• Od kuchni
  • Restauracje

Walentynki w Warszawie: Top 3 miejsca dla zakochanych foodies

autor: Matylda Rosłaniec | 13 lutego 2018

1/3 Bocca Bar

ul. Postępu 14, rez. +48 606 157 157

Walentynkowy wieczór wymaga odpowiedniego nastroju, a ten najlepiej wprowadza muzyka na żywo. Kameralny jazzowy koncert będzie doskonałym tłem dla romantycznej kolacji.

fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe

Rozsiądźcie się wygodnie na aksamitnych kanapach czekając na wasze talerze. Apetyt tego
wieczoru zaspokoi krem z pasternaku z wyrafinowaną wanilią, jagnięcina z czekoladą, orzechami
i topinamburem, tatar wołowy z lubczykiem (którego tajemne moce znały już nasze babcie),
a podniebienia rozpalą ostrygi z różaną salsą i majonezem ogórkowym. Tylko uważajcie, bo
po takiej kolacji ciężko będzie wrócić do rzeczywistości.


2/3 Brasserie Warszawska

ul. Górnośląska 24; rez. 22 628 94 23 

Walentynkowa kolacja z menu naszpikowanym afrodyzjakami, w jednej z najlepszych warszawskich restauracji to idealny prezent dla zakochanego foodie. 

fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe

Bo czy można oprzeć się ostrygom Fin de Claire, terrinie z foie gras z chutneyem z pigwy i domową brioszką, albo rzadko spotykanej pulardzie (specjalnie tuczonej, młodej kurze) z prażuchami z truflą? Jeśli na stole pojawi się jeszcze talerz z najszlachetniejszą z ryb, delikatną solą Dover w muślinowym sosie migdałowym, w zamian podarujecie sobie swoje serca na wieczność.
Żeby uczcić udaną transakcję miłosną nakarmcie się na deser puszystym cremoso z gorzkiej czekolady
w towarzystwie solonego karmelu albo eklerą z marakują i subtelnym kremem chantilly. Nie zapomnijcie też o szampanie, ten w Brasserie jest wart wyjątkowej okazji.


3/3 Ceviche Bar

ul. Twarda 4, rez. +48 531 841 882

Tego wieczoru w Ceviche Barze uwodzić będzie corvina. Lekko słodkawe, biało-różowe mięso bardzo cenionej w Ameryce Łacińskiej ryby zdominuje walentynkowe menu, podbijając nie jedno serce.

fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe

Aromatyczne tiradito z czarnym leche de tigre i słodko – cierpką marakują zachwyci nie tylko smakiem, ale i niecodzienną prezentacją, w której zamiast czerwieni będzie dominowała... czerń. Ogon w tempurze z czarną komosą i gąbką z kolendry oraz pieczona rybia szczęka z chrzanowym kremem i olejem z pachnotki jeszcze podkręcą atmosferę.
Po nietypowych, czarnych daniach niespodziewanie pojawi się subtelne bezowo-różane serce, które roztopi ostatnie lody. Nie od dziś przecież wiadomo, że południowo amerykańskiemu temperamentowi ciężko się oprzeć.

Mapa

Zostań z nami

Bądź na bieżąco