- W podróży
Morawy Południowe pełne niezwykłości - wybierz się tam z całą rodziną!
Poszukiwacze wrażeń, wielbiciele niesamowitych historii, ciekawskie i żądne zabawy dzieci, marzyciele szukający spokoju, amatorzy piwa i wina, wreszcie fani sztuki i dobrego designu - wszyscy oni mogą pakować walizki i udawać się w podróż do naszych południowych sąsiadów. Morawy pozostawiają niezatarte wspomnienia. Ahoj przygodo!
Zobacz nasze materiały wideo
Co warto wiedzieć? Najważniejsze informacje w skrócie:
-
Atrakcje Moraw Południowych - dlaczego warto się tam wybrać na wakacje
-
Miejsce słynnej bitwy pod Austerlitz i możliwość zwiedzania pałacu w strojach z epoki
- Morawy jako skarbnica prehistorii – tu mieszkali łowcy mamutów
- Najpiękniejsze jaskinie Morawskiego Krasu
- Szalone atrakcje dla dzieci - Aqualand Moravia i Park Permonium
- Morawy jako kraina wina – odwiedź festiwal w Mikulovie
- Niezwykłości architektury w stolicy Moraw - Willa Tuhendhatów i podziemne zbiorniki wodne w Brnie
Śladami Napoleona i w… krynolinach, czyli szalone zwiedzanie pałacu w Sławkowie
Odwiedzanie miejsc, gdzie stoczono wielkie historyczne bitwy ma swoje niezaprzeczalne uroki. Austerlitz, zwane bitwą trzech cesarzy, znane jest nam z lekcji historii od podstawówki - w niej bowiem Napoleon pokonał sprzymierzone wojska austriacko-rosyjskie. Nie każdy zaś kojarzy, że Austerlitz to niemiecka nazwa Sławkowa (Slavkov u Brna), miasteczka w południowych Morawach. Tam mieści się imponujący pałac, w którym przed bitwą zatrzymali się austriacki cesarz Franciszek i car rosyjski Aleksander I, po bitwie zaś francuski cesarz Napoleona. Jak mówią Czesi ze Sławkowa - każdy ma swoje pięć minut. Zwiedzanie pałacu, w którym Napoleon spędził noc po zwycięskiej bitwie (niestety jego łóżko polowe nie przetrwało do naszych czasów) stanowi nie lada atrakcję. Nie tylko ze względu na imponujące wnętrza oraz otaczające budowlę barokowe ogrody. Rzecz w tym, że zwiedzać możemy te miejsca w.. historycznych strojach, których wypożyczalnia mieści się na terenie pałacu. Nie tylko panie mogą się odziać od stop do głów (z nałożeniem wysokich peruk i krynolin włącznie), ale również panowie i dzieci. Zatem w maskaradzie mogą wziąć udział całe rodziny i jest to całkiem inne zwiedzanie. Człowiek, po zasznurowaniu w gorsecie, wyposażeniu w koronkowe rękawiczki, torebkę, wachlarze i inne akcesoria, całkiem inaczej się porusza. By wczuć się w epokę, a zwłaszcza - by zrozumieć istotę zwycięskiej bitwy, warto udać się na Pracki kopiec - wzniesienie na polach niedaleko Sławkowa, gdzie stacjonowały oddziały francuskie i skąd, dzięki dalekosiężnej perspektywie, Napoleon w opadających mgłach poranka dostrzegł wrogie oddziały i obmyślił taktykę walki.
Śladami łowców mamutów - atrakcje Archeoparku Pavlov
Morawy to jeden z najważniejszych w Europie rejonów związanych z kulturą paleolitu, który ponad 25 000 lat temu zamieszkiwały ludy łowieckie i w którym znaleziono największe na świecie cmentarzysko mamutów. W pobliżu tego historycznego znaleziska powstało dziś niezwykłe miejsce – Archeopark Pavlov. To muzeum prehistorii które zorganizowano w awangardowej pod względem architektonicznym budowli. Mieści się częściowo pod ziemią, a częściowo wystaje z niej w postaci nieregularnych betonowych wielościanów. Zobaczymy tam oryginalne narzędzia z kamienia, przedmioty z kości - w tym wyrysowaną na mamucim rogu pierwszą na świecie mapę terenu (!) i wiele przedmiotów codziennego i magicznego użytku. Sensacją jest między innymi najstarsza na świecie ceramiczna figurka (tzw. Wenus z Dolních Věstonic) czy najstarsza marionetka świata, czyli pochodzący sprzed ok. 30 tys. lat unikatowy artefakt z kości mamuta przedstawiający szamana, wyposażony w ruchome ręce i nogi.
