werandcountry.pl weranda.pl astromagia.pl
  • W podróży

Mazowiecka Toskania godzinę od Warszawy. Sady, winnice i małe wsie na weekend

autor: Agnieszka Kaszuba

Godzinę od Warszawy drogi chowają się między sadami, a za bramą XVIII-wiecznego pałacu zaczyna się jedna z największych winnic na Mazowszu. Sprawdzamy, gdzie leży Mazowiecka Toskania i jak zaplanować wyjazd, żeby nie skończył się tylko na zdjęciu wśród jabłoni.

Na mapie jej nie znajdziemy. Mazowiecka Toskania to umowna nazwa sadowniczych terenów na południe od Warszawy, przede wszystkim wokół Grójca, Warki, Chynowa i Belska Dużego. Z Toskanią łączą je łagodne pagórki, pola ciągnące się po horyzont i winnice, których w ostatnich latach wyraźnie przybyło.

Najciekawiej robi się po zjechaniu z głównej drogi. Lokalne trasy prowadzą między sadami i niewielkimi wsiami, w Małej Wsi winorośl rośnie obok zabytkowego pałacu, a w Warce można odwiedzić muzeum, spróbować miejscowych produktów i odpocząć nad Pilicą. Na zwiedzanie okolicy wystarczy jeden dzień, choć bez trudu można wypełnić atrakcjami cały weekend.

Zobacz nasze materiały wideo

Grójec w środku jabłkowego zagłębia

Sady nie powstały tu po to, żeby ładnie wyglądać na zdjęciach. Są podstawą lokalnej gospodarki i wyznaczają rytm życia całego regionu. Według danych Wojewódzkiego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z grójecczyzny pochodzi około 40 proc. polskiej produkcji jabłek. Od 2011 roku nazwa „jabłka grójeckie” jest chroniona unijnym znakiem Chronionego Oznaczenia Geograficznego.

Sadowniczy krajobraz zaczyna się już w okolicach Tarczyna i ciągnie przez Grójec, Jasieniec, Belsk Duży, Chynów oraz okolice Warki. Najlepiej widać go po zjechaniu z głównych tras. Zamiast jednego dużego sadu pojawiają się setki mniejszych gospodarstw, chłodnie, punkty skupu i przetwórnie. Między jabłoniami rosną również grusze, wiśnie, czereśnie i śliwy.

Grójec jest naturalnym punktem orientacyjnym, ale sam Szlak Jabłkowy obejmuje znacznie większy obszar. Należą do niego gospodarstwa sadownicze, tłocznie, obiekty turystyczne, restauracje i miejsca noclegowe. W lokalach uczestniczących w programie „Jabłko na widelcu” można trafić nie tylko na szarlotkę i sok, lecz także na barszcz z jabłek, kaczkę z owocowymi dodatkami czy wytrawne dania wykorzystujące lokalne odmiany.

Warto pamiętać, że większość sadów jest prywatna. Można je fotografować z drogi, ale nie należy wchodzić między drzewa ani zrywać owoców bez zgody właściciela. Pod koniec lata i jesienią trzeba też uważać na ciągniki, maszyny oraz samochody wyjeżdżające z gospodarstw.

Kwitnące drzewo owocowe pośrodku zielonego pola w okolicach Grójca, na tle rozległych pól i błękitnego nieba.
Sadowniczy krajobraz południowego Mazowsza najlepiej wygląda na przełomie kwietnia i maja, gdy kwitną drzewa owocowe, najlepiej smakuje jesienią, kiedy ruszają zbiory jabłek.

Winnice w Małej Wsi, Dwórznie i nad Pilicą

Największe wrażenie robi Winnica Pałac Mała Wieś, położona przy zabytkowym zespole pałacowym w gminie Belsk Duży. Pierwsze krzewy posadzono w 2023 roku, a rok później powstał pierwszy rocznik tutejszego wina. Według aktualnych informacji winnica zajmuje 40 hektarów i obejmuje 14 szczepów.

