werandcountry.pl weranda.pl
  • W podróży

Majówka 2026 za granicą. Gdzie tanio lecieć na długi weekend

autor: Agnieszka Kaszuba

Majówka 2026 za granicą wcale nie musi oznaczać wysokiego budżetu. W ofertach widać dziś wyraźnie, że wciąż da się znaleźć krótki wyjazd do Grecji, Bułgarii, Turcji, Chorwacji, Włoch czy na Cypr w cenie, która jeszcze niedawno kojarzyła się raczej z weekendem w Polsce niż z lotem i hotelem.

W 2026 roku układ kalendarza sprzyja krótkim wyjazdom, bo 1 maja wypada w piątek, a 3 maja w niedzielę, więc wiele osób szuka sposobu, by wykorzystać ten czas na szybki odpoczynek poza Polską. 

Na rynku widać też ciekawą zmianę. Z jednej strony Polacy nadal szukają słońca, ciepła i prostego pomysłu na kilka dni urlopu, z drugiej coraz uważniej patrzą na ceny i dostępność. Właśnie dlatego na znaczeniu zyskują kierunki, które da się zorganizować bez wielkich kosztów: Bułgaria, Turcja, Cypr, Rodos, Chorwacja, południe Włoch czy Maroko. W przedstawionych ofertach różnice są duże, bo obok wyjazdów za 800 zł od osoby pojawiają się też pakiety droższe, ale z lepszym standardem, wyżywieniem all inclusive albo wygodniejszym wylotem z Polski.

To dobry moment, żeby spojrzeć na majówkę nie jak na luksusowy urlop, tylko jak na krótki, sprytnie zaplanowany wyjazd.

– W tym roku zainteresowanie klasycznymi kierunkami europejskimi jest szczególnie duże, a wolnych miejsc w hotelach szybko ubyw zauważa Maciej Nykiel z Nekery. – Dodatkowo gromnym zainteresowaniem cieszą się kierunki europejskie, dobrze znane, sprawdzone i dające poczucie względnego bezpieczeństwa organizacyjnego. 

Najtańsza majówka 2026. Albania i Chorwacja z dojazdem własnym

Jeśli ktoś szuka majówki za granicą, ale nie chce zaczynać od sprawdzania cen lotów i stresu związanego z wylotem w długi weekend, właśnie tutaj widać najciekawsze opcje. Albania i Chorwacja w wersji z dojazdem własnym wypadają w tym zestawieniu zaskakująco dobrze, bo pozwalają zamknąć wyjazd w kwotach, które przy innych kierunkach często nie wystarczają nawet na sam przelot. To propozycje dla tych, którzy wolą wsiąść do auta, mieć większą swobodę na miejscu i nie dopłacać za pakiet, z którego i tak nie zamierzają korzystać przez cały dzień.

Najmocniej przyciąga uwagę Albania, bo cena 800 zł od osoby za pobyt w hotelu Onufri 4* w terminie 30.04–05.05.2026, ze śniadaniami i dojazdem własnym, wygląda dziś po prostu bardzo konkurencyjnie. To jedna z tych ofert, które od razu ustawiają punkt odniesienia dla całego tekstu. Trzeba oczywiście pamiętać, że w tym wariancie dochodzi koszt paliwa, opłat drogowych i samej podróży, ale nawet po ich doliczeniu taki wyjazd nadal może wypaść korzystnie, zwłaszcza jeśli jadą razem dwie lub cztery osoby. Albania od kilku sezonów przyciąga tych, którzy chcą zobaczyć wybrzeże Adriatyku i Morza Jońskiego jeszcze zanim zrobi się tam naprawdę tłoczno. Początek maja to dobry moment na taki wyjazd, bo temperatury zwykle już zachęcają do spacerów, siedzenia nad wodą i spokojnego zwiedzania, ale sezon nie wchodzi jeszcze w swój najbardziej gorący etap.

