- Dzieje się
Zabytkowe cmentarze Warszawy. Od Powązek po zapomniane nekropolie z niezwykłą historią
Warszawskie cmentarze to nie tylko miejsca pamięci, ale także opowieść o mieście, którego już nie ma. Wśród starych nagrobków można odnaleźć historię wielkich fortun, artystów, powstańców i społeczności, które przez stulecia tworzyły stolicę.
Kiedy myślimy o zabytkowych warszawskich nekropoliach, pierwsze przychodzą na myśl Stare Powązki. Tymczasem po drugiej stronie Wisły zachował się cmentarz, którego początki sięgają średniowiecza. Na Woli, niemal obok siebie, leżą katolicy, protestanci, Żydzi i muzułmanie, a niedaleko znajduje się jedyny w Polsce cmentarz karaimski.
Warszawskie nekropolie są niezwykłym archiwum miasta. Można z nich wyczytać, kto budował jego potęgę, kto walczył o niepodległość, jakie rodziny tworzyły przedwojenną elitę i jak wielokulturowa była kiedyś stolica. Wiele tutejszych nagrobków to prawdziwe dzieła sztuki, a historie pochowanych pod nimi ludzi bywają ciekawsze niż niejeden przewodnik.
Stare Powązki
Kiedy w 1790 roku zakładano cmentarz na gruntach podarowanych przez rodzinę Szymanowskich, znajdował się daleko za ówczesnym miastem. Początkowo zajmował niewiele ponad dwa hektary. Dziś to 43 hektary historii, a między grobowcami prowadzą alejki przypominające stary park. Kościół św. Karola Boromeusza i katakumby zaprojektował Dominik Merlini, nadworny architekt Stanisława Augusta Poniatowskiego. Ten sam, któremu Warszawa zawdzięcza między innymi Pałac na Wyspie w Łazienkach.
Na Powązkach można spędzić wiele godzin, nawet nie szukając grobów znanych osób. Wystarczy przyjrzeć się nagrobkom: marmurowym aniołom, płaczącym kobietom, neogotyckim kaplicom i rzeźbom, które wyglądają jak fragmenty muzealnych zbiorów. XIX-wieczni warszawiacy potrafili wydawać na rodzinne grobowce fortuny, traktując je również jako świadectwo pozycji społecznej.
W 1925 roku powstała Aleja Zasłużonych, a pierwszą pochowaną w niej osobą został noblista Władysław Reymont. Spoczywają tu także Żwirko i Wigura, Jan Kiepura i Wojciech Młynarski. W innych częściach cmentarza znajdziemy groby Bolesława Prusa, Zbigniewa Herberta, Czesława Niemena, Ireny Sendlerowej czy Krzysztofa Kieślowskiego.
Niewiele osób wie, że podczas okupacji Powązki służyły również konspiracji. W grobowcach ukrywano broń, a przez teren cmentarza przenoszono żywność do warszawskiego getta. To kolejna warstwa historii miejsca, które zwykle kojarzymy przede wszystkim z wielkimi nazwiskami.
Adres: ul. Powązkowska 14, Warszawa.
Powązki Wojskowe
Zaledwie kilka minut od Starych Powązek znajduje się zupełnie inny cmentarz. Nie ma tutaj tylu wystawnych kaplic i marmurowych rzeźb. Są za to rzędy prostych krzyży, żołnierskie mogiły i nazwiska ludzi, których życiorysy często kończyły się przed dwudziestymi urodzinami.
Cmentarz Wojskowy powstał w 1912 roku, jeszcze pod zaborem rosyjskim. Z czasem stał się jednym z najważniejszych miejsc pamięci narodowej. Spoczywają tu żołnierze walczący o niepodległość, uczestnicy wojny polsko-bolszewickiej, powstańcy warszawscy i ofiary stalinowskiego terroru.
Jednym z najbardziej poruszających miejsc jest kwatera batalionu „Zośka”. Leżą tu bohaterowie, których losy znamy z „Kamieni na szaniec”: Tadeusz Zawadzki „Zośka”, Jan Bytnar „Rudy” i Aleksy Dawidowski „Alek”.
