• Sprawdzone miejsca
  • Hotele i spa
  • Inne

Warszawa: 3 najlepsze sauny w mieście

autor: Basia Starecka | 5 stycznia 2018

Stolica zimą ma obecnie do zaoferowania głównie smog, najlepiej więc schować się przed nim gdzieś, gdzie jest ciepło, bezpiecznie i relaksująco. I wcale nie mam na myśli Egiptu ani Kanarów. Na wyciągnięcie ręki, za o wiele mniejsze pieniądze możecie mieć raj w Warszawie. Gdzie? W saunie!

Sprawdziłam dla was większość saun w Warszawie. Zresztą, nie ma ich znów tak dużo. Niestety, nie wszystkie spełniają warunki raju. Część działa od lat i w związku z tym jest nieco sfatygowana, a w niektórych nie przykłada się uwagi do kultury saunowania. Tak, nawet w raju powinny panować jakieś reguły. Można je przeczytać na stronie Polskiego Towarzystwa Saunowego: polskietowarzystwosaunowe.pl/saunowicze/kultura-saunowania

Stosujcie się do nich, kiedy będziecie odwiedzać wybrane przeze mnie, moim zdaniem najlepsze sauny w Warszawie. Przeżyłam w nich stan naprawdę głębokiego, luksusowego wręcz relaksu. Łączy je najwyższa jakość usług, nowoczesne i ciekawe wnętrza oraz wykwalifikowany personel.
Oto najciekawsze atrakcje, które proponują.


1/3 HAMMAM W ENEL-SPORCIE

Pierwszy w Polsce oryginalny turecki hammam – prawdziwa gratka zarówno dla wielbicieli orientu jak i porządnego szorowania

W Enel-Sporcie, nieopodal Łazienek Królewskich, można skorzystać z inspirowanego starą kulturą tureckich łaźni ponad dwugodzinnego rytuału polegającego na dokładnym myciu, złuszczeniu naskórka i relaksacyjnym masażu. Hammam wspaniale oczyszcza, nawilża i uelastycznia skórę, a co więcej odpręża nie tylko ciało, ale też duszę.

Zabieg rozpoczyna się w łaźni parowej w temperaturze 50 stopni. Tu przez 10 minut rozgrzejecie się i przygotujecie skórę do peelingu, który odbędzie się w nastrojowej, orientalnej sali na gorącym, podgrzewanym marmurowym stole. Do starcia martwego naskórka zostanie użyta specjalna rękawica Kessa, stosowana również w tureckich łaźniach (w Polsce można ją kupić w wybranych aptekach), łagodna myjka, której używa się po wcześniejszym zmoczeniu. Peeling nie jest bolesny. To nie tarcie ciała szczotką ani rękawicą ryżową. Jest delikatny i nie powoduje podrażnień skóry, a nawet zalecany jest cerze alergicznej.

Po wyszorowaniu zostaniecie obmyci ciepłą i zimną wodą na przemian w celu poprawienia ukrwienia i wzmocnienia naczyń krwionośnych. Potem będzie jeszcze mycie i masaż pianą z oliwkowego mydła z naturalną witaminą E, odżywiającym i oczyszczającym zarazem. Z wyglądu przypomina ono… dżem albo macerat. W każdym razie w trakcie mydlenia zauważycie kawałki oliwek. Łatwo się rozprowadza po ciele, pieni bardzo szybko i obficie, wkrótce więc będziecie przykryci przyjemną łaskoczącą ciepłą chmurką.

Po mniej więcej półtorej godzinie zabiegu włożycie szlafrok, położycie się na leżakach wykładanych podgrzewaną mozaiką z Maroka i będziecie mogli popijać turecką herbatę. To nie będzie jednak koniec przyjemności – rytuał zakończy relaksacyjny masaż naturalnym olejem arganowym. 

Strefa odnowy biologicznej Enelsportu oferuje inne zabiegi, m.in.: masaż gorącymi kamieniami czy masaże sportowe. Prócz dwóch łaźni tureckich są tu jeszcze klasyczne sauny suche nagrzane do dwóch temperatur – 50 i 90 stopni. Pomiędzy saunami jest stanowisko do masażu stóp, jacuzzi i słoneczna łąka z ultrafioletowymi lampami, które wywołują wydzielanie się witaminy D. Piętro wyżej znajduje się szczególnie lubiana przez sportowców kriokomora (-130 stopni). Nie należy jej jednak łączyć z zabiegami w cieple.

