werandcountry.pl weranda.pl astromagia.pl
  • Sprawdzone miejsca

Gdzie na grzyby pod Warszawą? Sprawdzone miejsca, do których warto ruszyć z koszykiem

autor: Agnieszka Kaszuba

Kilka deszczowych dni, chłodniejsze noce i w lasach wokół Warszawy zaczyna się ruch. Gdzie szukać podgrzybków, maślaków i borowików? Wybraliśmy siedem miejsc, do których można wybrać się na jednodniowe grzybobranie.

Grzybiarze niechętnie zdradzają swoje miejscówki, dlatego nie będziemy obiecywać polany pełnej prawdziwków ani podawać pinezki do konkretnego drzewa. Są jednak okolice, do których od lat jeździ się z koszykami i które przy odpowiedniej pogodzie naprawdę warto sprawdzić.

Pełnego kosza nie da się zagwarantować. Wysyp zależy od deszczu, temperatury gleby i nocnych ochłodzeń. Znaczenie ma też godzina. bo pod Warszawą czasem nie wygrywa ten, kto najlepiej zna las, lecz ten, kto wcześniej nastawił budzik.

Zobacz nasze materiały wideo

Zimne Doły i okolice Zalesia Górnego

Zimne Doły to dobry wybór na krótkie grzybobranie, zwłaszcza jeśli nie chcemy spędzić połowy dnia w samochodzie. Leżą między Żabieńcem a Zalesiem Górnym, w Chojnowskim Parku Krajobrazowym. Przy polanie znajduje się parking, więc nie trzeba zostawiać auta na przypadkowym poboczu.

Sama polana jest popularnym miejscem spacerów i pikników. Z koszykiem lepiej ruszyć dalej, w otaczające ją Lasy Chojnowskie. Dominują tu sosny, ale nie brakuje również dębów, brzóz i osik. W sosnowych fragmentach warto wypatrywać podgrzybków oraz maślaków, przy brzozach mogą pojawić się koźlarze.

Chojnowski Park Krajobrazowy nie jest rezerwatem, dlatego grzyby można w nim zbierać. Trzeba jednak uważać na oznakowane rezerwaty znajdujące się w jego granicach. Tam wchodzimy wyłącznie na udostępnione szlaki i nie sięgamy po grzyby, nawet jeśli rosną tuż obok.

Celestynów i Regut

Lasy między Otwockiem, Celestynowem i Regutem to jeden z najbardziej oczywistych kierunków dla mieszkańców prawej strony Warszawy. Są rozległe, poprzecinane duktami i mniej zatłoczone niż podmiejskie lasy położone bliżej stolicy. Przeważają tu bory sosnowe, miejscami przechodzące w las mieszany z brzozami, dębami, olchami i osikami. Najlepiej nie zatrzymywać się przy pierwszym wygodnym wejściu do lasu. W weekend okolice parkingów są dokładnie przeszukiwane już od rana. Często wystarczy przejść dalej, przeciąć główny dukt i poszukać w spokojniejszych fragmentach pokrytych mchem.

Część tego terenu leży w Mazowieckim Parku Krajobrazowym. Zbieranie jest tam dozwolone, ale nie w rezerwatach. Przed wyjazdem warto więc sprawdzić granice wybranego obszaru w aplikacji mBDL.

Kobieta przykucnięta w lesie obok wiklinowego koszyka podczas poszukiwania grzybów.
Na grzybobranie pod Warszawą warto ruszyć wcześnie rano i odejść od najpopularniejszych parkingów oraz głównych leśnych duktów.

Pomiechówek i lasy nad Wkrą

Pomiechówek warto zapamiętać nie tylko na letni spływ kajakiem. Wokół miejscowości ciągnie się duży kompleks lasów, przez który prowadzą szlaki piesze i leśne dukty. To dobry kierunek na grzybobranie połączone z dłuższym spacerem. Wędrówkę można rozpocząć w pobliżu Leśnictwa Pomiechówek. Znajduje się tam oznakowana ścieżka leśna, a dalej łatwo odbić w mniej uczęszczane części kompleksu. Teren jest zróżnicowany: obok suchszych fragmentów sosnowych pojawiają się dęby, obniżenia i bardziej wilgotne partie lasu.

Omijamy rezerwaty Pomiechówek i Dolina Wkry. Poza nimi zostaje jednak sporo miejsca na spokojne poszukiwania, także z dala od najpopularniejszych tras spacerowych.