Warto odnaleźć również kwaterę na Łączce. Przez lata komunistyczne władze ukrywały tu szczątki zamordowanych więźniów politycznych. Dziś jest to jedno z najważniejszych miejsc upamiętniających ofiary powojennych represji.
Adres: ul. Powązkowska 43/45, Warszawa.
Cmentarz Żydowski
Na cmentarzu przy Okopowej czas zatrzymał się w zupełnie inny sposób. Kamienne macewy stoją jedna przy drugiej, niektóre przechylone, inne niemal całkowicie pochłonięte przez roślinność. Hebrajskie inskrypcje, płaskorzeźby lwów, dłoni i świeczników przypominają o symbolice żydowskich nagrobków. Cmentarz założono w 1806 roku. Dziś zajmuje ponad 33 hektary i jest jedną z najważniejszych żydowskich nekropolii na świecie. Zachowało się tu około 85 tysięcy macew.
Spoczywa tu Ludwik Zamenhof, twórca esperanta, a także pisarz Icchak Lejb Perec, Marek Edelman i Adam Czerniaków, przewodniczący warszawskiego Judenratu, który odebrał sobie życie, nie chcąc uczestniczyć w deportacji mieszkańców getta do obozu zagłady. Znajduje się tu również symboliczny grób Janusza Korczaka.
Szczególnie przejmujące są miejsca pochówku ofiar getta warszawskiego. W czasie okupacji na cmentarzu ukrywano ludzi oraz organizowano przemyt żywności. Jedna z przygotowanych wówczas kryjówek jest dziś udostępniona zwiedzającym.
Wizyta przy Okopowej pozwala zobaczyć nie tylko tragedię Zagłady, lecz także bogactwo żydowskiej Warszawy sprzed wojny. Miasta wielkich przedsiębiorców, drukarzy, artystów, uczonych, ubogich rzemieślników i całych rodzin, po których często pozostały już tylko nazwiska wyryte w kamieniu.
Adres: ul. Okopowa 49/51, Warszawa. Wstęp jest płatny. Cmentarz nie jest udostępniany w soboty i święta żydowskie.
Cmentarz Ewangelicko-Augsburski
Warszawa XIX wieku była miastem kupców, fabrykantów i przedsiębiorców pochodzących z różnych części Europy. Wielu z nich było protestantami. Ich historię można dziś odnaleźć na cmentarzu ewangelicko-augsburskim przy Młynarskiej. Założony w 1792 roku cmentarz zaprojektował Szymon Bogumił Zug. Uważa się go za pierwszy w Polsce cmentarz zaplanowany przez architekta jako całościowe założenie przestrzenne.
Wśród starych grobowców kryją się nazwiska rodzin, które budowały gospodarkę i kulturę Warszawy. Pochowano tu Samuela Bogumiła Lindego, autora monumentalnego słownika języka polskiego, malarza Wojciecha Gersona, architekta Jana Chrystiana Kamsetzera, a także Michalinę Wisłocką, autorkę „Sztuki kochania”.
Warto przyjrzeć się kaplicy rodziny Halpertów oraz zabytkowym nagrobkom, z których część jest dziełami wybitnych rzeźbiarzy. Cmentarz był świadkiem dramatycznych wydarzeń: walk w czasie powstań narodowych, patriotycznych manifestacji i powstania warszawskiego. Przy wschodnim murze utworzono lapidarium z ocalałych fragmentów dawnych pomników.
Adres: ul. Młynarska 54/56/58, Warszawa.
Cmentarz Ewangelicko-Reformowany
Tuż obok znajduje się znacznie mniejsza, ale równie interesująca nekropolia kalwińska. Także została założona w 1792 roku. Jest bardziej kameralna, pełna starych drzew, rodzinnych grobowców i nagrobków, które opowiadają o skomplikowanych losach warszawskiego mieszczaństwa. Spoczywają tu Stefan Żeromski, Anna German, Jeremi Przybora, Anna Jantar, pionier polskiej fotografii Karol Beyer oraz Lucyna Ćwierczakiewiczowa, autorka słynnych XIX-wiecznych poradników kulinarnych.