Pola winorośli zaczynają się tuż za bramą pałacowego terenu. Działają tu również hotel, restauracja i wine bar. Zwiedzanie winnicy, degustacje z sommelierem oraz wydarzenia plenerowe odbywają się w określonych terminach, dlatego wizytę trzeba wcześniej zaplanować. Nie jest to miejsce, do którego zawsze można wejść bez zapowiedzi.

Drugą propozycją jest Winnica Dwórzno, położona około 40 km od Warszawy, po zachodniej stronie opisywanego regionu. Organizuje weekendowe zwiedzanie, degustacje, spacery multimedialne i wydarzenia tematyczne. Także tutaj obowiązują wcześniejsze zapisy. Dwórzno leży z dala od Warki i Małej Wsi, dlatego najlepiej potraktować je jako cel osobnego wyjazdu.

Nad Pilicą, w Biejkowskiej Woli, działa z kolei Winnica Mazovia. Od Warki dzieli ją około 17 km. Można tu umówić zwiedzanie połączone z degustacją, ale termin również należy zarezerwować z wyprzedzeniem.

Trzech winnic nie da się sensownie połączyć podczas jednej spokojnej wycieczki. Lepiej wybrać jedną, sprawdzić jej aktualną ofertę i wokół niej ułożyć plan dnia. Jeżeli planujemy degustację, rozsądnym rozwiązaniem będzie nocleg w okolicy. 

Zamek książąt mazowieckich w Czersku widziany z góry, z trzema ceglanymi wieżami, murami obronnymi i zielonym dziedzińcem.
Zamek książąt mazowieckich w Czersku stoi na skarpie ponad doliną Wisły. Wokół rozciągają się pola, sady i niewielkie miejscowości.

Pałac w Małej Wsi i zamek w Czersku

Mała Wieś przyciąga nie tylko winnicą. Stojący tu klasycystyczny pałac powstał w 1786 roku dla Bazylego Walickiego, wojewody rawskiego i współpracownika króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Rezydencję otaczają ogrody oraz park, a cały zespół został w ostatnich latach odrestaurowany. Pałac można zwiedzać z przewodnikiem w wyznaczonych terminach. Dostępność zależy między innymi od odbywających się w obiekcie wydarzeń, dlatego przed przyjazdem należy sprawdzić aktualny kalendarz. Sam spacer po terenie można połączyć z wizytą w winnicy albo wycieczką po okolicznych sadach.

Na wschodnim krańcu regionu znajduje się Czersk. Nad niewielką miejscowością stoją ceglane wieże zamku książąt mazowieckich, wzniesionego na przełomie XIV i XV wieku. Z murów i wież rozciąga się widok na dolinę Wisły oraz sady rosnące u podnóża skarpy. Wycieczkę tutaj można połączyć z Górą Kalwarią albo potraktować jako przystanek w drodze między Chynowem i Wisłą. Jedna z tras Rowerowego Szlaku Jabłkowego, licząca 44 km, prowadzi właśnie z Chynowa w stronę Czerska.

W Lewiczynie warto zatrzymać się przy sanktuarium Matki Bożej Lewiczyńskiej. Niewielka miejscowość leży pośród sadów i znajduje się na trasie dłuższej pętli prowadzącej przez Grójec i Małą Wieś. To jeden z tych punktów, do których rzadko trafia się przypadkiem, a które dobrze pokazują mniej oczywiste oblicze południowego Mazowsza.

Rzędy zielonych winorośli w Winnicy Dwórzno, rozdzielone wąską trawiastą alejką, z lasem w tle.
Winnica Dwórzno leży około 40 km od Warszawy. Zwiedzanie i degustacje odbywają się w wyznaczonych terminach i wymagają wcześniejszych zapisów.

Warka, muzeum i odpoczynek nad Pilicą

Warka jest najlepszą bazą dla osób, które chcą połączyć sady z historią i odpoczynkiem nad wodą. Można tu dojechać bezpośrednim pociągiem z Warszawy. Ze stacji Warka Miasto do rynku jest około 600 metrów.

Najważniejszym zabytkiem w okolicy jest pałac w Winiarach, w którym działa Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego. Ekspozycja opowiada o patronie muzeum, konfederacji barskiej i polskiej emigracji do Stanów Zjednoczonych. Budynek otacza park schodzący w stronę Pilicy.

