werandcountry.pl weranda.pl astromagia.pl
  • W podróży

Niezwykły szlak w Dolomitach. To gratka nie tylko dla miłośników pięknych widoków

autor: Agnieszka Kaszuba

Zamiast zatłoczonych deptaków, górska ścieżka biegnąca obok dawnych okopów. Zamiast zwykłego punktu widokowego, fort wykuty w skale. W Trentino historię I wojny światowej poznaje się podczas wędrówki przez jedne z najpiękniejszych krajobrazów włoskich Alp.

Trentino znamy przede wszystkim z Dolomitów, jeziora Garda, narciarskich kurortów i zielonych dolin. Wystarczy jednak zejść z najpopularniejszych tras, aby zobaczyć zupełnie inną twarz regionu. Wśród skał, lasów i wysokogórskich przełęczy wciąż znajdują się forty, tunele, koszary, stanowiska strzeleckie oraz kilometry dawnych wojskowych dróg.

To pozostałości po latach 1915–1918, kiedy należące wcześniej do Austro-Węgier Trentino stało się jednym z najtrudniejszych odcinków frontu. Walki toczyły się w dolinach, na przełęczach, a nawet na lodowcach. Żołnierze zmagali się nie tylko ze sobą, ale też z mrozem, lawinami i wysokością.

Dziś 20 austro-węgierskich fortów, 19 muzeów oraz setki kilometrów umocnień tworzą rozległą mapę pamięci. Nie jest to jednak historia zamknięta w gablotach. Do wielu miejsc można dojść pieszo lub dojechać rowerem, łącząc zwiedzanie z trekkingiem po Dolomitach. 

Zobacz nasze materiały wideo

Szlak Pokoju i ponad 520 kilometrów przez góry

Najważniejszą trasą prowadzącą śladami Wielkiej Wojny jest Szlak Pokoju. Liczy ponad 520 kilometrów i przecina Trentino od przełęczy Tonale aż po masyw Marmolady.

Przejście całej drogi zajmuje około miesiąca, ale niewiele osób decyduje się pokonać ją za jednym razem. Znacznie łatwiej wybrać jednodniowy odcinek lub zaplanować kilkudniową wędrówkę z noclegami w schroniskach. Trasy prowadzą zarówno łagodniejszymi dolinami, jak i przez wysokie partie gór. Sporą część szlaku można przejechać również na rowerze górskim.

W okolicach przełęczy Tonale wędrowcy trafiają na miejsca związane z Białą Wojną. Tak nazywane są walki prowadzone między Włochami a Austro-Węgrami w najwyższych partiach Alp. Front przebiegał tu przez ośnieżone przełęcze i lodowce, a codzienność żołnierzy w dużej mierze zależała od pogody.

Dalej szlak dociera do Rovereto, jednego z najważniejszych miast na historycznej mapie regionu, a następnie prowadzi przez przełęcz Rolle, lasy Paneveggio, przełęcz San Pellegrino, grzbiet Cresta di Costabella i dolinę Val Contrin. Ostatnie etapy biegną w stronę Marmolady i kończą się na przełęczy Passo Fedaia.

To trasa, na której niemal za każdym zakrętem zmienia się krajobraz. Raz idzie się szeroką doliną, chwilę później ścieżka wspina się wśród skał, a obok pojawiają się wejścia do tuneli lub resztki dawnych stanowisk wojskowych.

Kamienny Fort Corno na zboczu góry w dolinie Valle del Chiese w Trentino
Fort Corno w dolinie Valle del Chiese był częścią austro-węgierskiego systemu umocnień Lardaro. Dziś przyciąga turystów z całego świata.

Fort wykuty w skale i twierdza nad jeziorem

Wzdłuż Szlaku Pokoju znajduje się 20 austro-węgierskich fortów. Każdy wygląda inaczej, bo umocnienia powstawały w różnym czasie, z innych materiałów i według zmieniających się zasad wojskowej inżynierii.