Jeszcze taniej wypada Chorwacja z dojazdem własnym, choć tu trzeba od razu zaznaczyć, że mówimy o różnych standardach i różnych modelach pobytu. Najtańsza propozycja to Apartments Polynesia Plava Laguna* w Istrii, w terminie 29.04–02.05, na 4 dni i 3 dobybez wyżywienia, od 307 zł za osobę. To cena, która w praktyce bardziej przypomina koszt noclegu na krótki wypad niż klasyczny zagraniczny urlop. Taka oferta ma sens zwłaszcza dla osób, które chcą potraktować majówkę elastycznie, gotować częściowo samemu albo po prostu stołować się w lokalnych knajpkach zamiast płacić za hotelowy pakiet. Istria jest pod tym względem wygodna, bo dobrze nadaje się na samochodowy wyjazd, a przy okazji pozwala połączyć odpoczynek nad morzem z krótkimi wypadami do miasteczek, portów i nadmorskich promenad.

Druga opcja we Włoszech? Nie, w Chorwacji, ale już w bardziej uporządkowanej formule, to Centro Vacanze La Limonaia 3* nad Gardą? Nie, to akurat zaraz będzie przy Włoszech, więc tutaj zostajemy przy chorwackim przykładzie z Istrii i warto go dobrze wybrzmieć: ta oferta pokazuje, że majówka za granicą nie musi oznaczać pakietu lot plus hotel, tylko może być prostym, sensownie policzonym wyjazdem autem. Przy własnym transporcie rośnie też swoboda, bo nie trzeba dopasowywać się do godzin lotów, limitów bagażu czy transferów z lotniska. Dla wielu osób to właśnie będzie największa wartość takiego wyjazdu.

– W tym roku Polacy chętnie wybierają klasyczne kierunki europejskie i coraz uważniej przyglądają się temu, co realnie dostają w danej cenie. W przypadku Albanii i Chorwacji ta kalkulacja jest wyjątkowo czytelna. Nie płaci się tu za egzotykę, rozbudowany pakiet all inclusive czy lot w szczycie zainteresowania, tylko za prosty pomysł na kilka dni poza Polską. Właśnie dlatego takie kierunki mogą być jednymi z najbardziej rozsądnych wyborów dla osób, które chcą wyjechać na majówkę 2026 tanio, ale bez poczucia, że wybierają opcję „na przeczekanie” – mówi Maciej Nykiel. 

Jeśli spojrzeć wyłącznie na ceny startowe, to Chorwacja z dojazdem własnym wygrywa w tym zestawieniu bezdyskusyjnie. Jeśli jednak brać pod uwagę relację standardu do ceny i długość pobytu, bardzo mocno wypada też Albania, która za 800 zł od osoby oferuje hotel 4-gwiazdkowy i śniadania. To są właśnie te kierunki, od których warto zacząć szukanie majówki, jeśli budżet ma znaczenie i nie ma potrzeby lecieć na drugi koniec kontynentu.

Adriatyk na krótki wyjazd. Chorwacja i Czarnogóra samolotem

Nie każdy na majówkę chce jechać samochodem przez pół Europy. Dla części osób dużo wygodniejszy będzie krótki wyjazd samolotem, najlepiej taki, który pozwala po kilku godzinach znaleźć się nad Adriatykiem, bez długiego planowania i bez konieczności brania tygodnia urlopu. Właśnie dlatego dobrze wypadają w tym zestawieniu Chorwacja lotnicza i Czarnogóra. To kierunki, które na początku maja dają już przedsmak cieplejszego sezonu, a jednocześnie nadal mieszczą się w budżecie znacznie niższym niż wiele bardziej obleganych wysp Morza Śródziemnego.

W przypadku Chorwacji lotniczej widać dwie różne propozycje. Pierwsza to Remisens Epidaurus 3* w rejonie Dubrownika, na 4 dni i 3 doby ze śniadaniami, na przykład w terminie 28.04–1.05, w cenie od 1214 zł za osobę. Druga to Donat 3* w rejonie Zadaru, również na 4 dni i 3 doby, ale już w formule all inclusive, od 1400 zł za osobę. Na pierwszy rzut oka widać więc prosty wybór: albo tańsza opcja ze śniadaniami, albo nieco droższa, ale wygodniejsza wersja z pełnym pakietem. Obie mają sens, tylko odpowiadają na trochę inne potrzeby.

