• W podróży
  • Europa

Lecimy na łyżwy

autor: Weronika Kowalkowska | 21 grudnia 2017

Są takie miejsca w Europie, które odwiedzamy tylko po to, by pojeździć na łyżwach. Szaleństwo? Zmienicie zdanie, kiedy tam pojedziecie ze swoją parą butów z płozami.

Na początku łyżwy (najczęściej z kości zwierząt) służyły do przemieszczania się. Później odkryto, że jest to też świetna zabawa. A jazda po zamarzniętym jeziorze czy 57 metrów na ziemią, albo w otoczeniu pięknej architekury na świeżym powietrzu to kwintesencja tego sportu. Takiej przygody nie zapomnicie do następnej zimy. 


AMSTERDAM na łyżwach: Plac przed RijksMuseum

Od listopada do końca lutego

fot. Shutterstock

Zimą to najpiękniejsze miasto w Europie. Wszystko przez urokliwe kanały, które zamarzają i zamieniają się w lodowiska. Amsterdam wygląda wtedy jak z obrazów Pietera Bruegla Starszego. Tylko nocna iluminacja
z tysięcy żarówek i puchowe kurtki łyżwiarzy przypominają, że jest XXI wiek. Jeżeli jednak zima nie dopisze, nie odwołujcie podróży. Po prostu skierujcie się prosto na Museumplein – wielki, malowniczy plac przed Rijksmuseum, który pod koniec listopada zamienia się w wielkie, sztuczne lodowisko. Najlepiej stawić się tam po 18 grudnia, kiedy obok lodowiska wyrasta kiermasz świąteczny z masą straganów, barów i dodatkowych atrakcji (np. koncertów). Na Museumplein najlepiej spędzić cały dzień, przetykając jazdą
na łyżwach wizyty w ciekawych muzeach, Rijks, Van Gogh i Stedelijk Museum.


MOSKWA na łyżwach: Park Gorkiego

Od listopada do marca, codziennie

fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe

Na łyżwach jeździ się tu od ponad 70 lat. Ale jeszcze nigdy w takim stylu! To największe sztuczne lodowisko w Europie (prawie 20 tys. m²), a właściwie plątanina różnego rozmiaru lodowisk (w tym kilku małych, wyłącznie dla najmłodszych i nowicjuszy), połączonych lodowymi ścieżkami. Trasy wiją się parkowymi alejkami, zajmują basen ogromnej fontanny, kluczą między instalacjami świetlnymi i rzeźbami z marmuru lub lodu. Panuje tu ogromny ruch. Szczególnie w weekendy trzeba liczyć się przede wszystkim z długim staniem w kolejce do wejścia. Przy lodowisku działa szkoła łyżwiarstwa figurowego. Łyżwy wypożyczymy za darmo i bez limitu czasowego, jednak trzeba wpłacić dość wysoką kaucję i pokazać dokument ze zdjęciem.
park-gorkogo.com


AUSTRIA na łyżwach: Jezioro Weissensee

Od grudnia do marca

fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe

Wyobraźcie sobie lodowisko o powierzchni 6,5 km², prawie kilometr nad poziomem morza, w otoczeniu alpejskich szczytów i gęstych świerkowych lasów. Brzmi wspaniale, prawda? W rzeczywistości prezentuje się jeszcze lepiej. Jezioro Weissensee (Karyntia, przy granicy ze Słowenią, najbliższe lotnisko Klagenfurt) co zimę spełnia marzenia łyżwiarzy. Bojery, hokej, golf na lodzie, curling…
Na takiej przestrzeni można się naprawdę solidnie rozpędzić i puścić wodze fantazji. To tu kręcono słynną scenę pościgu samochodowego po lodzie do filmu o przygodach Jamesa Bonda „W obliczu śmierci”. Zmęczeni sportowcy mogą wybierać spośród restauracji i kafejek w nadbrzeżnych miasteczkach.
Choć w szczycie sezonu budki z grzanym winem i przekąskami wyrastają także na tafli lodowiska!
weissensee.com/en/natureislauf/ice-skating/


