- W podróży
Ferie zimowe 2026 z dziećmi. Gdzie polecieć i ile naprawdę kosztują rodzinne wakacje
Zimowe ferie coraz rzadziej oznaczają wyłącznie narty i śnieg. W 2026 roku wielu rodziców planuje rodzinny wyjazd tam, gdzie zamiast mrozu jest słońce, baseny i czas spędzony razem bez grubych kurtek. Sprawdzamy, kiedy wypadają ferie zimowe w Polsce i dokąd warto polecieć z dziećmi, jeśli chcemy połączyć odpoczynek z odkrywaniem świata.
W roku szkolnym 2025/2026 ferie zimowe w Polsce podzielone są na trzy tury, co w praktyce oznacza niemal sześć tygodni możliwych wyjazdów. Od 19 stycznia do 1 lutego 2026 roku ferie mają województwa mazowieckie, pomorskie, podlaskie, świętokrzyskie oraz warmińsko-mazurskie. Od 2 do 15 lutego 2026 roku odpoczywają uczniowie z województw dolnośląskiego, kujawsko-pomorskiego, łódzkiego, zachodniopomorskiego, małopolskiego i opolskiego. Od 16 lutego do 1 marca 2026 roku ferie przypadają w województwach podkarpackim, lubelskim, wielkopolskim, lubuskim i śląskim. Ten rozciągnięty kalendarz sprzyja planowaniu podróży poza Polskę.
Malta. Spokojna wyspa na rodzinne ferie
W styczniu i lutym Malta odsłania się w skali, którą trudno uchwycić w sezonie. Jest mniej turystów, ruch na drogach wyraźnie maleje, a zwiedzanie przestaje przypominać logistyczne wyzwanie. To moment, w którym wyspę można realnie objechać, zatrzymywać się po drodze bez planowania z wyprzedzeniem i zmieniać tempo dnia w zależności od pogody i nastroju dzieci.
Zimą szczególnie dobrze sprawdzają się miasta. Valletta pozwala poruszać się pieszo, bez presji czasu i bez konieczności omijania grup wycieczkowych. Katedra św. Jana, ogrody Barrakka i nabrzeże Grand Harbour tworzą trasę, którą można dzielić na krótkie odcinki. Mdina, dawna stolica wyspy, działa na wyobraźnię dzieci bardziej niż niejedno muzeum. Wąskie uliczki, kamienne mury i cisza sprawiają, że to jedno z tych miejsc, gdzie nie trzeba wiele tłumaczyć ani zachęcać do chodzenia.
Poza miastami Malta zimą zachęca do ruchu. Klify Dingli, nadmorskie trasy w okolicach Melliehy oraz północne wybrzeże w stronę Popeye Village to miejsca, gdzie spacery nie są męczące, a widoki zmieniają się wystarczająco często, by utrzymać uwagę najmłodszych. Brak letniego upału pozwala na dłuższe wyjścia bez konieczności ciągłego szukania cienia.
Ważnym elementem zimowego pobytu jest Gozo. Sama wyspa zimą jest wyraźnie spokojniejsza niż Malta główna. Klify, niewielkie miejscowości, zatoki i lokalne restauracje tworzą przestrzeń, w której ferie przestają być intensywne, a zaczynają być uważne. Dla dzieci to zmiana rytmu, dla dorosłych oddech od planowania.
Malta zimą to także kuchnia. Restauracje działają normalnie, ale bez sezonowego pośpiechu. Zupy rybne, makarony, pieczone warzywa, lokalne sery i chleb ftira pozwalają jeść bez eksperymentów, co przy podróżach z dziećmi ma znaczenie. W mniejszych miejscowościach łatwiej znaleźć lokale, gdzie posiłek nie jest atrakcją samą w sobie, ale częścią dnia, bez pośpiechu i kolejek.
Czas wolny zimą częściej przenosi się do wnętrz. Muzea, mniejsze galerie i stanowiska archeologiczne można zwiedzać fragmentami, bez zmęczenia. Wiele rodzin łączy krótkie wyjścia z odpoczynkiem w hotelu, basenie krytym lub strefie wellness, co pozwala dzieciom się wyciszyć, a dorosłym nie rezygnować z własnego tempa.
Jeśli chodzi o noclegi w różnym standardzie i cenach, ale jest to jeden z bartdziej budżetowych kierunków na ferie 2026. Przykładowo Paradise Bay Resort 4* na północy wyspy oferuje pobyty tygodniowe dla rodziny 2+1 od około 2900 zł bez wyżywienia. AX Odycy 4* w Qawrze, hotel po generalnym remoncie, z zapleczem dla dzieci, to koszt od około 3959 zł ze śniadaniami. Z kolei db Seabank Resort & Spa 4* przy Mellieha Bay, z formułą all inclusive, zaczyna się od około 5714 zł za tydzień dla rodziny 2+1.