Dubrownik i jego okolice będą lepsze dla tych, którzy chcą połączyć odpoczynek z bardziej wyjazdowym klimatem. Nawet krótki pobyt w tej części Chorwacji daje szansę na spacery nad wodą, oglądanie starej zabudowy i korzystanie z wiosennej pogody bez wakacyjnego tłoku. To kierunek dla osób, które nie muszą mieć pełnego hotelowego pakietu i wolą zostawić sobie trochę miejsca na wyjścia do miasta czy spontaniczne zwiedzanie. Z kolei Zadar i hotel w formule all inclusive to propozycja bardziej bezobsługowa. Dla części turystów właśnie to będzie największy atut majówki: krótki lot, transfer, gotowe wyżywienie i kilka dni odpoczynku bez liczenia każdego posiłku osobno.

Na tym tle ciekawie wypada też Czarnogóra, która nadal bywa trochę mniej oczywistym wyborem niż Chorwacja, choć cenowo już wcale od niej nie odstaje. Najtańsza w tym zestawieniu propozycja to Apartamenty Raymond4 dni i 3 doby bez wyżywienia, od 1537 zł za osobę. Druga to Hotel Lusso Mare 4*, również na 4 dni i 3 doby, ale ze śniadaniami, od 1600 zł za osobę. Różnica cenowa między tymi dwiema opcjami nie jest duża, więc dla wielu osób dopłata do hotelu 4-gwiazdkowego i śniadań może być po prostu bardziej opłacalna niż wybór apartamentu bez wyżywienia.

Z perspektywy budżetu najlepiej wypada tu Chorwacja samolotem, bo już od 1214 zł za osobę można znaleźć krótki pakiet ze śniadaniami. To ważna granica psychologiczna, bo pokazuje, że wyjazd samolotem nad Adriatyk na majówkę nie musi kosztować 2 tys. zł i więcej. Czarnogóra jest droższa, ale wciąż mieści się w rozsądnych widełkach, zwłaszcza jeśli ktoś szuka kierunku mniej oczywistego i chętnie dopłaci za hotel o wyższym standardzie albo spokojniejszy charakter wyjazdu.

To też dobry przykład na to, że przy majówce 2026 warto patrzeć nie tylko na samą liczbę przy cenie, ale też na to, ile trwa pobyt, co obejmuje wyżywienie i jakiego typu odpoczynku szukamy. Chorwacja i Czarnogóra nie będą najtańsze w całym zestawieniu, ale dla osób, które chcą krótkiego, prostego wypadu nad Adriatyk bez organizowania wszystkiego samodzielnie, mogą okazać się jednymi z najbardziej praktycznych opcji.

Nadmorska promenada i diabelski młyn w Bari o zachodzie słońca
Włochy na długi weekend można zaplanować w różny sposób, od spokojnego pobytu nad morzem po krótki miejski wypad z widokiem na Adriatyk.

All inclusive bez dużych wydatków. Bułgaria, Turcja i Cypr

Dla wielu osób majówka za granicą ma być po prostu wygodna. Bez planowania trasy, bez liczenia każdego obiadu osobno, bez zastanawiania się, czy na miejscu uda się znaleźć sensowną restaurację w rozsądnej cenie. Właśnie dlatego tak dobrze wypadają w tym zestawieniu Bułgaria, Turcja i Cypr, bo łączą to, czego na początku maja szuka wiele osób: słońce, prostą organizację i ceny, które nadal da się obronić. To nie są kierunki dla tych, którzy chcą objechać kilka miast w trzy dni. To raczej propozycje dla tych, którzy chcą wsiąść do samolotu i po krótkim locie znaleźć się w hotelu, gdzie wszystko jest już przygotowane.

