werandcountry.pl weranda.pl
reklama
  • W podróży

Baseny termalne – 6 niezwykłych miejsc w Europie

autor: Beata Woźniak

Kiedy słońca jak na lekarstwo, a na dworze minus dwadzieścia, trudno nie marzyć o rozgrzaniu kości. Może w gorących źródłach? Po kąpieli z nową energią ruszymy w góry albo na zwiedzanie gotyckich kościołów, a może degustację wina.

Siedzimy w ośmiokątnym basenie z kopułą wykładaną florenckimi złoconymi kafelkami. Przez łukowate witrażowe okna wpadają promienie słońca i blikują na tafli. Ciepła woda bije ze szpar pomiędzy kamiennymi płytami ułożonymi na dnie. Czujemy się błogo, wystarczy zamknąć oczy i...  rozpocząć podróż w czasie. 

Termy Eger
Termy w Egerze uważane są za jedne z najpięknięszych na Węgrzech.

1) Łaźnia turecka w Egerze

Poprzez unoszącą się nad basenem parę widać kilku mężczyzn pogrążonych w dyskusji. To sułtan Armaut rozmawia ze swoimi dowódcami o utrzymaniu władzy w Egerze. Łaźnie Tureckie, których budowę sam nadzorował, idealnie się do tego nadają. Strażnicy pilnują, aby nikt nie podsłuchiwał. Kiedy sułtan załatwi już wojskowe sprawy, w myślach rysuje plan różanego ogrodu. Założy go na zamku... Od 400 lat w termach nic się nie zmieniło. Tylko ludzie rozmawiają o innych sprawach. 

Po kąpieli idziemy zobaczyć miasto. Jeśli kogoś nie interesują barokowe zabytki, minaret czy relikwiarz z kawałkiem palca naszej królowej Jadwigi, warto wybrać się na wino. Z winogron porastających okoliczne wzgórza powstaje przecież słynny Egri Bikawer. Nazwa oznacza byczą krew i nawiązuje do oblężenia egerskiego zamku w XVI wieku. Kiedy gruchnęła wieść o cudownym trunku, którą pili obrońcy, w obozie tureckim spadło morale,. Miała to być bycza krew gwarantująca nadludzką siłę. Tymczasem Węgrzy popijali wino! A wino jest tu wyśmienite - z nutami śliwkowego ciasta i świeżych wiśni, odrobinę mineralne i pikantne. Ale uwaga, może mocno zamieszać w głowie.

2) Termy Bukovina

Zupełnie inne w klimacie są, leżące u podnóża Tatr, Termy Bukovina. To kompleks 20 basenów - dla pływaków, fanów leżenia w wodzie bez ruchu, dla niemowlaków i dla emerytów.  Największe wrażenie robi zbiornik o zabawnej nazwie „banior basisty” przypominający kształtem ogromny kontrabas. Oblegane są „bulgotnik” z hydromasażami czy „niebieska dolina” – basen rekreacyjny albo grota skalna ochrzczona „jaskinią nad Porońcem”. Panie chętnie wybierają się do do eleganckiego spa a panowie do saunarium, by wypocić się w saunach fińskich, parowych czy na podczerwień.

Po takim rozgrzaniu mięśni z niebywałą gibkością ruszymy na stok albo pojedziemy do odległego o zaledwie 15 kilometrów Zakopanego. A tam czekają nas spacery po Krupówkach w te i we w te i zakupy. W cenie góralskie kapcie, ciupagi, owcze skóry i oczywiście oscypki. Jak wybrać te prawdziwe, najsmaczniejsze? Wcześniej warto zajrzeć do Muzeum Oscypka. Kiedy poznamy tajniki serowarów, żaden baca nas nie oszuka.

termy bukovina basen
bukovina termy
Termy Bukovina to najnowocześniejszy kompleks basenów termalnych. Fot.: BUKOVINA Resort

3) Europa Therme Bad Füssing

Bad Füssing to bawarskie miasteczko w stylu naszego Ciechocinka w wersji lux. Znajdują się w nim wysoko notowane wśród miłośników gorącej wody Therme Europa.  Choć nie ma tu nawet jednej zjeżdżalni, nudzić się nie sposób. Goście mają do dyspozycji 17 basenów o różnej temperaturze wody. W pływackim jest 26 oC , w terapeutycznym – 38, w basenie perełkowym – 37. Na hardcorowców czeka kameralny zbiornik z wodą nagrzaną do 42 i sąsiedni, a obok chłodny, bo ma tylko 18. Po czterech minutach w „ukropie” trzeba dać nura do wody „lodowatej” i wytrzymać w niej 15 sekund.

