reklama
  • W podróży
  • W podróży
  • Dzieje się

Łazienki Królewskie bez tajemnic. Czego nie wiesz (a powinieneś) o najpiękniejszym parku Warszawy

autor: Hanna Dzielińska

Letnie rezydencja ostatniego króla Polski, Stanisława Augusta Poniatowskiego, jest prawie dwa razy większa od Watykanu. Jeśli bywasz albo mieszkasz w stolicy, na pewno byłeś tu nie raz. Sprawdź, jakie nieznane perełki kryje to miejsce.


Skąd pomysł na Łazienki Królewskie?

Nazwa Łazienek Królewskich często budzi konfuzję: skąd się wzięła? U jej źródła stoi łaźnia erudyty i podróżnika, a przy tym jednego z najbardziej majętnych polskich arystokratów, Stanisława Herakliusza Lubomirskiego.

To on, chcąc stworzyć dla siebie azyl między jedną a drugą wyprawą, kazał pobudować tu coś w rodzaju spa. Kilka dekad później na tron wstąpił Stanisław August Poniatowski i szukając miejsca na letnią rezydencję, zainteresował się…nie, jeszcze nie łaźnią Lubomirskiego. Jego wybór padł na Zamek Ujazdowski, obok którego znajdowały się schodzące w dół po skarpie ścieżki Kalwarii (dziś wypadałyby mniej więcej od pomnika Chopina po Starą Pomarańczarnię). Był to ostatni odcinek Drogi Krzyżowej wytyczonej w latach 30. XVIII wieku przez królów z dynastii Wettynów.

Łazienki Królewskie to dzieło
arystokraty Stanisława Lubomirskiego, i ostatniego polskiego króla – Stanisława Augusta.

pawie w łazienkach królewskich
fot. Shutterstock

Ale aranżacja starych zamkowych wnętrz przedłużała się i Stanisław August tracił cierpliwość. Wówczas zwrócił uwagę na to, co znajdowało się pod skarpą czyli dawną posiadłość Lubomirskiego. Kupił ją i rozpoczął wielką rozbudowę. Na pamiątkę tego, co było wcześniej, pozostawił nazwę Łazienki, choć już w liczbie mnogiej. Dorzucił jeszcze przymiotnik „Królewskie” – w końcu był monarchą. Tak narodziła się letnia rezydencja ostatniego polskiego króla czyli Łazienki Królewskie.


Gdzie stanął pierwszy Biały Dom?

Jeśli o Białym Domu słyszałeś dotąd tylko w kontekście amerykańskich prezydentów, czas zrewidować swoją wiedzę: w dzisiejszych Łazienkach Królewskich Biały Dom wzniesiono dobrych kilkanaście lat przed tym, jak do rezydencji przy Pensylvania Avenue 1600 w Waszyngtonie wprowadzili się pierwszy mieszkańcy. Biały Domek był miejscem, gdzie mieszkał król Stanisław August, nim Łaźnia Lubomirskiego zmieniła się w Pałac Na Wodzie. Kameralna willa stoi na bardzo grubych i bardzo głębokich fundamentach, wręcz nieproporcjonalnych dla filigranowej budowli. Powód? Podmokły, bagienny teren wymagał specjalnych środków, które zapewniłyby jej stabilność.


Gdzie była ubikacja?

W łaźni czy też łazience można było wziąć kąpiel w płatkach róży albo oddać się uczcie po masażu, ale co z bardziej przyziemnymi potrzebami? Pytając wprost: gdzie była ubikacja? Nie było. Król miał do dyspozycji kilka pięknie zdobionych, bogato malowanych albo rzeźbionych… nocników. Oczywiście takiej wielkości, by mógł się z nich korzystać dorosły człowiek. A co z gośćmi? Jeśli należeli do najbliższego kręgu przyjaciół, mogli liczyć na wypożyczenie takiego użytecznego naczynia nocnego, choć oczywiście nie tak zdobnego jak nocniki gospodarza. A inni? Cóż, im pozostawało załatwianie potrzeb fizjologicznych… w krzakach.

łazienki królewskie warszawa
Łazienki Królewskie, fot. Shutterstock


Co odkryjesz, gdy się schylisz?

Stanisław August spędzał w Łazienkach letnie miesiące. Każdy poranek rozpoczynał od… przeglądu prasy międzynarodowej. Najważniejsze artykuły czytali mu wyznaczeni do tego zadania służący. Działo się to zwykle w garderobie w Pałacu na Wyspie, podczas ceremonii ubierania monarchy trwającej czasem i dwie godziny. Żeby kontrolować czas, na spodzie ozdobnej klatki, wiszącej w tej sali, bez trudu – jeśli tylko się schylisz – zobaczysz… zegar. Czemu tak nisko? Ubierany król zapewne siedział w fotelu…


Pod czym siedzi Chopin na swoim pomniku?

