werandcountry.pl weranda.pl astromagia.pl
  • W podróży

Podziemne cuda Polski. Można tu pływać łodzią, morsować i zobaczyć wodospad

autor: Mieczysław Pawłowicz
Obserwuj nas w Google

Jesienna plucha, deszcz i szare niebo wcale nie muszą oznaczać siedzenia w domu. Wystarczy zejść pod ziemię, gdzie pogoda nie ma znaczenia, a atrakcji nie brakuje. Można popłynąć łodzią dawnymi górniczymi korytarzami, zobaczyć podziemny wodospad, przenocować w solnej komorze, a nawet morsować. Oto pięć niezwykłych miejsc w Polsce, które warto odwiedzić.

Podziemna komora Kopalni Soli Wieliczka z jeziorem solankowym, drewnianymi pomostami i oświetlonymi skalnymi ścianami.
Wieliczka kryje znacznie więcej niż słynną kaplicę św. Kingi. W podziemnych komorach można podziwiać także solankowe jeziora i niezwykłe konstrukcje wykute w solnych skałach.

Wieliczka Kopalnia Soli

Któż nie słyszał o najpiękniejszej kopalni soli na świecie? Misterne solne rzeźby, komory i komnaty i kaplice są chyba w planach każdej wycieczki szkolnej. Teraz często odkładamy wizytę ,,bo przecież już to widzieliśmy”. Z koleżankami i kolegami z liceum czy wręcz podstawówki. Czy słusznie rezygnujemy sobie z przypomnienia Wielkiej Solniczki?

Komora Kopernika czy kaplica Świętej Kingi nie zmieniły swojego oblicza. Nadal trzeba zejść drewnianą klatką schodową i pokonać pod ziemią 800 schodków. Ale jest też sporo udogodnień jak chociażby trasa dla niepełnosprawnych. I regularnie pojawiają się nowe sposoby i atrakcje. Można tu uczestniczyć w konferencji czy szkoleniu, kurować się w podziemnym sanatorium lub wprost przeciwnie: pohulać na balu lub wyprawić wesele.

A kto już myśli, że wszystko zobaczył niech się uda na tzw. Trasę Górniczą. Nie ma tu wielu solnych figur, podświetlanych płaskorzeźb na ścianach czy solnokryształowych żyrandoli. Prawdę mówiąc w ogóle nie ma tu światła. Prócz tego, które każdy z uczestników wyprawy ma na kasku. Łącznie z zestawem ratunkowym do oddychania.

Bo wyposażeni jesteśmy jak prawdziwi górnicy i poznajemy ich pracę. To największa atrakcja tej trasy. Trzeba miedzy innymi skręcić sznur, rozbijać sól i załadować łopatami urobek do wózków czy zmontować stemple podtrzymujące strop. No i cały czas pilnować wskaźników powietrza którym oddychamy. Szczęśliwie zestaw ratunkowy w czasie zwiedzania się nie przydał, za to kask kilkukrotnie uchronił mnie przed zderzeniem z niskim stropem.

Za bilet na trasę turystyczną lub górniczą zapłacimy 103 zł. Nieco droższa jest wycieczka rodzinna Śladami Legend -132 zł za osobę dorosłą, 105 zł za dziecko. W każdą niedzielę w kaplicy św. Kingi odbywa się msza święta o godzinie 7.30. Zjazd szybem Daniłowicza od godz. 7.00. W kopalni jest sanatorium mieszczące się 135 metrów pod ziemią. Dla chorych ze skierowaniem z NFZ-u pobyt jest bezpłatny, można też wykupić pakiet. Nocowanie pod ziemią kosztuje od 195 zł. W obiekcie z listy UNESCO.

Rzędy drewnianych łóżek piętrowych w podziemnej Komorze Ważyn w Kopalni Soli Bochnia.
Nocleg 250 metrów pod ziemią? W bocheńskiej kopalni to możliwe. W zabytkowej Komorze Ważyn przygotowano miejsca do spania w otoczeniu solnych skał.

Bochnia Kopalnia Soli

Wieliczka jest najsłynniejsza, ale starsza jest kopalnia soli w Bochni. Choć nie tak efektowna, to także przyciąga amatorów podziemnych atrakcji. A tych nie brakuje. Od choćby przejażdżka autentycznym podziemnym pociągiem, który był wykorzystywany przy przewożeniu urobku i ludzi.

Na trasie zwiedzania poznajemy nie tylko miejsca gdzie wydobywano sól, ale także zabytkowe urządzenia techniczne. Niektóre z nich nawet nie są takie stare. Wydobycie w Bochni zakończono w 1990 roku. Na szczęście wszystkie urządzenia do przewozu ludzi są w idealnym stanie.

Bezpieczni jesteśmy nawet w czasie przeprawy łodzią po zalanym solnym wyrobisku. To jedyna w tym rodzaju przeprawa w Europie. Zwiedzaniu towarzyszą pokazy multimedialne: światło i dźwięk rozpraszają ciemności. Ale nawet najlepsze efekty świetlne nie umywają się do jednej z największych atrakcji: zwykłej zjeżdżalni. No może nie takiej zwykłej. 140-metrowa rynna jest zabawą dla dzieci w każdym wieku powyżej 9 lat.

Bilety na zwykłą trasę kosztują 105 zł. Zwiedzanie z przeprawą łodzią to wydatek 127 zł. Bilety kupione przez internet są zwykle nieco tańsze, choć ceny ustalane są dynamicznie w zależności od zainteresowanie. W Bochni (także na liście UNESCO) można też przenocować w Komorze Ważyn. Bilet wraz ze zwiedzaniem kosztuje 199 zł. Trzeba doliczyć 24 zł za pościel.

