werandcountry.pl weranda.pl
  • W podróży

Majówka na nartach? W Maso Corto skipass masz w cenie

autor: Agnieszka Kaszuba

Majówka zwykle oznacza rower albo pierwszy weekend nad wodą, ale w Maso Corto sezon narciarski wciąż trwa. Na lodowcu Val Senales można jeździć jeszcze w maju, a w tym czasie skipass jest wliczony w cenę pobytu.

Na koniec sezonu wiele alpejskich ośrodków zamyka wyciągi, a narciarze odkładają sprzęt do piwnicy. W dolinie Val Senales wygląda to inaczej. Dzięki położeniu na lodowcu Hochjochferner narty wciąż są tu możliwe, kiedy w niższych partiach Alp zaczyna się już wiosna. W tym roku dochodzi do tego konkretna oferta free ski: przy tygodniowym pobycie w Apart Hotel Maso Corto skipass jest w cenie pakietu, a ceny zaczynają się od 590 euro za osobę. To moment, kiedy można pojeździć bez tłumów, w pełnym słońcu i potraktować wyjazd jako spokojne domknięcie sezonu.

Karnet za darmo

Na koniec sezonu w Maso Corto wszystko działa trochę inaczej niż zimą. Parking pod stacją wypełnia się wolniej, nie ma porannych kolejek do gondoli, a na tarasie przy dolnej stacji więcej ludzi siedzi z kawą niż dopina buty w pośpiechu. Mimo to wyciągi jeżdżą normalnie, a na górze wciąż są pełnowymiarowe warunki narciarskie.

Free ski w praktyce nie wymaga żadnych kombinacji. Rezerwacja tygodniowego pobytu w Apart Hotel Maso Corto oznacza, że skipass jest już w pakiecie. W sezonie 2026 dotyczy to okresu od 11 kwietnia do 10 maja. Ceny zaczynają się od 590 euro za osobę za siedem noclegów i siedem dni jazdy. Bez dopłat za karnet, bez skracania ostatniego dnia.

Rano trasy na lodowcu Hochjochferner są twarde i świetnie przygotowane. W ciągu dnia robi się cieplej, śnieg mięknie i warunki stają się bardziej wiosenne. Widać to szczególnie w południe, kiedy część osób robi dłuższe przerwy, a na stokach robi się luźniej. Za to nadal trwa życie w barach. Wiosenne apres ski ma swój urok...

Dodatkowo w czasie tygodni promocyjnych dzieci do 14 roku życia mogą korzystać z bezpłatnego sprzętu narciarskiego. Na miejscu dostępny jest pełny zestaw, narty, buty, kijki i kask. Nie trzeba zabierać sprzętu z domu ani szukać wypożyczalni po przyjeździe.

Pod koniec sezonu na stokach jest wyraźnie mniej ludzi niż w czasie zimowych ferii. Przy wyciągach nie ma kolejek, a w restauracjach łatwiej znaleźć miejsce. Dzięki temu jazda wygląda inaczej niż w szczycie sezonu, spokojniej i bez tłumów.

Lodowiec Hochjochferner, stacja górna i schronisko w Maso Corto, Alpy
Trasy zaczynają się powyżej 3000 metrów, na lodowcu Hochjochferner, gdzie sezon trwa dłużej niż w większości alpejskich ośrodków.

Atrakcję na majówkę 2026

Wycieczka do lodowej jaskini jest jedną z tych rzeczy, które wyróżniają pobyt w Maso Corto pod koniec sezonu, ale nie jedyną. W czasie tygodni free ski przygotowano kilka dodatkowych aktywności, z których można skorzystać między jazdą na nartach.

Sama wyprawa na lodowiec odbywa się z przewodnikiem i prowadzi w stronę granicy z Austrią. W zależności od warunków uczestnicy idą na nartach skiturowych, na rakietach śnieżnych albo pieszo. Trasa zajmuje około godziny w jedną stronę i nie jest technicznie trudna. Na miejscu widać wnętrze lodowca, ściany mają niebieski odcień, a światło wpada przez szczeliny w lodzie. To zupełnie inny kontakt z tym terenem niż podczas jazdy na nartach.