Najczytelniej widać to na przykładzie Bułgarii, która w tym zestawieniu ma dwie mocne oferty z Sunny Beach. Pierwsza to Dreams Sunny Beach 4* w terminie 1.05–4.05.2026, z ultra all inclusive, w cenie 1594 zł za osobę i wylotem z Warszawy Modlina. Druga to AluaSoul Sunny Beach 4*, w tym samym terminie i również z wylotem z Modlina, za 1657 zł za osobę, tym razem w formule all inclusive. Różnica w cenie jest niewielka, dlatego dla wielu osób bardziej atrakcyjna może wydać się pierwsza propozycja, zwłaszcza że już sam dopisek „ultra” sugeruje nieco szerszy pakiet usług. Bułgaria od lat dobrze broni się jako kierunek na krótkie wyjazdy wypoczynkowe, bo pozwala zarezerwować pobyt w hotelu o przyzwoitym standardzie bez przekraczania granicy 1700 zł od osoby. Przy trzydniowej majówce to dla wielu osób poziom, który nadal wydaje się osiągalny.

Turcja wypada podobnie korzystnie, choć tu pobyt jest wyraźnie dłuższy. Catty Cats Garden 3* w terminie 29.04–06.05.2026, z all inclusive, kosztuje 1679 zł za osobę przy wylocie z Katowic. I to właśnie długość pobytu jest tu najciekawsza, bo za kwotę zbliżoną do bułgarskich hoteli na trzy noce dostajemy wyjazd obejmujący pełny tydzień. Oczywiście mówimy o hotelu 3-gwiazdkowym, więc część osób wybierze wyższy standard w innym kraju, ale z perspektywy relacji ceny do liczby dni Turcja wygląda bardzo mocno. To kierunek dla tych, którzy chcą faktycznie odpocząć, a nie tylko „zahaczyć” o majówkę. Na początku maja temperatury są tam zwykle już przyjemne, a formuła all inclusive sprawia, że taki wyjazd można potraktować jako gotowy pakiet bez dodatkowych wydatków na miejscu.

Bardzo ciekawie prezentuje się też Cypr, który od lat uchodzi za pewniaka na wiosenny wypad, ale cenowo nie zawsze był pierwszym wyborem dla osób szukających oszczędności. W tym zestawieniu jednak wygląda naprawdę rozsądnie. Bohemian Gardens 4* z dwoma posiłkami dziennie ma kilka wariantów. W terminie 29.04–03.05.2026 kosztuje 1594 zł za osobę z Wrocławia i 1864 zł z Katowic, a w terminie 30.04–03.05.2026 cena z Warszawy wynosi 1972 zł za osobę. Już samo to pokazuje, jak duże znaczenie ma lotnisko wylotu. Przy tym samym hotelu i podobnym terminie różnice sięgają kilkuset złotych, więc dla części osób bardziej opłacalny może być nawet dojazd do innego miasta w Polsce niż wybór najbliższego portu lotniczego.

Cypr ma jeszcze jedną przewagę: dobrze sprawdza się na przełomie kwietnia i maja, bo daje już wyraźnie bardziej wakacyjne odczucie niż część kierunków kontynentalnych. To nie musi być jeszcze pełnia sezonu kąpielowego dla każdego, ale pogoda zwykle sprzyja siedzeniu na zewnątrz, spacerom i korzystaniu z hotelowej infrastruktury. Przy krótkiej majówce to ma znaczenie, bo nikt nie chce lecieć na kilka dni tylko po to, żeby trafić na temperatury podobne do tych w Polsce. Z tej perspektywy Cypr, nawet jeśli nie jest najtańszy w całym zestawieniu, pozostaje jedną z najpewniejszych propozycji.

