werandcountry.pl weranda.pl astromagia.pl
  • W podróży
  • Siedliska

Kaszuby zamiast Mazur. Agroturystyka, sauny i domowe jedzenie z dala od kurortów

autor: Agnieszka Kaszuba

Zamiast dużych ośrodków i zatłoczonych plaż, kilka domów nad jeziorem, pomost, sauna i posiłki przygotowywane przez gospodarzy. Na Kaszubach wciąż można znaleźć miejsca, w których wakacje toczą się spokojniej, a dzieci mają do dyspozycji las, wodę i dużo przestrzeni.

Kaszuby nie kończą się na popularnych kurortach i najbardziej znanych jeziorach. Wystarczy zjechać z głównej drogi, żeby trafić do niewielkich wsi, gospodarstw ukrytych między polami i domów stojących tuż przy wodzie. Nie ma tam promenad, głośnej muzyki ani długiej listy płatnych atrakcji. Dzień zaczyna się od śniadania, później można zejść nad jezioro, wypłynąć kajakiem albo po prostu usiąść na pomoście.

Wybraliśmy miejsca w różnych częściach Kaszub: od okolic Chmielna i Ostrzyc po mniej znane wsie niedaleko Bytowa i Kościerzyny. Są wśród nich tradycyjne gospodarstwa ze zwierzętami, drewniane domy dla rodzin oraz niewielkie siedliska z sauną. Sprawdzamy również, gdzie na miejscu można zjeść domowy obiad, a gdzie warto wybrać się do pobliskiej restauracji z regionalną kuchnią.

Zobacz nasze materiały wideo

Kartuzy i Chmielno

Okolice Kartuz są dobrym wyborem na pierwszy wyjazd na Kaszuby. Można spędzić dzień nad wodą, ale nie jest się skazanym wyłącznie na plażę. W samych Kartuzach warto przejść się promenadami wokół jezior Karczemnego i Klasztornego Małego, zajrzeć do dawnego zespołu klasztornego kartuzów oraz do Muzeum Kaszubskiego. To niewielkie miasto, więc najważniejsze miejsca można zobaczyć podczas jednego spokojnego spaceru. 

Kilka kilometrów dalej zaczynają się krajobrazy, po które zwykle przyjeżdża się w tę część regionu. Chmielno leży między jeziorami, a poza kąpieliskiem i wypożyczalniami sprzętu wodnego ma również miejsca związane z kaszubskim rzemiosłem. Można odwiedzić Muzeum Ceramiki Kaszubskiej Neclów, wejść na Tamową Górę albo wybrać jedną z tras prowadzących wzdłuż jezior i przez okoliczne wsie. Z dziećmi sprawdza się także Centrum Promocji i Edukacji LGR Kaszuby, w którym przygotowano gry i zajęcia dotyczące rybołówstwa oraz przyrody regionu. 

Gdzie nocować? Zamiast szukać pokoju w samym centrum Chmielna, można zatrzymać się w Łapalicach. AgroJeziorak leży nad Jeziorem Łapalickim i oferuje pokoje ze śniadaniem oraz dostęp do sprzętu wodnego i rekreacyjnego. To raczej proste gospodarstwo z wyżywieniem niż kompleks domków z rozbudowaną strefą wypoczynkową. Trzeba też wiedzieć, że obiekt nie przyjmuje zwierząt. 

Na regionalny obiad można pojechać do Kartuz. Restauracja Kaszubska w Gościńcu Kaszubskim przy ulicy Parkowej 4 podaje kuchnię regionalną, staropolską i europejską. To wygodny przystanek po zwiedzaniu miasta, zwłaszcza gdy cały dzień nie chce się podporządkowywać godzinom posiłków w miejscu noclegu. 

Drewniany pomost z wędkami nad spokojnym jeziorem otoczonym zielonymi wzgórzami.
W okolicach Dębogór zamiast dużych kąpielisk są niewielkie jeziora, pomosty i gospodarstwa położone z dala od wakacyjnych kurortów.