Turyści w kaskach ochronnych podczas podziemnego spływu łodzią w czerwono oświetlonym tunelu Sztolni Królowa Luiza w Zabrzu.
Pod ulicami Zabrza można popłynąć łodzią dawnymi górniczymi korytarzami. Podziemny spływ w Sztolni Królowa Luiza to jedna z najbardziej niezwykłych atrakcji Śląska.

Zabrze Muzeum Górnictwa Węglowego

W Małopolsce pływaliśmy pod ziemią po solnych wyrobiskach. W Zabrzu grupa zapaleńców doprowadziła do podziemnych spływów w wyrobiskach kopalni węgla. Zamulone i zasypane korytarze i kanały w Sztolni Królowa Luiza oczyszczono. Od kilku lat możemy płynąć pod ulicami miasta w ramach zwiedzania dawnej kopalni.

Dobry przewodnik opowiada sporo fajnych historii związanych z górnictwem czy walką z czterema żywiołami. To dlatego każdy się wita tradycyjnym Szczęść Boże. Kilkaset metrów pod ziemią poziom ateizmu gwałtownie spada.

W Sztolni Królowa Luiza tak głęboko nie schodzimy (jak w pobliskiej Kopalni Guido). Za to na koniec zwiedzania wypływamy barką używaną niegdyś do transportu węgla wprost do portu w środku miasta. Nieco powyżej jeżdżą autobusy i samochody. Po zwiedzaniu podziemi nawet w pochmurny dzień mrużymy oczy od nadmiaru światła.

Komu tego jeszcze jest mało, powinien udać się do Kopalni Guido. Zjeżdżamy tam na poziom 170. To znaczy, że jesteśmy 170 metrów pod powierzchnią ziemi. Prócz historii poznamy też symbolikę górniczą. Dzięki temu wiem, że w herbie górników nie ma kilofu i młotka, ale: perlik i żelazko. Niech żyje nam górniczy stan!

Podziemny spacer w Kopalni Guido kosztuje od 65 zł od osoby, ale są trasy bardziej wymagające jak Podziemna Szychta (dla pełnoletnich) za 120 zł. Sztolnia Królowa Luiza z przejażdżką łodzia kosztuje 75 zł.

Turyści płyną łodzią przez wąski, skalny korytarz Sztolni Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach.
Podziemny spływ łodzią w Sztolni Czarnego Pstrąga to jedna z najbardziej niezwykłych atrakcji Tarnowskich Gór. Trasa prowadzi przez wyrobiska odwadniające kopalnię rud srebra, wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Fot. Zabytkowa Kopalnia Srebra

Sztolnia Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach

Jeżeli ktoś ma wyobrażenie, że podziemne skarby powodują - prócz zysków z wydobycia - jedynie zanieczyszczenia to zmieni zdanie po wizycie w Zabytkowej Kopalni Srebra. Sztolnia Czarnego Pstrąga będąca jej częścią zyskała swoją nazwę bo rzeczywiście w korytarzach odwadniających pływały tam pstrągi, które z natury lubią czystą wodę.

Niemal godzinny spływ podziemnym kanałem jest jedną z największych atrakcji dawnej kopalni. Złoża cennego kruszcu wyczerpały się ponad sto lat temu. Wcześniej eksploatowano - z różną intensywnością - rudy zawierające srebro przez niemal cztery wieki.

Spacer po kopalnie kosztuje 84 zł. Podziemny spływ to wydatek 73 zł. Jednak prawdziwym hitem jest możliwość morsowania tam gdzie cumują łodzie turystyczne. Woda ma temperaturę 6 stopni Celsjusza. Przyjemność kosztuje 50 zł. To niewiele jak na aktywność pod ziemią i w dodatku w obiekcie z Listy Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO.

Podświetlana na złoto ekspozycja ze sztabką za czerwonymi linami, w podziemnym korytarzu Kopalni Złota w Złotym Stoku.
W Kopalni Złota w Złotym Stoku można poznać historię wydobycia cennego kruszcu, spróbować płukania złota, a nawet przekonać się, ile waży złota sztabka. Na zwiedzających czeka również niezwykły podziemny wodospad. Fot. Kopalnia Złota Złoty Stok

Złoty Stok Muzeum Złota

Srebro miało swoją wartość. Sól czy węgiel w różnych okresach historycznych nazywane były poetycko białym lub czarnym złotem. Warto pamiętać, że na terenie naszego kraju mamy także prawdziwą kopalnię złota. W Złotym Stoku wydobyto ponoć 16 ton tego kruszcu. Nie wiadomo, czy decyzja o zamknięciu przemysłowego wydobycia nie była przypadkiem zbyt pochopna.

Ale dzięki temu mamy możliwość zobaczenia jedynego w Polsce podziemnego wodospadu. A przy okazji zwiedzający nie tylko mogą spróbować swoich sił w płukaniu i poszukiwaniu złotych drobinek. Można też wziąć do ręki - prawie prawdziwą - sztabkę. Replika wykonana jest z ołowiu (lżejszego niż złoto). Sztabka w kształcie tabliczki czekolady waży ponad 10 kg.

Zawsze przypomina mi się to w czasie oglądania filmów kryminalnych. Złodzieje rabujący złoto rzucają sztabkami jakby były styropianowe. Może scenarzyści i aktorzy powinni odwiedzić Muzeum Złota.

Sama Kopalnia Złota to wydatek 58 zł. W kompleksie znajdziemy jeszcze Osadę Górniczą i Sztolnie Ochrową. Bilet na wszystkie atrakcje kosztuje 98 zł. W cenie każdego biletu jest Muzeum Górnictwa.

For. M. Pawłowicz/Shutterstock