Historia pomnika Fryderyka Chopina, stojącego na wprost bramy od strony alej Ujazdowskich, pełna była zaskakujących zwrotów akcji. Początkowo car nie chciał zgodzić się na upamiętnienie polskiego kompozytora. Zmieniło się to dopiero, gdy na carski dwór wybrała się polska śpiewaczka, a rosyjski władca obiecał spełnić jedną jej prośbę. Ale… artyści nie doszli do porozumienia, kto ma być autorem, w wyniku czego pomnik odsłonięto dopiero w 1926 r.

łazienki królewskie pomnik chopina
Pomnik Fryderyka Chopina, fot. Shutterstock

Wiele osób do dziś zastanawia się nad jego formą, która przedstawia Chopina siedzącego pod wierzbą płaczącą, charakterystycznego dla Mazowsza. W maju 1940 r. pocięty na części pomnik Niemcy wywieźli z Warszawy, planując zastąpić go podobizną… Richarda Wagnera. Ostatecznie cokół pozostał pusty, a w 1958 r. zajęła go kopia przedwojennego pomnika. Od maja do końca września, co niedzielę, można tu posłuchać koncertów muzyki Chopina. Wstęp wolny, ale po najlepsze miejsca trzeba przyjść na długo przed występem!


Stare Miasto w... łazienkach?

Niewiele brakowało, a warszawskie Stare Miasto byłoby w tej okolicy. Niestety, istniejący tu drewniany gród Jazdów zaatakowały w XIII wieku litewskie plemiona Jadźwingów. Gród został spalony, a książęcego syna Konrada uprowadzono do niewoli. Miejskiej struktury nie odtworzono już w tym miejscu, a na północy, bliżej Wisły, która była naturalną barierą dla ewentualnych najeźdźców. W Łazienkach Królewskich, na wzgórzu nieopodal Starej Pomarańczarni, została kolumna z orłem piastowskim i datą zniszczenia Jazdowa: 1262.

Świątynia Diany w Łazienkach Królewskich
Świątynia Sybilli w Łazienkach Królewskich, fot. Shutterstock


Z czego śmiano się w Belwederze?

Belweder, widoczny z letniej królewskiej rezydencji, ale nienależący do Łazienek, ma niesamowitą historię. Pierwszy pałac, z dala jeszcze od miasta, ufundowało małżeństwo Paców. On był polskim magnatem, ona pochodziła z Italii. Kiedy spojrzała ze szczytu skarpy na jej podnóże, krzyknęła „che bel vedere” (co za piękny widok) i… tak już zostało. Belwederski pałac nosi tę nazwę od XVII wieku.

Dwa stulecia później został przebudowany i uzyskał dzisiejszą bryłę. Jego mieszkańcem był wielki książę Konstanty, znany z tego, że dręczył swoich podkomendnych (był szefem armii). To właśnie jego chcieli zaatakować powstańcy w noc listopadową 1830 r. Ale znienawidzony urzędnik uciekł, podobno w damskim przebraniu. Schronił się w swoim pałacyku na Wierzbnie.

W II RP Belweder zajmował marszałek Józef Piłsudski, który zapraszał tu m.in. artystów, by pośmiać się z szopek politycznych, które przygotowywali najlepsi tekściarze i lalkarze. Dziś w Belwederze – należącym do Kancelarii Prezydenta – goszczą przedstawiciele zaprzyjaźnionych państw. Wśród nich znalazła się nie tak dawno brytyjska para książęca Kate i William.

łazienki godziny otwarcia
Łazienki Królewskie, fot. Shutterstock


Gdzie kiedyś był hipodrom?

Dziś konie w Łazienkach zobaczysz bardzo rzadko, ale nie zawsze tak było. W 1927 r. na skraju ogrodu wystawiono drewniane trybuny z miejscami dla pięciu tysięcy widzów. W okresie międzywojennym polscy jeźdźcy co i rusz wracali z prestiżowych, zagranicznych zawodów, dosłownie obładowani medalami. Nic więc dziwnego, że hipodrom nie zawsze był w stanie pomieścić wszystkich miłośników skoków przez przeszkody. Jak można się domyślić, kres funkcjonowania obiektu przyniósł wrzesień 1939 r., kiedy hipodrom spłonął w pożarze.

To niejedyne miejsce w Łazienkach, związane z końmi. Tuż za ogrodzeniem stacjonował elitarny 1. Pułk Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego, którym dowodził „piękny Bolek” – legendarny generał Bolesław Wieniawa-Długoszowski. Już wcześniej dzisiejsza ulica Szwoleżerów nosiła nazwę Ułańskiej.

Kontakt

Pałac Na Wyspie
ul. Agrykola 1
Warszawa
www.lazienki-krolewskie.pl
reklama

Lokalizacja

reklama
reklama

Zostań z nami

Bądź na bieżąco