– W tym roku wielu turystów szuka kierunków europejskich albo śródziemnomorskich, które dają słońce, przewidywalność i możliwie prostą organizację. Przy niestabilnej sytuacji na części dalszych rynków to właśnie takie kierunki jak Turcja, Cypr czy Bułgaria przejmują uwagę osób planujących szybki wyjazd. Są wystarczająco ciepłe, dobrze znane i wciąż dostępne w cenach, które dla wielu rodzin lub par pozostają bardziej realne niż daleka egzotyka – podkreśla Maciej Nykiel. 

Jeśli spojrzeć wyłącznie na cenę startową, Bułgaria wypada tu najlepiej. Jeśli jednak porównać stosunek ceny do długości pobytu, bardzo mocno broni się Turcja, bo za 1679 zł dostajemy tydzień z all inclusive. Cypr z kolei będzie sensownym wyborem dla tych, którzy są gotowi zapłacić trochę więcej za kierunek, który na początku maja daje większą szansę na naprawdę przyjemną pogodę i bardziej śródziemnomorski charakter wyjazdu.

Kolorowe łodzie luzzu w porcie Marsaxlokk na Malcie
Malta dobrze sprawdza się na krótki majowy wyjazd, zwłaszcza jeśli poza odpoczynkiem liczą się też widoki, portowe miasteczka i śródziemnomorska atmosfera.

Włochy na długi weekend. Od Rimini i Kalabrii po Sycylię i Gardę

Włochy na majówkę mają tę przewagę, że można je ułożyć niemal pod każdy styl podróżowania. Dla jednych będą szybkim wypadem nad morze, dla innych okazją do kilku dni włoskiego miasta, porannej kawy i spacerów bez wakacyjnego tłoku, a dla jeszcze innych po prostu wygodnym wyjazdem samochodem, bez lotniska i bez sztywnego planu. W tym zestawieniu dobrze to widać, bo obok siebie pojawiają się Kalabria, Sycylia, Rimini i okolice Gardy, czyli miejsca zupełnie różne, ale mieszczące się w jednej logice: majówka we Włoszech nie musi być ani bardzo droga, ani przesadnie luksusowa, żeby miała sens.

Najtaniej w wersji lotniczej wypada tu RiminiAusonia 3* na Riwierze Adriatyckiej, w terminie 27.04–2.05, na 6 dni i 4 dobybez wyżywienia, kosztuje od 1037 zł za osobę. To jedna z najciekawszych ofert w całym zestawieniu, bo pokazuje, że lotnicza majówka we Włoszech może kosztować niewiele więcej niż krótki wyjazd krajowy w popularnym terminie. Oczywiście trzeba pamiętać, że brak wyżywienia oznacza dodatkowe wydatki na miejscu, ale akurat w przypadku Rimini nie jest to duży problem. To kierunek, który dobrze działa właśnie przy większej swobodzie, bo zamiast hotelowego pakietu dostaje się możliwość jedzenia po swojemu, wychodzenia do miasta i układania dnia bez podporządkowania hotelowej formule. Dla części osób to będzie bardziej atrakcyjne niż all inclusive, zwłaszcza jeśli majówka ma być nie tyle odpoczynkiem przy basenie, ile krótkim włoskim resetem.

Bardzo dobrze wygląda też Sycylia, a dokładnie Palermo, gdzie Hotel Europa 3* na 4 dni i 3 doby ze śniadaniami, na przykład w terminie 28.04–1.05, kosztuje od 1247 zł za osobę. To już propozycja bardziej miejska i bardziej południowa w charakterze. Jeśli ktoś chce poczuć atmosferę Włoch mocniej niż tylko przez hotelowy taras, Palermo będzie jednym z ciekawszych kierunków. Śniadania dają wygodny punkt startu, ale reszta dnia zostaje otwarta, a to we włoskim mieście zwykle działa na plus. Taki wyjazd ma sens dla osób, które lubią połączyć odpoczynek z chodzeniem po ulicach, zaglądaniem do lokalnych knajpek i zwykłym byciem w miejscu, a nie tylko korzystaniem z infrastruktury hotelowej.

