werandcountry.pl weranda.pl astromagia.pl
  • W podróży

Ten wąwóz u naszych sąsiadów był zamknięty przez 40 lat. Dziś przychodzą tu całe rodziny

autor: Anna Dąbrowska
Obserwuj nas w Google

Stalowe stopnie nad potokiem, wąskie przejścia między skałami i wspinaczka przy wodospadach. Ferrata Kyseľ w Słowackim Raju prowadzi przez wąwóz zamknięty po pożarze na 40 lat. Sprawdziłam tę trasę podczas wyjazdu z synem. Choć ma oficjalną wycenę C, okazała się dla mnie dość łatwa i dała sporo satysfakcji. Co warto wiedzieć przed wycieczką?

Rok 2026 jest dla mnie rokiem powrotu w góry. Cieszy mnie tym bardziej, że udało mi się zainteresować nimi syna. Rysy, Orla Perć, Czerwone Wierchy... Każda z tych wycieczek przyniosła inne doświadczenia. Były zmęczenie, satysfakcja, czasem stres. I przypomnienie, że nie zawsze trzeba zrealizować plan za wszelką cenę.

Po kilku wyjazdach w polskie Tatry postanowiliśmy spróbować czegoś innego. Wybraliśmy Słowacki Raj, a konkretnie ferratę Kyseľ. Tym razem zamiast wejścia na szczyt zaplanowaliśmy przejście wąwozem: blisko wody, między wapiennymi ścianami, miejscami po metalowych stopniach. Ta zmiana bardzo nam odpowiadała.

Zobacz nasze materiały wideo

Zamiast na grani mamy wąwóz

Słowacki Raj leży na południe od Tatr, na pograniczu Spiszu i Gemeru. Słynie z głębokich wąwozów, krasowych płaskowyżów, jaskiń i wodospadów. Tutejsze potoki przez tysiąclecia wcinały się w skały, tworząc przejścia, którymi dziś prowadzą szlaki turystyczne.

Naszym punktem startu był Čingov, jeden z głównych ośrodków turystycznych po północnej stronie parku. Są tu parkingi i wypożyczalnie sprzętu ferratowego, więc można przygotować się do wycieczki na miejscu. W sezonie warto wcześniej zarezerwować zestaw i ustalić godzinę jego zwrotu.

Planując dojazd, najlepiej od razu wybrać konkretny parking i przebieg trasy. Słowacki Raj ma kilka popularnych punktów wejściowych, a od tego, z którego ruszymy, zależą długość wycieczki i czas dojścia do wąwozu. Samo przejście ferraty to tylko część dnia spędzonego na szlaku.

Drewniana kładka nad płytkim potokiem, skalista ścieżka i oznaczenia szlaku na drzewie w Słowackim Raju.
Drewniane kładki pomagają przekraczać potoki, a znakowane ścieżki prowadzą między skałami i zalesionymi zboczami.

Jeden pożar, 40 lat bez turystów

Historia turystycznego poznawania wąwozu sięga początku XX wieku. Pierwszą udokumentowaną wyprawę podjęto w 1900 roku, a pełne przejście udało się Kazimírowi Kozlovskiemu i jego towarzyszom w 1907 roku. W 1925 roku pracownicy parowozowni w Spiskiej Nowej Wsi zamontowali pierwsze metalowe mostki i drabiny. Kolejne ułatwienia stopniowo udostępniały wąwóz turystom.

W lipcu 1976 roku przy jego ujściu wybuchł pożar, który zniszczył ponad 30 hektarów lasu. Po ogniu pozostały niestabilne zbocza, spadające skały i nadpalone drzewa. Przejście zniszczonym odcinkiem zamknięto, a drabiny zdemontowano. Zakaz obowiązywał przez cztery dekady. Dostępne pozostały inne części systemu wąwozów, m.in. Malý Kyseľ i Veľký Kyseľ.

Turyści wrócili do dolnej części wąwozu 19 sierpnia 2016 roku, dzień po uroczystym otwarciu ferraty HZS Kyseľ. Przy jej budowie pracowali słowaccy ratownicy górscy. Zamontowane liny i stopnie pozwoliły ponownie udostępnić trasę, przy ograniczeniu ingerencji w przyrodę. Zwalone pnie i rumowiska pozostały częścią krajobrazu.

Wodospad spływający po omszałych skałach, metalowy mostek nad kaskadą i ukośnie leżące pnie drzew.
Wodospady ogląda się tu z bliska, z dna wąwozu i mostków poprowadzonych nad skalnymi progami.

Jak trudna jest ferrata w Słowackim Raju?

Via ferrata, czyli po włosku „żelazna droga”, to trasa wyposażona w stałe zabezpieczenia, przede wszystkim stalową linę, do której wpina się lonżę ferratową. W pokonywaniu skalnych odcinków pomagają stopnie i klamry. To połączenie górskiej wędrówki z elementami wspinaczki, wymagające znajomości obsługi sprzętu.

Kyseľ ma oficjalną wycenę C w skali Schalla, ale podczas naszego przejścia nie odebrałam tej trasy jako szczególnie trudnej. Po wcześniejszych tatrzańskich wycieczkach okazała się dla mnie dość łatwa, urozmaicona i przyjemna. Metalowe stopnie ułatwiały poruszanie się po skałach, a kolejne przeszkody nie sprawiały mi większych problemów.

To oczywiście ocena wynikająca z mojego doświadczenia i warunków podczas wycieczki. Najwięcej uwagi wymaga podejście przy Wodospadzie Olbrzymim, gdzie ekspozycja jest większa. Osoba nieprzyzwyczajona do wysokości może odebrać ten fragment zupełnie inaczej. Trudność zwiększają też mokre skały i śliskie stopnie.