Uwagę zwraca neogotycki grobowiec Kronenbergów, jednej z najzamożniejszych rodzin dawnej Warszawy. W czasie powstania warszawskiego na terenie cmentarza toczyły się ciężkie walki, a nagrobki służyły powstańcom za osłonę. Zniszczone pomniki do dziś przypominają o tamtych wydarzeniach.
Adres: ul. Żytnia 42, Warszawa.
Cmentarz Prawosławny
Niewielu warszawiaków zdaje sobie sprawę, że na Woli znajduje się największy cmentarz prawosławny w Polsce. Jego historia jest wyjątkowo skomplikowana.
Powstał na terenie dawnej reduty wolskiej, gdzie we wrześniu 1831 roku polscy żołnierze bronili stolicy przed armią rosyjską. Po upadku powstania listopadowego władze carskie przejęły znajdujący się tutaj kościół św. Wawrzyńca i przekształciły go w cerkiew. Cmentarz prawosławny oficjalnie otwarto w 1841 roku.
Dziś uwagę przyciąga cerkiew św. Jana Klimaka z początku XX wieku. Wśród nagrobków można odnaleźć inskrypcje zapisane cyrylicą, prawosławne krzyże oraz miejsca pochówku Rosjan, Ukraińców, Gruzinów i innych społeczności związanych z dziejami stolicy. Spoczywa tutaj także Sokrates Starynkiewicz, rosyjski generał, który jako prezydent Warszawy zasłużył się dla rozwoju miasta. To za jego rządów powstawały nowoczesne wodociągi i kanalizacja.
Szczególnie ważna jest kwatera żołnierzy ukraińskich walczących po stronie Polski w 1920 roku. Przypomina, że historia stosunków polsko-ukraińskich jest znacznie bogatsza, niż mogłoby się wydawać.
Adres: ul. Wolska 138/140, Warszawa.
Cmentarz Tatarski
W pobliżu Powązek, za ceglanym murem przy ulicy Tatarskiej, kryje się jeden z najbardziej niezwykłych zabytków Warszawy. To muzułmański cmentarz tatarski, założony w 1867 roku. Na nagrobkach zamiast krzyży pojawiają się półksiężyce, arabskie inskrypcje i nazwiska rodzin, których przodkowie od stuleci żyli na ziemiach Rzeczypospolitej. Wśród pomników można zobaczyć nawet nagrobek przypominający niewielki minaret.
Spoczywają tu polscy Tatarzy, imamowie, wojskowi i przedstawiciele innych muzułmańskich społeczności. Jednym z pochowanych jest Aleksander Jeljaszewicz, oficer Wojska Polskiego i ostatni dowódca 1. Szwadronu Tatarskiego 13. Pułku Ułanów Wileńskich.
Niewiele dalej, przy Młynarskiej 60, zachował się również starszy Muzułmański Cmentarz Kaukaski, założony w latach 30. XIX wieku. To niewielka, zabytkowa nekropolia, której nie należy traktować jak ogólnodostępnego miejsca zwiedzania.
Adres: ul. Tatarska 8, Warszawa.
Cmentarz Karaimski
Jeszcze bardziej zaskakująca historia kryje się przy ulicy Redutowej. Znajduje się tu jedyny czynny cmentarz karaimski w Polsce. Karaimi są jedną z najmniejszych mniejszości etnicznych i religijnych w naszym kraju. W XIX wieku do Warszawy przybywali między innymi karaimscy kupcy tytoniowi z Krymu. To właśnie oni w 1890 roku zakupili ziemię pod cmentarz.
Nekropolia jest niewielka. Zachowało się na niej tylko kilka najstarszych nagrobków, ponieważ znaczna część została zniszczona podczas wojny. Wśród pochowanych jest Ananiasz Zajączkowski, wybitny orientalista i profesor Uniwersytetu Warszawskiego.
