werandcountry.pl weranda.pl
  • W podróży

Gdzie pojechać w marcu na weekend w Polsce? 5 miejsc idealnych na przedwiosenny wyjazd

autor: Agnieszka Kaszuba

Marzec w Polsce to moment przejścia między zimą a wiosną. W górach wciąż można trafić na dobre warunki narciarskie, nad morzem plaże są niemal puste, a w małych miasteczkach zaczyna się spokojny, przedsezonowy rytm. To dobry czas na krótki wyjazd bez tłumów, z niższymi cenami noclegów i z większą przestrzenią do zwiedzania.

Choć wielu osobom marzec kojarzy się z niepewną pogodą, w rzeczywistości to jeden z najbardziej niedocenianych miesięcy na weekendowe podróże po Polsce. W Tatrach i Karkonoszach trwa jeszcze końcówka sezonu zimowego, nad Bałtykiem zaczyna się najlepszy czas na długie spacery po plaży, a mniejsze miejscowości turystyczne budzą się powoli po zimowej przerwie. W wielu miastach wracają też wydarzenia kulturalne, targi i pierwsze festiwale zapowiadające nadchodzącą wiosnę. Jeśli szukacie pomysłu na weekend w marcu w Polsce, warto postawić na miejsca, które właśnie o tej porze roku mają szczególny klimat. W tym zestawieniu znalazło się pięć kierunków, które dobrze sprawdzają się na krótki wyjazd o tej porze roku.

Panorama Zakopanego z Gubałówki i pomnik na tle Tatr o zachodzie słońca
Widok z Gubałówki na Zakopane i Tatry. W marcu góry wciąż są zimowe, ale w dolinach pojawiają się już pierwsze oznaki wiosny.

Zakopane i Tatry. Końcówka sezonu narciarskiego i pierwsze oznaki wiosny

Marzec to jeden z ciekawszych momentów na weekend w Zakopanem i Tatrach. Z jednej strony trwa jeszcze końcówka sezonu zimowego i na wyżej położonych stokach nadal można dobrze pojeździć na nartach. Z drugiej strony dni są już znacznie dłuższe, pojawia się więcej słońca, a w dolinach zaczyna być czuć pierwszą wiosenną energię. To sprawia, że Tatry w marcu mają bardzo specyficzny klimat. Nie ma już feriowego tłoku, kolejki do kolejek linowych są krótsze, a wiele miejsc można zobaczyć spokojniej niż w środku sezonu.

Dobrym pomysłem na początek dnia jest wyjazd kolejką na Kasprowy Wierch. Nawet jeśli ktoś nie planuje jazdy na nartach, warto wjechać tam dla samego widoku. W marcu panorama Tatr potrafi wyglądać spektakularnie: doliny zaczynają powoli odsłaniać się spod śniegu, a najwyższe szczyty wciąż są zupełnie zimowe. Alternatywą jest spokojniejszy spacer w stronę Kuźnic i Doliny Jaworzynki, gdzie o tej porze roku spotyka się więcej mieszkańców niż turystów.

Jeśli pogoda sprzyja, warto wybrać się także do jednej z dolin. Dolina Chochołowska jest znana z krokusów, które pojawiają się zwykle pod koniec marca i na początku kwietnia, ale nawet wcześniej spacer tą trasą ma swój urok. Zimą bywa tu surowo i cicho, a w marcu zaczyna pojawiać się więcej światła i pierwsze oznaki wiosny. Z kolei Dolina Kościeliska to dobry kierunek na spokojną wycieczkę zakończoną obiadem w schronisku na Hali Ornak.

Zakopane to jednak nie tylko góry. W marcu warto zajrzeć do kilku mniej oczywistych miejsc w samym mieście. Ciekawym przystankiem jest Galeria Władysława Hasiora, jedno z najbardziej niezwykłych muzeów w Zakopanem. W dawnej pracowni artysty można zobaczyć jego słynne asamblaże i instalacje – trochę surrealistyczne, trochę ironiczne, bardzo zakopiańskie w duchu.

Na wieczór dobrze sprawdzają się restauracje, które łączą lokalną kuchnię z nowoczesnym podejściem do gotowania. Jednym z takich miejsc jest Karczma Muzykancko przy ulicy Kościeliskiej. To kameralna restauracja, w której często gra muzyka na żywo, a menu opiera się na regionalnych produktach. Dobrym adresem jest także Restauracja Zakopiański Dwór, spokojniejsza od najbardziej turystycznych lokali, z ciekawą interpretacją kuchni podhalańskiej.