Ferie na Cyprze. Historia i plaże
Zimą Cypr zwalnia w sposób, który sprzyja podróżowaniu z dziećmi. Jest wyraźnie mniej turystów, a miasta i stanowiska archeologiczne można zwiedzać bez presji i kolejek. Temperatury w styczniu i lutym zwykle mieszczą się w przedziale 15–19 stopni, co pozwala spędzać całe dni na zewnątrz, bez upału i bez zimowego dyskomfortu.
Najczęściej wybieranym regionem na rodzinne ferie jest Pafos. To miejsce, gdzie historia nie jest zamknięta w muzeach, lecz wpisana w codzienną przestrzeń miasta. Park Archeologiczny w Pafos z rzymskimi mozaikami można zwiedzać etapami, robiąc przerwy wtedy, gdy dzieci tracą koncentrację. Grobowce Królewskie, wykute w skale tuż przy morzu, działają bardziej na wyobraźnię niż klasyczna ekspozycja. To przestrzeń otwarta, gdzie można chodzić, zaglądać do wnęk, obserwować fale i odpocząć bez konieczności „zaliczania” kolejnych punktów.
Zimą dobrze czyta się także krajobraz wyspy. Nadmorskie trasy spacerowe w Pafos i okolicach prowadzą wzdłuż klifów i małych zatok, bez konieczności pokonywania długich dystansów. Brak parzącego, letniego słońca sprawia, że spacery są przyjemniejsze i mniej męczące, a dzień można budować wokół ruchu na świeżym powietrzu, a nie szukania cienia. Dla dzieci to naturalny rytm, bez nadmiaru bodźców.
Cypr zimą to także wyjazdy poza główne miasta. Krótkie trasy pozwalają dotrzeć do mniejszych miejscowości, stanowisk archeologicznych i punktów widokowych bez długiego siedzenia w samochodzie. Petra tou Romiou, czyli legendarne miejsce narodzin Afrodyty, zimą odzyskuje spokój. To punkt, który można odwiedzić bez tłumów, zatrzymać się na dłużej i potraktować bardziej jako krajobraz niż atrakcję do odhaczenia.
Ważnym elementem zimowego pobytu jest kuchnia. Restauracje działają normalnie, ale w spokojniejszym tempie. Menu opiera się na prostych daniach, które dobrze sprawdzają się przy rodzinnych wyjazdach. Meze, czyli zestawy małych potraw, pozwalają dzieciom próbować bez presji jednego dania. Grillowane warzywa, sery, ryby i pieczywo pojawiają się na stołach częściej niż dania wymagające długiego czekania.
Czas odpoczynku zimą częściej dzieli się między krótkie wyjścia a powrót do hotelu. Baseny kryte, strefy wellness i przestrzenie wspólne przejmują rolę miejsca regeneracji po spacerach. To pozwala zbudować dzień w sposób elastyczny, bez konieczności spędzania wielu godzin poza noclegiem. Dla rodzin z młodszymi dziećmi to układ, który daje poczucie kontroli nad tempem dnia.
Jeśli chodzi o koszty, Cypr pozostaje jednym z bardziej przystępnych kierunków śródziemnomorskich zimą. Przykładowo tygodniowy pobyt dla rodziny 2+1 w Pafos z wyżywieniem śniadania i obiadokolacje zaczyna się od około 2175 zł, a oferty all inclusive dostępne są od około 2275 zł. To ceny, które pokazują skalę wydatków, nie definicję jednego scenariusza podróży.
Wyspy Kanaryjskie. Wulkaniczny krajobraz i aktywny odpoczynek
Zimą Wyspy Kanaryjskie funkcjonują w podobnym rytmie jak przez resztę roku, ale liczba turystów jest trochę mniejsza, co zmienia sposób poruszania się po wyspach i korzystania z atrakcji. Temperatury w styczniu i lutym zwykle mieszczą się w przedziale 18–22 stopni, a klimat sprzyja aktywnościom na zewnątrz. To warunki, w których można planować całe dni poza hotelem, bez konieczności skracania spacerów czy wycieczek.
