werandcountry.pl weranda.pl
  • Od kuchni

Dieta śródziemnomorska zimą? To prostsze, niż myślisz!

autor: Agnieszka Kaszuba

Przez lata wydawało się, że dieta śródziemnomorska jest zarezerwowana na lato i południe Europy. Tymczasem zimą również można się nią inspirować, o ile spojrzymy na nią jak na doświadczenie z podróży, a nie sztywny zestaw przepisów.

Dieta śródziemnomorska przez lata budowała swój wizerunek w słońcu, nad morzem i wśród świeżych warzyw dostępnych niemal przez cały rok. Nic więc dziwnego, że w polskich warunkach, szczególnie zimą, wiele osób uznaje ją za model trudny do utrzymania. Chłodniejszy klimat, krótsze dni i inna dostępność produktów sprawiają wrażenie, że południowe zwyczaje żywieniowe nie pasują do codzienności północnej Europy.

Jak można przeczytać w Medonet.pl, to przekonanie wynika jednak z uproszczenia. Dieta śródziemnomorska nie polega na odtwarzaniu konkretnych dań, lecz na określonych zasadach: sezonowości, lokalności, prostocie i odpowiednich proporcjach składników. Te fundamenty nie są przypisane do jednej szerokości geograficznej i mogą funkcjonować w różnych warunkach klimatycznych.

Z tej perspektywy zima nie jest przeszkodą, ale naturalnym momentem na inną interpretację tego samego modelu.

Polska sezonowość jako atut, a nie ograniczenie

Polska kuchnia od zawsze była podporządkowana porom roku. Zmienny klimat sprawiał, że jadłospis zmieniał się wraz z sezonem, a produkty dostępne lokalnie odgrywały kluczową rolę w codziennym gotowaniu. Dostęp do Bałtyku, jezior i rzek ukształtował obecność ryb w diecie, a rolniczy charakter wielu regionów sprawił, że warzywa, kasze i strączki stały się jej fundamentem.

Jak podaje Medonet.pl, właśnie taka sezonowość i lokalność doskonale wpisują się w śródziemnomorską filozofię jedzenia. Świeże, możliwie najmniej przetworzone produkty sprzyjają lepszemu odżywieniu organizmu, wspierają odporność i zdrowie metaboliczne, co zimą ma szczególne znaczenie.

W tym ujęciu polska kuchnia nie jest alternatywą dla diety śródziemnomorskiej, lecz jej naturalnym, północnym wariantem.

Słoiki z domowymi kiszonkami i marynowanymi warzywami ułożone na drewnianym stole, wokół świeże warzywa i zioła.
Kiszonki są jednym z filarów zimowej kuchni. W diecie inspirowanej modelem śródziemnomorskim w polskim wydaniu pełnią rolę sezonowych warzyw, wspierając mikrobiom jelitowy i odporność.

Bez egzotyki i dalekich poszukiwań

Jednym z częstych mitów dotyczących diety śródziemnomorskiej jest przekonanie, że wymaga ona trudno dostępnych lub importowanych produktów. Tymczasem wiele składników obecnych w polskiej kuchni pełni dokładnie tę samą funkcję, co ich południowe odpowiedniki.

Olej rzepakowy tłoczony na zimno z powodzeniem zastępuje oliwę z oliwek, ryby bałtyckie i słodkowodne odpowiadają rybom południa Europy, a kasze i rośliny strączkowe pełnią rolę pełnoziarnistych produktów z krajów śródziemnomorskich. Warzywa i owoce podporządkowane są sezonowi, a ich zimowy zestaw w niczym nie przekreśla wartości całego modelu.

Jak podaje Medonet.pl, kluczowe jest to, że lokalne produkty często są świeższe i bardziej wartościowe niż te importowane, a ich regularne spożywanie sprzyja zachowaniu równowagi żywieniowej również zimą.

Zimowe warzywa i kiszonki w nowej roli

Zimą zmienia się nie tylko dostępność warzyw, ale także ich rola w kuchni. Mniej jest surowych sałatek, więcej potraw gotowanych, duszonych i pieczonych. Dynia, kapusta, buraki czy marchew stają się podstawą ciepłych, sycących dań, które odpowiadają potrzebom organizmu w chłodniejszych miesiącach.

Szczególne miejsce zajmują kiszonki, od lat obecne w polskiej tradycji. Są one nie tylko sposobem konserwowania żywności, ale także naturalnym wsparciem dla mikrobiomu jelitowego, który zimą odgrywa kluczową rolę w budowaniu odporności i regulacji metabolizmu.

Zmiana nawyków żywieniowych

Zimowa odsłona diety śródziemnomorskiej nie wymaga radykalnych zmian ani kulinarnej rewolucji. To raczej konsekwentne podejście do codziennych wyborów. Więcej warzyw na talerzu, częstsze sięganie po pełne ziarna, ograniczenie cukru i gotowych produktów, a także zmiana technik gotowania na prostsze i łagodniejsze.

Jak można przeczytać w Medonet, takie drobne decyzje mają realny wpływ na odporność, poziom energii i zdrowie jelit, co zimą przekłada się na lepsze samopoczucie i mniejszą podatność na infekcje.

Żródło: Medonet.pl/ Fot. Shutterstock