werandcountry.pl weranda.pl astromagia.pl
  • Sprawdzone miejsca
  • Dzieje się

Longevity wychodzi poza luksusowe hotele. Ten trend dotarł także do Katowic

autor: Agnieszka Kaszuba
Obserwuj nas w Google

Gabinet pielęgnacji skóry coraz częściej ma być również miejscem odpoczynku. Ten trend dotarł do Katowic. Powstała tu skin ODNOVA clinic, w której technologiczne zaplecze połączono z wnętrzem przypominającym bardziej kameralny salon niż chłodną placówkę medyczną.

Jeszcze niedawno wizyta w klinice beauty miała przede wszystkim przebiegać sprawnie: konsultacja, zabieg i powrót do codziennych obowiązków. Teraz coraz więcej miejsc proponuje zupełnie inny model. Liczy się nie tylko to, co dzieje się w gabinecie, ale również czas przed zabiegiem i po nim, atmosfera oraz sposób zaprojektowania przestrzeni. Kliniki zaczynają korzystać z rozwiązań znanych z butikowych hoteli, klubów wellness i miejskich spa.

Zobacz nasze materiały wideo

Klinika, która nie chce wyglądać jak klinika

Połączenie technologii, pielęgnacji i odpoczynku to jeden z wyraźniejszych kierunków w branży beauty. Zamiast tradycyjnej poczekalni pojawiają się wygodne fotele, kwiaty, miękkie światło i miejsca, w których można zostać chwilę dłużej. Wizyta nie ma przypominać kolejnego punktu do odhaczenia w kalendarzu.

Tak pomyślano również skin ODNOVA clinic. Przestrzeń w katowickim Podlesiu przy ulicy Rezedowej (zaciszne osiedle z dala od wilkomiejsckiego hałasu) została zaplanowana jako miejsce, w którym można przebrać się w szlafrok, spokojnie przygotować do zabiegu, a później odpocząć. Architektura wnętrza jest tu częścią całego doświadczenia, a nie wyłącznie neutralnym tłem dla urządzeń.

To także znak, że podobne koncepcje nie są już zarezerwowane dla Warszawy, zagranicznych kurortów czy luksusowych hoteli. Katowice mają własną przestrzeń wpisującą się w trend łączenia pielęgnacji skóry z szerzej rozumianym wellbeingiem.

Kącik wypoczynkowy pod ogrodową pergolą z jasnymi zasłonami, plecionymi meblami i ciemnymi poduszkami, otoczony drzewami i kwitnącymi krzewami.
Ogród jest częścią koncepcji kliniki. Po wizycie można odpocząć wśród zieleni, korzystając z osłoniętej strefy z sofą i fotelami.

Pepitka, granat i dużo zieleni

Wnętrze nie zostało urządzone w typowej dla gabinetów palecie bieli i chłodnych szarości. Najbardziej charakterystyczne są graficzne czarno-białe wzory – pepitka i mocne pasy, które pojawiają się na ścianach oraz tapicerowanych meblach. Towarzyszą im głęboki granat, jasne powierzchnie, zaokrąglone formy wyposażenia i kolorowe akcenty.

Technologiczne urządzenia pozostają widoczne, ale nie dominują nad całością. W części wypoczynkowej pojawiają się wygodne fotele, rośliny, bukiety kwiatów i przeszklone regały. Dzięki temu miejsce ma bardziej charakter salonu niż sterylnego gabinetu. Wystrój jest wyrazisty, ale nie przeładowany – zamiast anonimowego minimalizmu ma własną rozpoznawalną estetykę.

Projekt pokazuje również, jak zmienia się podejście do przestrzeni związanych z pielęgnacją. Klient nie ma już tylko wejść do gabinetu, ale poczuć, że na chwilę zmienia otoczenie i tempo dnia.

Ogród jako przedłużenie wnętrza

Jednym z ciekawszych elementów kliniki jest zadaszony ogród. Nie potraktowano go wyłącznie jako dekoracyjnego dodatku, lecz jako kolejną część wizyty. Po zabiegu można usiąść wśród zieleni i odpocząć przed powrotem do miasta.

To pozornie drobne rozwiązanie dobrze pokazuje nowy sposób projektowania miejsc beauty. Ważna staje się droga prowadząca od wejścia, przez konsultację i zabieg, aż do spokojnego zakończenia wizyty. Przestrzeń nie urywa się za drzwiami gabinetu, lecz pozwala zostać w niej nieco dłużej.

Gabinet z białym fotelem zabiegowym, szafkami, czarno-białymi motywami roślinnymi na ścianach i lampą w kształcie świetlnych obręczy.
Czarno-biała kolorystyka łączy poszczególne pomieszczenia kliniki, a w gabinecie uzupełniają ją duże motywy roślinne.

Longevity bez obietnicy zatrzymania czasu

Drugim ważnym hasłem związanym z nowym miejscem jest longevity. Termin zrobił w ostatnich latach ogromną karierę, pojawia się w hotelach, centrach wellness, dietetyce, sporcie i pielęgnacji. W najprostszym znaczeniu chodzi o działania, które mają pomagać jak najdłużej zachować dobrą kondycję i sprawność.

W odniesieniu do skóry nie powinien oznaczać obietnicy zatrzymania starzenia. Chodzi raczej o odejście od pojedynczego zabiegu wykonywanego przed ważnym wydarzeniem na rzecz długofalowej pielęgnacji, regularności i obserwowania zmieniających się potrzeb skóry.

W skin ODNOVA clinic wykorzystuje się technologie laserowe i urządzenia hi-tech, a terapie mają być komponowane indywidualnie po wcześniejszej analizie skóry. Zamiast jednego rozwiązania dla wszystkich powstaje plan uwzględniający jej aktualną kondycję. To podejście dobrze wpisuje się w szerszą zmianę widoczną w branży: mniej mówi się o radykalnej metamorfozie, częściej o zdrowym wyglądzie, naturalnych efektach i pielęgnacji rozłożonej w czasie.

Ściany w pionowe czarno-białe pasy i otwarte drzwi w pepitkę, za którymi widać fotel oraz portret kobiety.
Pasy i pepitka to powracające elementy wystroju, widoczne zarówno w przejściach, jak i w części wypoczynkowej.

Nowy rodzaj miejskiego wellness

Powstanie skin ODNOVA clinic pokazuje, że zmienia się nie tylko oferta klinik, ale również sposób myślenia o takich miejscach. Technologie pozostają ważne, jednak równie istotne stają się prywatność, atmosfera i dobrze zaprojektowane otoczenie.

To nie rewolucja, ale wyraźny sygnał: branża beauty coraz mocniej zbliża się do świata wellness i hotelarstwa, a gabinet coraz częściej staje się przestrzenią, w której można na chwilę zwolnić. Teraz przykład takiego miejsca można znaleźć również w Katowicach.

Fot. materiały prasowe