reklama
  • W podróży
  • W podróży

7 atrakcji, dzięki którym zakochasz się w Łodzi!

autor: Magda Garncarek

Łódź jest idealnym miastem na spacer w poszukiwaniu estetycznych doświadczeń, często niespodziewanych. Odkryciom i zachwytom sprzyja wielonarodowa przeszłość miasta i współcześni artyści. Wymienię kilka miejsc, ale pamiętajcie: tego, co najbardziej charakterystyczne dla Łodzi, doświadcza się między adresami.

To moje rodzinne miasto. Kiedyś włókiennicza monokultura, po przełomie 89 roku – wielka niewiadoma. Fabryki straciły rynek zbytu w krajach bloku radzieckiego, a zyskały azjatycką konkurencję. Całe miasto musiało określić się na nowo. Proces trwa do dziś, co czyni Łódź miejscem ciekawych eksperymentów urbanistycznych, projektowych, społecznych.


1 / 7 Kolebka miasta, czyli Księży Młyn

Tutaj się wszystko zaczęło: pierwsze fabryki Karola Scheiblera i budowane wokół nich mieszkania dla robotników, szkoła, szpital. Także miejskie pałace i fabrykanckie wille. Moją ulubioną jest willa Grohmana, z przepięknym ogrodem wydzielonym z pobliskiego parku. Dzisiaj mieści się w niej Muzeum Książki Artystycznej.

Gospodarze, państwo Tryznowie, czasami organizują wystawy lub warsztaty typograficzne  warto wykorzystać każdy pretekst, żeby zajrzeć do środka. Miejska legenda głosi, że w jednej z szaf było ukryte wejście do tunelu, którym Henryk Grohman przechodził do fabryki po drugiej stronie ulicy.
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Natalia Brożek (@astimalfoy)


W pobliżu znajduje się także łódzka Filmówka i Muzeum Kinematografii oraz Park Źródliska (rosną w nim 300-letnie dęby  pozostałość po dawnej puszczy). W parku warto znaleźć tzw. estradę i… posłuchać w niej własnego głosu. Kilkaset metrów dalej trafimy do Palmiarni (być może po drodze miniemy pomnik Wróbelka Ćwirka). W kolekcji egzotycznych roślin znajdują się okazałe palmy ufundowane jeszcze przez XIX-wiecznych fabrykantów!


2 / 7 Design w Łódź Art Center

Zaledwie dwa kilometry w stronę ulicy Piotrkowskiej, przy Tymienieckiego 3, znajduje się kolejna część imperium Scheiblera i Grohmana. Tutaj – zwykle w maju  odbywa się Łódź Design Festival. Zrewitalizowana, stara szwalnia i magazyny na bawełnę  trudno o lepsze tło dla wystaw, które pokazują pełne spektrum dizajnu: od tradycyjnego rzemiosła w nowoczesnej estetyce, po materiały i rozwiązania, których ambicją jest poprawić chociaż mały fragment naszego świata.

Łódź design festiwal - kiedy
Łódź Design Festival, fot. Aleksandra Pawłowska
Łódź Design Festival, fot. Aleksandra Pawłowska
Łódź Design Festival, fot. Aleksandra Pawłowska


3 / 7 Muzea: tradycja i awangarda

Współzałożycielami Muzeum Sztuki byli Władysław Strzemiński, Katarzyna Kobro i Henryk Stażewski. Taki skład osobowy gwarantuje dużą dawkę awangardy. Instytucja ma 2 oddziały (oba mieszczą się w budynkach, które kiedyś należały do kolejnego łódzkiego fabrykanta: Izraela Poznańskiego). Otwarcie nowego, ms2, (ul. Ogrodowa 18, przy Manufakturze) pozwoliło w końcu na odpowiednią ekspozycję kolekcji współczesnej (wystawa „Atlas sztuki”).

