• W podróży
  • Europa

Fuertavetura: Wyspa jak wulkan gorąca

autor: Agnieszka Rodowicz | 29 listopada 2017

Złote plaże, turkus morza, zieleń palm. To czeka mnie na Fuerteventurze. Jest najstarszą z Wysp Kanaryjskich. Wulkan, z którego powstała zdążył już w dużej mierze zwietrzeć i rozsypać się. Dlatego środek wyspy zajmują niewysokie powulkaniczne góry (najwyższy szczyt to Pico de la Zarza, 812 m n.p.m.). A brzegi to albo stworzone przez działalność wody i wiatru fantazyjne skalne rzeźby albo piaszczyste plaże.

Słynąca z nich Fuerteventura jest nazywana „plażą Kanarów”. Jej nazwa pochodzi prawdopodobnie od hiszpańskich słów fuerte viento co znaczy silny wiatr. Bo wieje tu często i mocno. Wiatr rozprasza chmury utrzymując słoneczny klimat, średnie temperatury ok. 25°C i ciepłą wodę w morzu nawet w październiku i listopadzie. I sprzyja uprawianiu sportów, szczególnie wodnych: windsurfingu, kitesurfingu, parasailingu, żeglarstwa.

Jutro się o tym przekonam. Na razie testuję powulkaniczną i bezwietrzną, bo otoczoną skałami, plażę przy moim hotelu. Widok czarnych kamieni i piasku w promieniach zachodzącego słońca robi na mnie spore wrażenie. Hotel i jego baseny wkomponowane są pomiędzy powulkaniczne skały, palmy i kwitnące kolorowo kaktusy. – Nieco kolczasty, ale jednak raj – myślę.

fot. Agnieszka Rodowicz

Krajobraz pod ochroną

Fuerteventurze, mimo, że jest drugą co do wielkości i najczęściej wybieraną przez turystów wyspą archipelagu kanaryjskiego, udało się uchronić przed komercją. Możecie nadal cieszyć się tu nietkniętymi ręką człowieka krajobrazami. W 2009 r. cała wyspa uznana została nawet za rezerwaty biosfery UNESCO. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się jałowa. W oczy rzucają się tylko zielone palmy (daktylowce kanaryjskie), różowe tamaryszki i żółte wilczomlecze. Ale to tylko pozory. Bo południową część Fuerteventury praktycznie w całości obejmuje Park Narodowy Jandia, którego stare pola lawowe, porastają rozmaite gatunki endemiczne.

Żeby było jeszcze przyjemniej urządzono tu prawdziwie rajski zakątek – Jardin Botanico. Pierwsze rośliny Ogrodu Botanicznego zaczęto sadzić w latach 80-tych XX w. Najpierw drzewa i krzewy, potem sukulenty. Dziś rośnie tu ponad sto gatunków roślin a ogród znajduje się wewnątrz Oasis Park, w którym obejrzycie też urocze lemury, kolorowe papugi czy foki baraszkujące w basenach.

Po południu jadę spróbować jak pływa się na desce windsurfingowej. Najlepszym do tego miejscem jest Playa de Sotavento – plaża o długości 9 kilometrów i szerokości miejscami dochodzącej do kilometra. Woda nawet daleko od brzegu jest płytka, dzięki czemu swoich sił na deskach możecie bezpiecznie próbować nawet jeśli jesteście kompletnymi amatorami w tej dziedzinie. Ale i zawodowcy będą zadowoleni, bo czasami wieją nad Sotavento tak silne wiatry, że rozgrywane są tu mistrzostwa świata w winsurfingu. Są liczne, szkółki, w tym polskie, ze sprzętem i instruktorami. Piasek jest drobniutki, woda lazurowa a przypływy tworzą malownicze zatoczki. Na dodatek plaża, przez swój rozmiar i oddalenie od miast, nigdy nie jest zatłoczona.

fot. Agnieszka Rodowicz, Shutterstock
fot. Agnieszka Rodowicz, Shutterstock
fot. Agnieszka Rodowicz, Shutterstock

Po południu jadę spróbować jak pływa się na desce windsurfingowej. Najlepszym do tego miejscem jest Playa de Sotavento – plaża o długości 9 kilometrów i szerokości miejscami dochodzącej do kilometra. Woda nawet daleko od brzegu jest płytka, dzięki czemu swoich sił na deskach możecie bezpiecznie próbować nawet jeśli jesteście kompletnymi amatorami w tej dziedzinie. Ale i zawodowcy będą zadowoleni, bo czasami wieją nad Sotavento tak silne wiatry, że rozgrywane są tu mistrzostwa świata w winsurfingu. Są liczne, szkółki, w tym polskie, ze sprzętem i instruktorami. Piasek jest drobniutki, woda lazurowa a przypływy tworzą malownicze zatoczki. Na dodatek plaża, przez swój rozmiar i oddalenie od miast, nigdy nie jest zatłoczona.

fot. Shutterstock
fot. Shutterstock
fot. Shutterstock

Wyspa z wiatrakami

Kolejny dzień przeznaczam, na zwiedzanie miasteczek Fuerteventury. Trudno mówić o miastach, bo nawet stolica, Puerto del Rosario, liczy niespełna 40 tysięcy mieszkańców.