Nieco inaczej wypada KalabriaBaia del Capo 3* w terminie 27.04–1.05, na 4 dni i 3 doby, z dwoma posiłkami, kosztuje od 1457 zł za osobę. To oferta pośrodku: z jednej strony nadal rozsądna cenowo, z drugiej już bardziej wypoczynkowa. Dwa posiłki dziennie sprawiają, że taki wyjazd jest wygodniejszy niż pobyt bez wyżywienia, ale nadal zostawia trochę miejsca na samodzielne odkrywanie okolicy i jedzenie poza hotelem. Kalabria może być ciekawa dla tych, którzy chcą włoskiego południa, ale niekoniecznie w miejskim wydaniu. To raczej kierunek dla osób, które na majówce wolą zwolnić, pobyć bliżej morza i potraktować wyjazd bardziej jako odpoczynek niż intensywne zwiedzanie.

Osobną kategorią są Włochy z dojazdem własnym, czyli przede wszystkim jezioro Garda i ponownie Rimini, ale już w wersji samochodowej. Nad Gardą pojawiają się dwie oferty. La Rotonda 2* na 4 dni i 3 doby bez wyżywienia, w terminie na przykład 30.04–3.05, kosztuje od 417 zł za osobę. Z kolei Centro Vacanze La Limonaia 3* na 4 dni i 3 doby z dwoma posiłkami, na przykład 28.04–1.05, kosztuje od 734 zł za osobę. To są ceny, które od razu pokazują przewagę dojazdu własnego. Przy wspólnej podróży koszt całego wyjazdu nadal może wyjść bardzo korzystnie, a jezioro Garda ma tę zaletę, że dobrze sprawdza się na kilka dni. Nie wymaga pośpiechu, nie zmusza do intensywnego programu, pozwala po prostu pobyć nad wodą, w małych miejscowościach, w spokojniejszym rytmie.

Jeszcze ciekawiej wygląda Rimini z dojazdem własnym, bo tygodniowy pobyt w hotelu Ausonia 3*, bez wyżywienia, w terminie na przykład 27.04–4.05, kosztuje od 664 zł za osobę. To oferta dla tych, którzy mają czas i wolą przejechać trasę samochodem, ale na miejscu zostać dłużej. Taka cena za tydzień we Włoszech robi wrażenie, nawet jeśli doliczyć koszty podróży. To też jeden z tych przykładów, które dobrze pokazują, że majówka nie zawsze musi być wyłącznie krótkim, drogim city breakiem. Czasem bardziej opłaca się pojechać dalej, ale taniej nocować i zostać na miejscu trochę dłużej.

Jeśli patrzeć wyłącznie na ceny, najmocniej broni się tu Rimini, zarówno lotnicze, jak i samochodowe. Palermo będzie bardziej wyraziste i ciekawsze dla tych, którzy lubią miejski klimat. Kalabria daje wygodny kompromis między wypoczynkiem a kosztem, a Garda pozostaje propozycją dla osób, które chcą spokojniejszej, bardziej elastycznej majówki bez lotniska i bez pośpiechu.

Intensywnie niebieska willa i ogród kaktusów w Jardin Majorelle w Marrakeszu
Marrakesz przyciąga nie tylko słońcem i hotelami, ale też miejscami, które od razu nadają wyjazdowi bardziej południowy i egzotyczny charakter.

Ciepłq majówka w Maroko i na Malcie

Na tle europejskich kierunków Maroko i Malta wyglądają jak propozycje dla tych, którzy na majówkę chcą jednak polecieć trochę dalej i poczuć wyraźniejszą zmianę niż tylko krótki wypad nad Adriatyk czy do Włoch. Oba kierunki mieszczą się jeszcze w formule krótkiego, kilkudniowego wyjazdu, ale dają już inne światło, inny krajobraz i trochę inne wyobrażenie o początku maja. To ważne zwłaszcza w tym sezonie, bo, jak zauważa Maciej Nykiel z Nekery, dużym zainteresowaniem cieszą się dziś miejsca położone na południu Europy i w północnej Afryce, zwłaszcza tam, gdzie można liczyć na wyższe temperatury i większą pewność pogody.