Kościerzyna i Wdzydze

Kościerzyna daje więcej możliwości na dzień, w którym pogoda nie sprzyja siedzeniu nad jeziorem. Najciekawszym miejscem dla rodzin jest Muzeum Kolejnictwa zlokalizowane na terenie dawnej parowozowni. W sezonie działa tam kolej lilipucia, a część ekspozycji można oglądać również na zewnątrz. 

Z Kościerzyny najlepiej ruszyć dalej w stronę Wdzydz. Zespół Jezior Wdzydzkich, nazywany Kaszubskim Morzem, tworzą połączone akweny otoczone lasami Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego. Można wypożyczyć kajak, wybrać się na rowerową trasę wokół jezior albo wejść na wieżę widokową. Najwięcej czasu warto jednak zarezerwować na Kaszubski Park Etnograficzny. Najstarszy polski skansen działa od 1906 roku, a na zwiedzanie całego terenu trzeba przeznaczyć około trzech godzin. 

Gdzie nocować? Około 10 kilometrów od Kościerzyny, w Dębogórach, działa gospodarstwo U Adasia i Marysi. Można wynająć pokoje przy gospodarstwie albo jeden z dwóch domków położonych około 50 metrów od Jeziora Zakrzewie. Domki mają dostęp do prywatnej plaży z pomostem, a gospodarze nadal prowadzą działalność rolniczą. Nie jest to więc agroturystyka istniejąca wyłącznie z nazwy. 

Tutaj nie trzeba osobno szukać restauracji. Gospodarze oferują wyżywienie oparte na produktach z własnego gospodarstwa: jajkach, mleku, warzywach, mięsie, wędlinach i domowych wypiekach. To jedna z niewielu propozycji w zestawieniu, w której lokalne jedzenie jest rzeczywistą częścią pobytu, a nie tylko pozycją w hotelowej karcie. 

Panorama Chmielna położonego między kaszubskimi jeziorami, z plażą i pomostami nad wodą.
Chmielno leży między kilkoma jeziorami. Można tu połączyć wypoczynek nad wodą ze spacerem po miejscowości i wizytą w pracowni ceramiki kaszubskiej.

Sierakowice i Załakowo

Okolice Sierakowic są mniej oczywistym wyborem niż Chmielno czy Wdzydze. Nie ma tu jednego dużego kurortu ani jeziora, wokół którego skupia się cały ruch. Gmina leży wśród morenowych wzgórz, lasów i ponad dwudziestu jezior. Wyznaczono tu trasy piesze, rowerowe i kajakowe, ale równie dobrze można ograniczyć plan do krótkich wycieczek po okolicy i kąpieli w jednym z mniejszych akwenów. 

Na dzień z gorszą pogodą można pojechać do Tuchlina, gdzie działa zadaszone Zoo Egzotyczne Kaszuby z akwarium prezentującym faunę i florę kaszubskich jezior oraz strefami przeznaczonymi dla dzieci. Nie jest to jednak okolica, w której trzeba codziennie zaliczać kolejne atrakcje. Jej największą zaletą jest przestrzeń i brak zabudowy przypominającej duże miejscowości letniskowe. 

Gdzie nocować? W Załakowie działa Choszczogród, składający się z pięciu drewnianych domów przeznaczonych dla rodzin i większych grup. Przy jeziorze jest plaża, kąpielisko i pomost, można też wynająć kajak, łódkę albo rower wodny. Na terenie przygotowano plac zabaw, boisko, sad i miejsca na ognisko. Sauna oraz jacuzzi są dostępne za dodatkową opłatą. 

Najważniejsze jest jednak to, że podczas pobytu nie trzeba codziennie jeździć do Sierakowic po obiad. Gospodarze proponują pełne wyżywienie albo same domowe obiady, a także chleb, jajka oraz wędliny z własnej wędzarni. Dzięki aneksom kuchennym można część posiłków przygotować samodzielnie, a część zamówić na miejscu. 