Śladami jaskiniowców, czyli uroki Morawskiego Krasu
Jedną z atrakcji Moraw, której pominąć nie sposób, jest Morawski Kras - największy i najważniejszy przyrodniczo obszar krasowy Republiki Czeskiej, położony na północ od Brna. Udostępniono w nim do zwiedzania aż pięć jaskiń oraz przepaść krasowa Macocha. Z wieloma z tych miejsc związanych jest wiele legend. Choćby Jaskinia Katarzyńska - odkryta dzięki zabłąkanej czarnej owieczce, która oddaliła się ze stada pewnej pasterki Katarzyny. Dziewczyna szukając zagubionej owcy, weszła do jaskini i… odkryła jej niesamowite przestrzenie. Jedna z sal Katarzyńskiej Jaskini jest ogromna - ma wielkość boiska piłkarskiego i tak doskonałą akustykę, że regularnie odbywają się w niej koncerty muzyczne. Wnętrza jaskini to także prawdziwa stalagmitowo-stalaktytowa uczta dla oczu. Perłą wśród czeskich jaskiń jest Przepaść Nigela, mająca 90 m głębokości - od stropu jaskini do lustra płynącego na jej dnie Sloupskiego Potoku. Dla najmłodszych wiele atrakcji kryje też Dom Przyrody Morawskiego Krasu - interaktywne muzeum, w którym można się dowiedzieć, jak powstawały jaskinie i jak wyglądało w nich życie pierwotnych ludzi. Jest też kino 3D, a na zewnątrz czeka geopark i wodny plac zabaw.
Śladami kopalnianych skarbków, czyli park rozrywki zwany Permonium
W miejscu dawnej kopalni Rosice-Oslavany i z inspiracji legendami o skarbkach zwanych w Czechach permonami powstał oryginalny park rozrywki dla dzieci (i nie tylko) z największym w kraju labiryntem. Jest tutaj zaaranżowane jezioro kopalniane oraz wulkan połączony z dwupoziomową linową strefą wspinaczkową. Można wybrać jedną z kilku tras, a na wszystkich uczestników zabawy czekają wyzwania zarówno zręcznościowe, fizyczne, jak i umysłowe. Mają one jeden cel: zjechać z 40-metrowej wieży górniczej do kopalni Kukla! Dla młodszych chłopców i dziewczynek Permonium stworzyło Rainbow World Park. Historia tęczowej wróżki Perminy i jej magii wciągnie przedszkolaki w zabawę, której motywem przewodnim jest… ochrona środowiska.
Nieco starsze dzieci mogą już podjąć wyprawę w dwa światy: Mroczny i Kolorowy. W pierwszym trzeba przejść przez tunel, załadować węgiel do wózków za pomocą wciągarki i wydobyć klejnoty w kopalni. Potem jest Dymnica – laserowy labirynt, w którym można natknąć się na Zapadlisko z uwięzionym górnikiem i miiejsce, w którym przebywa czarodziej Černoboh.
W Kolorowym Świecie na dzieci czeka siedem stanowisk pracy, w których mogą podziałać w takich zawodach jak: mechanik, strażak weterynarz czy ogrodnik. Pośrodku sto 13 drapaczy chmur, na które można si wspinać, a do tego zjeżdżalnie i trampoliny. Można się też przemieszczać elektrycznymi samochodami, rowerami, a nawet balonami. Permonium to miejsce, gdzie nie zazna się nudy, a dzieci mogą twórczo spalić nadmiar swej energii.
Śladami rzymskich łaźni - Aqualand Moravia
Wielką frajdą dla rodzin z dziećmi będzie z pewnością wizyta w Aqualand Moravia - najnowocześniejszym aquaparku i wodnego centrum rozrywki Czech. Nie powstał w miejscu przypadkowym, lecz… w historycznym: nad brzegiem Zalewu Nowe Młyny, w miejscu dawnych łaźni rzymskich. Dlatego nieprzypadkowo wskoczymy tam do bliźniaczych basenów Romulus i Remus (w obu temperatura wody sięga 37 stopni) czy do wielkiego basenu Neptuna wyposażonego w dysze do hydromasażu. Oprócz basenów z wodą geotermalną o temperaturze 46°C, park oferuje cale spektrum zjeżdżalni i wodnych atrakcji, takich jak superszybka Kamikadze (tylko dla dorosłych!), Superkrater (spływ tratwami wokół ścian krateru) czy Race Race (trzytorowa zjeżdżalnia wyścigowa). Dorośli miłośnicy wellness mogą skorzystać ze strefy saun, masaży, jacuzzi oraz rozmaitych rytuałów balneologicznych. Co ważne, na terenie kompleksu znajduje się też hotel - pokoje mieszczą się w miniwillach, działa tam dobra restauracja serwująca m.in. pyszne lokalne wina oraz sklepy. Klucz do pokoi hotelowych to jednocześnie opaska umożliwiająca wstęp na baseny. Prosto i wygodnie!