Najmocniej w tej parze wypada Maroko, bo cenowo wcale nie odjeżdża tak daleko, jak mogłoby się wydawać. Najtańsza propozycja to Bahia City 3* w terminie 28.04–02.05.2026, ze śniadaniami, w cenie 1699 zł za osobę i wylotem z Warszawy. Druga oferta, Caribbean Village 3*, w tym samym terminie, ale już z all inclusive, kosztuje 2234 zł za osobę, również z wylotem z Warszawy. Różnica między tymi dwoma hotelami jest czytelna. Pierwsza opcja to wariant dla tych, którzy chcą po prostu dolecieć do ciepłego kraju, mieć bazę noclegową i większą swobodę na miejscu. Druga to już wyjazd bardziej zamknięty w hotelowej formule, wygodniejszy organizacyjnie, ale wyraźnie droższy.

Właśnie na przykładzie Maroka dobrze widać, że majówka 2026 za granicą nie musi oznaczać wyboru między Europą a bardzo odległą egzotyką. Maroko pozostaje kierunkiem bardziej południowym, cieplejszym i dla wielu osób po prostu bardziej „wakacyjnym” już na przełomie kwietnia i maja. Jednocześnie nie jest jeszcze cenowo tak odległe, by wypadało poza zasięgiem osób szukających krótkiego urlopu. Oferta za 1699 zł od osoby pokazuje, że można wybrać kraj spoza Europy i nadal zmieścić się w budżecie podobnym do części wyjazdów greckich czy cypryjskich. To może być szczególnie kuszące dla tych, którzy na kilka dni chcą naprawdę oderwać się od codzienności i poczuć, że są w miejscu wyraźnie innym niż dobrze znane kurorty śródziemnomorskie.

Malta wypada inaczej. Tu nie ma już tak niskich cen jak przy najtańszych ofertach do Włoch, Chorwacji czy Bułgarii, ale nadal można znaleźć warianty, które mają sens przy długim weekendzie. W terminie 27.04–30.04 najtańsza jest oferta Primera 3*, 4 dni i 3 doby bez wyżywienia, od 1044 zł za osobę, ale to opcja jeszcze przed ścisłą majówką. Jeśli ktoś chce wyjazdu już zahaczającego o maj, najtańszy wskazany wariant to 28.04–1.05, z hotelami St. Patrick’s 4* albo Riviera Resort 4* w wersji ze śniadaniami, od około 1720 zł za osobę. Dalej, wraz z kolejnymi majowymi terminami, ceny wyraźnie rosną i przekraczają już poziom 2000 zł za osobę.

To oznacza, że Malta w tym zestawieniu nie jest już kierunkiem typowo budżetowym, ale nadal może być atrakcyjna dla osób, które cenią krótki lot, wygodę i sprawdzony śródziemnomorski klimat. To też jeden z tych kierunków, gdzie majówka działa szczególnie dobrze, bo kilka dni wystarczy, żeby naprawdę odpocząć, a pogoda o tej porze roku zwykle sprzyja spacerom, siedzeniu nad morzem i korzystaniu z miasta bez letniego tłoku. W porównaniu z Marokiem Malta jest bardziej uporządkowana, bliższa i bardziej przewidywalna. Maroko daje z kolei większe poczucie wyjazdu „gdzieś dalej”, nawet jeśli w praktyce mówimy o podobnie krótkim pobycie.

Jeśli spojrzeć na samą relację ceny do kierunku, Maroko wypada tu bardzo ciekawie, bo już za 1699 zł daje wyjazd do kraju spoza Europy z wylotem z Warszawy. Malta staje się opłacalna głównie wtedy, gdy uda się złapać wcześniejszy termin albo zaakceptować prostszy standard. W terminach stricte majówkowych robi się wyraźnie droższa, ale dla części osób nadal będzie warta dopłaty ze względu na wygodę i charakter wyjazdu.

Fot. Shutterstock