• W podróży
  • Świat

Wycieczka do Kolumbii – rajskie wyspy i plaże

autor: Ewa Kulak | 28 lipca 2017

W Kolumbii zwykło się mówić, że kraj ten posiada najlepsze położenie geograficzne na świecie. Trudno się z tym nie zgodzić – leży w centralnym punkcie obu Ameryk, między dwoma kontynentami i posiada wybrzeża na obu ocenach: Spokojnym i Atlantyckim. A to oznacza jedno – 3 tys. km pięknych plaż, dostępnych przez 365 dni w roku.

Plaże Kolumbii są niezwykle zróżnicowane. Na wybrzeżu Atlantyku (Morze Karaibskie) są to bajecznie białe, piaszczyste plaże otoczone lazurowym, ciepłym morzem, o którym mówi się, że posiada siedem różnych odcieni niebieskiego. Plaże nad Oceanem Spokojnym to z kolei raj dla miłośników surfingu, to dzika przyroda i pobliska puszcza, będąca najwilgotniejszym miejscem na świecie. Kolumbia posiada również wyspy. Na Morzu Karaibskim są to: San Andrés i Prowidencja oraz dwa archipelagi: Wyspy Różańcowe i Wyspy San Bernardo. Na Oceanie Spokojnym są z kolei Gorgona i maleńka wysepka Malpelo, wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. O tych pięknych miejscach pisze Ewa Kulak-Carvajal, kóra mieszka w Kolumbii od 14 lat, rozumie ten kraj jak mało kto i mówi w kolumbijskiej odmianie języka hiszpańskiego tak, że nawet rodowici Kolumbijczycy nie potrafią rozpoznać, że urodziła się w innym miejscu na świecie. Kilka lat temu założyła polskie biuro podróży Kolumbia Travel i organizuje wycieczki po najpiękniejszych miejscach Kolumbii. 


Prowidencja i Santa Catalina

Prowidencja i połączona z nią Mostem Zakochanych (Puente de los Enamorados) Santa Catalina to raj dla miłośników przyrody i fantastycznego morza. Zachwyca dziewiczą przyrodą, ukształtowaniem terenu, pięknymi plażami i turkusową, ciepą wodą. Ze względu na swoje dalekie położenie od kontynentalnej Kolumbii, dotarcie na wyspę zabiera sporo czasu. Najlepiej zatrzymać się na jedną noc na wyspie San Andrés i dalej dolecieć awionetką lub dopłynąć katamaranem. Zaletą jest brak tłumów odwiedzających inne karaibskie plaże.


Múcura

Położona w Archipelagu San Bernardo, około dwie godziny drogi motorówką od Cartageny jest świetnym miejsem na kilkudniowe "zaszycie się" w egzotycznym otoczeniu. To jedno z najbardziej uroczych, plażowych miejsc w Kolumbii, mimo że sama plaża jest niewielka, za to z wygodnym dostępem do wody, leżakami i parasolkami, otacza ją tropikalna roślinność. Panują tu doskonałe warunki do snorkelingu. 
Na wyspie dość dobrze rozwinięta jest baza hotelowa, w tym luksusowe domki wypoczynkowe. Ciekawostką jest również znajdująca się tuż obok wysepka El Islote, uznawana za najgęściej zaludnione miejsce na świecie.


Gorgona

Tu naprawdę można uciec od cywilizacji. Ta niewielka, leżąca na Oceanie Spokojnym wyspa (zaledwie 50 km od wybrzeża Kolumbii), jest jednocześnie parkiem narodowym – w 85 proc. porasta ją tropikalna puszcza i nie ma stałych mieszkańców. Za to można spotkać tu węże, krokodyle, żółwie i... wieloryby. Między lipcem i październikiem można obserwować jak pływają w przybrzeżnych wodach. Na wyspie jest tylko jeden hotel, restauracja (serwująca owoce morza), sklep z pamiątkami i mały sklep nurkowy (odwiedzają ją głównie amatorzy nurkowania). Odwiedzić też można pozostałości więzienia, które funkcjonowało w latach 70 i 80. 


San Andrés 

Największa w archipelagu i niezwykle popularna wśród Kolumbijczyków rajska wyspa w kształcie konika morskiego. Plaże są tu zarówno dzikie, kamieniste, jak i bajkowe z białym delikatnym piaskiem otoczonym przez morskie wody określane jako "morze o siedmiu kolorach". Do wyboru jest kilka plaż, ta w centrum wyspy jest zwykle zatłoczona, wystarczy 20 minut autobusem lub skuterem, by dostać się na spokojną i pustą plażę dzielnicy San Luis. Pogoda gwarantowana jest tu przez cały rok, podobnie jak kokos i owoce morza w tutejszych restauracjach. 


Park Narodowy Tayrona 

Jeden z najatrakcyjniejszych parków narodowych Kolumbii. Położony na granicy plaży, tropikalnej puszczy i kordyliery Sierra Nevada de Santa Marta gwarantuje nie tylko doskonałe warunki do odpoczynku, ale też kontakt z dziewiczą przyrodą i indiańską społecznością, która zamieszkuje te tereny od wieków. Wytyczone ścieżki parku pozwalają na trekkingi i obserwację unikalnej karaibskiej flory i fauny. Dodatkową atrakcją jest pocztówkowe wybrzeże  – kilkanaście położonych blisko siebie, absolutnie rajskich plaż. Ta na półwyspie Cabo de San Juan uznana została za jedną z najpiękniejszych na świecie. Na wybranej plaży można nawet zamieszkać m.in. w eleganckiej chacie na palach z widokiem na morze (ecohabs) lub w... hamaku, tak jak żyją na co dzień mieszkający tu Indianie. 

 
La Guajira 

Olbrzymi półwysep leżący na granicy Kolumbii i Wenezueli zamieszkały jest przez Indian Wayúu i wciąż pozostaje wolny od wielu zdobyczy cywilizacji (jak np. asfaltowe drogi). Dziewicze plaże o intensywnie żółtym piasku rozciągają się na granicy pustyni i seledynowego morza, skąd według indiańskiej mitologii, dusze zmarłych udają się w wieczną wędrówkę. Jedyną formą noclegu niedalego brzegu jest hamak pod daszkiem z kaktusa. 

Kontakt

Kolumbia Travel
www.kolumbia.travel
Ewa Kulak-Carvajal: ewa@kolumbia.travel

Mapa

Zostań z nami

Bądź na bieżąco