Najbardziej niezwykły jest Fort Pozzacchio w dolinie Vallarsa, kilka kilometrów od Rovereto. Nie postawiono go po prostu na górskim zboczu. Znaczną część twierdzy wykuto bezpośrednio w skale. Wewnątrz powstały korytarze, pomieszczenia i stanowiska, które miały pozostawać niewidoczne i odporne na ostrzał.

Zupełnie inaczej wygląda Fort delle Benne w Levico Terme. Stoi na wzgórzu ponad jeziorem i bardziej przypomina kamienny zamek niż obiekt wojskowy. Z jego okolic rozciąga się widok na dolinę Valsugana.

W zachodnim Trentino, w Valle del Chiese, można zwiedzić Fort Corno, będący częścią systemu umocnień Lardaro. Kilka kilometrów od Trydentu znajduje się Tagliata superiore di Civezzano, a ponad miejscowością Luserna – fort noszący tę samą nazwę.

Dawne forty przez lata niszczały, ale część z nich odrestaurowano i udostępniono zwiedzającym. Dzięki temu można wejść do środka, przejść chłodnymi korytarzami i zobaczyć, jak działały obiekty budowane wysoko w górach, z dala od większych miejscowości.

Najwyżej położone miejsce pamięci w Europie

Najbardziej wymagająca trasa prowadzi wysoko w góry, w rejon Cevedale. Stanowiska bojowe Punta Linke leżą na wysokości 3632 metrów nad poziomem morza i są uznawane za najwyżej położone miejsce pamięci związane z I wojną światową w Europie.

We wnętrzu górskiego tunelu zachowała się stacja austriackiej kolei linowej. W czasie wojny służyła do transportowania żywności, amunicji i wyposażenia. W świecie stromych zboczy, śniegu i lodu kolejki były często jedynym sposobem na zaopatrywanie posterunków.

Punta Linke nie jest miejscem na przypadkowy spacer. Wędrówka wymaga dobrej kondycji, odpowiedniego przygotowania i doświadczenia w poruszaniu się po wysokich górach. Nagrodą jest jednak nie tylko rozległy widok, ale również możliwość zobaczenia śladów wojny w miejscu, w którym warunki nadal pozostają surowe.

Łatwiej dostępne trasy znajdują się w rejonie jeziora Garda. Na Monte Brione zachowały się dawne fortyfikacje, a podczas wejścia na Monte Altissimo można zobaczyć okopy i stanowiska strzeleckie przecinające górne partie zboczy.

W dolinie Val di Gresta warto wybrać się na wzgórza Nagià-Grom i Monte Creino. Odtworzono tam systemy okopów oraz dwa obozy warowne. Kolejne pozostałości koszar i umocnień znajdują się w paśmie Lagorai.

Wykuty w skale Fort Pozzacchio o zmierzchu, z widokiem na górską dolinę w Trentino
Fort Pozzacchio niedaleko Rovereto wykuto bezpośrednio w skale. To jeden z najbardziej niezwykłych obiektów na Szlaku Fortów.

Sto uderzeń w dzwon

Rovereto jest jednym z tych miejsc, w których warto zatrzymać się na dłużej. Działa tu Muzeum Wojny, a na wzgórzu ponad miastem znajduje się Mauzoleum Castel Dante.

Najmocniejszym symbolem pozostaje jednak Dzwon Pamięci Maria Dolens. Odlano go w 1925 roku z brązu pochodzącego z armat używanych podczas wojny. Każdego wieczoru dzwon uderza sto razy, przypominając o osobach poległych we wszystkich konfliktach.

Nie jest to niewielki dzwon ukryty w kościelnej wieży, lecz potężny monument stojący ponad miastem. Jego dźwięk niesie się daleko po dolinie i trudno przejść obok tej chwili obojętnie.

W samym obszarze można zwiedzić Fort Cadine Bus de Vela oraz pozostałości umocnień na wzgórzach otaczających miasto. Na Doss Trento działa także Narodowe Muzeum Historyczne Wojsk Alpejskich, opowiadające o formacjach prowadzących działania w górskim terenie.

Fot. materiały prasowe