Zabytkowy drewniany wiatrak w Kaszubskim Parku Etnograficznym we Wdzydzach.
W Kaszubskim Parku Etnograficznym we Wdzydzach można zobaczyć dawne chałupy, budynki gospodarcze, warsztaty i drewniane wiatraki przeniesione z różnych części regionu.

Sulęczyno i Kłodno

Sulęczyno leży między jeziorami Węgorzyno i Mausz, nad Słupią, która na tym odcinku płynie kamienistym korytem i miejscami przypomina górski potok. Wzdłuż rzeki poprowadzono ścieżkę przyrodniczą przez Rynnę Sulęczyńską. To dobry plan na krótki spacer z dziećmi, zwłaszcza że trasa zaczyna się w miejscowości i nie wymaga całodniowej wyprawy. 

Nad Jeziorem Mausz można spędzić dzień na pływaniu, kajakach albo żeglowaniu. W okolicy wyznaczono również trasy rowerowe, piesze i nordic walking. Kilka kilometrów dalej, w Węsiorach, znajdują się kamienne kręgi i kurhany, więc wypoczynek nad wodą łatwo połączyć z krótką wycieczką archeologiczną. 

Gdzie nocować? Siedlisko Kłodno stoi przy brzegu Jeziora Mausz. Do wyboru są pokoje, apartamenty i niewielkie domki z aneksami kuchennymi, w tym przestrzenie przygotowane dla rodzin. To pensjonat nad wodą, a nie gospodarstwo rolne, dlatego sprawdzi się u osób, które szukają prostego noclegu z dostępem do jeziora, ale nie zależy im na kontakcie ze zwierzętami czy pełnym wyżywieniu. 

Na jeden z obiadów można pojechać do Leśnego Dworu w Sulęczynie. Restauracja Biôłi Trus działa nad Jeziorem Węgorzyno i opiera menu na kuchni kaszubskiej oraz produktach regionalnych i sezonowych. Jest droższa od zwykłego baru obiadowego, dlatego lepiej potraktować ją jako jeden z punktów wyjazdu, a nie miejsce na codzienne posiłki.

Widok z góry na centrum Kartuz, kościół, rynek i jezioro otoczone zielenią.
Kartuzy są dobrą bazą do zwiedzania środkowej części Kaszub. Z centrum miasta szybko można dotrzeć nad jeziora, do Chmielna i okolicznych gospodarstw agroturystycznych.

Lipnica i Bytów

Południowo-zachodnia część Kaszub jest spokojniejsza od okolic Kartuz i Kościerzyny. Wsie są bardziej rozproszone, a pomiędzy nimi ciągną się lasy, pola i niewielkie jeziora. To dobry kierunek dla osób, które chcą większość czasu spędzić na miejscu, ale jednego dnia pojechać do Bytowa. W Bytowie głównym punktem jest zamek krzyżacki z przełomu XIV i XV wieku. W jego najstarszym skrzydle działa Muzeum Zachodniokaszubskie z ekspozycją poświęconą kulturze materialnej Kaszubów bytowskich. Warto przejść również przez rynek i zobaczyć dawny most kolejowy nad Borują. 

Gdzie nocować? Farma Noe w Luboniu koło Lipnicy zajmuje teren nad Jeziorem Luboszko. Są tu tylko dwa domy: mniejszy dla rodziny i większy, przeznaczony również dla grupy przyjaciół. Jezioro znajduje się około 200 metrów od zabudowań, a całoroczna sauna około 40 metrów. Gospodarstwo ma także kajaki, łódkę, rowery wodne i inne wyposażenie do spędzania czasu nad wodą. Na stronie dostępny jest aktualny cennik na 2026 rok. 

Na Farmie Noe trzeba nastawić się na samodzielne gotowanie, ponieważ domy mają własne kuchnie, ale gospodarstwo nie prowadzi codziennej restauracji. Podczas wycieczki do Bytowa można zatrzymać się w restauracji Zielone Wzgórza w Mądrzechowie, nad stawami przy jeziorze Gubisz. W ofercie są przede wszystkim ryby oraz dania regionalne. 

Fot. Shutterstock