- W podróży
Malta hitem ferii zimowych 2027. Co zobaczyć, gdzie zjeść i nocować?
Malta wyprzedza Egipt i wyrasta na najpopularniejszy kierunek ferii zimowych 2027. Co przyciąga Polaków na niewielką śródziemnomorską wyspę? Barokowe miasta, sztuka, spektakularne klify i kuchnia, która zasługuje na znacznie więcej uwagi.
Na Malcie nawet zimą można wypić kawę na słonecznym placu, zgubić się w uliczkach pamiętających czasy rycerzy joannitów, a godzinę później stanąć nad urwiskiem, pod którym rozbijają się fale Morza Śródziemnego. Na niewielkiej przestrzeni mieści się tu kilka zupełnie różnych światów. Polacy najwyraźniej zaczynają to doceniać. Według danych eSky liczba rezerwacji na ferie 2027 wzrosła o 148 proc. rok do roku, Malta wyprzedziła Egipt, notując wzrost rezerwacji o 146 proc., a ponad 55 proc. wszystkich rezerwacji dotyczy podróży rodzinnych.
Malta nie jest jednak zimową wersją Egiptu. W styczniu i lutym temperatury w ciągu dnia wynoszą przeciętnie 15–16 stopni, morze jest chłodne, a wiatr potrafi skutecznie przypomnieć, że to środek zimy. Ale właśnie wtedy można odkryć wyspę, która latem często ginie za parawanem plażowej turystyki.
Valletta, barok i dzieła Caravaggia
Valletta, stolica Malty, jest jednym z tych miast, w których trudno spacerować z opuszczoną głową. Co chwilę uwagę przyciąga jakiś detal: rzeźbiony portal, kolorowy drewniany balkon, figura świętego na narożniku kamienicy. Ulice opadają stromo w stronę morza, a miodowy kolor wapienia sprawia, że nawet zimowe światło wygląda tu inaczej niż w północnej Europie.
Miasto zbudowali w XVI wieku joannici. Zwiedzanie warto zacząć od ogrodów Upper Barrakka, skąd roztacza się panorama Wielkiego Portu i Trzech Miast. Po drugiej stronie zatoki leży Birgu, czyli Vittoriosa, z dawnymi pałacami rycerskimi i potężnym Fortem St. Angelo. Krótka przeprawa przez port pozwala zobaczyć Vallettę z zupełnie innej perspektywy.
Największy skarb stolicy kryje się wewnątrz konkatedry św. Jana, jednego z najwspanialszych barokowych kościołów Europy. Złocone ściany, marmurowe nagrobki i malowidła Mattii Pretiego robią ogromne wrażenie, ale najcenniejszym dziełem jest monumentalne „Ścięcie św. Jana Chrzciciela” Caravaggia, jedyny znany obraz podpisany przez artystę.
Maltańska stolica nie żyje jednak wyłącznie przeszłością. Przy wejściu do miasta stoi nowoczesny gmach parlamentu zaprojektowany przez Renzo Piano, a ruiny dawnej opery architekt zamienił w teatr pod gołym niebem. Warto odwiedzić również muzeum MUŻA, gdzie sztuka dawna spotyka się ze współczesną.
Zupełnie inny nastrój panuje w Mdinie, dawnej stolicy wyspy. Nazywana Miastem Ciszy, otoczona murami twierdza przypomina scenografię historycznego filmu. Za ciężkimi drzwiami kryją się pałacowe dziedzińce, a z bastionów rozciąga się widok na znaczną część wyspy.
Miłośnicy sztuki mogą zaplanować wyjazd na Valletta Baroque Festival, organizowany od 7 do 24 stycznia 2027 roku. Z kolei od 5 do 9 lutego Maltę opanuje karnawał z barwnymi paradami i widowiskowymi kostiumami.
Klify, czerwone plaże i dzikie Gozo
Wystarczy wyjechać poza zabudowane okolice Valletty, by kamienice ustąpiły miejsca tarasowym polom, kamiennym murkom i wysokim klifom. Na zachodnim wybrzeżu warto zobaczyć Dingli Cliffs, gdzie wapienne urwiska opadają ku morzu. Szczególnie efektownie wyglądają przy silniejszym wietrze, gdy fale rozbijają się o skały, a nad wyspą przesuwają się ciężkie chmury.
