werandcountry.pl weranda.pl
  • W podróży

Mazowsze na długi weekend. Co zobaczyć, gdzie pojechać i jak aktywnie odkrywać region

autor: Tomasz Nowak

Mazowsze na weekend potrafi zaskoczyć bardziej, niż się wydaje. To region, w którym można połączyć historię, kajaki, rowerowe wyprawy, zamki, rzeki i miejsca pamięci, a przy tym nie wyjeżdżać daleko od Warszawy.

Gdyby ktoś nam zaproponował city break w Radomiu, uznalibyśmy, że sobie kpi, nawiązując do lotniska, z którego prawie nic nie lata. A jednak Radom, z którym związani byli m.in. Jacek Malczewski, Jan Kochanowski, Witold Gombrowicz, Leszek Kołakowski czy Andrzej Wajda, może być celem atrakcyjnej wycieczki, ma całkiem przyjemne stare miasto, pełne kamienic z pięknie zdobionymi fasadami oraz żeliwnymi balkonami, średniowieczne grodzisko na Piotrówce, wybudowany w XIII wieku kościół św. Wacława na Starym Mieście, kościół i klasztor oo. Bernardynów oraz pałac Komisji Województwa Sandomierskiego, zaprojektowany przez Antonio Corazziego. Nie można myśleć stereotypami.

W tym roku majówka wypada nieszczególnie atrakcyjnie dla dalekich wypraw, piątek, sobota, niedziela. Musimy więc pocieszyć się bliższymi wypadami. Zatem jeśli nie Radom, to może któreś z innych miejsc na mapie historycznego Mazowsza.

Pomnik Fryderyka Chopina w otoczeniu zieleni w parku w Żelazowej Woli na Mazowszu.
Spacer po parku przy domu urodzenia Fryderyka Chopina dobrze pokazuje spokojniejsze i bardziej zielone oblicze regionu.

Ślady wojen, ślady historii

Mazowsze to nie tylko Warszawa – to kraina, w której nowoczesność spotyka się z sielskim krajobrazem, a historia czeka na każdym rogu. W KampinosiePuszczy Kozienickiej czy Puszczy Jaktorowskiej, gdzie w 1627 roku padła ostatnia polska turzyca, odetchniemy leśnym, aromatycznym powietrzem, na Kurpiach dotkniemy i posmakujemy tradycji. Kusi szlak Chopinowski, Filmowy czy Industrialny. Setki tras wycieczkowych prowadzą wśród atrakcji do miłych niespodzianek, a rzeki i jeziora z olśniewającymi trasami kajakowymi oraz drogi i dukty rowerowe kuszą przygodą.

Na historycznych terenach Mazowsza znajdowało się co najmniej 22 zamki i grody obronne. Część z nich istnieje do dziś, jak te w Pułtusku, Czersku, Liwie czy Ciechanowie, z niektórych zostały ruiny, w Szreńsku, z innych tylko pozostałości po wałach, np. w Wąsoszy albo Karniszynie, a czasem tylko pamięć, jak o zamku w Sieluniu. Prócz nich znajdziemy dziesiątki fortyfikacji z różnych wojen, od gigantycznych twierdz, począwszy od tej w Modlinie, po niewielkie punkty oporu, jak ten na Górze Strękowej, gdzie przez 3 dni 720 polskich żołnierzy pod dowództwem kpt. Władysława Raginisa stawiło czoła 42 tys. ludzi z XIX Korpusu Pancernego gen. Heinza Guderiana.

Na Mazowszu, w końcu, możemy odbyć aktywną wyprawę śladami wielkiej bitwy pancernej z sierpnia 1944 roku. To tutaj 1. Brygada Pancerna im. Bohaterów Westerplatte stoczyła swój najsłynniejszy bój. Starsi turyści wiedzą, jakim męstwem wykazała się tam załoga słynnego czołgu Rudy 102, kierowana przez Czereśniaka batem! Każde z tych miejsc warto odwiedzić, bo to ślad naszej historii.

Miejsca pamięci tej bitwy obejmują trzy lokalizacje. Serce bitwy to Studzianki Pancerne. Znajdziemy tu Pomnik-Mauzoleum z czołgiem T-34/85 (numer boczny 217), to świetny punkt startowy, oraz niewielkie, ale pasjonujące prywatne muzeum prowadzone przez lokalnego kolekcjonera.

Kolejna lokalizacja to Magnuszew. Tu stoi jedynie Pomnik Braterstwa Broni i armaty.

Za to tuż obok Magnuszewa znajduje się Skansen Bojowy w Mniszewie, który jest bardzo atrakcyjny dla turystów lubiących „dotknąć” historii. Ekspozycja obejmuje m.in. katiusze, amfibie i działa przeciwlotnicze, a także zrekonstruowane okopy i stanowiska ogniowe. Tu naprawdę można poczuć grozę tamtych dni. Wieża widokowa w Skansenie pozwala docenić strategiczne umocowanie przyczółku.