To jedyne miejsce z hammamem w Warszawie. Rytuał można rezerwować dla dwóch osób np. na randkę czy w rocznicę ślubu. To może być również świetny prezent dla bliskiej osoby, jak i kupno karnetu na jakikolwiek inny wybrany zabieg.

Enel-sport ul. Myśliwiecka 4A, Warszawa
Godz. otwarcia: od 7- 22, sob.: 8-21, niedz.: 8-19
Ceny za wybrane zabiegi:

  • Jednorazowe wejście do strefy saun: 39 zł za 2 godz., 70 zł za 4 godz.
  • Hammam: dla 1 os 400 zł, dla 2 os 650 zł
  • Łaźnia parowa z glinkami: dla 1 os 100zł, dla 2 os 150 zł
  • Aufguss, ceremonia naparzania (w każdy wtorek): 39 zł

 

2/3 STUDIO SANTE

Ganbanyoku i japońska sauna skalna – dla zmarzluchów i walczących z nadwagą

Leżeć, nic nie robić i chudnąć? Przecież każdy by tak chciał! Tymczasem podczas godzinnej sesji w saunie skalnej można stracić do 1200 kalorii i w dodatku zredukować cellulit! Japończycy wylegują się na gorących kamieniach z wyspy Hokkaido od setek lat. Podobno w tym relaksie, a nie tylko w diecie, tkwi sekret ich długowieczności.

Ganbanyoku w Studiu Sante to przestronna, wyciemniona sala wyłożona płytami z krzemionki wulkanicznej, które rozgrzane są do temperatury 42 stopni. Leżąc na nich ciepło głęboko wnika w nasze ciało. Co jeszcze przyjemniejsze – uczucie rozgrzania od wewnątrz towarzyszy po zabiegu jeszcze przez dobrych parę godzin. Korzyści jest więcej. Wraz z naszym potem wydalane są tłuszcze, toksyny i metale ciężkie. Przyspiesza nasz metabolizm, wzmacnia się układ sercowo-naczyniowy, spada ciśnienie, a rośnie odporność. Po seansie w Ganbanyoku nie należy się myć, a jedynie osuszyć, bo pot perłowy jest o wiele zdrowszy od tego, który wydziela się np. w saunie fińskiej czy parowej, i razem z sebum działa niczym nawilżający, przeciwstarzeniowy balsam do skóry.

Ganbanyoku w Polsce jest zaledwie kilka. Studio Sante nie tylko pod tym względem jest wyjątkowe. Oferta tego miejskiego uzdrowiska ma w swojej ofercie ponad 140 usług! Właściwie można by tu spędzić całą zimę i nigdzie się nie ruszać. W strefie mokrej prócz basenu, w którym regularnie odbywają się zajęcia z aqua aerobiku oraz aquacyclingu, są jeszcze dwa rodzaje jacuzzi: krzemowe, z solą himalajską i magnezem oraz biosauna z aromaterapią. Dalej, w strefie suchej znajdziecie wszystkie rodzaje saun, ale i inne rzadko widywane wynalazki: grotę solną, goldarium oraz kapsułę odpływową.

Ta ostatnia brzmi najbardziej tajemniczo. Chodzi o rodzaj kąpieli w basenie wypełnionym wodą z wysokim stężeniem siarczanu magnezu. Nie sposób się w niej zanurzyć, możemy tylko unosić się na powierzchni wody, co bardzo rozluźnia i relaksuje ciało. Kapsuła polecana jest sportowcom, kobietom w ciąży, ale i osobom skarżącym się na nerwowość, bezsenność, przewlekłe zmęczenie i bóle kręgosłupa.

No dobrze, a co to jest to goldarium? Wszystkim wielbicielkom błyskotek spieszę donieść, że jest to całkiem zwyczajny pokój. No może nie do końca, bo wyłożony jest 22 karatowym złotem, które ma działać rewitalizująco na cały organizm. Tu można rzeczywiście luksusowo wypocząć.