Jeszcze więcej surowej przyrody czeka na Gozo, drugiej co do wielkości wyspie archipelagu. Życie płynie tu spokojniej, a krajobraz pozostaje bardziej rolniczy. Jednym z najbardziej niezwykłych miejsc jest Dwejra, gdzie morze przez tysiące lat rzeźbiło wapienne skały, tworząc groty, naturalne baseny i urwiska. Dawniej stało tu słynne Azure Window, skalne okno, które runęło do morza w 2017 roku. Dziś uwagę przyciąga pobliskie Inland Sea, niewielka laguna połączona z otwartym morzem skalnym tunelem.
Na północnym wybrzeżu Gozo warto odwiedzić okolice Xwejni, gdzie w przybrzeżnych skałach wykuto prostokątne baseny służące do pozyskiwania soli. Tworzą geometryczny wzór, szczególnie piękny w popołudniowym świetle.
Z kolei Ramla Bay, plaża o charakterystycznym rudawym piasku, jest znakomitym miejscem na długi spacer. Otaczające ją wzgórza po jesiennych deszczach pokrywają się zielenią.
Malta dla aktywnych
Styczeń i luty to dobre miesiące na aktywne odkrywanie Malty. Temperatury sprzyjają dłuższym wędrówkom, na które latem bywa po prostu zbyt gorąco. Jedną z ciekawszych propozycji jest szlak Dingli–Fawwara–Wied iż-Żurrieq, prowadzący przez rolnicze doliny, niewielkie osady i okolice klifów. Po drodze można zobaczyć kamienne kaplice oraz miejsca, do których rzadko zaglądają zorganizowane wycieczki.
Na Gozo warto przejść Salt Pans Walk, około 12-kilometrową trasę prowadzącą z Victorii w kierunku wybrzeża i historycznych salin. Miejscami jest kamienista i stroma, ale pozwala poznać mniej turystyczne oblicze wyspy.
Archipelag przyciąga również miłośników nurkowania. Podwodne groty, skalne ściany i zatopione wraki należą do jego największych atrakcji. Szczególnie znany jest Blue Hole w okolicach Dwejry na Gozo. Zimą nurkowanie wymaga jednak odpowiedniego sprzętu i uwzględnienia warunków pogodowych.
Smaki Malty i najlepsze adresy
Maltańska kuchnia łączy wpływy włoskie, arabskie i brytyjskie, ale zachowała wyrazisty, lokalny charakter. Pachnie oliwą, pomidorami, czosnkiem i ziołami.
Dzień najlepiej zacząć od pastizzi, kruchych wypieków nadziewanych ricottą albo groszkiem. Jednym z najbardziej znanych adresów jest Crystal Palace w Rabacie, niedaleko Mdiny. Lokal nie imponuje wystrojem, ale właśnie tu, przy gorących pastizzi i kawie, można podpatrywać codzienne życie mieszkańców.
Drugim symbolem maltańskiej kuchni jest ftira, okrągły chleb z chrupiącą skórką, często podawany z pomidorami, tuńczykiem, oliwkami i kaparami. Tradycja jego wypieku została wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO.
Na porządny obiad warto wybrać się do Rubino przy Old Bakery Street w Valletcie. Lokal działa od początku XX wieku i słynie z tradycyjnej kuchni. Jednym z najbardziej charakterystycznych dań jest fenek, czyli królik przygotowywany z winem, czosnkiem i ziołami.
Innym dobrym adresem jest La Pira Maltese Kitchen przy Merchant Street, gdzie można spróbować m.in. makaronu z mięsem królika, nadziewanych warzyw czy aljotty, aromatycznej zupy rybnej.
Na świeże ryby i owoce morza najlepiej pojechać do Marsaxlokk, rybackiej miejscowości słynącej z kolorowych łodzi luzzu. Wzdłuż portu ciągną się restauracje, wśród których warto zwrócić uwagę na rodzinną Tartarun.
Na deser można zamówić imqaret, smażone ciastka z daktylowym nadzieniem, a do picia Kinnie, charakterystyczny maltański napój o gorzkawym, pomarańczowo-ziołowym smaku.
Noclegi z charakterem
Zimą przy wyborze noclegu większe znaczenie niż bliskość plaży mają lokalizacja, dostęp do atrakcji i hotelowa strefa wellness.