Teren między Magnuszewem, Mniszewem a Studziankami to gęste lasy i piaszczyste drogi. W tych lasach wyznaczono trasy, które prowadzą obok zachowanych do dziś lejów po bombach i zarysów dawnych okopów.

Te trzy lokalizacje najlepiej połączyć w jedną pętlę samochodową lub rowerową:

Mniszew (skansen) → Magnuszew (pomnik) → Studzianki Pancerne (czołg i muzeum). Jeśli pogoda na to pozwoli, możemy spojrzeć na przyczółek od strony Wisły, organizując spływ kajakowy z okolic Puław w stronę Magnuszewa – to właśnie tędy przeprawiały się wojska polskie pod ogniem artyleryjskim wroga. Skansen w Mniszewie czynny jest od 9.00 do 17.00.

Widok z lotu ptaka na Kanał Żerański i okolice Nieporętu z mariną, zielenią i zabudową w tle.
Okolice Kanału Żerańskiego i Nieporętu to jeden z tych fragmentów Mazowsza, które najlepiej odkrywa się aktywnie.

Rzeka to dobra droga

Załóżmy, że jednak pogoda będzie łaskawa i ciepło zachęci do wyjazdu nad wodę. W tej sytuacji warto wybrać się nad którąś z rzek Mazowsza i wypożyczyć kajak. W wielu miejscach organizowane są spływy różnej długości. Informacje bez trudu znajdziemy w necie, wystarczy wybrać rzekę. Procedura jest prosta: wynajmujemy kajak, spływamy w dół rzeki, a właściciel wypożyczalni odbiera nas z ustalonego punktu samochodem i odwozi z powrotem. Warto wziąć “suchy prowiant i mokre picie”, ale zwykle na trasie spływu znajdziemy jakiś zaimprowizowany barek, w którym można coś przekąsić. Mogą się przydać ubrania na zmianę, zawiązane w worku foliowym albo w specjalnym szczelnym worku wodoodpornym, bo kajak to wywrotny środek transportu.

Dla początkujących polecam którąś z płytkich rzek o łagodnym nurcie. Fajny jest Liwiec. Rzeka jest czysta, płytka i bezpieczna, o delikatnym nurcie. Wije się wśród lasów i pól, rozdzielając Puszczę Kamieniecką i Nadbużański Park Krajobrazowy. Wokół rzeki rozciągają się bory sosnowe z charakterystycznymi bagniskami i wydmami. Możemy wypatrzeć sarny, dziki, borsuki, łosie czy zające. Nad rzeką wyznaczono dwa obszary chronione, „Ostoja Nadliwiecka”oraz „Dolina Liwca”. Spływ dla początkujących na 1 lub 2 dni. Na trasie zamek w Liwie, bazylika, gdzie przechowywane jest lustro, którego używał czarownik Jan Twardowski do przywoływania duchów, i podziemia w WęgrowiePałac w Łochowie i sanktuarium Loretto.

Kolejna godna polecenia rzeka to Radomka, wypływająca z lasów w okolicach Przysuchy. Rozdziela lasy dwóch puszcz, Kozienickiej i Stromeckiej. Rzeka jest płytka i bezpieczna. Wije się malowniczo, silnie meandrując, i oferuje nurt o różnej prędkości, przyspieszając na zwężeniach. Dobra jest dla początkujących i nieco bardziej doświadczonych kajakarzy, ponieważ w rzece mogą pojawić się zwalone drzewa, kamienie i mielizny. Szerokie plaże oferują dobre miejsca na biwak. Spływ może trwać do trzech dni. Szczególnie ładnie jest w okolicach Jedlińska.

Wilga to bardziej wymagająca rzeka. Kiedyś jej nurt napędzał kilkanaście młynów wodnych. Niestety, żaden nie przetrwał do dzisiejszych czasów. Pozostały jednak jazy, przegłębienia, zalewy i inne elementy świadczące o ujarzmianiu rzeki.

Do Miastkowa Kościelnego rzeka jest wąska, możliwa do pokonania tylko wiosną, przed Garwolinem rozlewa się, za miastem przyspiesza. Pojawiają się bystrza i zwalone drzewa, nie obejdzie się bez przenosek. Spływ dla średniozaawansowanych na 1–3 dni.

Mazowieckich rzek, którymi warto spłynąć, jest więcej. Jest Jeziorka, w której czasem można wypatrzeć pstrągi, Skrwaz jazami i progami czy Wkra, rozlewająca się szeroko i płynąca leniwie, ale rzeką, której nie mogą pominąć bardziej doświadczeni kajakarze, jest Wisła.

Wisła jest wyjątkowa, z miejscami zaskakująco szybkim nurtem i szerokością czasem przekraczającą kilometr. Polecana jest dla doświadczonych kajakarzy.