Nie trzeba być zaawansowanym wspinaczem, ale przed wejściem należy wiedzieć, jak prawidłowo korzystać z lonży i uprzęży. Jeśli to pierwsza ferrata, warto wcześniej przećwiczyć obsługę sprzętu pod okiem instruktora albo wybrać się z wykwalifikowanym przewodnikiem. Wąwozem poruszamy się wyłącznie w górę, pod prąd potoku.

Turyści w uprzężach pokonują skalny odcinek ferraty Kyseľ, stawiając stopy na metalowych stopniach.
Metalowe stopnie ułatwiają przejście po skalnych ścianach. Na trasie przydają się pewny krok i sprawne posługiwanie się lonżą, ale szlak nie jest rrudny.

Przez Temnicę pod Wodospad Olbrzymi

Po drodze mijamy wodospady Barikádový i Kaplnkový. Przejście jest urozmaicone: raz idziemy bliżej dna wąwozu, za chwilę stajemy na metalowych stopniach zamontowanych w ścianie. Trzeba patrzeć pod nogi i pamiętać o przepinaniu lonży, ale zostaje też czas na przyglądanie się otoczeniu.

Najmocniej zapamiętałam Temnicę, wąski i zacieniony fragment kanionu, w którym skały zbliżają się do siebie, a stopnie prowadzą bezpośrednio nad potokiem. To jeden z najciekawszych odcinków całej wycieczki. Dopiero z bliska widać, jak niewiele miejsca pozostaje między wodą a skalnymi ścianami.

Duże wrażenie robi również Obrovský vodopád, czyli Wodospad Olbrzymi. Podejście prowadzi przy stromej ścianie, a większa ekspozycja dodaje emocji. Dla mnie był to najbardziej efektowny fragment przejścia, wymagający skupienia, ale możliwy do spokojnego pokonania.

Odcinek ferratowy kończy się przy mostku nad tym wodospadem. Dalej przebiega szlak turystyczny. Zależnie od wybranego wariantu można przejść również obok wodospadu Karolínyho. Warto rozróżniać te części podczas planowania: dalsza część ścieżki nie jest już objęta takim samym obowiązkiem korzystania z zestawu ferratowego.

Drogowskazy przy ujściu wąwozu Kyseľ na wysokości 556 m n.p.m., wskazujące szlaki do Kláštoriska i doliny Bieleho potoka.
Przy ujściu Kyseľa spotykają się szlaki prowadzące w różne części Słowackiego Raju. To tutaj zaczyna się dojście w głąb wąwozu trasą ferraty.

Informacje praktycze

Na wycieczkę przez Kyseľ warto zarezerwować większą część dnia. Samo przejście wąwozu zajmuje około dwóch do trzech godzin, ale z dojściem i powrotem do Čingova trzeba liczyć co najmniej sześć godzin. Jeden z wariantów pętli ma około 13,4 kilometra i 683 metry przewyższenia. Do czasu marszu należy doliczyć postoje, zdjęcia i ewentualne oczekiwanie przy trudniejszych fragmentach. Trasę najlepiej wybrać wcześniej na mapie, bo dodatkowe punkty, na przykład Tomášovský výhľad, wydłużają wycieczkę.

Ferrata jest udostępniana od 15 czerwca do 31 października. Przechodzi się ją tylko w jednym kierunku, od dołu wąwozu w górę, pod prąd potoku. Przed wyjazdem trzeba sprawdzić komunikaty parku i prognozę pogody. Po opadach poziom wody może wzrosnąć, a mokre skały i metalowe stopnie stają się śliskie. Kyseľ nie jest więc automatycznie dobrym planem zastępczym na dzień, w którym pogoda uniemożliwia wyjście w Tatry.

W 2026 roku podstawowy bilet na ferratę kosztuje 5 euro, a kupowany bezpośrednio na trasie 10 euro. Można go nabyć wcześniej przez internet lub w wyznaczonych punktach sprzedaży. Dostępny jest również bilet SMS za 6 euro, ale wyłącznie dla użytkowników słowackich operatorów. Uprawnionym osobom, m.in. posiadaczom karty Slovenský raj & Spiš, przysługuje zniżka regionalna.

Bilet na ferratę nie obejmuje automatycznie wszystkich opłat za korzystanie z urządzeń technicznych na szlakach parku. Podczas zakupu online wybiera się punkt rozpoczęcia wycieczki, a system uwzględnia odpowiednią opłatę gminną, jeśli nie została wcześniej wniesiona. Osobno płaci się za parking i ewentualne wypożyczenie sprzętu.

Na trasie potrzebne są kask, uprząż oraz lonża ferratowa z absorberem energii i dwoma karabinkami. Komplet można wypożyczyć m.in. w Čingovie i Podlesku, orientacyjnie za 10–20 euro, zależnie od wypożyczalni. W sezonie warto zarezerwować go wcześniej i ustalić godzinę zwrotu. Przydadzą się rękawiczki, buty trekkingowe z dobrą przyczepnością, a w plecaku woda, jedzenie, kurtka przeciwdeszczowa, czołówka i zapasowe skarpety.

Jeśli to pierwsza ferrata, warto wcześniej przećwiczyć obsługę sprzętu pod okiem instruktora albo wybrać się z wykwalifikowanym przewodnikiem. Wyposażenie musi być dopasowane do użytkownika, co jest szczególnie ważne w przypadku dzieci.

Przed wyjazdem warto również wykupić ubezpieczenie obejmujące ratownictwo górskie i przejścia ferratowe o tej trudności. Na Słowacji dorosły turysta co do zasady ponosi koszty dotyczącej go akcji ratowników HZS. Bilet wstępu nie obejmuje takiej ochrony, dlatego zakres polisy należy sprawdzić osobno.

Fot. A. Dąbrowska