werandcountry.pl weranda.pl
reklama
  • Od kuchni

Restauracje w górach: szlakiem regionalnych smaków

autor: Matylda Rosłaniec

Rześkie, górskie powietrze nie tylko dodaje energii do szaleństwa na nartach i górskich wycieczek. Oczyszczając zatoki wyostrza smak i zaostrza apetyt. Schodząc ze stoku od razu należy skierować się do stołu, żeby zaspokoić kulinarne żądze i uzupełnić poziom kalorii. Te restauracje na pewno podołają obu zadaniom.

tatrzański bór
karczma tatrzański bór
Na zdjęciach: wnętrza karczmy Tatrzański Bór

Tatrzański Bór

Małe Ciche, Lichajnówki 8

Ukryta w dolinie, wśród lasów Tatrzańskiego Parku Narodowego, w jednej z najmniejszych wsi na Podhalu karczma, od pierwszych chwil robi ogromne wrażenie gabarytami i góralskim klimatem. Równie imponujące jest menu na czele z wyróżnioną w ramach projektu Smaki Podhala, polędwicą z sarny marynowaną w polnych ziołach, podaną z chipsami z warzyw i kukurydzianym purée. Musicie też spróbować domowych pierogów z bryndzą i oscypkiem oraz regionalnych kiełbas i serów. A jeżeli z powodu natłoku gości w sezonie zimowym czas oczekiwania na potrawy nieco się wydłuży na pomoc przyjdzie pajda chleba z topionym na miejscu smalcem. 

 

sichlański dworek
góralska karczma
Na zdjęciach: wnętrze i dania Sichlańskiego dworku

Sichlański Dworek

ul. Sądelska 8b, Murzasichle

Mimo, że określenie „dworek” jest tutaj nieco na wyrost, bo stylizowany na góralską chatę budynek jest raczej przytulnym pensjonatem, to porcje w restauracji na pewno zaspokoiłyby nawet szlachecki apetyt. Pierogi z jagnięciną z kasołką prawdziwków, czyli sosem borowikowym, z których dumni są właściciele, naprawdę zapadają w pamięć na długo. A jeżeli poprzedzi je gęsty i aromatyczny krem z borowików z tradycyjnymi ziemniaczanymi hałuskami możecie być pewni, że to będzie udany posiłek. Jeżeli nie przepadacie za grzybami, spróbujcie placka po zbójnicku z kołderką tartego oscypka. Wychodząc nie zapomnijcie zaopatrzyć się w domowe przetwory: konfiturę z dyni lub truskawek, kompot, albo smażoną żurawinę.

menu ziębówka
ziębówka dolina chochołowska
Ziębówka Dolina Chochołowska
Na zdjęciach: karczma Ziębówka w Dolinie Chochołowskiej

Ziębówka

Witów 304a, przy Dolinie Chochołowskiej

Właściciele twierdzą, że wchodząc do restauracji poczujemy ducha Zakopanego z czasów Witkacego. Faktycznie, kompozycje na talerzach są odrobine abstrakcyjne. Szef kuchni łączy tradycje Podhala z nowoczesnymi technikami i trzeba przyznać, że odwagi mu nie brakuje. Menu zmienia się sezonowo ale można trafić tu na takie perełki jak marynowana w serwatce młoda kozina z musem z jagód wędzonych na sianie. Karty są krótkie, za to dwie. Królową tej bardziej konserwatywnej jest zdecydowanie esencjonalna kwaśnica podawana z przełamującą tłustość zupy konfiturą z porzeczki. Inspiracji Witkiewiczem można szukać jednak szukać nie tylko na talerzach, a również na organizowanych tu mini wernisażach prac lokalnych artystów. 

Szczyrk restauracje
jedzenie Szczyrk
Na zdjciach: Gościniec Salmopolski w Szczyrku

Gościniec Salmopolski

ul. Wiślańska 56a, Szczyrk

Powodów, żeby odwiedzić to miejsce jest przynajmniej kilka, ale najważniejszym z nich jest krystalicznie czysty potok. To od niego wszystko się zaczyna. Złowione własnoręcznie, lub z pomocą obsługi, pstrągi źródlane, jesiotry, karpie, sumy i raki trafiają niemalże od raz na nasz talerz. Możemy skosztować ich pod postacią tatara, rybnego bulionu, filetu patelni lub ryby z grilla. Koniecznie zróbcie też zapasy świeżo wędzonego jesiotra, bo na terenie restauracji znajduje się tradycyjna wędzarnia. Równie istotnym celem wyprawy na pewno okaże się kolekcja ważonych na podstawie lokalnych receptur wódek regionalnych ze starzoną szesnaście miesięcy w dębowych beczkach Starą Kurwicą na czele. Jeżeli po kilku dniach spędzonych w góralskich restauracjach nad talerzami kwaśnicy zapragniecie odmiany, Gościniec Salmopolski przyjdzie wam z pomocą.

restauracje w pszczynie
warownia w pszczynie
Na zdjęciach: Warownia Pszczyńskich Rycerzy

Warownia Pszczyńskich Rycerzy

ul. Bielska 50, Pszczyna

Przekraczając grube mury oraz (na szczęście suchą) fosę możecie odnieść wrażenie, że magicznym wehikułem czasu przenieśliście się do zamierzchłych czasów miecza i pieczonego mięsiwa. Ostrze faktycznie może być przydatne, ale jedynie do krojenia wybornego combra z daniela z orzechami laskowymi i sosem z czarnej porzeczki, perliczki pieczonej w soku pomarańczowym i miodzie lub grillowanego schabu z dzika. Karta jest wyjątkowo długa i oczywiście znajdziecie w niej też kurczaka, lub wołowinę, jednak to właśnie na dziczyznę warto tu przyjechać, bo jej przygotowanie szef kuchni dopracował niemal do perfekcji. Nie zdziwcie się tylko, jeżeli przy bramie będziecie musieli kupić bilet w postaci „złotego” dukata! Na szczęście można go wykorzystać płacąc rachunek za obiad.

karczma szymkówka
szymkówka brzegi
Na zdjęciach: Karczma Szymkówka

Szymkówka

Szymkówka 1, Brzegi

Korzystając z lokalnych składników i przepisów okolicznych gospodyń szef kuchni z wielkim sukcesem odtwarza regionalne potrawy, a jego specjalnością jest zdecydowanie podhalańska jagnięcina. Obowiązkowo zamówcie nagradzane w wielu konkursach kulinarnych delikatne pulpeciki jagnięce z sosem borowikowym, ale pyszne są też szaszłyki z sosem śliwkowym, wyraziste gołąbki baranie z sosem cebulowo – winnym i grillowane kiełbaski z jagnięciny. Jednak warto tu przyjechać nie tylko dla jedzenia. Osiem panoramicznych okien gwarantuje zapierający dech w piersiach widok na panoramę gór – od Kasprowego Wierchu po szczyty słowackich Tatr Wysokich i z drugiej strony sali na Pilsko i Babią Górę. W ładny dzień można podziwiać pejzaże z tarasu widokowego podjadając piernik z delikatnie piwną nutą.

 

Zdjęcia: materiały prasowe

reklama

Polecamy

reklama

Zostań z nami

Bądź na bieżąco