Jeśli ktoś szuka czegoś mniej tradycyjnego, warto zajrzeć do STRH Bistro Art Café. To miejsce znane z dobrych śniadań, kawy i autorskich dań inspirowanych kuchnią europejską. W marcu często można tu usiąść przy oknie z widokiem na spokojniejsze niż zwykle centrum Zakopanego.

Na zakończenie dnia wielu gości wybiera wizytę w Termach Chochołowskich albo Termach Bukovina. Po dniu spędzonym w górach to jeden z najprzyjemniejszych sposobów na zakończenie marcowego weekendu: gorąca woda, widok na ośnieżone szczyty i cisza, której latem często brakuje.

Molo w Sopocie o zachodzie słońca nad Bałtykiem
Spacer po sopockim molo poza sezonem wygląda zupełnie inaczej niż latem. W marcu nad Bałtykiem jest spokojniej i bardziej przestrzennie.

Sopot i Trójmiasto. Bałtyk przed sezonem i najlepszy czas na długie spacery

Marzec nad Bałtykiem ma zupełnie inny charakter niż lato. Plaże są niemal puste, wiatr znad morza jest rześki, a powietrze ma specyficzną świeżość, której nie czuć w żadnym innym miejscu w Polsce. Dla wielu osób to właśnie wtedy zaczyna się najlepszy czas na weekend nad morzem w Polsce. Bez tłumów, bez parawanów i bez kolejek do restauracji.

Dobrym punktem startowym jest Sopot, który o tej porze roku pokazuje swoje spokojniejsze oblicze. Spacer po najdłuższym drewnianym molo w Europie wygląda zupełnie inaczej niż w środku sezonu. W marcu słychać głównie szum fal i skrzypienie desek pod stopami spacerujących. Warto też przejść się plażą w stronę Orłowa. To jeden z najładniejszych odcinków wybrzeża w Trójmieście.

Kilka kilometrów dalej znajduje się Klif Orłowski, miejsce, które szczególnie dobrze wygląda właśnie poza sezonem. Drewniane molo w Orłowie, niewielka plaża i wysoki klif tworzą jeden z najbardziej charakterystycznych krajobrazów nad polskim morzem. Spacer wzdłuż brzegu do Gdyni zajmuje około godziny i pozwala zobaczyć wybrzeże z zupełnie innej perspektywy.

W marcu warto też zajrzeć do Gdańska, który o tej porze roku jest znacznie spokojniejszy niż latem. Długi Targ i okolice Żurawia można zwiedzać bez tłumów, a kamienice nad Motławą wyglądają szczególnie dobrze w chłodnym, wiosennym świetle. Dobrym pomysłem jest także wizyta w Europejskim Centrum Solidarności, jednym z najciekawszych muzeów w Polsce, które pokazuje historię przemian w Europie Środkowej.

Trójmiasto ma też sporo ciekawych adresów kulinarnych, które warto odwiedzić poza sezonem. W Sopocie ciekawym miejscem jest Cały Gaweł, restauracja, która serwuje kuchnię inspirowaną polską tradycją, ale w nowoczesnej formie. Menu zmienia się sezonowo, a w marcu często pojawiają się pierwsze wiosenne składniki.

W Gdyni z kolei warto zajrzeć do Tłustej Kaczki w Orłowie, restauracji, która od lat uchodzi za jeden z najlepszych adresów kulinarnych nad polskim morzem. Lokal słynie z kuchni opartej na lokalnych produktach i sezonowych składnikach. Dobrym przystankiem jest też Pueblo w centrum Gdyni, które przyciąga świetnym street foodem i luźną atmosferą.

Wieczorem wielu gości wybiera spokojny spacer po Skwerze Kościuszki w Gdyni albo powrót na sopocką plażę. Zachody słońca nad Bałtykiem w marcu potrafią być zaskakująco intensywne – zimowe powietrze sprawia, że kolory nieba są wyraźniejsze niż latem.

Rynek w Kazimierzu Dolnym z bryczką i renesansowymi kamienicami
Rynek w Kazimierzu Dolnym poza sezonem ma spokojniejszy rytm. W marcu łatwiej dostrzec architektoniczne detale renesansowych kamienic.

