- W podróży
Wielkanoc 2026 na nartach. Gdzie jeszcze można pojeździć w Polsce i blisko granicy
Wielkanoc 2026 na nartach nie jest w tym roku tylko pomysłem dla największych optymistów. W kilku ośrodkach w Polsce i blisko polskiej granicy sezon jeszcze trwa, więc świąteczny wyjazd w góry nadal może oznaczać nie tylko spacery i termy, ale też kilka godzin na stoku. Tam będą białe święta.
Wielkanoc wypada w tym roku późno, a to zwykle oznacza, że wiele stacji narciarskich jest już po sezonie albo działa tylko symbolicznie. Mimo to wciąż są miejsca, które nie zamknęły tras i nadal szykują się na gości. To przede wszystkim ośrodki położone wyżej, lepiej przygotowane na wiosenną jazdę i takie, które potrafią wykorzystać końcówkę sezonu nie jako problem, ale jako atut. Zamiast zimowego szczytu mamy tu spokojniejszą atmosferę, więcej przestrzeni na stokach i wyjazd, który da się połączyć ze świątecznym weekendem bez dalekiej podróży. Sprawdziliśmy, gdzie w Polsce i blisko granicy można jeszcze pojeździć na nartach w Wielkanoc 2026 i które kierunki naprawdę warto brać pod uwagę.
Jasna. Wielkanoc na nartach pod Chopokiem
Na początku kwietnia Jasna nadal działa i przygotowuje się na świąteczny weekend. Na 4–6 kwietnia 2026 roku zaplanowano tu program „Wielkanoc jest JASNA”, więc wyjazd nie sprowadza się tylko do samej jazdy, ale ma też swoją dodatkową oprawę.
W Jasnej jest 51 kilometrów tras, 19 kolei i wyciągów oraz 4,3 kilometra tras do jazdy wieczornej. Spora część z nich działa jeszcze wiosną, To jeden z tych ośrodków, które także na końcu sezonu nadal mają dużą skalę i szerokie zaplecze. W praktyce oznacza to, że na Wielkanoc można tu przyjechać nie tylko „na kilka zjazdów”, ale po prostu na normalny narciarski weekend.
W Wielką Sobotę zaplanowano après-ski na Priehybie, jazdę na sankach w Krupovej oraz kolację „Smaki Chopoka” w restauracji Rotunda na wysokości 2004 m n.p.m. z 6-daniowym menu degustacyjnym. W Niedzielę Wielkanocną mają odbywać się konkursy dla dzieci, rozgrzewka FIT & PLAY i występ ludowej kapeli Bystrianka, a w Rotundzie od 10:00 do 14:00 zaplanowano malowanie twarzy, plecenie wielkanocnych witek, dekorowanie pierników i warsztaty. Na poniedziałek wpisano z kolei śmigus-dyngus i wielkanocne zwyczaje na odcinku Biela Púť – Krupová.
Dla polskich turystów to wygodny kierunek na świąteczny wyjazd. Dojazd jest prosty, baza noclegowa duża, a sam ośrodek nadal działa jak pełnoprawny resort, a nie jak stacja, która tylko dociąga do końca sezonu. Wielkanoc w Jasnej można więc spędzić nie tylko przy stole, ale też na stoku, z widokiem na Chopok i z poczuciem, że zima jeszcze całkiem się nie skończyła.
Štrbské Pleso. Wielkanoc w Tatrach Wysokich
Štrbské Pleso to jeden z tych adresów, które na początku kwietnia nadal realnie liczą się przy planowaniu narciarskiego wyjazdu. W oficjalnym programie „Veľká noc vo Vysokých Tatrách” zapowiedziano tu świąteczne atrakcje od 3 do 6 kwietnia 2026 roku, a wśród nich wprost pojawia się wiosenna jazda na nartach od 26 euro. To ważne, bo nie mówimy o domysłach, tylko o wydarzeniu wpisanym w kalendarz ośrodka.