Najczęściej wybierane przez rodziny są Teneryfa, Gran Canaria i Fuerteventura, każda o innym charakterze. Teneryfa przyciąga zróżnicowanym krajobrazem. Park Narodowy Teide z trasami widokowymi i punktami obserwacyjnymi pozwala zobaczyć wulkaniczny krajobraz bez długich trekkingów. Dla dzieci to kontakt z przestrzenią, która wygląda inaczej niż cokolwiek znanego z Europy Środkowej. Nadmorskie miejscowości południa wyspy oferują promenady i krótkie trasy spacerowe, które można łączyć z czasem na plaży lub przy basenie.
Gran Canaria jest bardziej zróżnicowana w skali jednego dnia. W krótkim czasie można przejść od wydm Maspalomas, przez górskie drogi i punkty widokowe, po mniejsze miejscowości w głębi wyspy. Zimą szczególnie dobrze sprawdzają się trasy widokowe i spacery w rejonach mniej zurbanizowanych, gdzie ruch turystyczny jest ograniczony, a przy okazji można zwiedzić plantacje bananów. To wyspa, na której dzień można dzielić na krótsze aktywności, bez konieczności długich dojazdów.
Fuerteventura wybierana jest przez rodziny, które stawiają na przestrzeń i uprawianie sportów. Spacery wzdłuż oceanu, obserwowanie fal i krótkie przejazdy między miejscowościami wystarczają, by wypełnić dzień. To kierunek szczególnie ceniony przez rodziny z młodszymi dziećmi, które dobrze reagują na powtarzalny, spokojny rytm. To też idealny kierunek dla rodziców, których pociechu surfują lub pływają na windsurfingu czy kajcie.
Kuchnia Wysp Kanaryjskich zimą opiera się na prostych daniach dostępnych przez cały rok. Ryby, owoce morza, ziemniaki papas arrugadas, warzywa, sery i sosy mojo pojawiają się w menu zarówno w restauracjach przy promenadach, jak i w mniejszych lokalach poza głównymi kurortami. Dla rodzin ważne jest to, że kuchnia jest przewidywalna i łatwa do modyfikowania pod potrzeby dzieci, bez konieczności szukania specjalnych miejsc.
Aktywności zimą koncentrują się na ruchu. Spacery, krótkie trasy piesze, punkty widokowe i plaże zastępują intensywne zwiedzanie. Brak letniego upału pozwala na dłuższe przebywanie na zewnątrz, a dzień można elastycznie dzielić między czas poza hotelem i odpoczynek. W wielu miejscach dostępne są również parki tematyczne i ogrody zoologiczne, które zimą działają w spokojniejszym trybie, bez kolejek.
Jeśli chodzi o koszty, Wyspy Kanaryjskie pozostają jednym z droższych kierunków europejskich na ferie zimowe, ale oferują stabilne warunki pogodowe. Przykładowo tygodniowy pobyt all inclusive dla rodziny 2+1 na Teneryfie z wylotem z Warszawy kosztuje od około 12 229 zł. Gran Canaria z wylotem z Poznania to wydatek rzędu 10 744 zł, a Fuerteventura w podobnym standardzie zaczyna się od około 8 700 zł.
Egipt. Morze Czerwone i piękne rafy
Zimą Egipt funkcjonuje w warunkach, które sprzyjają pobytom rodzinnym. Temperatury w styczniu i lutym najczęściej utrzymują się w przedziale 22–25 stopni w dzień, a wieczory pozostają wyraźnie chłodniejsze, co porządkuje rytm dnia. To czas, kiedy większość aktywności koncentruje się wokół światła dziennego, spacerów i wody, bez konieczności unikania słońca znanej z letnich miesięcy.
Rodziny najczęściej wybierają Hurghadę oraz Marsa Alam, dwa regiony o zupełnie różnym charakterze. Hurghada to rozbudowana baza wypadowa z długimi odcinkami plaż i szerokim zapleczem rekreacyjnym. Marsa Alam pozostaje spokojniejsza, z większym naciskiem na krajobraz i kontakt z morzem. W obu przypadkach Morze Czerwone jest główną osią dnia. Zimą temperatura wody pozwala na pływanie, a rafy koralowe są widoczne nawet z pomostów przy hotelach. Dla dzieci to często pierwszy kontakt z podwodnym światem, obserwowany z brzegu lub w płytkiej wodzie.
Egipt zimą sprzyja spędzaniu czasu na zewnątrz, ale w bardziej uporządkowany sposób. Poranki są najczęściej przeznaczone na ruch, plażę lub baseny, popołudnia na odpoczynek, a wieczory na spokojniejsze aktywności. Brak letnich temperatur zmniejsza zmęczenie i pozwala dzieciom funkcjonować w rytmie zbliżonym do codziennego, bez nadmiernego rozdrażnienia czy konieczności ciągłego skracania planów.