Kazimierz Dolny. Miasteczko, które w marcu wraca do życia

Kazimierz Dolny w marcu wygląda zupełnie inaczej niż latem. Znika wakacyjny tłok, a miasteczko powoli wraca do swojego naturalnego rytmu. Na rynku pojawia się więcej mieszkańców niż turystów, galerie otwierają nowe wystawy, a restauracje zaczynają przygotowania do sezonu. To właśnie wtedy najlepiej widać, dlaczego Kazimierz od lat przyciąga artystów, fotografów i ludzi szukających spokojnego weekendu poza miastem.

Spacer warto zacząć od rynku z charakterystyczną studnią i renesansowymi kamienicami Przybyłów. W marcu łatwo dostrzec detale architektoniczne, które latem giną w tłumie. Kilka kroków dalej znajduje się Mały Rynek, gdzie często działają niewielkie galerie i pracownie artystyczne. To dobry moment, żeby zajrzeć do środka i porozmawiać z twórcami, bo poza sezonem mają więcej czasu niż w środku wakacji.

Jednym z najładniejszych punktów widokowych w miasteczku pozostaje Góra Trzech Krzyży. Wejście trwa kilka minut, a panorama Wisły i dachów Kazimierza pokazuje, jak niewielkie i kameralne jest to miejsce. W marcu powietrze jest zwykle przejrzyste, więc widoki potrafią być naprawdę dalekie.

Kazimierz słynie także z lessowych wąwozów, które najlepiej zwiedzać właśnie poza sezonem. Szczególnie ciekawy jest Wąwóz Korzeniowy Dół, gdzie z ziemi wystają splątane korzenie drzew tworzące niemal naturalne rzeźby. Spacer w takim miejscu wczesną wiosną ma zupełnie inny klimat niż w środku lata – jest ciszej i bardziej surowo.

Po spacerach przychodzi czas na jedzenie, a Kazimierz ma kilka adresów, które warto zapamiętać. Jednym z ciekawszych miejsc jest Restauracja Zielona Tawerna, gdzie serwowane są dania oparte na lokalnych produktach i sezonowych składnikach. W menu pojawiają się m.in. ryby z Wisły czy dania inspirowane kuchnią regionalną.

Dobrym adresem jest także Knajpa U Fryzjera, jedna z najbardziej znanych restauracji w miasteczku. Lokal działa w starej kamienicy, a jego wnętrze przypomina artystyczny salon sprzed lat. W marcu łatwiej znaleźć tu stolik niż w środku wakacji.

Na deser warto zajrzeć do Cukierni Sarzyński, która od lat słynie z kazimierskich kogutów z ciasta. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta, a w marcu można kupić je bez długiej kolejki.

Żubry w Puszczy Białowieskiej stojące na leśnej ośnieżonej drodze
Żubry w Puszczy Białowieskiej można często zobaczyć na polanach i leśnych drogach. Wczesna wiosna to dobry moment na obserwację tych zwierząt.

Białowieża i Puszcza Białowieska. Początek wiosny w jednym z najdzikszych miejsc w Polsce

Marzec w Puszczy Białowieskiej ma bardzo specyficzny klimat. Zima powoli ustępuje, ale w lesie wciąż widać jej ślady. Na polanach zalega jeszcze miejscami śnieg, a jednocześnie pojawiają się pierwsze oznaki wiosny – dłuższe dni, więcej ptaków i wyraźnie intensywniejsze życie w lesie. To jeden z najlepszych momentów na weekend w Białowieży, szczególnie dla osób, które chcą zobaczyć przyrodę w jej najbardziej naturalnym rytmie.

Spacer najlepiej zacząć od Białowieskiego Parku Narodowego, jednego z najstarszych parków narodowych w Europie. Ochroną objęty jest tu fragment pierwotnego lasu, który przez wieki zmieniał się znacznie mniej niż większość europejskich puszcz. W marcu szlaki są spokojne, a w wielu miejscach można iść przez las niemal w ciszy, spotykając jedynie pojedynczych turystów.

