- Dzieje się
- Europa
Od Traviaty po Palio. Najciekawsze letnie festiwale we Włoszech w 2026 roku
Lato we Włoszech to nie tylko słońce i zabytki. W wielu miastach odbywają się w tym czasie wyjątkowe imprezy i festiwale. Niektóre z nich można zobaczyć wyłącznie na Półwyspie Apenińskim.
Werona. Arena di Verona Opera Festival
„Traviata”, „Aida”, „Carmina Burana”... Miłośnicy opery znają te dzieła niemal na pamięć. Być może widzieli je już niejeden raz, w różnych wykonaniach i inscenizacjach. Zobaczenie operowych arcydzieł na scenie rzymskiego amfiteatru pozostaje jednak wydarzeniem niezwykłym.
Arena w Weronie powstała najprawdopodobniej w czasach Oktawiana Augusta, na początku naszej ery. Pojemnością dorównywała niejednemu współczesnemu stadionowi. Niemal 30 tysięcy widzów mogło podziwiać popularne wówczas rozrywki, czyli walki gladiatorów oraz starcia z dzikimi zwierzętami.
Bardziej kulturalne widowiska zaczęto prezentować tu dopiero na początku XX wieku. W 1913 roku wystawiono w Arenie „Aidę”, zapoczątkowując erę słynnego festiwalu operowego. W tym roku odbędzie się już jego 103. edycja i nic nie wskazuje na to, aby tradycja miała zniknąć. Tym bardziej że bilety można kupić już za 25 euro. To mniej niż koszt wejścia na niejedno wydarzenie w prowincjonalnym teatrze w Polsce.
Zobacz nasze materiały wideo
Florencja. Calcio Storico
Za oceanem rozgrywane będą finały mistrzostw świata w piłce nożnej. Reprezentacja Italii nie wystąpi w nich po raz trzeci z rzędu. Na szczęście Włosi mają własną piłkę nożną, i to historyczną.
We Florencji odbywają się rozgrywki będące... no właśnie, czy na pewno piłką nożną? Calcio Storico bardziej przypomina skrzyżowanie rugby, zapasów i boksu. Drużyny liczą po 27 zawodników reprezentujących cztery historyczne dzielnice Florencji.
Celem jest oczywiście umieszczenie piłki w bramce przeciwnika, ale zanim do tego dojdzie, na boisku panuje niemal wolna amerykanka. Są zapasy, przepychanki i boks. Trzeba jednak przyznać, że walki odbywają się według ustalonych reguł, przede wszystkim jeden na jednego. Emocje bywają nie mniejsze niż na zwykłych piłkarskich arenach.
Dodatkową atrakcją jest przemarsz zawodników i oficjeli w historycznych strojach przez centrum Florencji. Mecze rozpoczynają się o godz. 18.00, a ceny biletów zaczynają się od 28 euro. Sprzedaż rusza 11 czerwca, a wejściówki zazwyczaj rozchodzą się bardzo szybko.
Półfinały zostaną rozegrane 13 i 14 czerwca, natomiast finał odbędzie się 24 czerwca, w dzień św. Jana, patrona Florencji.
Piza. Luminara di San Ranieri
Podobno trzy czwarte turystów odwiedzających słynną Krzywą, a właściwie Pochyloną Wieżę w Pizie, nie dociera do centrum miasta położonego nad rzeką Arno. Plac Cudów rzeczywiście jest najbardziej spektakularnym miejscem w tym toskańskim mieście. Sytuacja zmienia się jednak, gdy zbliża się dzień św. Ranierego, patrona Pizy.
Dzień wcześniej, 16 czerwca, wzdłuż rzeki Arno, we wszystkich oknach, na fasadach budynków oraz na specjalnie zbudowanych rusztowaniach pojawiają się świece. Podobno jest ich znacznie ponad 100 tysięcy. Ochotnicy zaczynają je zapalać już około godz. 18.00, ale właściwy efekt można zobaczyć dopiero po zmierzchu.
Tego wieczoru nikt nie ośmiela się włączać elektrycznego światła w oknach. Wyłączane są również czujniki uruchamiające uliczne latarnie. Dzięki temu miasto zostaje oświetlone niemal wyłącznie płomieniami świec.
Przed północą tradycyjny pokaz sztucznych ogni kończy oficjalną część celebracji, a mieszkańcy i turyści ruszają do restauracji, barów i kawiarni, aby kontynuować mniej formalne świętowanie.
17 czerwca, w dzień patrona miasta, na rzece odbywają się wyścigi ośmioosobowych łodzi reprezentujących poszczególne dzielnice Pizy. Po przepłynięciu około 1,5 kilometra jeden z członków załogi musi wspiąć się po linie na maszt i zerwać umieszczoną na nim flagę. Nie wygrywa zatem ten, kto pierwszy dopłynie do mety, lecz załoga, która jako pierwsza zdobędzie flagę.
