werandcountry.pl weranda.pl
Reklama - Kontynuuj czytanie poniżej
  • Dzieje się

Świat, którego nie widać. Nowa atrakcja Wrocławia porusza zmysły i wyobraźnię

autor: Agnieszka Kaszuba

W samym sercu Wrocławia, zaledwie kilka kroków od rynku, powstało miejsce, które wymyka się standardowym kategoriom zwiedzania. Niewidzialny Dom nie oferuje panoram, multimediów ani kolorowych ekspozycji. Tu nie ma nic do oglądania i właśnie dlatego trudno o bardziej intensywne doświadczenie.

Wrocław od lat przyciąga turystów wyjątkową atmosferą, bogatą historią i oryginalnymi atrakcjami. Stolica Dolnego Śląska kojarzy się z kolorowymi kamienicami, mostami, których jest więcej niż w Wenecji, oraz krasnalami, które zamieszkują miejską przestrzeń z wdziękiem i poczuciem humoru. Jednak najnowsza atrakcja wpisuje się w ten krajobraz zupełnie inaczej.

Niewidzialny Dom to przestrzeń, której się nie ogląda, lecz doświadcza – zmysłami, emocjami i własną wyobraźnią. To także miejsce z ważnym przesłaniem, które nie moralizuje, nie stawia tablic edukacyjnych, nie odwołuje się do wielkich słów. Zamiast tego zaprasza do przeżycia prostego, ale poruszającego doświadczenia, które zostaje z odwiedzającymi na długo.

Poznawanie świata dotykiem w ciemności

Zwiedzanie w Niewidzialnym domu odbywa się w całkowitej ciemności. 

Zwiedzanie bez światła

Niewidzialny Dom mieści się przy ulicy Wita Stwosza 12/2a, dosłownie kilkadziesiąt kroków od wrocławskiego Rynku. Z zewnątrz nie wyróżnia się niczym szczególnym. To miejsce, które nie krzyczy o uwagę. Nie musi – odwiedzający trafiają tu z polecenia, z ciekawości albo przez przypadek.

Zwiedzanie odbywa się w całkowitej ciemności. Grupy liczą maksymalnie dziesięć osób i wchodzą do środka co piętnaście minut. Od tej chwili zaczyna się godzinna podróż przez przestrzeń, której nie da się zobaczyć. Przewodnikami są osoby niewidome lub niedowidzące, doświadczeni, empatyczni i świetnie przygotowani do swojej roli. To oni przeprowadzają gości przez kolejne pomieszczenia, odtwarzające codzienne sytuacje: ulicę, sklep, mieszkanie.

Brak światła działa na wyobraźnię i zmusza do uważności. Nie można pominąć niczego wzrokiem. Każdy dźwięk staje się istotny. Każda faktura pod palcami nabiera znaczenia. Zwiedzający przestają się spieszyć, zaczynają słuchać, uczyć się od nowa podstawowych czynności. To doświadczenie, które prowokuje do refleksji o tym, jak funkcjonują osoby niewidome. Jak często ignorujemy inne zmysły, polegając wyłącznie na wzroku?

Pracownia Malarstwa w Ciemności

Po wyjściu z głównej części ekspozycji można wziąć udział w dodatkowych warsztatach artystycznych, które są kontynuacją idei Niewidzialnego Domu. Pracownia Malarstwa w Ciemności składa się z dwóch części. Pierwsza odbywa się w kompletnej ciemności, a uczestnicy zostają zaproszeni do malowania w wyobraźni. Towarzyszy im dźwięk, głos narratora, sugestie. Nie ma płótna ani farb, ale są emocje i obrazy mentalne, które choć niewidzialne, są niezwykle wyraźne.

W drugiej części zapala się światło. Każdy uczestnik dostaje zestaw artystyczny i tworzy własną pracę plastyczną inspirowaną tym, co przed chwilą „zobaczył” w ciemności. Dzieci i dorośli reagują różnie – jedni malują abstrakcje, inni przedstawiają konkretne sceny. Najważniejsze jednak jest to, że nie chodzi o efekt, lecz o proces.

Warsztaty są dostępne dla osób już od czwartego roku życia. To rzadkość, bo mało które zajęcia artystyczne potrafią angażować zarówno przedszkolaków, jak i dorosłych w jednakowo szczery sposób.

Niewidzialny krasnal
Niewidzialny Dom
Przed Niewidzialnym Domem pojawił się krasnal o imieniu Niewidek. Nie da się go zobaczyć, bo jest… niewidzialny.

Krasnal, którego nie widać

Wrocławskie krasnale mają swoją mapę, aplikację, pamiątki i rzesze fanów. Niektóre z nich są legendarne, inne stanowią ukłon w stronę lokalnych zawodów, wydarzeń albo miejskich instytucji. Każdy ma imię, historię i lokalizację.

Przed Niewidzialnym Domem pojawił się też krasnal o imieniu Niewidek. Na pierwszy rzut oka nie ma go. Nie da się go zobaczyć, bo jest… niewidzialny. A właściwie zredukowany do cienia, konturu, idei. Niewidek uczy najmłodszych, że świat to nie tylko obraz. Że można być obecnym inaczej.

To również znak, że wśród wrocławskich atrakcji pojawiła się nowa jakość oparta na refleksji, a nie tylko rozrywce. Krasnal, którego się nie widzi, staje się symbolem uważności, empatii i otwartości.

Edukacja, która nie moralizuje

Jednym z największych atutów Niewidzialnego Domu jest jego niepozorność. To nie jest muzeum, które stawia na dydaktykę. Nie ma gablot, multimediów ani scenariusza do odhaczania. Zwiedzający sam układa sobie narrację, do której przewodnik dokłada jedynie impulsy.

To świetne miejsce na lekcję wychowawczą, ale równie dobre na randkę, rodzinny weekend czy samotną wizytę. Można tu przyjść z dzieckiem, babcią, znajomymi z zagranicy. I choć każdy wyniesie z tego coś innego, jedno pozostaje wspólne – przeżycie.

Zwiedzanie kosztuje 45 zł (bilet normalny) lub 40 zł (ulgowy). Warsztaty to koszt 20 zł. Wszystko można zarezerwować online, choć w sezonie warto zrobić to z wyprzedzeniem, bo chętnych nie brakuje.

Wrocław, który zaskakuje ciszą

Wrocław nieustannie rozwija się jako miasto otwarte na nowe formy kultury, edukacji i turystyki. Niewidzialny Dom doskonale wpisuje się w ten kierunek. Pokazuje, że nie trzeba szukać fajerwerków, żeby zaproponować coś wartościowego. Czasem wystarczy… zgaszone światło.

Wizyta w tym miejscu to nie tylko atrakcja. To okazja do zatrzymania się i spojrzenia na świat z innej perspektywy. Albo po prostu – do przeżycia czegoś prawdziwego. Bez ekranów, bez filtrów, bez pośpiechu.

Fot. Niewidzialny Dom

Zostań z nami

Bądź na bieżąco