WIEDEŃ na łyżwach: Wiener Eistraum

Od końca stycznia do początku marca

fot. materiały prasowe

Najpiękniejsze lodowisko w stolicy Austrii ma ponad 7 tys. m² powierzchni i mieści się u stóp neogotyckiego ratusza. Najbardziej spektakularnie wygląda po zmierzchu, kiedy jego tafla i fasady okolicznych budynków oświetlone są milionami ruchomych, kolorowych świateł. Właściwie jest to kilka lodowisk połączonych alejkami wijącymi się przez XIX-wieczny park.
Radzimy uważać na zakrętach – niektóre są wyzwaniem nawet dla doświadczonych łyżwiarzy! W skład kompleksu wchodzi także 6 torów do curlingu (trzeba je rezerwować). Jeżeli nie mamy własnych łyżew, możemy wypożyczyć je na miejscu – będą cieplutkie, bo dla wygody gości ogrzewa się je powietrzem. W zależności od pory dnia możemy ślizgać się w rytm złotych przebojów, walców wiedeńskich albo miksów autorstwa lokalnych didżejów.
wienereistraum.com


SZWAJCARIA na łyżwach: Jezioro Lac de Joux

Od lutego do marca/kwietnia

fot. Vallée de Joux Tourisme

Sporą konkurencją dla jeziora Weissensee jest szwajcarskie Lac de Joux, znajdujące się niecałą godzinę jazdy samochodem od Lozanny. Położone na mniej więcej tej samej wysokości, jest jednak większe od austriackiego. Ma prawie 10 km długości i kilometr szerokości, co czyni z niego największe naturalne lodowisko w Europie. Zamarza później i na krócej, ale korzystanie z niego nic nie kosztuje. Na dodatek jezioro leży w mniej zaludnionej okolicy i jest tak ogromne, że nigdy, ale to nigdy nie ma na nim tłoku. Nawet w szczycie sezonu, kiedy na taflę wyjeżdża blisko 5 tys. łyżwiarzy dziennie! Dobrze jest wybrać się na jezioro z własnymi łyżwami. W okolicy działa niewiele wypożyczalni, a niektóre są czynne tylko w sobotę i niedzielę.
myvalleedejoux.ch/en/winter/lacdejouxen


PARYŻ na łyżwach: Wieża Eiffla

Od połowy stycznia do połowy lutego

Lodowisko znajduje się na pierwszym piętrze, 57 metrów nad ziemią. Na szczęście ogrodzono je wysoką siatką – widoki są tak spektakularne, że łatwo się zapatrzyć i… wypaść z budynku.

fot. materiały prasowe

Lodowisko jest 57 metrów nad ziemią! Z tej wysokości możecie liczyć na spektakularne widoki. 

Niewielkie – raptem 190 m² – ale wspaniale oświetlone i wyposażone, np. w bar z ciepłymi napojami
i przekąskami oraz bezpłatną wypożyczalnię łyżew (w tym specjalnych sanek dla najmłodszych
i sankokrzeseł dla osób niepełnosprawnych). Aż szkoda, że działa tak krótko.
www.toureiffel.paris

 

LONDYN na łyżwach: Somerset House

Od listopada do stycznia

fot. James Bryant


Somerset House przez 200 lat był siedzibą najważniejszych urzędów Wielkiej Brytanii. Od 1973 r. mieści się w nim Instytut Sztuki Courtauld i galeria, którą warto odwiedzić. Zobaczymy tam 7 tys. rysunków i 5 tys. obrazów (nie wspominając o rzeźbie i sztukach dekoracyjnych) takich sław, jak: Rubens, Cézanne, Van Gogh, Gainsborough czy Modigliani. Na dziedzińcu pięknego, neoklasycystycznego budynku znajduje się najbardziej rozrywkowe lodowisko Europy. W dzień można się po nim grzecznie ślizgać, dołączyć do szkółki łyżwiarskiej (dla dzieci lub dorosłych) i popijać gorącą czekoladę albo wyborny angielski cydr w kawiarniach i barach obok lodowiska.

Spragnieni luksusu mają do dyspozycji eleganckie sale w skrzydłach Somerset House, w których można wypocząć, pokrzepić się przekąskami i szampanem (pakiet Szampan & Trufle Czekoladowe od 28 funtów, w tym wstęp na lodowisko oraz relaks w Fortnum’s Lodge z kieliszkiem szampana i pudełkiem czekoladek). Wieczorem lodowisko zmienia się w modny klub. Znani didżeje miksują muzykę na żywo, a kolorowy, tańczący tłum wypełnia cały dziedziniec.

 

Zostań z nami

Bądź na bieżąco