Poza wodą istotną rolę odgrywa krajobraz pustynny, widoczny tuż za granicą kurortów. Krótkie wycieczki na pustynię, przejazdy w głąb lądu czy punkty widokowe pozwalają zobaczyć skalę przestrzeni, która dla dzieci bywa bardziej czytelna niż klasyczne zwiedzanie miast. To kontakt z innym środowiskiem, bez konieczności długich przejazdów i wielogodzinnych wycieczek.
Kuchnia w hotelach i poza nimi zimą opiera się na daniach prostych i powtarzalnych, co przy rodzinnych wyjazdach ma znaczenie. Ryż, grillowane mięsa, warzywa, zupy i pieczywo pojawiają się regularnie, a posiłki są rozłożone w czasie dnia. wiele hoteli do mycia owoców i warzyw uzywa butelkowanej wody, co zmniesza ryzyko tzw. "zemsty faraona". W wielu miejscach dostępne są także dania przygotowane spercalnie dla dzieci.
Czas odpoczynku w Egipcie zimą w dużej mierze przenosi się do przestrzeni hotelowych. Baseny podgrzewane, strefy rekreacyjne i animacje przejmują rolę miejsca regeneracji po plaży czy krótkich wyjściach. Dzień dzieli się naturalnie na bloki aktywności i odpoczynku, bez potrzeby intensywnego planowania. To szczególnie istotne przy podróżach z młodszymi dziećmi.
Jeśli chodzi o koszty, Egipt pozostaje jednym z bardziej dostępnych kierunków na ferie zimowe poza Europą, szczególnie w porównaniu z Wyspami Kanaryjskimi czy dalszą egzotyką. Tygodniowy pobyt z przelotem i wyżywieniem all inclusive dla rodziny 2+1 w hotelach rodzinnych w Hurghadzie zwykle mieści się w przedziale około 7 000–9 000 zł, w zależności od standardu obiektu i miasta wylotu. W tym segmencie mieszczą się duże resorty z rozbudowaną infrastrukturą basenową i aquaparkami, takie jak Titanic Beach Spa & Aqua Park czy Blend Club Aqua Resort.
Nieco wyższe koszty pojawiają się w Marsa Alam, gdzie dominują hotele położone bliżej raf koralowych i naturalnych odcinków wybrzeża. Tygodniowy pobyt all inclusive dla rodziny 2+1 w tej części Egiptu to zazwyczaj wydatek rzędu 8 500–11 000 zł, przy obiektach o spokojniejszym charakterze i mniejszej skali zabudowy, takich jak Jaz Lamaya Resortczy Steigenberger Coraya Beach.
Tunezja. Medyny, zabytki i wybrzeże poza sezonem
Zimą Tunezja funkcjonuje w spokojniejszym trybie niż w miesiącach letnich. Ruch turystyczny jest mniejszy, a tempo dnia w nadmorskich miejscowościach wyraźnie zwalnia. Daje to możliwość poruszania się po miastach i okolicach bez presji czasu, co ma znaczenie przy podróżach z dziećmi. Zwiedzanie i spacery można rozkładać na krótsze odcinki, bez konieczności podporządkowywania się godzinom wycieczek czy wysokim temperaturom.
Najczęściej wybierane regiony to Djerba, Hammamet, Sousse i Monastir. Djerba jest płaska i czytelna w poruszaniu się, co ułatwia krótkie przejazdy między plażami, mniejszymi miejscowościami i targami. Hammamet i Sousse łączą nadmorską zabudowę z medynami, czyli starymi dzielnicami otoczonymi murami. To przestrzenie, po których można poruszać się pieszo, bez konieczności długiego zwiedzania w jednym ciągu. Dla dzieci są to miejsca bardziej przystępne niż klasyczne muzea, bo większość rzeczy dzieje się na zewnątrz.
Tunezja daje możliwość łączenia wypoczynku nad morzem z krótkimi wyjazdami do stanowisk archeologicznych. Rzymskie ruiny, amfiteatry i mozaiki znajdują się w różnych częściach kraju, często poza centrami kurortów, ale dojazdy nie wymagają całodniowych wypraw. Zwiedzanie takich miejsc można zaplanować jako część dnia, a nie jego główny punkt, co dobrze wpisuje się w rytm rodzinnego wyjazdu.