Jednym z miejsc, które warto zobaczyć, jest Rezerwat Pokazowy Żubrów. To dobre wprowadzenie do poznania przyrody puszczy – można zobaczyć nie tylko żubry, ale także jelenie, sarny, wilki czy rysie. Choć zwierzęta żyją tu w dużych zagrodach, dla wielu odwiedzających to pierwsza okazja, by zobaczyć symbol Puszczy Białowieskiej z bliska.

Ciekawym przystankiem jest także Muzeum Przyrodniczo-Leśne Białowieskiego Parku Narodowego. Nowoczesna ekspozycja pokazuje historię puszczy, jej ekosystem i gatunki zwierząt, które tu żyją. To dobre miejsce, żeby zrozumieć, dlaczego ten fragment lasu jest tak wyjątkowy na mapie Europy.

Jedną z największych atrakcji regionu pozostają jednak wycieczki z przewodnikiem do ścisłego rezerwatu, czyli najbardziej naturalnej części puszczy. To fragment lasu, w którym drzewa przewracają się i rozkładają bez ingerencji człowieka, tworząc krajobraz przypominający dawne europejskie puszcze.

Po dniu spędzonym w lesie warto zajrzeć do jednej z restauracji w Białowieży. Jednym z ciekawszych adresów jest Restauracja Carska, mieszcząca się w dawnej carskiej stacji kolejowej. Wnętrze nawiązuje do historii regionu, a w menu pojawiają się dania inspirowane kuchnią Podlasia – dziczyzna, pierogi czy regionalne zupy.

Dobrym miejscem na kolację jest także Restauracja Pokusa, znana z kuchni opartej na lokalnych produktach. W menu pojawiają się m.in. potrawy z grzybów, ryb i dziczyzny, które dobrze oddają charakter regionu.

Karkonosze zimą – szczyt z charakterystycznymi skałami i widokiem na ośnieżone góry
Skały na karkonoskich szczytach pokryte szronem pokazują, że w marcu w wyższych partiach gór wciąż panuje prawdziwa zima.

Karpacz i Karkonosze. Góry między zimą a wiosną

Marzec w Karkonoszach to czas przejściowy, który dla wielu turystów jest jednym z najciekawszych momentów w roku. Na wyższych partiach gór wciąż utrzymują się zimowe warunki, a jednocześnie w dolinach pojawiają się pierwsze oznaki wiosny. Dzięki temu weekend w Karpaczu w marcu pozwala połączyć zimowe aktywności z dłuższymi spacerami po górskich szlakach.

Dobrym punktem startowym jest Świątynia Wang, drewniany kościół przeniesiony do Karpacza w XIX wieku z Norwegii. To jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Karkonoszach, ale w marcu można zobaczyć je w znacznie spokojniejszej atmosferze niż latem. Z okolic świątyni zaczyna się kilka popularnych szlaków prowadzących w wyższe partie gór.

Jednym z najładniejszych jest trasa do Schroniska Samotnia nad Małym Stawem. To jedno z najstarszych schronisk w polskich górach i jedno z najbardziej malowniczo położonych. W marcu jezioro bywa jeszcze częściowo skute lodem, a śnieg na stokach tworzy krajobraz bardziej przypominający zimę niż wiosnę.

Jeśli pogoda sprzyja, warto także wybrać się do Wodospadu Kamieńczyka, najwyższego wodospadu w polskich Sudetach. W marcu często można zobaczyć tu ciekawy kontrast, spadającą wodę i fragmenty lodu utrzymujące się jeszcze na skałach wąwozu.

Osoby, które planują aktywniejszy weekend, mogą skorzystać z infrastruktury narciarskiej w ośrodku Karpacz Ski Arena na Kopie. W marcu warunki narciarskie są często stabilne, a jednocześnie na stokach jest mniej osób niż w czasie ferii zimowych.

Po całym dniu w górach warto zatrzymać się w jednej z ciekawszych restauracji w Karpaczu. Dobrym adresem jest Restauracja Mamma Mia, która od lat przyciąga gości autorską kuchnią i spokojną atmosferą. W menu pojawiają się dania inspirowane kuchnią włoską i europejską, przygotowywane z sezonowych składników.

Innym ciekawym miejscem jest Restauracja Sowiduch Browar i Kuchnia, gdzie można spróbować regionalnych dań w bardziej nowoczesnej odsłonie. Lokal ma też własne piwa rzemieślnicze warzone na miejscu.

Fot. Shutterstock