- W podróży
Dlaczego podczas karnawału w Rio zawsze świeci słońce? Historia ducha Cacique Cobra Coral
Karnawał w Rio de Janeiro niemal zawsze odbywa się w słońcu, mimo że trwa w środku tropikalnej pory deszczowej. Dla wielu Brazylijczyków to nie przypadek, lecz efekt działania ducha Cacique Cobra Coral, związanego z religią umbanda i fundacją, z którą od lat współpracują władze miasta.
Największa zabawa świata ściąga do Rio de Janeiro tysiące turystów. Słynie ona nie tylko z oszałamiających parad w rytmie samby, lecz także ze słonecznej pogody. Szczęśliwy traf?
W tropikalnym klimacie Brazylii gwałtowne letnie burze z ulewami są codziennością, toteż wyjątek, jaki natura robi dla Rio na czas karnawału, wielu turystów uważa za zbieg okoliczności. Miejscowi jednak wiedzą swoje. Tę piękną pogodę załatwia im duch Cacique Cobra Coral, który wywodzi się z afrobrazylijskiej religii umbanda. Pełni tam rolę ducha chroniącego przed złymi siłami natury.
Organizatorzy ważnych wydarzeń, jak karnawał, festiwale muzyczne, wizyty papieskie czy inauguracje prezydenckie, podpisują umowę z Cacique Cobra Coral Foundation – tajemniczą organizacją, która twierdzi, że komunikuje się z duchem za pośrednictwem medium. Stałą umowę z fundacją ma też burmistrz Rio de Janeiro. I najwyraźniej to działa, bo od czasu jej zawarcia w 2001 roku karnawału nigdy nie zrujnowała zła pogoda. To jeden z najbardziej znanych przykładów realizmu magicznego w Brazylii.
Z duchem wodza Cobra Coral kontaktują się także pary, które chcą słońca w dniu ślubu, oraz prywatne firmy organizujące spotkanie plenerowe.
Cacique Cobra Coral i kontrolowanie pogody według wierzeń Brazylii
Dla człowieka Zachodu wszystko to brzmi dość nieprawdopodobnie. Ale przeciętny Brazylijczyk się niczemu nie dziwi. Mimo że w Brazylii dominuje chrześcijaństwo, nadal wielkie wpływy mają tu wyznania plemienne z czasów przedkolonialnych. Wszystkie opierają się na kulcie przodków.
Dla ich czcicieli naturalne jest, że duchy zmarłych komunikują się ze światem żywych przez medium, udzielają porad, uzdrawiają i przepowiadają przyszłość. Umbanda, z której wywodzi się duch Cacique Cobra Coral, jest jedną z dwóch głównych religii afrobrazylijskich. Łączy ona elementy rdzennych wierzeń indiańskich, napływowych religii afrykańskich, katolicyzmu i spirytyzmu.
Bóstwa tej religii reprezentują siły natury, np. morze, góry czy las.
– Wiara, że byt religijny lub duchowy ma moc kontrolowania przyrody, jest szeroko rozpowszechniona w Brazylii – twierdzi Renzo Taddei, antropolog z Uniwersytetu Federalnego w São Paulo i autor książki „Meteorologists and Prophets of Rain”. – Brazylijska duchowość nie ma nic wspólnego ze sposobem, w jaki Europa wyobraża sobie religię. W naszych oczach opozycja między religią a nauką jest częścią kolonializmu. To nie ma sensu w Brazylii.
Taddei podkreśla, że w rdzennym świecie dialog z duchami jest powszechny w próbie kontrolowania sił natury, a władze doskonale o tym wiedzą i nie wahają się z tego korzystać. W 1998 roku w stanie Roraima szalały pożary lasu deszczowego i nie udawało się ich ugasić pomimo międzynarodowej pomocy strażackiej. Wtedy zdesperowani urzędnicy zwrócili się o pomoc do dwóch szamanów. A oni odprawili rytuał. Następnego dnia spadł ulewny deszcz, który zdławił ogień.
Fundacja Cacique Cobra Coral i medium Adelaide Scritori
Najsłynniejszym bytem nadprzyrodzonym, który oficjalnie prosi się o pomoc w sprawach związanych z pogodą, od lat pozostaje Cacique Cobra Coral. Zawdzięcza to założonej dla niego fundacji. Pracuje w niej Adelaide Scritori, medium pośredniczące w komunikacji z duchem dawnego wodza.
