werandcountry.pl weranda.pl
reklama
  • W podróży

Europa: 8 najpiękniejszych górskich szlaków

autor: Katarzyna Kazimierowska

Górołazi wymienią je wszystkie jednym tchem, do listy dopisując jeszcze rzeszę własnych faworytów. Dla tych, którzy na wysokościach bywają sporadycznie, każda z poniższych wycieczek zapewni masę uniesień. Oto nasza subiektywna lista najciekawszych europejskich szlaków górskich.

1/8 Bieszczady: szlak Gniazdo Tarnicy 

Czas przejścia: 7 godzin

Trudność: łatwy

Mało jest na świecie takich szlaków górskich, w których przez większość drogi widzi się dookoła siebie cała trasę: tę już przebytą i tę, która jeszcze przed nami. Wystarczy wdrapać się z parkingu w Ustrzykach Górnych na grań Szerokiego Wierchu, by na wyciągnięcie ręki mieć szereg najwyższych szczytów Bieszczadów Wysokich, z Haliczem i Tarnicą na czele. Zrobienie pętli wokół tej ostatniej zajmuje cały dzień i nie sprawia większych trudności technicznych, wymaga za to odporności na wiatr i słońce, bo albo wieje, albo grzeje, na ogół non stop. Po drodze szlak niemal przykleja się do granicy z Ukrainą, co tylko przydaje wędrówce emocji. 

2/8 Orla Perć (Tatry)

Czas przejścia: 7-8 godzin

Trudność: Trudny

Uważany za najtrudniejszy w całych polskich Tatrach, jest równocześnie szlakiem najdłużej prowadzącym po grani. Są na nim drabinki, łańcuchy i klamry, a więc i emocje. Do Orlej Perci szlaki dochodzą na całej jej długości, a punktami wypadowymi dla tych, którzy chcieliby przemierzyć ją całą, mogą być schroniska Murowaniec i w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Przy dobrej pogodzie powinno to zająć nie dłużej niż osiem godzin. I nie ma co się spieszyć, by bić rekordy prędkości – na Orlej Perci wciąż dochodzi do wypadków, również śmiertelnych. Najbardziej niebezpieczne fragmenty to Zawrat i Kozia Przełęcz. 

Orla Perć
Na zdjęciach od góry: szlak na Tarnicę; tu: Orla Perć – uważana za najtrudniejszy szlak w Polsce

3/8 Runina – Ruskie (Bukowskie Wierchy, Słowacja)

Czas przejścia: 2 godziny

Trudność: łatwy

Niepozorny i niemal zawsze pusty szlak w słowackich Bieszczadach to kilka godzin mało wymagającej technicznie wędrówki przez malowniczą karpacką buczynę. Po drodze kilka razy pokonuje się rwące potoki, brnie się przez sięgające kostek błoto, co rusz natrafiając na tropy wilków i niedźwiedzi, których w tych lasach sporo. Poczucie odosobnienia jest dojmujące, tym bardziej, że trasę wieńczy Ruskie – wymarła rusińska wieś. Jej mieszkańców przesiedlono kilka dekad temu w związku z budową zbiornika magazynującego wodę rzeki Cirochy, która początek bierze w sąsiedztwie polsko-słowackiej granicy. Ruskie to dziś ożywająca w weekendy osada pełna wozów Drzymały. Dawni mieszkańcy uparcie wracają do swoich dawnych gospodarstw, a ich tymczasowe, pozbawione fundamentów domostwa pokazują, że przywiązanie do ziemi bywa silniejsze niż prawo. 

4/8 Droga na Rysy (Tatry, Słowacja)

Czas przejścia: 4 godziny

Trudność: średni

Wierzchołek Rysów po stronie słowackiej jest o cztery metry wyższy niż po polskiej. I – co może być niespodzianką – łatwiejszy do zdobycia. Przeciętnemu turyście droga na szczyt nie powinna zająć dłużej niż cztery i pół godziny. Szlak zaczyna się w narciarskim kurorcie Szczyrbskie Jezioro (Šťrbské Pleso), do którego można dojechać pociągiem lub samochodem, a potem prowadzi w głąb malowniczej Doliny Mięguszowieckiej. Atrakcją jest Chata pod Rysami, schronisko położone najwyżej ze wszystkich po obu stronach Tatr (2250 m n.p.m.). Zaopatrywane przez tragarzy, z prądem czerpanym z paneli słonecznych i wodą braną z roztopów i wysokogórskiego strumienia płynącego nieopodal. W sam raz na krótki odpoczynek przed atakiem szczytowym.