Warto wiedzieć, że tradycje pogrzebowe Karaimów różnią się od zwyczajów chrześcijańskich. Na grobach tradycyjnie nie palono zniczy, a cmentarzy nie odwiedza się w soboty. To czynne miejsce pochówku niewielkiej wspólnoty, dlatego ewentualną wizytę najlepiej wcześniej uzgodnić z zarządcą.
Adres: ul. Redutowa 34, Warszawa.
Cmentarz Bródnowski
Gdy pod koniec XIX wieku warszawskie cmentarze zaczęły się przepełniać, zdecydowano o utworzeniu nowej wielkiej nekropolii na Bródnie. Cmentarz otwarto w listopadzie 1884 roku. Pierwszą pochowaną osobą była zaledwie roczna Maria Skibniewska.
Początkowo Bródno miało opinię cmentarza biedniejszych mieszkańców stolicy. Pochówki były tutaj tańsze niż na Powązkach. Z czasem zaczęli spoczywać tu również ludzie znani z życia politycznego i kulturalnego.
Wśród nich znaleźli się Roman Dmowski, Mieczysław Fogg i podróżnik Tony Halik. Fogg był zresztą szczególnie związany z tym miejscem – przez lata kwestował na rzecz ratowania miejscowych nagrobków.
Dziś cmentarz zajmuje ponad 113 hektarów. Nie jest może tak wystawny jak Stare Powązki, ale ma swój niezwykły charakter. To opowieść o Warszawie codziennej, robotniczej, rzemieślniczej, o ludziach, którzy nie trafili do podręczników historii, choć to oni tworzyli miasto.
Adres: ul. św. Wincentego 83, Warszawa.
Cmentarz Żydowski na Bródnie
Nie wszyscy wiedzą, że na Bródnie znajduje się jeszcze jeden wyjątkowy cmentarz, znacznie starszy od Starych Powązek. Żydowską nekropolię założono tutaj w 1780 roku, choć historia pochówków na tym terenie sięga jeszcze wcześniejszych lat. Cmentarz powstał dzięki Szmulowi Zbytkowerowi, bogatemu bankierowi i przedsiębiorcy, związanemu z dworem Stanisława Augusta Poniatowskiego. Przez kolejne pokolenia pochowano tu około 250 tysięcy osób.
Losy tej nekropolii są dramatyczne. W czasie wojny i w latach powojennych zniszczono ogromną część nagrobków. Tysiące macew wyrwano z ziemi, a część wykorzystano jako materiał budowlany. Dzięki badaniom i pracom konserwatorskim stopniowo odzyskuje się pamięć o dawnym cmentarzu. Jednym z najbardziej zaskakujących odkryć jest fakt, że wiele żydowskich nagrobków było kiedyś malowanych. Na podstawie zachowanych pigmentów udało się nawet odtworzyć historyczną kolorystykę jednej z macew. To miejsce pokazuje, jak wiele historii Warszawy wciąż pozostaje do odkrycia.
Adres: ul. św. Wincentego 15, Warszawa. Cmentarz jest udostępniany zwiedzającym w wyznaczonych terminach.
Cmentarz Kamionkowski
Na koniec miejsce, które potrafi zaskoczyć nawet osoby dobrze znające stolicę. Przy dzisiejszej ulicy Grochowskiej, obok konkatedry Matki Bożej Zwycięskiej, zachowały się pozostałości dawnego cmentarza kamionkowskiego. Jego początki sięgają średniowiecza. Chowano tu mieszkańców wsi Kamion, a później także ludzi, którzy ginęli w kolejnych wojnach i powstaniach.
Ziemia tego niewielkiego cmentarza kryje szczątki uczestników walk ze Szwedami w 1656 roku, ofiar rzezi Pragi z 1794 roku oraz żołnierzy poległych w czasie powstania listopadowego. Dziś trudno uwierzyć, że miejsce położone przy jednej z najbardziej ruchliwych ulic prawobrzeżnej Warszawy ma tak długą historię. Zachowane pomniki i fragmenty nagrobków przypominają jednak o czasach, kiedy Kamion był jeszcze niewielką osadą poza miastem.
