- W hotelu
Między lasem, jeziorem i górskimi szlakami. Górski hotel z dala od tłumu
W górach szukamy zwykle równowagi między ruchem a odpoczynkiem. Rano chcemy wyjść na szlak, po południu usiąść w ciszy, a wieczorem nie wracać już do zatłoczonego centrum. W Štrbskim Plesie taką bazą może być hotel schowany między lasem, jeziorem i trasami prowadzącymi w Tatry Wysokie.
Borovica znajduje się przy lesie, około 10 minut spacerem od centrum Štrbskiego Plesa. Nie ma tu promenady pod oknami ani grup zatrzymujących się przed wejściem na pamiątkowe zdjęcia. Jest za to basen, kilka saun, restauracja i przestrzeń, w której można przeczekać gorszą pogodę. Hotel należy do słowackiej sieci APLEND.
Štrbské Pleso jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc po słowackiej stronie Tatr. W słoneczne weekendy nad jeziorem potrafi być tłoczno już od rana. Turyści spacerują wokół wody, ruszają w stronę Wodospadu Skok i Popradzkiego Stawu albo zatrzymują się w restauracjach przy głównej drodze.
Borovica stoi nieco dalej, przy ulicy Športovej, niedaleko mniejszego Malé Štrbské pleso. Z hotelu można pieszo dojść do głównego jeziora, stacji tatrzańskiej kolejki elektrycznej, restauracji i sklepów. Dystans nie jest duży, ale wystarcza, żeby wieczorem odsunąć się od ruchu w centrum.
Borovica nie jest wielkim resortem. Ma mniej niż 50 pokoi i apartamentów, dzięki czemu nie przypomina hotelowego miasteczka. Z drugiej strony zgromadzono tu zaplecze, którego wystarczyłoby dla znacznie większego obiektu.
Zobacz nasze materiały wideo
Drewno, kamienie i szkło
Budynek nie udaje zabytkowej tatrzańskiej willi. Nie jest też całkowicie przeszklonym apartamentowcem, który równie dobrze mógłby stanąć w centrum dużego miasta. Jego architektura łączy rozwiązania typowe dla górskich hoteli ze współczesną bryłą.
Jasne elewacje zestawiono z kamienną okładziną, drewnianymi balkonami i dużymi oknami. Nad budynkiem znajdują się szerokie, spadziste dachy, a poszczególne części hotelu tworzą kilka połączonych skrzydeł. Bryła jest rozłożysta, ale nie przytłacza otoczenia, ponieważ sporą część fasady zasłaniają drzewa.
Najbardziej widocznym elementem są długie balkony poprowadzone wzdłuż elewacji. Latem pojawiają się na nich kwiaty, zimą drewniane balustrady wyraźnie odcinają się od jasnych ścian i śniegu. Dopiero po podejściu bliżej wejścia widać, że hotel jest większy, niż wydaje się od strony drogi.
We wnętrzach dominują drewno, kamień, skóra oraz cięższe tkaniny. Lobby nie jest minimalistyczne. Są tu szerokie fotele, niskie stoliki, masywne schody i kilka mniejszych miejsc do siedzenia. Zamiast jednego dużego holu urządzono przestrzeń, w której można znaleźć spokojniejszy kąt.
Kolorystyka opiera się na brązach, beżach, ciemnej zieleni i czerwieniach. Część salonów przypomina tradycyjny klub lub bibliotekę. Wystój nie jest nowy w znaczeniu najnowszych trendów wnętrzarskich, ale pasuje do charakteru górskiego hotelu. Wieczorem, przy przygaszonym świetle, drewniane ściany i skórzane meble tworzą bardziej kameralną atmosferę niż jasne, otwarte lobby spotykane w dużych resortach.
Najbardziej charakterystyczna jest część basenowa. Kamienne ściany łączą się tu z dużymi przeszkleniami i intensywnie niebieską wodą. Nad basenem wykonano falującą konstrukcję sufitu, która przypomina powierzchnię wody oglądaną od dołu. To wnętrze znacznie bardziej dekoracyjne niż pokoje czy restauracja.
Pokoje, welnnes i restauracja
W hotelu są klasyczne pokoje dwuosobowe, większe pokoje Lux oraz apartamenty. Część z nich ma balkony, oddzielne miejsca do wypoczynku i rozkładane kanapy. Dostępny jest również apartament rodzinny i pokój przystosowany dla osób z niepełnosprawnościami.
Podstawowe pokoje nie są przeładowane dekoracjami. Mają drewniane meble, biurko, fotel, szafę i stonowane tkaniny. W wyposażeniu znajdują się między innymi telewizor, minibar, sejf oraz zestaw do przygotowania ciepłych napojów. W zależności od kategorii w łazience jest prysznic albo wanna.
Najważniejsza różnica pomiędzy pokojami dotyczy powierzchni. Pokój Classic ma około 24 metrów kwadratowych, natomiast większe pokoje Lux około 35 metrów kwadratowych. Przy krótkim weekendzie może nie mieć to większego znaczenia. Przy pobycie z dziećmi albo z plecakami, kurtkami i sprzętem zimowym dodatkowa przestrzeń szybko okazuje się przydatna.
W większych apartamentach wydzielono część dzienną, a w niektórych znajdują się również kominki. Przed rezerwacją warto sprawdzić, czy wybrany pokój ma balkon. Nie wszystkie kategorie go mają, podobnie jak nie ze wszystkich okien rozciąga się widok na góry.
