• Od kuchni
  • Restauracje

Top 8 koktajlbarów w Polsce: Warszawa, Sopot, Kraków, Poznań, Łódź

autor: Matylda Rosłaniec | 4 sierpnia 2016

Przepuścić ostatnie pieniądze na kolorowe drinki? W tych miejscach to nie problem i napewno nie będziecie żałować następnego dnia.

 

Sopot: Fidel 

ul. Powstańców Warszawy 6, tel. 58 342 79 23

Masz ochotę na wycieczkę? Rozsiądź się przy barze nawiązującym do złotej ery koktajli. Klasyczne Cuba Libre, Mojito czy Daiquiri przygotują Arek, Dawid lub Mikołaj. Opowiedzą o energetycznych Karaibach, z kultury których czerpią inspiracje. Wypytają o ulubione smaki i z radością przygotują koktajl na specjalne życzenie. Najlepiej na bazie rumu. Jego rodzajów jest tutaj blisko 50! Znajdzie się nawet butelka 18-letniej Coruby i Barcelo Imperial. Możesz wypróbować je wszystkie, bo, jak głosi jedna z tabliczek na ścianie, „alkohol zabija powoli. Na szczęście nikomu się tutaj nie spieszy.”

 

Warszawa: 6 Cocktails

ul. Mokotowska 57 tel. 606 696 915

W prywatnym apartamencie starej kamienicy czekają Kuba, Maciek i Adam - czarodzieje barmańskiego fachu. Pierwszy zna zaklęcia na whisky, drugi ujarzmi rum, trzeci wyczaruje cuda z polskiej wódki (spróbuj Jabłka Adama na miodzie pitnym z cydrem i sokiem z brzozy). Ich letnia karta bazuje na lekko gazowanych koktajlach z prosecco, orzeźwiających z tequilą lub mezcalem wymieszanych z mango, kiwi i gruszką. Króluje też herbata – jest nawet drink z yerba mate! Właściciela zapytaj o najlepsze giny. Może poleci ten infuzowany liśćmi kaffir, albo otworzy drzwi do ogromnej szafy wypełnionej trunkami z całego świata. Marzy ci się tajski rum? Tutaj na pewno go znajdziesz.

 

Łódź, Spaleni Słońcem

ul. Piotrkowska 138/140,  tel. 721 298 733

Zaglądając na dziedziniec kompleksu OFF Piotrkowska zatop się wygodnie w jednym z leżaków. Możesz godzinami prażyć się tu w słońcu, jak mury historycznej fabryki włókniarskiej, popijając koktajl na bazie falernum, aromatyzowanego na miejscu karaibskiego rumu z posmakiem cytrusów i korzeni. Zamów go w ogrodowym barze – nie musisz nawet podnosić się z wygodnej pozycji. Koniecznie spróbuj też rumu z kobiecą nutą malin, wanilii i ziela angielskiego. Dla ochłody zamów specjalność sezonu - drinka z domowymi lodami z zaprzyjaźnionej lodziarni. A kiedy upał będzie nie do zniesienia, zajrzyj do środka. Czeka tam na bar z oryginalnymi szufladami z czasów świetności legendarnego zakładu WI-MA stojący na tle malowideł młodego łódzkiego malarza Jana Jubaala Wasińskiego.

 

Warszawa: Weles

ul. Nowogrodzka 11, tel. 602 773 997

Kiedy Weles, podziemny bóg nocy, tańca i dostatku zaprosi cię do ukrytego wśród zgiełku miasta baru, przepadniesz bez reszty. Sprowadzany z USA cynowy sufit, kryształowy żyrandol, blichtr, szyk i elegancja lat 20-stych sprawią, że będziecie mieli ochotę tańczyć na barze. A jest na czym! Rzeźbione drewno, z brytyjskiej karuzeli widziało już nie jednego kankana. W karcie aromatyczne kompozycje niebiańskie (nasza ulubiona Porzeczkowa Purpura), egzotycznie słoneczne, intensywne spod znaku ziemi lub lekkie wodne, jak herbaciana Esencja Ekscelencja.

 

Poznań: Źródło.Bar

ul. Taczaka 15, tel. 792 752 132

Przyjdź i napij się ze źródła – zachęcają właściciele. 150 butelek z alkoholami na bazie źródlanej wody gwarantuje odlot w kosmos. To z niego barmani czerpią inspiracje przy tworzeniu koktajli. Latem gaszą pragnienie słodko gorzkimi nutami Campari zmieszanym z czarną żubrówką infuzowaną ziarnami kakao lub z botaniczną lemoniadą z róży Damasceńskiej. Testując kolejne drinki, warto rozjaśniać umysł wodą. Szczególnie, że dostępna jest dla gości bez ograniczeń.

 

Warszawa: Zamieszanie

ul. Nowy Świat 6/12, kontakt@zamieszanie.waw.pl

Blisko 2 tysiące butelek po szkockiej whisky zamkniętych w szklanej bryle, tworzy koronę drzewa „wyrastającego” z okrągłego baru. Ten widok robi wrażenie. Drinki przygotowywane są codziennie rano i rozlewane do fikuśnych buteleczek lub dużych beczek. Nie ma więc możliwości zamówienia autorskiej mikstury, ale kreatywność kompozycji całkowicie to rekompensuje. Propozycje zmieniają się płynnie, każdego miesiąca wprowadzane są 4 nowe koktajle. My uwielbiamy Aviation z ginem, likierem fiołkowym i wiśniowym oraz Kurt Cobbler z mieszanki prosecco, porto, truskawek i kolendry.

 

Kraków: Mercy Brown

ul. Straszewskiego 26, tel. 512 091 012

Sekretne wejście do lokalu, nad którym próżno szukać szyldu, przeniesie cię wprost do krainy swingującego jazzu. Poczujesz się jak gwiazda nowojorskich bali, odpoczywając od frywolnych tańców w welurowych fotelach. W chwili wytchnienia koniecznie wypróbuj autorskie drinki. Zaskakujące połączenia poderwą cię znów na nogi. Gin z cavą i syropem z selera w Touch of Bubbles albo Leaves of Grass z wódką w towarzystwie trawy żubrowej i słodko – kwaśnego syropu z roszponki to tylko początek. Uwielbiający dobrą kuchnie barman stworzy koktajl nawet na bazie… sera! Syropy i kordiały robione są na miejscu z warzyw i ziół z własnej uprawy. Nigdy więc nie wiadomo, co następnym razem wpadnie do głowy barmanom i do kieliszków gości.

 

Warszawa: Victoria Lounge

ul. Królewska 11, tel. 22 657 81 31

Umiejscowiony na parterze hotelu Sofitel bar, zachwyca odważnym wystrojem. Energetyczne kolory zachęcają, żeby spuścić powietrze, rozsiąść się w wygodnie i rozsmakować w autorskich koktajlach. Latem orzeźwienie przyniosą te na bazie wina musującego, np. nasz ulubiony Polish Beauty z wódką wiśniową, różanym Rosolisem i ginem. Koniecznie spróbuj też podkręconych klasyków, jak Royal Hawaiian, łączący rum z sokiem ananasowym i wodą pomarańczową.

 

Zostań z nami

Bądź na bieżąco