Na tropie wina… czyli festiwal w Mikulowie i beczka-gigant
Morawy to największy w Republice Czeskiej region winiarski, skupiający aż 95 procent winnic. Największym uznaniem smakoszy cieszą się wina białe o mineralnej nucie, z winogron wyhodowane na wapiennych glebach okolic Mikulowa. To miasteczko warto bezwzględnie odwiedzić, nie tylko ze względu na bogatą winiarską tradycję, ale i mnóstwo ciekawych zabytków. Najważniejszy to górujący nad miastem barokowy pałac, w którym mieści się Muzeum Regionalne i ekspozycja „Wino na przestrzeni wieków”. W piwnicach czeka nie lada atrakcja - dębowy gigant, będący arcydziełem bednarstwa. Beczka ma pojemność ponad 1014 hektolitrów (odpowiada to 135 tysięcy butelek wina). I podziwiał ja nawet nasz Król Jan II Sobieski w 1683 roku, kiedy przejeżdżał przez Mikulow podczas Odsieczy Wiedeńskiej. Odwiedzający pałacowe piwnice dowiedzą się wielu ciekawostek, między innymi na temat istotnej roli, jaką w piwnicach winiarzy odkrywały… koty. Otóż wskazywały one, w której beczce mieści się najlepszy trunek. Kładły się na niej, bo właśnie te, które miały najdłuższą fermentację, były najcieplejsze i zwierzaki szukające przyjemnego legowiska niechcący zupełnie robiły za suchych kiperów. Warto odwiedzić Mikulow podczas odbywającego się zawsze w drugi weekend września festiwalu Palawskie Winobranie. Przez trzy dni odbywają się wtedy historyczne parady, koncerty gwiazdy i niezliczone degustacje lokalnych trunków czy mistrzostwa w rozpoznawaniu nut zapachowych w winach.
Na tropie wody - zabytkowe podziemne zbiorniki w Brnie
Nazywane są podziemnymi katedrami, należą do najbardziej niezwykłych zabytków techniki w stolicy Moraw. Miejsce zachwyci nie tylko miłośników architektury czy… akustyki, ale wszystkich, którzy uwielbiają poruszać się w niezwykłych, bajkowych wręcz przestrzeniach. Vodojemy Žlutý Kopec, zbudowano w latach 1874–1917. Dwa z nich są ceglane, z łukowymi filarami i kolebkowymi sklepieniami oraz wklęsłym podłożem, a trzeci jest monolitem betonowym o pojemności 15 milionów litrów. Zbiorniki ceglane zachował się do dziś dzięki zastosowaniu najlepszej technologii budowy z czerwonych, ręcznie robionych i wypalanych na ostro cegieł (w temperaturze ponad 1000 °C). Podczas tego procesu zostały spiekane w kamień ceglany, przeznaczony do konstrukcji i murów narażonych na ekstremalne warunki klimatyczne. Wizyta w zjawiskowo podświetlonych podziemnych zbiornikach dostarcza nie tylko wrażeń wizualnych, ale też akustycznych - dzieci mogą przekonać jak efektowne może być echo i spróbować sobie tam pośpiewać czy nawet tylko poszeptać scenicznie.
Na tropie modernizmu - willa Tugendhatów w Brnie
Nowoczesność sprzed blisko stu lat wcale się nie zestarzała. Przykładem, który nieustannie zachwyca, jest perełka modernistycznej architektury, czyli willa Tugendhatów w Brnie. Zaprojektował ją bezkompromisowy Mies van der Rohe - światowej sławy architekt, który do zleconego mu projektu początkowo wcale się nie kwapił. Ale piękne położenie przyszłego domu na brneńskim wzgórzu z widokiem na miasto, nieograniczony budżet oraz swoboda twórcza sprawiły, że zlecenie przyjął. Dziś ten stworzony dla czteroosobowej rodziny żydowskich przedsiębiorców dom jest jedną z najsłynniejszych budowli modernistycznych i otoczony prawdziwym kultem. Koszty tego projektu, materiałów i budowy były tak wielkie, że można byłoby za to postawić 30 standardowych domów. Najdroższa z wszystkiego okazałą się ściana z onyksu ozdabiająca salon i to prawdziwy cud, że przetrwała zarówno wojnę jak i smutne komunistyczne czasy w nienaruszonym stanie. Willa wyróżnia się przełomowymi rozwiązaniami: stalowym szkieletem nośnym, systemem klimatyzacji z nawilżaniem i filtrami powietrza, elektrycznie opuszczanymi wielkimi szybami. Była tam chłodzona komora do przechowywania futer czy ciemnia fotograficzna. Architekt zaprojektował specjalnie do tej willi meble, z czego niektóre z nich stały się klasykami designu i są produkowane (np. fotel nazywany Brno firmy Knoll). Zwiedzanie will trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem, a oprowadzanie jest tylko z przewodnikiem. Jeśli chcemy zabrać dzieci, musimy je zdyscyplinować, by nie dotykały tam niczego. To przecież prawdziwa świątynie modernizmu i obiekt wpisany na listę UNESCO. Mimo tych ograniczeń, mamy gwarancję, że wizyta w tym domu zapadnie nam na długo w pamięci. Podobnie jak cała wyprawa na południowe Morawy.