Adres: ul. Grochowska 365, Warszawa.
Cmentarz Bródnowski
Gdy pod koniec XIX wieku warszawskie cmentarze zaczęły się przepełniać, zdecydowano o utworzeniu nowej wielkiej nekropolii na Bródnie. Cmentarz otwarto w listopadzie 1884 roku. Pierwszą pochowaną osobą była zaledwie roczna Maria Skibniewska.
Początkowo Bródno miało opinię cmentarza biedniejszych mieszkańców stolicy. Pochówki były tutaj tańsze niż na Powązkach. Z czasem zaczęli spoczywać tu również ludzie znani z życia politycznego i kulturalnego.
Wśród nich znaleźli się Roman Dmowski, Mieczysław Fogg i podróżnik Tony Halik. Fogg był zresztą szczególnie związany z tym miejscem – przez lata kwestował na rzecz ratowania miejscowych nagrobków.
Dziś cmentarz zajmuje ponad 113 hektarów. Nie jest może tak wystawny jak Stare Powązki, ale ma swój niezwykły charakter. To opowieść o Warszawie codziennej, robotniczej, rzemieślniczej, o ludziach, którzy nie trafili do podręczników historii, choć to oni tworzyli miasto.
Adres: ul. św. Wincentego 83, Warszawa.
Cmentarz Żydowski na Bródnie
Nie wszyscy wiedzą, że na Bródnie znajduje się jeszcze jeden wyjątkowy cmentarz, znacznie starszy od Starych Powązek. Żydowską nekropolię założono tutaj w 1780 roku, choć historia pochówków na tym terenie sięga jeszcze wcześniejszych lat. Cmentarz powstał dzięki Szmulowi Zbytkowerowi, bogatemu bankierowi i przedsiębiorcy, związanemu z dworem Stanisława Augusta Poniatowskiego. Przez kolejne pokolenia pochowano tu około 250 tysięcy osób.
Losy tej nekropolii są dramatyczne. W czasie wojny i w latach powojennych zniszczono ogromną część nagrobków. Tysiące macew wyrwano z ziemi, a część wykorzystano jako materiał budowlany. Dzięki badaniom i pracom konserwatorskim stopniowo odzyskuje się pamięć o dawnym cmentarzu. Jednym z najbardziej zaskakujących odkryć jest fakt, że wiele żydowskich nagrobków było kiedyś malowanych. Na podstawie zachowanych pigmentów udało się nawet odtworzyć historyczną kolorystykę jednej z macew. To miejsce pokazuje, jak wiele historii Warszawy wciąż pozostaje do odkrycia.
Adres: ul. św. Wincentego 15, Warszawa. Cmentarz jest udostępniany zwiedzającym w wyznaczonych terminach.
Cmentarz Kamionkowski
Na koniec miejsce, które potrafi zaskoczyć nawet osoby dobrze znające stolicę. Przy dzisiejszej ulicy Grochowskiej, obok konkatedry Matki Bożej Zwycięskiej, zachowały się pozostałości dawnego cmentarza kamionkowskiego. Jego początki sięgają średniowiecza. Chowano tu mieszkańców wsi Kamion, a później także ludzi, którzy ginęli w kolejnych wojnach i powstaniach.
Ziemia tego niewielkiego cmentarza kryje szczątki uczestników walk ze Szwedami w 1656 roku, ofiar rzezi Pragi z 1794 roku oraz żołnierzy poległych w czasie powstania listopadowego. Dziś trudno uwierzyć, że miejsce położone przy jednej z najbardziej ruchliwych ulic prawobrzeżnej Warszawy ma tak długą historię. Zachowane pomniki i fragmenty nagrobków przypominają jednak o czasach, kiedy Kamion był jeszcze niewielką osadą poza miastem.
Adres: ul. Grochowska 365, Warszawa.