Bywa spokojna i płytka, ale znacznie częściej pokazuje bardziej nerwowe oblicze. Występują na niej głębie, a obok nich łachy piasku zachęcające do brodzenia. Uwaga, mogą okazać się bardzo zdradliwe, usuwając się spod nóg. W dolinie Wisły silnie rozpędza się wiatr, który burzy wodę, podnosząc wysokie fale. W nurcie często pojawiają się przeszkody w postaci wysp, kęp ziela, odnóg, zakoli i niesionych nurtem, wyrwanych z korzeniami drzew. Tu już nie ma miękkiej gry.

Warto polecić Wisłę na całej długości, ale na Mazowszu szczególnie polecana jest Dolina Trzech Rzek (Wisła, Narew, Wkra) w okolicy Twierdzy Modlin oraz okolice zamku w Czersku i bazyliki w Czerwińsku. Spływ może trwać jeden dzień, ale równie dobrze dwa tygodnie, bo to kawał wody do zbadania.

Pozostaje wsiadać do kajaka i płynąć, nucąc piosenkę: “Ach, jak przyjemnie, kołysać się wśród fal, gdy szumi, szumi woda i płynie sobie w dal”.

Czołg T-34 ustawiony na postumencie w Skansenie Bojowym 1 Armii Wojska Polskiego w Mniszewie.
Skansen Bojowy w Mniszewie to ważny punkt na mapie miejsc pamięci związanych z walkami na przyczółku warecko-magnuszewskim.

Naciśnij pedały

Gdyby ktoś wolał po suchym, to podróż rowerem też może być ciekawa. Mazowsze ma ponad 3000 km tras rowerowych. Są to trasy typowo rekreacyjne, ale też miejskie, które służą do jazdy na co dzień, o różnym stopniu trudności, od takich dla rodzin z dziećmi po takie dla wyczynowców, którzy mogą mieć chęć wzięcia udziału w imprezie o nazwie „Ultramaraton Mazowiecki Gravel” o długości około 550 km. Trasy śródleśne i nadrzeczne, kilkukilometrowe i takie na dłuższe, wielogodzinne wyprawy. W powiecie wołomińskim jest nawet 95-kilometrowa trasa o nazwie „Rowerem dookoła Polski”, której kształt jest zbliżony do konturu granic naszego kraju.

W zeszłym roku w plebiscycie „Wyborczej” za najpiękniejszą trasę rowerową na Mazowszu uznano trasę nad Kanałem Żerańskim do Zalewu Zegrzyńskiego. Wybrano ją z 12 zgłoszonych propozycji. Trasę można zamknąć w pętlę, wyjeżdżając z Kępy Potockiej i na niej kończąc.

Niektóre inne atrakcyjne trasy, które brały udział w plebiscycie, to: do zamku w Czersku, jeden z najbardziej popularnych szlaków rowerowych pod Warszawą, promem przez Wisłę, z dodatkową atrakcją, jaką jest prom między Karczewem a Gassami, kursujący od wiosny do późnej jesieni, do Puszczy Kampinoskiej145 km wzdłuż granic parku narodowego, wśród łąk, wydm, lasów i bagien, z Radomia do zalewu w Siczkach, przez lasy na kąpielisko, albo na południe od Płocka, najpierw wyznaczoną ścieżką wzdłuż drogi krajowej, a później gdzie oczy poniosą.

Pozostaje życzyć szerokiej drogi i przypomnieć o bezpieczeństwie. Jeśli będzie padać, to trudno, przecież “nie ma złej pogody, są tylko źle ubrani rowerzyści”.

Ceglany zamek w Czersku z wysoką wieżą, kamiennym dojściem i pochmurnym niebem.
Zamek w Czersku pozostaje jednym z najbardziej wyrazistych historycznych adresów na Mazowszu.

Odetchnij na Mazowszu

Mazowsze to region pełen kontrastów, gdzie tętniąca życiem metropolia sąsiaduje z dziką przyrodą. Serce Mazowsza bije w Warszawie, kuszącej zabytkami Starówki i nowoczesnymi muzeami. Tuż obok rozpościerają się jednak „zielone płuca” stolicy, Kampinoski Park Narodowy. Region zachwyca historią zaklętą w murach Twierdzy Modlin, zamkach w Czersku i Ciechanowie oraz muzycznym dziedzictwem Żelazowej Woli. To idealne miejsce na aktywny wypoczynek nad Zalewem Zegrzyńskim lub odkrywanie tradycji w skansenie w Sierpcu, Radomiu czy Wiączeminie Polskim.

Podróżowanie to jedna z najpiękniejszych form rozwoju osobistego, pozwalająca wyrwać się z codziennej rutyny i spojrzeć na życie z nowej perspektywy. To nie tylko kolekcjonowanie miejsc na mapie, ale przede wszystkim zbieranie wspomnień, smakowanie lokalnej kuchni, poznawanie inspirujących ludzi oraz odkrywanie różnorodności kultur. Każda wyprawa, bliska czy daleka, poszerza nasze horyzonty i uczy tolerancji. Podróże kształcą, uwrażliwiają na piękno świata i sprawiają, że życie staje się barwniejszą przygodą. Jak mawiał Hans Christian Andersen: „Podróżować to żyć”.

Fot. T. Nowak