Jedzenie zimą pozostaje elementem codzienności, a nie osobnym planem dnia. W restauracjach i hotelach dominują kuskus, ryby, warzywa, dania jednogarnkowe i pieczywo. Smaki są wyraziste, ale łatwe do modyfikowania, co ułatwia wspólne posiłki z dziećmi. Menu jest dość powtarzalne, co w przypadku rodzin często działa na korzyść, bo nie wymaga codziennego dostosowywania się do nowych potraw.
Dzień w Tunezji zimą najczęściej dzieli się między krótkie wyjścia nad morze, spacery po mieście i powrót do hotelu. Nie ma potrzeby planowania intensywnego programu. Czas spędzony poza noclegiem przeplata się z odpoczynkiem, co pozwala zachować stały rytm dnia, szczególnie przy młodszych dzieciach.
Jeśli chodzi o koszty, Tunezja należy do tańszych kierunków na ferie zimowe w regionie Morza Śródziemnego. Tygodniowy pobyt z przelotem i wyżywieniem all inclusive dla rodziny 2+1 w rejonach takich jak Djerba czy Hammamet zwykle mieści się w przedziale około 5 000–7 000 zł, w zależności od standardu hotelu i miejsca wylotu. W tej grupie cenowej mieszczą się duże obiekty rodzinne z basenami i animacjami. Hotele o wyższym standardzie, z rozbudowaną strefą spa lub lepszą lokalizacją, podnoszą koszt do poziomu około 7 000–8 500 zł za tydzień dla całej rodziny. To zakres cen, który pozwala realnie porównać Tunezję z innymi kierunkami zimowymi.
Turcja. Duże kurorty poza sezonem
Zimą Turcja funkcjonuje w trybie pozasezonowym, ale duża część infrastruktury turystycznej pozostaje otwarta. Dotyczy to zwłaszcza regionów nad Morzem Śródziemnym, takich jak Antalya, Side, Belek i Alanya, gdzie koncentracja dużych hoteli powoduje, że życie kurortów nie zamiera wraz z końcem lata. Zmienia się natomiast skala ruchu. Jest mniej gości, a tempo dnia wyraźnie spada, co ułatwia pobyt rodzinny.
Region antalyjski opiera się na dużych kompleksach hotelowych, często oddalonych od centrów miast. Zimą to właśnie zaplecze obiektu staje się główną przestrzenią dnia. Baseny kryte, strefy rekreacyjne, sale zabaw i animacje działają w ograniczonym, ale stałym zakresie. Dla rodzin z dziećmi oznacza to możliwość spędzania czasu na miejscu, bez konieczności codziennego planowania wyjść i dojazdów.
Poza hotelami dostępne są również krótkie wyjazdy krajoznawcze, które zimą są łatwiejsze logistycznie niż w sezonie letnim. Antyczne miasta, takie jak Aspendos, Perge czy Side, można zwiedzać bez upału i bez dużych grup wycieczkowych. Zwiedzanie da się rozłożyć na krótsze etapy, bez konieczności spędzania całego dnia poza miejscem noclegu. Dla dzieci istotne jest to, że większość obiektów to przestrzenie otwarte, z możliwością swobodnego poruszania się.
Pogoda zimą zdecydowanie sprzyja spacerom i aktywności. Nadmorskie promenady, porty i mniejsze miejscowości funkcjonują w codziennym rytmie, bez sezonowych atrakcji, ale z pełną infrastrukturą. Można też wybrać sie na trekking w góry lub wypożyczyć rowery. Dzień można podzielić między pobyt w hotelu a krótkie wyjścia na zewnątrz, bez presji realizowania programu zwiedzania.
W menu w hotelach dominują grillowane mięsa, ryż, makarony, warzywa, zupy i pieczywo, co ułatwia wspólne posiłki z dziećmi. W formule all inclusive posiłki są rozłożone w czasie dnia, co pozwala zachować regularność i nie wymusza dostosowywania planu dnia do godzin restauracji.
Jeśli chodzi o koszty, Turcja pozostaje jednym z bardziej konkurencyjnych cenowo kierunków na ferie zimowe, szczególnie w relacji do standardu hoteli. Tygodniowy pobyt z przelotem i wyżywieniem all inclusive dla rodziny 2+1 w regionie Antalyi zwykle mieści się w przedziale około 7 000–9 000 zł, w zależności od standardu obiektu i miasta wylotu. W tej grupie cenowej mieszczą się duże hotele rodzinne z basenami krytymi i animacjami. Obiekty o wyższym standardzie, z rozbudowanym zapleczem wellness i większymi pokojami rodzinnymi, podnoszą koszt do poziomu około 9 000–11 000 zł za tydzień.
Fot. Shutterstock