Zaczynam od wioski Tiscamanita i znajdującym się tu Centro de Interpretación de los Molinos. Dowiaduję się jaka jest różnica między el molino i la molina. Jedno i drugie to wiatrak, tyle, że różnią się nieco konstrukcją i wyglądem. El molino jest rodzaju męskiego, la molina żeńskiego. Wiatraki były dawniej podstawowym narzędziem pracy tutejszych mieszkańców zwanych majorero, jako, że bazą ich diety były zboża. Z czasem wiatraki zostały zastąpione elektrycznymi młynami. Ale od lat 70. XX w. zaczęto dbać o kamienne wiatraki z drewnianymi skrzydłami. Wciągnięto je na listę zabytków i stworzono szlak wiatrakowy. Ruta de molinos liczący trzydzieści osiem młynów obu typów. Najciekawsze są w okolicach La Olivy, Antigua’y i Tuineje.

W Tiscamanita próbuję też zrobionego podczas lekcji muzealnej prostego deseru: zmielona, uprażona mąka, wymieszana z miodem i oliwą formowana jest w kostki przypominające kształtem i kolorem nasze krówki. W smaku zupełnie inne, ale bardzo dobre. Próbuję też drugiego typowego produkt Fuerteventury – sera koziego zwany „majorero”. Kozy są na wyspie bardzo popularne, w tym pustynnym krajobrazie widzę je za każdym razem, gdy tylko oddalam się od miejscowości. Całymi stadami przeszukują pustynny krajobraz próbując zdobyć coś do jedzenia.

fot. Agnieszka Rodowicz, Shutterstock, Gettyimages
fot. Agnieszka Rodowicz, Shutterstock, Gettyimages
fot. Agnieszka Rodowicz, Shutterstock, Gettyimages

W Tiscamanita próbuję też zrobionego podczas lekcji muzealnej prostego deseru: zmielona, uprażona mąka, wymieszana z miodem i oliwą formowana jest w kostki przypominające kształtem i kolorem nasze krówki. W smaku zupełnie inne, ale bardzo dobre. Próbuję też drugiego typowego produkt Fuerteventury – sera koziego zwany „majorero”. Kozy są na wyspie bardzo popularne, w tym pustynnym krajobrazie widzę je za każdym razem, gdy tylko oddalam się od miejscowości. Całymi stadami przeszukują pustynny krajobraz próbując zdobyć coś do jedzenia.

Wydmy na morzu

Ja, także w poszukiwaniu czegoś do jedzenia, jadę na północ. Po drodze zwiedzam jeszcze Betancurię gdzie zobaczycie zjawiskową katedrę Iglesia de Santa Maria. Odwiedzam tu też Museum Arqueologico Etnografico, w którym obserwuję pracę lokalnych rzemieślników.

fot. Shutterstock, Agnieszka Rodowicz

W samo południe docieram do Corralejo, któremu udało się zachować urok małego, kanaryjskiego miasteczka. Życie płynie tu leniwie między małą plażą, portem a knajpkami w zaułkach miasta. W jednej znich – „Tio Bernabe", próbuję suszonej szynki, ziemniaków gotowanych soli podawanych w łupinie z ostrym sosem paprykowym i pieczonej papryki z grubą solą. Wszystko jest ostre, słone i pyszne.

Nieco rozleniwiona ruszam do Parku Krajobrazowego Dunas de Corralejo. Położony na samej północy Fuerteventury rezerwat obejmuje ponad 2600 hektarów piaszczystych wydm. Wiatr przewiewa piasek nad drogą, którą jadę do rezerwatu. Mam wrażenie jakbym jechała przez środek pustyni. Nie jest to tylko wrażenie bo leżąca koło 100 kilometrów od wybrzeży Afryki Fuertevetura jest regularnie zasypywana piaskiem niesionym znad Sahary. Odwiedźcie ją póki nie zostanie zasypana całkowicie.

fot. Shutterstock

WARTO WIEDZIEĆ:

  • Fuerteventura jest świetnym miejscem na piesze wędrówki. Przygotowano tu całą sieć szlaków turystycznych. Najsłynniejszy z nich Gran Recorrido liczy 153 km i biegnie z Corralejo do Punta de Jandía – najdalej na południu wysunięty cypel.
  • Dbającym o urodę mogę polecić tutejsze, naturalne kosmetyki z aloesu, znanego z odżywczych i regenerujących właściwości oraz bogactwa witamin i minerałów.
  • Corralejo to znakomita baza wypadowa na sąsiednie Lobos i Lanzarote.
  • Centro de Arte Canario w La Oliva powstało w 1991 r. z inicjatywy Manuela Delgado Camino „Mané”, artysty, miłośnika sztuki i galerzysty. Centrum Sztuki Kanaryjskiej prezentuje prace najznamienitszych współczesnych artystów Wysp kanaryjskich: malarzy, rzeźbiarzy, ceramików. Dom, w którym wyeksponowane są dzieła sztuki otacza cichy ogród, pełen rzeźb wykonanych specjalnie dla tego miejsca.

Mapa

Zostań z nami

Bądź na bieżąco