Poprawiający krążenie cykl powtarza się kilka razy. Popularnością cieszy się basen z dzwoneczkami. Kąpiący zaczynają terapię od zajęcia  miejsc na długiej podwodnej ławce. Kiedy z głośnika słychać bim-bom, zmieniają miejsce zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Przy każdym umieszczona jest dysza z wodą, która masuje – łydki, uda, lędźwie czy barki. Kiedy skończymy tę specyficzną wędrówkę po basenie, będziemy wymasowani od stóp do głów. Po termach oczywiście planujemy wycieczkę. Może szlakiem gotyckich kościołów, bo w okolicy jest ich w bród. Zaledwie 100 kilometrów dzieli Bad Fussing od zjawiskowej katedry w Ratyzbonie.

Aby się nią nacieszyć, siadamy w ogródku jednej z kawiarenek, owijamy się kocem, zamawiamy grzane wino i podziwiamy – maszkarony, figury świętych, kolumny, kolumienki i fantazyjne rzygacze. Warto też zobaczyć zamek Burghausen. Na drodze, która do niego prowadzi zachowały się kilkusetletnie karczmy, stajnie i uroczy gotycki kościółek. Polecić też można Pasawę, miasto otoczone kolorowymi rzekami – zieloną, czarną i niebieską. Może uda się załapać na koncert w katedrze św. Szczepana. Melomani uważają, że tutejsze organy zbudowane z 17 774 piszczałek nie mają sobie równych.

bawaria spa
termy
Europa Therme w uzdrowisku Bad Füssing.

4) Termy Warmińskie

Wspaniałą wodę znajdziemy też na północy Polski w Termach Warmińskich. Można tu i poszaleć i pokontemplować, a osoby z różnym temperamentem nie wchodzą sobie w drogę. Z myślą o tych pierwszych powstał basen pływacki, podświetlana zjeżdżalnia i tzw. basen wielozadaniowy ze schodkami, drabinkami z wodospadem i grotą. Jest też sadzawka dla leniuchów, którzy lubią ciszę, grota solna i aromatyczna. Można wziąć zabiegi błotne, żurawinowe, ziołowe albo z przyprawami korzennymi. 

Sam Lidzbark, choć niewielki ma sporo do zaoferowania. Warto zatrzymać się w hotelu Krasicki, który sam jest zabytkiem. Z dawnej rezydencji biskupów warmińskich zrobiono miejsce komercyjne ale z poszanowaniem dla tradycji, a połączenie wiekowych ceglano-kamiennych murów ze szkłem i stalą zagrało zupełnie nieźle. Noce zarezerwujmy sobie na patrzenie w gwiazdy, najlepiej z hotelowej wieży, na której ustawiono teleskop. Przed laty mieszkał tu Mikołaj Kopernik i wymyślał swoją teorię heliocentrycznej budowy wszechświata. Jeśli ktoś ma wątpliwości, niech odwiedzi  znajdujący się za fosą zamek. Na jednym z krużganków zobaczy wyskrobany ostrym narzędziem schemat budowy wszechświata. Wszystko wskazuje na to, że ten wielki astronom ma też na kącie ten akt wandalizmu. 

termy w lidzbarku
Strefa relaksu w Termach w Lidzbarku.