Wstęp na wydarzenia jest bezpłatny, warto jednak przyjść wcześniej, aby zająć dobre miejsce na brzegu rzeki.
Rimini. Różowa Noc
Już po raz 21. Rimini oraz okoliczne miejscowości Riwiery Adriatyckiej będą świętować rozpoczęcie sezonu w niemal sylwestrowym stylu. Wszystko przybiera wówczas różowy kolor.
Włosi mają wyraźne zamiłowanie do tej barwy. Nawet lider Giro d’Italia, narodowego wyścigu kolarskiego, jedzie w różowej koszulce. Podczas Różowej Nocy kolor ten pojawia się na budynkach, dekoracjach, witrynach oraz w lokalach rozciągających się wzdłuż wybrzeża.
Jedną z najważniejszych imprez jest bezpłatny festiwal muzyczny RDS Festival. Można również wziąć udział w marszu na trasie liczącej około 8 kilometrów. Nie brakuje pokazów, koncertów i przedstawień teatralnych przygotowanych z myślą o dzieciach.
Najważniejsze budynki zostają udekorowane różowymi szarfami i iluminacjami, a w barach oraz restauracjach królują drinki w tym samym kolorze.
Kulminacją weekendu jest pokaz fajerwerków odbywający się o północy z soboty na niedzielę. Przypomina on powitanie Nowego Roku, tyle że rozciąga się wzdłuż niemal 12 kilometrów wybrzeża, od Rimini po Cattolicę. Sztuczne ognie odpalane są od strony Adriatyku, dzięki czemu dobrze widać je z plaż i nadmorskich promenad.
Siena. Palio
Dwa razy w roku napięcie w toskańskiej Sienie sięga zenitu. Takich emocji nie ma tu nawet podczas piłkarskich finałów. 2 lipca i 16 sierpnia reprezentanci historycznych dzielnic miasta rywalizują na głównym placu, Piazza del Campo, podczas szalonego wyścigu konnego.
Obie daty są związane ze świętami kościelnymi ku czci Matki Bożej. 2 lipca odbywa się Palio di Provenzano, upamiętniające lokalne objawienie Maryi. Z kolei 16 sierpnia rozgrywane jest Palio dell’Assunta, związane ze świętem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.
Głównym trofeum jest ręcznie haftowany jedwabny proporzec nazywany „pallium”. Dzień po wyścigu zostaje on uroczyście przeniesiony do kościoła parafialnego contrady, której reprezentant odniósł zwycięstwo.
W Palio najważniejszy jest koń. Dżokeje jadą na oklep, bez siodeł. Jeżeli zawodnik spadnie podczas wyścigu, ale jego koń samodzielnie dobiegnie do mety, wynik zwierzęcia nadal się liczy. Tak zwany koń bez jeźdźca może więc wygrać całe Palio.
Za bilety na ocienione miejsca trzeba zapłacić fortunę i odpowiednio wcześnie się zarejestrować. Ceny wynoszą od 500 do nawet 16 100 euro. Darmowe jest wejście na plac, trzeba jednak przygotować się na kilkugodzinne oczekiwanie w pełnym słońcu.
Sam wyścig trwa nieco ponad minutę.
Cesenatico. Palio della Cuccagna 18 lipca
Palio to nie tylko wyścig konny w Sienie. Tym słowem określane są różnego rodzaju tradycyjne zawody i rywalizacje. Palio della Cuccagna odbywa się w wielu włoskich miejscowościach, między innymi w Caltrano w Wenecji Euganejskiej, gdzie wydarzenie zaplanowano od 12 do 14 czerwca.
Zabawa polega na wspinaniu się na kilkunastometrowy słup wysmarowany tłuszczem. Jedna z najsłynniejszych rywalizacji odbywa się w Cesenatico, w historycznym porcie zaprojektowanym przez Leonarda da Vinci.
Tutaj 14-metrowy słup jest pochylony nad wodą. Ponieważ został dokładnie nasmarowany tłuszczem, pierwsi śmiałkowie pokonują zazwyczaj zaledwie kilka metrów, zanim ześlizgną się i wpadną do portowego basenu.
Zabawa trwa przez kilkanaście, a czasami kilkadziesiąt minut, zanim któremuś z uczestników uda się dotrzeć na koniec pala i zerwać flagę. Nagroda ma przede wszystkim symboliczne znaczenie. Zwycięzca otrzymuje kosz miejscowych przysmaków, ale lokalna sława pozostaje z nim znacznie dłużej.
Wydarzenie jest bezpłatne. Jak zwykle warto jednak przyjść wcześniej, aby zająć miejsce zapewniające dobry widok na rywalizację.
Fot. M. Pawłowicz