Dolina Mięguszowiecka
schronisko Chata pod Tatrami
Frydlanckie blanki w Czechach
Na zdjęciach: Dolina Mięguszowiecka; Chata pod Tatrami, Słowacja; Frydlanckie blanki, Czechy

5/8 Frýdlantské cimbuří (Góry Izerskie, Czechy)

Czas przejścia: 7 godzin

Trudność: łatwy

Góry Izerskie to jedno z najmniej popularnych wśród turystów pasm górskich. Kojarzą się zwykle z rozległymi świerczynami i płaską przestrzenią Izerskiej Łąki, czasem mylnie zwanej halą. Jeszcze mniej Polaków wypuszcza się za granicę, by wędrować po czeskich Izerach. A warto! Wycieczka na Frydlandzkie blanki, bo tak nazywa się malownicza grupa skał w sąsiedztwie wsi Hejnice (rzut beretem od Świeradowa Zdroju) dostarcza widoków godnych o wiele wyższych gór. Podczas pokonywania 14-kilometrowej pętli (trzeba na nią przeznaczyć około siedmiu godzin) miniemy m.in. skalisty szczyt Ořešníka z jedyną w swoim rodzaju „klatką schodową” i dwa wodospady. Będzie też trochę wspinaczki, m.in. po drabinkach, co nie znaczy, że i dzieci nie dadzą sobie rady. A więc górskie wyzwanie w sam raz dla całej rodziny.

6/8 Adlerweg (Alpy, Austria)

Czas przejścia: 33 dni

Trudność: średni

Tyrolska „Droga Orła” liczy 420 km długości i na mapie przypomina trochę rozpostarte skrzydła podniebnego drapieżnika – stąd zapadająca w pamięć nazwa. Żeby wyrysować ptaka własnymi stopami, potrzeba ponad miesiąca (sugerowany czas przejścia to 33 dni, 24 w Północnym Tyrolu i dziewięć we Wschodnim). Nie znaczy to jednak wcale, że krótsze eskapady na Adlerweg nie mają sensu – wręcz przeciwnie, do szlaku prowadzi wiele dróg dojściowych. Trasa prowadzi niemal wyłącznie wysokogórskimi ścieżkami, rzadko kiedy schodzi w doliny. Na wytrwałych czeka jedyne w swoim rodzaju schronisko Stüdlhütte położone u stóp najwyższego szczytu Austrii – Grossglocknera. Najlepszy czas na pokonywanie „Drogi Orła” to sierpień – w lipcu wciąż można natrafić na resztki śniegu!

Grossglockner Austria
Na zdjęciu: widok na Grossglockner, Austria

7/8 Eiger Trail (Alpy, Szwajcaria)

Czas przejścia: 2 godziny

Trudność: średni

Ma tylko sześć kilometrów długości, a jego pokonanie zajmuje raptem dwie godziny, a jednak żaden inny szlak nie prowadzi tak blisko legendarnej północnej ściany Eigeru (3970 m n.p.m.), zwanej morderczą, o pionowym spadku ponad półtora kilometra. Szlak bierze swój początek na stacji Eigergletscher wąskotorowej kolejki Jungfrau (to najwyżej położona kolej w Europie!) i już na samym starcie stawia turystę w obliczu słynnego wzniesienia, przez alpinistów traktowanego jak  egzamin dojrzałości. Po drodze mija się via ferratę, która używana jest podczas prób zdobycia szczytu. Turystom, którzy są tu tylko po to, by popatrzeć, zaleca się zabranie lornetek: po to, by popatrzeć na majestatyczne orły szybujące nad alpejskimi dolinami, a także uwieszone na linach punkciki, które przecząc grawitacji próbują wdrapać się na górę.

8/8 The Jura Crest Trail (Jura, Szwajcaria)

Czas przejścia: 14 dni

Trudność: łatwy

Ten klasyk wśród długodystansowych szlaków turystycznych ma już prawie 120 lat! Łączy Zurych z Genewą, po drodze zataczając długi na 320 km łuk przez wapienne pasmo Jury. Trasa jest dzika i raczej pusta – w Szwajcarii królują Alpy, więc niższe góry nie przyciągają aż takich tłumów. Półksiężyc przez Jurę to wyzwanie również dla krajoznawców – przechodzi przez dwa regiony językowe, z czym łączą się choćby różnice w architekturze i lokalnej kuchni. Na urlop na tym szlaku trzeba przeznaczyć co najmniej dwa tygodnie. 

 

Zdjęcia: Shutterstock

reklama
reklama

Zostań z nami

Bądź na bieżąco