Pustelnik koło Stanisławowa

Pustelnik nie pojawia się na każdej liście grzybowych miejsc pod Warszawą, ale warto dać mu szansę. W tutejszych lasach odbywało się oficjalne grzybobranie organizowane wspólnie z leśnikami, co jest lepszą rekomendacją niż zdjęcie pełnego kosza bez podanej lokalizacji.

Jako punkt orientacyjny można przyjąć plac przed OSP przy ulicy Warszawskiej 38, skąd uczestnicy wydarzenia ruszali w teren. Wokół miejscowości prowadzą szerokie dukty i drogi szutrowe, od których łatwo odbić w spokojniejsze fragmenty lasu.

To propozycja dla osób, które chcą pojechać na wschód od Warszawy, ale ominąć najczęściej wybierane okolice Zielonki i Wołomina. Nadal jest blisko, a zwykle znacznie spokojniej.

Urle i okolice Łochowa

Lasy wokół Łochowa i Urli są większe, niż może się wydawać podczas przejazdu trasą na Wyszków. Rozciągają się w wielu kompleksach, a w krajobrazie dominują sosny. To właśnie tutaj warto szukać, jeśli zależy nam na dłuższym grzybobraniu, bez krążenia po niewielkim podmiejskim zagajniku.

Dobrym punktem wyjścia są Urle. Można też rozpocząć spacer w Kamionnej, gdzie przy leśniczówce zaczyna się ścieżka „Mój Las”. Najbardziej oczywiste wejścia bywają w sezonie mocno przeczesane, dlatego lepiej potraktować je tylko jako początek i odejść od głównej trasy.

W tej okolicy lasy państwowe przeplatają się z prywatnymi. Trzeba też omijać rezerwaty, między innymi Śliże w pobliżu Urli oraz Jegiel koło Szumina. Mapa mBDL pomaga sprawdzić zarówno granice terenów chronionych, jak i formę własności lasu.

Wiklinowy koszyk wypełniony grzybami stojący na pniu między kaloszami grzybiarza.
Grzyby zbieramy do przewiewnego koszyka, nie do foliowej torby, w której szybko się zaparzają i psują.

Huta Garwolińska i okolice Wilgi

Na południowy wschód od Warszawy warto sprawdzić Lasy Garwolińskie. To już nieco dłuższy wyjazd, ale teren jest rozległy i znacznie bardziej zróżnicowany niż lasy położone tuż za rogatkami miasta.

W okolicach Huty Garwolińskiej i Wilgi znajdziemy zarówno suche bory sosnowe, jak i bardziej wilgotne fragmenty z olchami oraz lasy mieszane. Dzięki temu nie jesteśmy skazani na szukanie tylko jednego gatunku. W jednym miejscu warto rozglądać się za podgrzybkami i maślakami, w innym sprawdzać okolice brzóz, dębów oraz bardziej wilgotne zagłębienia.

Nie wjeżdżamy samochodem na leśne dukty. Najlepiej wybrać oficjalny parking albo bezpieczne miejsce poza terenem leśnym, a dalszą trasę zaplanować pieszo. Ponieważ lasy państwowe są tu miejscami poprzedzielane gruntami prywatnymi, ponownie przydaje się mapa własności w aplikacji mBDL.

Bartniki i Puszcza Mariańska

Bartniki to jedna z najpewniejszych odpowiedzi na pytanie, gdzie na grzyby pod Warszawą. W tamtejszych lasach organizowane są jesienne grzybobrania, a ich uczestnicy ruszają z parkingu leśnego w Bartnikach, na terenie Leśnictwa Białe Błoto.

To również dobre miejsce dla osób bez samochodu. Do Bartnik można dojechać pociągiem, a od stacji szybko wejść do lasu. Nie trzeba więc martwić się parkowaniem ani weekendowymi korkami przy powrocie do Warszawy.

Lasy wokół Bartnik łączą się z większym kompleksem Puszczy Mariańskiej i Puszczy Bolimowskiej. Można tu spędzić kilka godzin, nie wracając co chwilę na tę samą ścieżkę. Trzeba jedynie uważać na granice rezerwatów „Puszcza Mariańska” oraz „Rawka”, gdzie zbieranie grzybów jest zabronione.

Fot. Shuttersock