W starszym oddziale ms1 (ul. Więckowskiego 36) oprócz wystaw czasowych warto zajrzeć do Sali Neoplastycznej, która sama w sobie jest obiektem artystycznym (Strzemiński projektował ją jako tło dla wystawy kolekcji dział awangardowych).

muzeum sztuki ms2 w łodzi
Nowy oddział Muzeum Sztuki w Łodzi, fot. Shutterstock

Dla odmiany, Centralne Muzeum Włókiennictwa to siermiężny koszmar moich szkolnych wycieczek. Dzisiaj jednak można w nim zobaczyć mistrzowskie wystawy o materiałach.Jesienią, od 5 października, odbywać się tu będzie Międzynarodowe Triennale Tkaniny. Impreza jest uznana za jedną z najważniejszych na świecie. Na tyłach Muzeum czeka jeszcze jedna atrakcja: Skansen Łódzkiej Architektury Drewnianej. Dawne domy rzemieślników i kościół… przeniesiono z innych części miasta. Ze względu na prace rewitalizacyjne można je obecnie oglądać tylko z zewnątrz.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Katarzyna Lutkiewicz (@kasialutek)

 


4 / 7 Spacer z mapą murali

Dzięki działaniom Fundacji Urban Forms w całym mieście jest już kilkadziesiąt prac międzynarodowych artystów. Murale robią duże wrażenie nie tylko z powodu wielkiego formatu, ale również kontrastu z otoczeniem. Trasę zwiedzania pomoże zaplanować mapa, którą znajdziecie na stronie fundacji: urbanforms.org/mapa/

murale w łodzi
murale w łodzi
Od lewej: mural przy ul. Więckowskiego 9, artysta: Marat Danilyan aka Morik, fot. Archiwum Fundacji Urban Form, 2014; mural przy ul. Łąkowej 10, artysta: DALeast, fot. Michał Sikora, 2014


5 / 7 „Pasaż Róży” Joanny Rajkowskiej

Podwórko wyłożone mozaiką z potłuczonych fragmentów luster. Całe, aż po dach. Za tą nieprawdopodobną realizacją stoi osobista historia artystki. Tematem pracy jest zmysł wzroku, a podczas jej tworzenia artystka mierzyła się z chorobą oczu swojej córki, Róży. Podwórko jest przelotowe  można tu wejść zarówno od strony ulicy Piotrkowskiej 3, jak i od ulicy Zachodniej. To miejsce wygląda zawsze inaczej, w zależności od pogody i pory dnia.

pasaż róży w łodzi
pasaż róży w łodzi
Pasaż Róży Joanny Rajkowskiej
„Pasaż Róży” Joanny Rajkowskiej, fot. Shutterstock


6 / 7 Galeria ASP Piotrkowska 68

Przejdźmy się dalej Piotrkowską. Kiedyś była najważniejszą ulicą w mieście, dzisiaj w nawias – niemal dosłowny – wzięły ją centra handlowe. „Pietrynę” można oglądać od zrewitalizowanego frontu lub od bardziej szorstkiego zaplecza. Kolejne podwórka może nie są tak spektakularne, jak to pod numerem 3, ale kolekcjonerzy zdziwień będą usatysfakcjonowani. 

Po drodze warto zajrzeć do Galerii Akademii Sztuk Pięknych. Przy wejściu lub wyjściu zerknijcie na… sufit. Warto dodać, że to miejsce jest pomysłowym sposobem na promocję studenckiej twórczości poza – oddaloną od centrum – uczelnią. Wystawy zmieniają się co kilka tygodni  każda pracownia ma swój czas. Galeria nie prowadzi sprzedaży, ale w razie zainteresowania daną pracą, ułatwia kontakt z autorami.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Galeria ASP (Piotrkowska 68) (@galeriaasp)

 


7 / 7 Centrum Kultury im. Marka Edelmana

Łódź to przede wszystkim miejsce wielokulturowe. Śladów – tych dyskretnych jak stare napisy w podwórkach czy charakterystyczne kuczki i tych doniosłych jak żydowski cmentarz (drugi co do wielkości w Europie!)  jest dużo. Dobrym przewodnikiem są działania Centrum Kultury im. Marka Edelmana. Instytucja organizuje również Festiwal 4 Kultur. Tematem tegorocznej edycji (6-14 września) będzie „Współistnienie”.

reklama

Polecamy

reklama

Zostań z nami

Bądź na bieżąco