reklama
  • Od kuchni
  • Trendy

Jak wybrać dobrą restaurację?

autor: Matylda Rosłaniec

Jak sprawnie poruszać się w restauracyjnym gąszczu? Czym kierować się, wybierając sprawdzoną restaurację? Odpowiedzi na to niełatwe pytanie udzieliły nam osoby, dla których restauracja to drugi dom: szefowie kuchni, blogerzy i krytycy kulinarni. Jesteście ciekawi ich opinii?

Michał Bryś: szef kuchni i współwłaściciel, restauracji L’enfant Terrible w Warszawie

Przede wszystkim powinniśmy zwrócić uwagę na to, kto jest szefem kuchni. Czasy anonimowych, skrytych gdzieś na zapleczu kucharzy minęły bezpowrotnie. To szef kuchni bierze na siebie odpowiedzialność za dania, które wychodzą z jego kuchni. Czytajmy recenzje, słuchajmy opinii naszych znajomych, sprawdźmy, czy i jakie nagrody otrzymała restauracja.

Przestudiujmy dokładnie menu. Dzięki temu zdobędziemy informacje, czy w kuchni używane są świeże, sezonowe składniki. Kiedy zobaczymy w zimie w karcie truskawki lub maliny, możemy być niemal pewni, że coś złego dzieje się w tej restauracji i czym prędzej powinniśmy ją opuścić. Warto też zwrócić uwagę, czy restauracja korzysta z półproduktów, czy kucharze przygotowują wszystko od podstaw. Jeśli pieczywo i ciasta są wypiekane na miejscu, to znak, że szefowi kuchni zależy na gościach i ma uczciwe podejście do swojego zawodu. W naszej restauracji traktujemy gości jak domowników. A kto chciałby zaserwować coś niedobrego swoim przyjaciołom?

Adriana Marczewska: szefowa kuchni oraz twórczyni projektu La BlaBla

Z jedzeniem jest jak z muzyką. Piosenki, które podobają się twoim znajomym, nie muszą wcale podobać się tobie. Podobnie jest z daniami czy rodzajami kuchni serwowanymi w restauracjach. Nowe smaki musimy odkrywać sami i być na nie otwarci, ale zawsze warto zwracać uwagę na kilka elementów, które pomogą nam ocenić czy restauracja, do której chcemy się wybrać, faktycznie jest miejscem z dobrą kuchnią.

Jako szef kuchni i miłośniczka jedzenia przy każdej możliwej okazji staram się jeść na mieście, sprawdzać nowe dania, połączenia składników, pracę kolegów. Wchodząc do nowo poznanej restauracji zawsze zwracam uwagę na kilka elementów:

Menu. Głęboko wierzę, że jeśli w karcie obok siebie znajdziemy pstrąga z grilla, humus, francuską cebulową, burgera i włoski makaron, żadna z tych rzeczy nie będzie rewelacyjna. Miejsca, które specjalizują się w jakimś rodzaju kuchni, poświęcają więcej czasu na dopracowanie smaków, znalezienie receptur i dobrych składników. A przynajmniej powinny.

Podglądanie. Jeśli znajdziemy się w środku restauracji, warto dyskretne zerknąć na talerze gości. Nie raz zdarzało mi się wyjść z lokalu, kiedy zobaczyłam, jak wygląda proponowane i zachwalane danie. Wygląd dania dużo mówi o kuchni.

Czystość kuchni. Gdy kuchnia jest otwarta, od razu rzućcie okiem na to, w jakim stanie są blaty, okap, podłoga, i oczywiście odzież kucharzy! Jeśli nawet przy otwartej kuchni panuje bałagan, to pomyślcie co się dzieje tam, gdzie wzrok nie sięga!

Produkty. Warto zwrócić uwagę, czy w karcie wzmiankowane jest pochodzenie produktów. Bo jeśli tak, to możecie liczyć na to, że szef kuchni przykłada wagę do ich jakości. Możecie też spytać kelnera o pochodzenie poszczególnych składników. W końcu to powód do dumy – wymaga znalezienia zaufanego hodowcy, świadomości jakości produktu, no i zwykle więcej kosztuje.

Pracownicy. Uśmiechnięty, zadowolony i profesjonalny zespół oznacza dobrą robotę, a to zawsze przekłada się na jakość jedzenia.

Internet. Ogromną pomocą są wszystkie portale poświęcone recenzjom oraz Facebook, gdzie możecie sprawdzić wygląd, opinie o menu, i nie tylko.

Artur Michna: krytyk kulinarny, ekspert kulinarny, podróżnik,smakosz i publicysta

Dobra restauracja nie jest pojęciem uniwersalnym. Nadmorska smażalnia, mazurska karczma albo podhalańska chata to wymarzone miejsca dla turysty, ale nie spełnią oczekiwań area managera, który zamierza spotkać się ze swoimi sales repami, aby pomówić o ich wynikach. Trudno zatem udzielić jednej rady dla wszystkich. Niemniej, jak w przypadku każdego wyboru, także w przypadku wyboru restauracji najprościej kierować się zdrowym rozsądkiem. Ten, jeśli nie działać przeciwko niemu, nie powinien zawieść.

Dobra restauracja to przede wszystkim taka, w której sami dobrze się czujemy. Jeśli zatem wchodzimy do pustej przestrzeni, jeśli na zapleczu widzimy palących papierosy kucharzy, za barem zajęte rozmową kelnerki, a na sali czuć spaleniznę, zgniliznę albo truchło, to po co się zastanawiać? Od razu uciekać! Jeśli komuś nie przeszkadzają opary fermentujących resztek albo intensywnego domestosu, to może jest hipsterem, który celowo wystawia się na zagrożenie zatruciem, aby pokazać, jak daje radę. Ja powiem mu jednak, że zasiadł w knajpie najgorszego sortu. Czy weźmie to sobie do serca?

reklama

Zostań z nami

Bądź na bieżąco