Z centrum warto pojechać albo przejść do Starej Warki, gdzie zachowały się ślady dawnego grodziska. Niedaleko znajdują się sady, nadrzeczna skarpa i tereny rekreacyjne nad Pilicą. W cieplejszych miesiącach można odpocząć na plaży, urządzić piknik albo połączyć pobyt ze spływem kajakowym.

Warka jest też dobrym miejscem na spróbowanie produktów związanych ze Szlakiem Jabłkowym. W mieście i okolicznych wsiach działają tłocznie, gospodarstwa oraz restauracje wykorzystujące lokalne owoce. W pobliskich Konarach można zatrzymać się po świeży sok jabłkowy. To dobra propozycja również bez samochodu. Koleje Mazowieckie pozwalają przewieźć jeden rower bez dodatkowej opłaty, a osoby bez roweru mogą ograniczyć wyjazd do zwiedzania miasta, muzeum, parku i spaceru nad rzeką.

Pilica widziana z lotu ptaka, wijąca się wśród rozległych łąk, trzcinowisk i piaszczystych brzegów.
Pilica w okolicach Warki tworzy szerokie zakola i spokojne nadrzeczne tereny. Można je poznawać podczas spaceru, wycieczki rowerowej albo spływu kajakowego.

Rowerem, samochodem albo od wsi do wsi

Rower jest jednym z najlepszych sposobów poznawania grójeckich sadów, ale nie trzeba podporządkowywać mu całego wyjazdu. W czerwcu 2026 roku uruchomiono rowerową część Szlaku Jabłkowego. Obejmuje dziesięć tras o długości od 15 do 75 km, prowadzących przez okolice Warki, Chynowa, Grójca, Jasieńca, Czerska i Małej Wsi.

Najdłuższa, 75-kilometrowa Wielka Pętla Grójecka, zaczyna się w Chynowie i prowadzi przez Grójec, Małą Wieś, Lewiczyn oraz Jasieniec. To propozycja na cały dzień dla osób przyzwyczajonych do dłuższych dystansów. Z Warki można wybrać łatwiejsze warianty. Trasa „Od historii Warki do smaków sadów” ma 39 km i prowadzi przez Starą Warkę, sadownicze wsie, Przylot oraz Konary. Pętla „Warka w objęciach Pilicy” liczy 29 km, a najkrótsze rodzinne propozycje mają 15 i 17 km.

Nie są to w całości wydzielone drogi rowerowe. Trasy wykorzystują lokalne asfalty, szutry, odcinki gruntowe i istniejące ścieżki. Warto wcześniej pobrać mapę lub plik GPX. Na większości najlepiej sprawdzi się gravel, rower trekkingowy albo MTB.

Osoby podróżujące samochodem mogą natomiast potraktować Grójec, Małą Wieś i Warkę jako trzy główne punkty wyjazdu. Odległości nie są duże, ale objechanie wszystkich atrakcji, winnic i miejsc nad Pilicą jednego dnia nie ma większego sensu. Ten region lepiej poznawać etapami.

Kiedy jechać do Mazowieckiej Toskanii?

Pierwszy dobry moment przypada na czas kwitnienia jabłoni, zazwyczaj na przełomie kwietnia i maja. Dokładnego terminu nie można jednak wskazać z dużym wyprzedzeniem, ponieważ zależy od temperatury i przebiegu wiosny.

Drugi zaczyna się pod koniec lata. W sierpniu dojrzewają owoce, a we wrześniu trwają zbiory. Przy drogach pojawiają się stoiska z jabłkami, gruszkami, śliwkami i sokami. Krajobraz jest wtedy bardziej kolorowy, ale na lokalnych trasach odbywa się normalna praca sadownicza.

Jesienny wyjazd można połączyć z jednym z regionalnych wydarzeń. W 2026 roku Festiwal Jabłka w Grójcu odbędzie się 20 września, natomiast Światowy Dzień Jabłka w Warce zaplanowano na 27 września.

Fot. Shutterstock