5) Termy Uniejów

Miłośnicy kąpieli w gorących źródłach pielgrzymują do Uniejowa. Tutejsze kąpielisko słynie z solankowej wody, która ma zbawienny wpływ na kondycję skóry.  Jeszcze do niedawna można było się pluskać w dwóch basenach wewnętrznych, w tym jeden z pirackim statkiem na środku przeznaczony był dla dzieci. Na zewnątrz były dwa baseny rekreacyjne i pływacki. Bywało tłoczno. W połowie roku ruch został rozładowany - otworzono zbiornik, który z racji kształtu nazwano „bananem”. To aż 700 m 2 solankowej wody! A w niej – ławki i leżanki z hydromasażem, gejzery, bicze wodne i zjeżdżalnia dla dzieci. 

Choć Uniejów jest malutki, po kąpieli nie będziemy się nudzić. Warto iść na spacer do  znajdującego się naprzeciw kąpieliska zamku, w którym jest obecnie hotel i restauracja. Po obiedzie można wybrać się do parku albo kładką przejść na drugą stronę rzeki Warty. Znajduje się tam nieduży rynek ze średniowieczną kolegiatą. Wieczorem też jest co robić. Można na przykład podegustować piwo w stylowym Browarze Wiatr. W karcie znajdziemy pięć sztandarowych gatunków i piwa sezonowe. Browar połączony jest z restauracja i niedużym hotelem. 

termy uniejów
Basen zewnętrzny w Termach Uniejów.

6) Meander Oravice

To idealne miejsce dla narciarzy, którzy uwielbiają też termy. Trasy zjazdowe kończą się właściwie tuż przy basenach, a kąpiący się mogą obserwować, co dzieje się na stoku! Mają też piękny widok na góry. Woda geotermalna wykorzystywana jest do napełnienia basenów o powierzchni 1545 m2. Największą atrakcją term jest basen ze sztucznymi falami. Sprawia on wrażenie prawdziwej morskiej nawałnicy. Mogą spodobać się też bąbelki i masaże, gejzer i grzyb wodny. Zaletą jest to, że w basenach możemy się kapać o każdej porze roku i przy każdej pogodzie. 

Wracając do nart – czeka na nas siedem kilometrów tras, dla zawodowców i początkujących. Na górę wjedziemy wyciągiem orczykowym. Uczyć się mogą nawet maluchy. A jeśli nie ma śniegu? Można przejść doliną Juraniową. Trasa ma ponad cztery kilometry długości i wiedzie przez  rezerwat przyrody. W niektórych miejscach warto się zatrzymać i podziwiać widoki na Czerwone Wierchy i na Giewont. Popatrzmy też na rośliny, szczególnie kosodrzewiny. To najniżej położone stanowisko tej rośliny w Karpatach. Jeśli pogoda dopisze czekają na nas i inne szlaki. W Orawicach zaczyna się szlak niebieski, czerwony i żółty. 

termy słowacja
baseny termalne słowacja
Termy w Oravicach słyną z leczniczej wody geotermalnej.

Kąpiel w termalnych wodach to nie tylko wielka przyjemność, relaks czy zabawa. Jest też wyjątkową terapią, działającą  na wszystkie narządy naszego ciała i to jednocześnie. Kiedy moczymy się w ciepłej wodzie wydobytej z głębi ziemi, organizm funkcjonuje na wysokich obrotach i wchłania pierwiastki, które się w niej znajdują. Tureckie Łaźnie w Egerze słyną na przykład z radonu, a to pierwiastek zbawienny dla układu nerwowego, łagodzi stany zapalne, zwiększa wytwarzanie endorfin, więc po kąpieli jesteśmy spokojniejsi i zwyczajnie szczęśliwsi. Woda w Bukowinie dostarcza sodu, wapnia, chloru, potasu, siarki, magnezu i chromu. Ten miks leczy skórę, narządy ruchu oraz eliminuje stres. Ponieważ nie ma dwóch termalnych wód o takim samym składzie trzeba rozważnie wybrać kąpielisko. Takie, które ma pierwiastki akurat w tym momencie nam potrzebne. 

 

Zdjęcia: materiały prasowe

reklama

Mapa

49.300130, 19.750263

reklama
reklama

Zostań z nami

Bądź na bieżąco