W trakcie majówki zaplanowano też wydarzenia z udziałem gości z Polski. Ma pojawić się m.in. Stanisław Karpiel-Bułecka, znany jako Staszek z Gór, który ma zagrać koncert. W programie są również spotkania i wspólne aktywności, a organizatorzy zapowiadają obecność innych osób związanych ze sportem i mediami. Wśród zapowiadanych gości są m.in. Jacek Ciszak, Piotr Zelt, Anita Jancia, Rafał Brzozowski oraz Hugo i Andrzej Bargiel. 

Na miejscu będzie można także testować sprzęt narciarski i snowboardowy. W planach są bezpłatne testy m.in. nart Blizzard i sprzętu K2. To dobra okazja, żeby sprawdzić różne modele w realnych warunkach, bez konieczności wypożyczania ich na własną rękę.

Te dodatkowe elementy nie dominują całego wyjazdu, ale uzupełniają go o rzeczy, których zwykle nie ma w standardowym tygodniu narciarskim. Można pojeździć rano, a potem wybrać się na lodowiec, wziąć udział w wydarzeniu albo sprawdzić nowy sprzęt. Dzięki temu pobyt nie ogranicza się tylko do jazdy, nawet jeśli to ona pozostaje głównym punktem dnia.

Lodowa jaskinia Val Senales, wnętrze lodowca z naturalnym światłem i uczestnikami wycieczki
Wycieczka do lodowej jaskini to jedna z atrakcji dostępnych w czasie tygodni free ski.

Trasy na lodowcu i okolica poza nartami

Maso Corto leży w Południowym Tyrolu i od początku do końca pobytu czuć, że to właśnie ten region. Niemieckie nazwy, włoska kuchnia, mieszanka kultur, która jest tu czymś codziennym, a nie atrakcją dla turystów. Sam ośrodek znajduje się na końcu doliny Val Senales, a powyżej zaczyna się lodowiec Hochjochferner.

Narciarsko wszystko koncentruje się właśnie tam. Z dolnej stacji Alpin Areny gondola wywozi narciarzy na wysokość ponad 3000 metrów i dopiero od tego momentu zaczyna się właściwa jazda. Do dyspozycji jest około 40 kilometrów tras. Dominują szerokie, czerwone odcinki na lodowcu, które dobrze sprawdzają się przy długich, spokojnych zjazdach. Są też łatwiejsze fragmenty dla osób mniej zaawansowanych oraz krótsze, bardziej wymagające odcinki, wykorzystywane m.in. przez zawodników trenujących na trasie Leo Gurschlera.

Warunki są przewidywalne. Rano śnieg jest twardy i szybki, szczególnie na wyżej położonych odcinkach. W ciągu dnia robi się cieplej, pojawia się więcej słońca, a trasy miękną, co jest typowe dla jazdy na lodowcu wiosną. Nie ma tu rozbudowanej sieci połączeń między dolinami jak w dużych regionach narciarskich, ale dzięki temu poruszanie się jest proste, wszystko znajduje się w jednym obszarze i nie trzeba planować przejazdów między sektorami.

Po kilku dniach jazdy łatwo wyjechać poza sam ośrodek i zobaczyć, jak wygląda Południowy Tyrol poza stokiem. W dolinie zaczynają się mniejsze miejscowości, a dalej krajobraz stopniowo się zmienia. Zamiast śniegu pojawiają się winnice, sady i łagodniejsze zbocza.

Z większych miejscowości, najbliżej jest do Merano (niewiele ponad pół godziny autem). To uzdrowiskowe miasto z promenadami nad rzeką Passirio, termami i zwartą, historyczną zabudową. W ciągu dnia można tu spokojnie pospacerować, zjeść obiad i wrócić jeszcze na wieczór do Maso Corto.

Nieco dalej leży Bolzano, stolica regionu. To większe miasto, z placami, muzeami i charakterystyczną architekturą łączącą wpływy włoskie i austriackie. Tu widać najlepiej, czym jest Południowy Tyrol na co dzień, a nie tylko z perspektywy ośrodka narciarskiego.

Dzięki temu wyjazd do Maso Corto nie zamyka się tylko w jeździe na nartach. W ciągu jednego dnia można być rano na lodowcu, a po południu w mieście, gdzie sezon narciarski właściwie już się skończył i zaczyna się wiosna.

Fot. A. Kaszuba