Strefa wellness jest jedną z największych części hotelu. Znajdują się w niej kryty basen, brodzik dla dzieci, jacuzzi, wanna z hydromasażem, sauny oraz strefy wypoczynku. Goście mogą korzystać z podstawowej części wellness podczas pobytu.
Basen nadaje się nie tylko do siedzenia w wodzie. Rano można w nim normalnie popływać, zanim pojawi się więcej osób. Po południu trafiają tu głównie turyści wracający ze szlaków oraz rodziny z dziećmi.
Obok basenu ustawiono leżaki, a przez duże okna widać drzewa otaczające hotel. Nie jest to ogromny aquapark z kilkoma zjeżdżalniami i głośną muzyką. Strefa została urządzona przede wszystkim z myślą o odpoczynku.
Osobną część stanowi świat saun. Znajduje się sześć rodzajów saun, między innymi sauna fińska, parowa, ziołowa, eukaliptusowa oraz na podczerwień. Jest także tepidarium z podgrzewanymi siedziskami i miejsce do schładzania ciała. Na miejscu można dodatkowo zamówić masaże, zabiegi na ciało i zabiegi kosmetyczne. Wymagają one wcześniejszej rezerwacji i nie są wliczone w podstawową cenę pobytu.
Osobną atrakcją jest zewnętrzne jacuzzi umieszczone na dachu. Korzysta się z niego po dokonaniu indywidualnej rezerwacji. Przy dobrej pogodzie widać stąd tatrzańskie szczyty.
Śniadanie jest podawane w formie bufetu. Są ciepłe dania, pieczywo, sery, wędliny, warzywa, jogurty, owoce i słodkie dodatki. Można więc zjeść przed wyjściem w góry bez szukania rano otwartej kawiarni w centrum. Wieczorem restauracja serwuje trzydaniowe kolacje. Są one dodatkowo płatne, chyba że wybrany pakiet pobytowy obejmuje wyżywienie. Menu zmienia się, dlatego przed przyjazdem warto sprawdzić aktualną ofertę.
Kuchnia nie ogranicza się do bryndzowych haluszków i kilku najbardziej oczywistych dań słowackich. Lokalne składniki pojawiają się obok ryb, mięsa, warzyw, zup i deserów znanych z kuchni europejskiej.
Co zobaczyć w okolicy?
Najbliższym celem jest samo Štrbské Pleso, czyli jedno z najbardziej rozpoznawalnych jezior po słowackiej stronie Tatr. Spacer wokół tafli jest łatwy i zajmuje około godziny, jeśli po drodze zatrzymujemy się na zdjęcia i widoki. Trasa prowadzi obok historycznych hoteli, restauracji, przystani oraz punktów, z których dobrze widać otaczające jezioro szczyty. W pobliżu znajduje się również kompleks skoczni narciarskich, przypominający o sportowej historii miejscowości.
Kilka minut od hotelu leży znacznie mniejsze i spokojniejsze Malé Štrbské pleso. Nie przyciąga tak wielu turystów jak główne jezioro, dlatego dobrze nadaje się na krótki poranny spacer albo przechadzkę po powrocie z gór. Brzegi porasta las, a nad wodą nie ma tylu restauracji i dużych hoteli.
Jedną z najpopularniejszych wycieczek rozpoczynających się w Štrbskim Plesie jest trasa do Wodospadu Skok. Szlak prowadzi przez Dolinę Młynicką, początkowo łagodnie, później bardziej kamieniście. Wodospad spada z wysokiego skalnego progu i szczególnie efektownie wygląda późną wiosną oraz po większych opadach. Trasa nie wymaga wspinaczki, ale potrzebne są odpowiednie buty i przygotowanie na szybką zmianę pogody.
Drugim klasycznym kierunkiem jest Popradzki Staw. Można dojść do niego ze Štrbskiego Plesa leśnym szlakiem, bez konieczności podjeżdżania samochodem. Nad stawem działa schronisko, dlatego miejsce często wybierają również osoby planujące krótszą, kilkugodzinną wycieczkę. Niedaleko znajduje się Symboliczny Cmentarz pod Osterwą, poświęcony ofiarom gór. Drewniane krzyże i tablice pamiątkowe ustawiono wśród drzew i skał, w miejscu, które ma bardziej refleksyjny niż turystyczny charakter.
Bardziej doświadczeni turyści mogą ruszyć znad Popradzkiego Stawu w stronę Przełęczy pod Osterwą albo dalej na Rysy. Są to już dłuższe i wymagające trasy, na które trzeba przeznaczyć większą część dnia. Przed wyjściem należy sprawdzić aktualne warunki, ponieważ część wysokogórskich szlaków podlega sezonowym zamknięciom.
Osoby, które nie planują długiego trekkingu, mogą wjechać kolejką w rejon Solisko. Z górnej stacji rozciąga się widok na Dolinę Młynicką i okoliczne szczyty, a w pobliżu działa schronisko. Z tego miejsca można wrócić kolejką albo ruszyć dalej pieszo, zależnie od kondycji i pogody.
Štrbské Pleso jest również dobrze skomunikowane z pozostałymi miejscowościami Tatr Wysokich. Tatrzańską kolejką elektryczną można pojechać do Starego Smokowca, skąd prowadzi kolejka na Hrebienok, albo do Tatrzańskiej Łomnicy, znanej z kolejki w stronę Łomnickiego Szczytu.