Dla osób nastawionych na zwiedzanie najlepszą bazą będzie Valletta lub jej najbliższe okolice. Jednym z najbardziej eleganckich adresów jest The Phoenicia Malta, historyczny pięciogwiazdkowy hotel położony przy wejściu do stolicy, z ogrodem, spa i krytym basenem.
Dobrym kompromisem między zwiedzaniem a wypoczynkiem jest Sliema, pełna restauracji i sklepów, skąd łatwo dostać się promem do Valletty. Warto rozważyć czterogwiazdkowy AX The Victoria z krytym basenem i strefą wellness.
Rodzinom może odpowiadać db Seabank Resort & Spa w Mellieħa, rozległy hotel all-inclusive z restauracjami, atrakcjami dla dzieci i podgrzewanym basenem wewnętrznym.
Zupełnie innego doświadczenia dostarcza The Xara Palace Relais & Châteaux w Mdinie. Hotel mieści się w XVII-wiecznym pałacu, a jego wnętrza zachowały historyczny charakter.
Na Gozo warto natomiast poszukać tradycyjnego farmhouse, czyli odrestaurowanego wiejskiego domu z kamienia. Takie miejsca często mają wewnętrzne dziedzińce, drewniane belki i grube mury. Zimą przed rezerwacją dobrze upewnić się, że budynek jest ogrzewany.
Informacje praktyczne
Na Maltę można dolecieć bezpośrednio z kilku polskich miast, a podróż trwa około trzech godzin. Połączenia oferują Ryanair, Wizz Air i PLL LOT. W zimowym rozkładzie 2026/2027 dostępne są loty m.in. z Warszawy, Krakowa, Katowic, Gdańska, Poznania i Wrocławia. LOT lata z Lotniska Chopina, a z Katowic można skorzystać zarówno z Ryanaira, jak i Wizz Aira. Częstotliwość połączeń zależy od miasta i terminu.
Samoloty lądują na jedynym międzynarodowym lotnisku Malty, położonym w Luqa, niedaleko Valletty. Do stolicy i popularnych miejscowości turystycznych kursują autobusy Airport Direct. Linia TD4 łączy lotnisko z Vallettą, TD3 ze Sliemą i St. Julian's, a TD1 z północną częścią wyspy. Bilet kosztuje 3 euro, z wyjątkiem TD1, gdzie zapłacimy 3,50 euro.
Komunikacja publiczna na Malcie jest dobrze rozwinięta i do większości atrakcji można dotrzeć autobusami.Warto jednak uzbroić się w cierpliwość. Wyspa jest niewielka, ale drogi bywają zatłoczone, a przejazd kilkunastu kilometrów potrafi zająć znacznie więcej czasu, niż sugerowałaby mapa.
Zimą pojedynczy bilet autobusowy kosztuje 2 euro i jest ważny przez dwie godziny, również przy przesiadkach. Można zapłacić gotówką lub kartą u kierowcy. Przy intensywnym zwiedzaniu przydaje się siedmiodniowa karta Explore FLEX za 27 euro, pozwalająca korzystać z autobusów bez ograniczeń w ramach jej warunków. W planowaniu podróży pomaga aplikacja Tallinja, pokazująca trasy i położenie autobusów w czasie rzeczywistym.
Dobrym rozwiązaniem są również promy. Ze Sliemy można szybko przeprawić się do Valletty, a ze stolicy popłynąć do Trzech Miast. Na Gozo kursują tradycyjne promy z Ċirkewwy do Mġarr, przewożące również samochody. Rejs trwa około 25 minut. Dla pieszych dostępne jest także szybkie połączenie promowe z Valletty na Gozo.
Jeśli planujemy odwiedzić bardziej odludne zatoki, klify i niewielkie miejscowości, warto rozważyć wynajem samochodu, choćby na dwa dni. Trzeba pamiętać, że na Malcie obowiązuje ruch lewostronny, a w miastach znalezienie miejsca parkingowego nie zawsze jest łatwe.
Na zwiedzanie Valletty, Mdiny i najważniejszych atrakcji wystarczą trzy–cztery dni, ale tydzień pozwala spokojnie poznać również Gozo. Zimą do walizki warto spakować wygodne buty, kurtkę przeciwwiatrową i cieplejsze ubrania na wieczór.
Fot. Shutterstock