Samo Štrbské Pleso ma trochę inny charakter niż Jasna. Tu bardziej czuć Tatry Wysokie, widoki i spokojniejszy rytm dnia. Narciarstwo nadal jest najważniejsze, ale równie dobrze wypada sam pobyt, spacer po kurorcie, kawa z widokiem na góry i wyjazd, który nie musi być oparty wyłącznie na jeżdżeniu od pierwszego do ostatniego kursu kolejki. Na stronie ośrodka wciąż widać informacje związane z funkcjonowaniem tras także po Wielkanocy, bo na 7–10 kwietnia 2026zapowiedziano ograniczenia na trasie Furkotka z powodu zawodów. To dobry sygnał, że infrastruktura narciarska ma działać również w tym terminie.
W świątecznym programie dla Štrbskiego Plesa pojawiają się także rzeczy, które dobrze pasują do wiosennego wyjazdu w góry. Obok jazdy na nartach organizatorzy promują wyjazdy kolejkami, wizytę na Tatras Tower i ofertę gastronomiczną w okolicy. Sam resort podaje też godziny działania punktu informacyjnego w Szczyrbskim Plesie na 8:00–16:30, co pokazuje, że miejsce przygotowuje się na ruch turystyczny także w tym okresie.
To kierunek dla tych, którzy na Wielkanoc nie szukają największego resortu i głośnego après-ski, tylko bardziej tatrzańskiego klimatu. W Štrbskim Plesie łatwo połączyć kilka godzin na stoku z normalnym pobytem w górach, bez poczucia, że przyjechało się już po sezonie.
Tatrzańska Łomnica. Wielkanoc z widokiem na Tatry Wysokie
Tatrzańska Łomnica to kolejny adres, który warto brać pod uwagę przy świątecznym wyjeździe na narty. W oficjalnym programie „Veľká noc vo Vysokých Tatrách” zapowiedziano tu wydarzenia od 3 do 6 kwietnia 2026 roku, a wśród nich także wiosenną jazdę na nartach od 26 euro. To sygnał, że ośrodek nie zamyka się przed Wielkanocą, tylko normalnie wpisuje ten termin w swój sezon.
Łomnica ma inny charakter niż Jasna. Tu bardziej czuć Tatry Wysokie, samą górę i cały dojazd kolejkami, który dla wielu osób jest częścią wyjazdu równie ważną jak jazda na nartach. Wielkanocny program obejmuje nie tylko stok, ale też atrakcje na Skalnatym Plesie, wyjazdy kolejką i wydarzenia przygotowane dla turystów, którzy chcą spędzić dzień w górach szerzej niż tylko między jedną a drugą trasą.
To miejsce dobrze sprawdza się wtedy, gdy na wyjazd jadą osoby o różnym tempie. Jedni chcą jeszcze pojeździć, inni wolą skupić się na widokach, przejeździe kolejką i samym pobycie wysoko w górach. W Łomnicy da się to połączyć bez większego wysiłku. Pomaga też to, że ośrodek i całe Vysoké Tatry nadal promują ten termin jako aktywną część sezonu, a punkt informacyjny w Tatrzańskiej Łomnicy działa w godzinach 8:00–15:30.
Dodatkowym argumentem jest to, że w tym samym czasie w regionie nadal działają także inne zimowe atrakcje. Tatranský ľadový dóm na Hrebienku ma być dostępny do 19 kwietnia 2026 roku, podobnie jak Galéria ľadových majstrov. Dzięki temu taki wyjazd nie musi opierać się wyłącznie na śniegu i warunkach na trasach. W praktyce Tatrzańska Łomnica jest dobrym wyborem dla tych, którzy chcą jeszcze pojeździć, ale równie ważne są dla nich góry, widoki i sam klimat wysokotatrzańskiego kurortu.