Studio Sante Uzdrowisko Miejskie, ul. Jagiellońska 55a, Warszawa
Godz. otwarcia:
pon.: 12:00-20:30 (21:00-23:30 Ladies Night – wstęp tylko dla kobiet),
wt.-czw.: 10:00-22:00,
pt.: 10:00-01:00,
sob.: 09:00-01:00,
niedz.: 09:00-00:00 (od pt. do niedz. od godziny 21:00 trwa nocne saunowanie co oznacza strefę beztekstylną w całym obiekcie).
Ceny za wybrane zabiegi:

  • Jednorazowe wejście do strefy saun i basenów: 29 zł za 1 godz., 39 zł za 2 godz., 49 zł za 3 godz., 100 zł bez limitu czasowego
  • Kapsuła floatingowa (po wcześniejszej rezerwacji): 120 zł za godz.


3/3 BRISTOL SPA W HOTELU BRISTOL

Masaż świecą na poprawę nastroju i rozluźnienie mięśni

Na koniec nieoczywiste miejsce. Hotel Bristol to jeden z najelegantszych, najbardziej szykownych adresów w samym centrum Warszawy. W latach 60. i 70. przesiadywali tu amanci kina, literaci i modne kociaki. Brylował Olbrychski, brylował i Głowacki.

Bristol do dziś zachował ten artystowski sznyt, a po remoncie świeci nowym blaskiem. We foyer hotelu wiszą obrazy Fangora, w restauracji Marconi robione na zamówienie talerze, a urządzona w wiedeńskim stylu kultowa kawiarnia kusi słynnym tortem Bristol, w tym roku zaprojektowanym we współpracy z projektantką mody Gosią Baczyńską.

Mało kto wie jednak, że w stylowych wnętrzach hotelu nie tylko się bywa, lecz także można odpocząć. W piwnicach hotelu ulokowane jest bowiem, otwarte na gości z zewnątrz (co wcale nie jest hotelową regułą), spa z basenem i sauną. Wnętrza butikowego, kameralnego spa, podobnie jak resztę hotelu, urządzono w wysmakowanym stylu art déco.

Po pływaniu w podświetlonym basenie można się zrelaksować z saunie suchej i łaźni parowej, a na koniec oddać się w ręce masażystom. Bristol Spa jako jedyne miejsce w Polsce korzysta z kosmetyków brytyjskiej marki Espa. Są cenione i nagradzane na świecie, ale u nas mało znane. Co ciekawe, są goście hotelu, którzy wybierają ten adres również ze względu na możliwość kupna tych produktów po zabiegu! Z różnorodnego menu masaży na szczególną uwagę zasługuje magiczny masaż aromatyczną świecą – w zimowym okresie szczególnie przyjemny, bo poprawiający nastrój i mocno rozgrzewający. Do wyboru jest parę zapachów świec w 100 proc. wykonanych z naturalnych składników – do pobudzających po uspokajające. Jak wygląda taki zabieg?

Zapalona świeca uwalnia aromaty i powoli zaczyna się topić. Kiedy mieszanka olejów oraz masła shea będzie już wystarczająco płynna, masażystka przechyla ją nad ciałem i rozprowadza jednocześnie masując. Temperatura jest odpowiednia, świecie nie rozgrzewają się do zbyt wysokiej. Skóra po zabiegu jest głęboko nawilżona, rytuał ten polecany jest szczególnie dla tej typowo suchej. Ciepło rozluźnia mięśnie, głęboko relaksuje i rozgrzewa. A tego nam właśnie teraz trzeba.

Bristol Spa w Hotelu Bristol, ul. Krakowskie Przedmieście 42/44, Warszawa
Godz. otwarcia: pon.pt.: 07:00-22:00, weekend: 08:00-21:00
Ceny za wybrane zabiegi:

  • Jednorazowe wejście do Bristol Spa (sauna, łaźnia parowa, basen, siłownia): 100 zł bez limitu czasowego
  • Masaż aromatyczną świecą: 360 zł za 50 min., 440 zł za 80 min.
  • Rytuał odprężenia: 470 zł za 80 min.

Mapa

Zostań z nami

Bądź na bieżąco