Cacique Cobra Coral Foundation jest poniekąd firmą rodzinną. Założył ją w 1931 roku Ângelo Scritori, medium, które komunikowało się z duchem padre Cícero. Podczas jednej ze swych manifestacji zapowiedział on, że córka Scritoriego, Adelaide, będzie miała moc komunikowania się z istotą na tyle potężną, by wpływać na zjawiska naturalne.
Siedem lat później Adelaide, będąc jeszcze dzieckiem, otrzymała pierwszą wiadomość od Cacique Cobra Coral. Od tego czasu pracuje jako medium. Sprawy organizacyjne należą do jej męża, Osmara Santosa. W latach 2004–2006wiceprezesem fundacji był Paulo Coelho, co przyniosło jej dodatkowy rozgłos.
Adelaide Scritori nie zdradza tajników swej pracy. Ujawnia tylko, że tak kieruje mocami ducha, aby powodować zmiany atmosferyczne na małych obszarach, np. odwraca front chłodny w celu wywołania deszczu. Najsłynniejszym klientem fundacji jest rada miasta Rio de Janeiro – oczywiście za sprawą karnawału. Inną okazją do „wynajęcia” ducha pogody jest 31 grudnia, gdy na sylwestra na plaży Copacabana zjeżdżają się tysiące ludzi z całego świata. Cesar Maia, były burmistrz Rio, wspomina też, że podczas jego kadencji w latach 2001–2008 duch Cacique kilka razy uratował miasto przed powodziami.
Pogoda na zamówienie: śluby, igrzyska i wielka polityka
W latach 80. XX wieku Adelaide i Osmar Santos zaczęli proponować swoje usługi zagranicznym rządom i organizacjom. W 1987 roku „The Guardian” opublikował dwa artykuły na ten temat. W pierwszym opisano ofertę pomocy złożoną rządowi Margaret Thatcher w czasie wyjątkowo srogiej zimy 1986 roku. Premier odmówiła, lecz fundacja i tak przypisała sobie zasługę za wzrost temperatur.
Drugi artykuł dotyczył propozycji złożonej Saddamowi Husajnowi – manipulacja pogodą w zamian za zawieszenie broni w wojnie z Iranem. Husajn oferty nie przyjął.
W 2011 roku brazylijska gazeta „Folha de S. Paulo” informowała, że Adelaide Scritori miała zapewnić bezchmurną pogodę podczas ślubów brytyjskich książąt – najpierw Williama, a kilka lat później Harry’ego. Fundacja miała też zostać wynajęta przez anonimowego miliardera na czas igrzysk olimpijskich w Londynie. O pomoc ducha prosili również organizatorzy festiwalu filmowego w Cannes oraz, według relacji, także Chińczycy.
Osmar Santos zdradza, że Adelaide pracowała jako medium w 17 krajach na trzech kontynentach. Co roku w styczniu rozmowy o Cacique Cobra Coral wracają do brazylijskich mediów. Wszyscy zastanawiają się, czy i tym razem uchroni on karnawałowe parady przed letnimi ulewami.
Cacique Cobra Coral w działaniach państwowych i kryzysach klimatycznych
W 2015 roku, gdy São Paulo nawiedziła susza, gubernator stanu zwrócił się do Cacique o pomoc w sprowadzeniu deszczu. Zaledwie dwie godziny po tym, jak Adelaide Scritori przyjechała na miejsce i odprawiła rytuał, deszcz spadł.
W 2021 roku Ministerstwo Górnictwa i Energii zwróciło się do ducha wodza Cobra Coral w obliczu groźby niedoboru energii wynikającego z niskiego poziomu wody w elektrowniach wodnych. I ponownie – według relacji – udało się wywołać opady.
Adelaide Scritori została także zaproszona na konsultacje do parlamentu po wielkiej awarii prądu w listopadzie 2009 roku, która pozbawiła elektryczności 18 z 26 brazylijskich stanów. Rząd nie potrafił wskazać jej przyczyn, dlatego opozycyjni senatorowie zdecydowali, by zapytać o to ducha specjalizującego się w zjawiskach klimatycznych.
Fot. Shutterstock
Artykul z pochodzi z magazynu Wróżka 2/2026 (w sprzedaży od 15 stycznia 2026).