Białka Tatrzańska. Świąteczny weekend po polskiej stronie Tatr
Po polskiej stronie Tatr najmocniej trzyma się w tym roku Białka Tatrzańska. Kotelnica Białczańska zapewnia że ośrodek będzie czynny do 6 kwietnia 2026 roku, czyli do Poniedziałku Wielkanocnego. To ważne, bo w przypadku wielkanocnych wyjazdów wiele stacji działa już wtedy z dnia na dzień, a tu termin został wpisany wprost na stronie ośrodka.
Od 30 marca 2026 roku ośrodek ma działać codziennie w godzinach 9:00–16:00. W tym czasie czynne mają być koleje II, III, IV i VI oraz wyciąg nr 3 przy snowparku. Operator zastrzega jednocześnie, że godziny mogą się jeszcze zmienić w zależności od warunków i frekwencji, co pod koniec sezonu jest już standardem.
To nie będzie już środek zimy i pełne otwarcie całego ośrodka, ale właśnie dlatego Białka dobrze pasuje do wielkanocnego wyjazdu. Nadal można tu normalnie pojeździć, a przy okazji skorzystać z całego zaplecza miejscowości, noclegów, restauracji i term. Dla wielu osób to ważniejsze niż ambitne szukanie najwyżej położonych tras. Świąteczny wyjazd ma się udać, a nie zamienić w wyprawę podporządkowaną tylko jednemu stokowi.
Białka jest też po prostu wygodna. Dojazd z wielu części Polski jest prostszy niż w przypadku wyjazdu za granicę, a sam ośrodek jest dobrze znany rodzinom, które jeżdżą tu nie tylko zimą, ale także poza głównym sezonem. W Wielkanoc taki kierunek broni się właśnie tą prostotą. Nie trzeba planować dalekiej podróży, żeby jeszcze założyć narty i spędzić kilka godzin na stoku.
Kasprowy Wierch. Wysoko i zależnie od pogody
Kasprowy Wierch to osobna kategoria. Nie działa jak typowy rodzinny ośrodek z wielkanocnym programem, animacjami i rozpisanym planem dnia. Tu wszystko od początku do końca zależy od gór, pogody i śniegu. Właśnie dlatego wiele osób sprawdza go także wtedy, gdy niżej położone stacje są już po sezonie. W regulaminie skipassu sezonowego PKL zapisano, że sezon narciarski w ośrodku trwa maksymalnie do 3 maja 2026 roku, ale z wyraźnym zastrzeżeniem, że przy gorszych warunkach komunikat o zamknięciu może pojawić się nawet z jednodniowym wyprzedzeniem.
Na bieżącej stronie z trasami widać, że obecnie czynne są kolej na Kasprowy Wierch, kolej krzesełkowa Gąsienicowa, kolej krzesełkowa Goryczkowa, a także trasa narciarska w Kotle Gąsienicowym, trasa w Kotle Goryczkowym i nartostrada z Hali Goryczkowej. PKL podaje też godziny działania: kolej na Kasprowy od 8:00 do 18:00, a obie koleje krzesełkowe od 8:30 do 16:30. Jednocześnie przypomina, że trasy nie są ani naśnieżane, ani oświetlone, więc to miejsce od początku rządzi się innymi zasadami niż klasyczne stacje przygotowane pod turystykę rodzinną.
Dlatego Kasprowy lepiej potraktować nie jako pewniaka na świąteczny wyjazd dla każdego, tylko jako propozycję dla tych, którzy wiedzą, po co tam jadą. Tu nie chodzi o wielkanocną oprawę ani o wygodny resortowy weekend. Chodzi o wysoko położone trasy, bardziej surowe narciarstwo i to szczególne miejsce na mapie polskich gór, które pod koniec sezonu nadal potrafi dać kilka bardzo dobrych godzin jazdy. To kierunek dla osób, które są gotowe śledzić komunikaty niemal do ostatniej chwili i zaakceptować, że w Tatrach o wszystkim decyduje pogoda.
Fot. M. Hajkovsky/Shutterstock