego miejsca.
Bieszczady. Rykowisko wśród lasów i połonin
W Bieszczadach jesienny wyjazd można połączyć z wędrówką po górach i nasłuchiwaniem jeleni. Ich gody odbywają się również wśród połonin, co opisują materiały przyrodnicze Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Rozległy krajobraz sprawia, że obserwacja ma tu inny charakter niż w nizinnej puszczy, choć także tutaj zwierzęta mogą przez cały czas pozostawać niewidoczne.
Nie warto jednak planować nocnego oczekiwania na górskim szlaku. Zgodnie z regulaminem obowiązującym w 2026 roku oznakowane trasy parku są dostępne wyłącznie od wschodu do zachodu słońca. Trzeba więc wybrać taką długość wycieczki, żeby zdążyć wrócić, nawet jeśli po drodze zatrzymamy się na słuchanie.
Spokojniejszy pobyt można zaplanować także w dolinach. Wśród udostępnionych tras są ścieżki „Tarnawa Niżna – Dźwiniacz Górny” oraz „Ustrzyki Górne – Wołosate”. To propozycje jesiennych spacerów, podczas których warto uważnie przyglądać się otoczeniu. Nie są jednak wyznaczonymi stanowiskami gwarantującymi obserwację rykowiska.
Dolina Baryczy. Jesienny weekend z lornetką
Dolina Baryczy kojarzy się głównie z ptakami i Stawami Milickimi. We wrześniu warto jednak zwrócić uwagę także na okoliczne lasy. W regionalnym kalendarzu przyrodniczym właśnie ten miesiąc jest wskazywany jako czas rozpoczynającego się rykowiska jeleni.
To dobry kierunek na wyjazd, podczas którego nie trzeba podporządkowywać całego dnia jednemu celowi. Obserwację ptaków i spacery po dostępnych trasach można połączyć z nasłuchiwaniem jeleni. Lornetka przyda się w obu przypadkach, a wolniejsze tempo pozwoli dostrzec więcej niż podczas szybkiego przejazdu między kolejnymi punktami.
Przy planowaniu spaceru trzeba pamiętać, że Dolina Baryczy i rezerwat „Stawy Milickie” nie są tym samym obszarem. W granicach rezerwatu można poruszać się wyłącznie po udostępnionych szlakach turystycznych. Nie każda grobla jest trasą spacerową, nawet jeśli wygląda jak wygodna droga prowadząca w ciekawe miejsce.
Nie wolno wchodzić w trzcinowiska ani ignorować zakazów wstępu. Należy również zrezygnować z drona, który może płoszyć ptaki. Na pierwsze nasłuchiwanie warto wybrać się z lokalnym przewodnikiem przyrodniczym, wcześniej ustalając trasę i zasady wyjścia. Jego znajomość terenu pomoże zaplanować obserwację bez przypadkowego wchodzenia w miejsca niedostępne dla turystów.
Puszcza Notecka. W okolice Sierakowa na jelenie
Puszcza Notecka jest kolejnym miejscem, które warto wziąć pod uwagę. Obecność jeleni i występowanie rykowiska potwierdzają materiały Nadleśnictwa Sieraków. Leśnicy opisywali prowadzone tutaj obserwacje, podczas których nawet osoby znające teren nie zawsze miały okazję zobaczyć zwierzęta.
Okolice Sierakowa można potraktować jako punkt wyjścia do zaplanowania jesiennego weekendu. Przed wyprawą najlepiej sprawdzić informacje nadleśnictwa i zapytać o dostępność wybranej trasy. Stare zdjęcie jelenia z konkretnej polany nie mówi nic o tym, czy dzisiaj można tam wejść i czy zwierzęta nadal korzystają z tego miejsca.
Na pierwszy spacer lepiej wybrać krótki odcinek i poznać go przy świetle dziennym. Warto zapamiętać skrzyżowania dróg oraz miejsce pozostawienia samochodu. Podczas nasłuchiwania łatwo skupić się na głosach dochodzących z oddali i stracić orientację, szczególnie gdy otoczenie zaczyna wyglądać inaczej w słabnącym świetle.
Nie należy też traktować napotkanej ambony myśliwskiej jak ogólnodostępnej wieży widokowej. O miejsce odpowiednie do obserwacji turystycznej najlepiej zapytać wcześniej. Dobrze zaplanowane wyjście pozwoli skupić się na przyrodzie, zamiast zastanawiać nad drogą powrotną.
Puszcza Drawska. Poranek w okolicach parku narodowego
Jelenie należą do charakterystycznych dużych ssaków Drawieńskiego Parku Narodowego, który publikował również nagrania ich rykowiska. Puszcza Drawska jest więc kolejnym kierunkiem dla tych, którzy chcą przeznaczyć część jesiennego urlopu na obserwację przyrody.
W samym parku zasady są jasno określone. Znakowane szlaki piesze oraz ścieżki dydaktyczne i poznawcze są udostępnione od świtu do zmierzchu. Można zaplanować wczesne wyjście albo popołudniowy spacer, ale trzeba zakończyć go o dozwolonej porze. Rozpoczynający się koncert jeleni nie jest powodem, żeby zostać na szlaku do nocy.
Jeśli zależy nam na późniejszym nasłuchiwaniu poza granicami parku, wybrane miejsce i jego dostępność należy wcześniej sprawdzić w odpowiednim nadleśnictwie. Puszcza Drawska jest większym obszarem niż park narodowy, a warunki korzystania z poszczególnych terenów mogą się różnić.
Jak obserwować rykowisko, żeby nie przeszkadzać?
Najważniejsze są cisza i odległość. Nie należy podchodzić do ryczącego byka, próbować odcinać mu drogi ani ustawiać się bliżej tylko po to, żeby zrobić zdjęcie telefonem. Do obserwacji służą lornetka i teleobiektyw. Jeśli jeleń pozostaje daleko, warto zaakceptować ten dystans.
Nie odtwarzajmy nagrań ryków i nie próbujmy nawoływać samców. Zrezygnujmy z lampy błyskowej oraz oświetlania zwierząt latarką. Telefon powinien być wyciszony, a rozmowy ograniczone do minimum. Na takie wyjście najlepiej wybrać się w niewielkim gronie.
Przydadzą się ciepła kurtka, wygodne buty i dodatkowa warstwa ubrania, bo podczas stania chłód odczuwa się szybciej niż w marszu. Warto mieć naładowany telefon, zapisaną mapę i zapas czasu na powrót. Przed wyjściem trzeba sprawdzić bieżące komunikaty zarządcy terenu, ewentualne zamknięcia oraz dozwolone godziny pobytu.
Dobre spotkanie z dziką przyrodą nie zawsze kończy się zdjęciem. Czasem zostaje po nim tylko wspomnienie głosu dobiegającego zza drzew i chęć, żeby następnego ranka wrócić w to samo miejsce.
Fot. Shutterstock
