- Dzieje się
Można dostać 300 zł na jesienny wyjazd. Pierwsza pula rusza dziś
Od dziś można dostać 300 zł dopłaty do noclegu w województwie lubelskim. Pierwsza pula Lubelskiego Czeku Turystycznego rusza 2 września o godz. 10.00. Bon można wykorzystać jesienią, ale trzeba wybrać obiekt uczestniczący w programie i zarezerwować co najmniej dwa noclegi.
Regionalne bony turystyczne nie są w Polsce nowością. Wcześniej podobne programy uruchomiły Podlasie oraz Warmia i Mazury. Teraz po turystów, szczególnie tych podróżujących już po zakończeniu wakacji, sięga województwo lubelskie.
Program startuje w dobrym momencie. Wrzesień i październik to na Lubelszczyźnie czas na Kazimierz Dolny bez największych wakacyjnych tłumów, Roztocze w jesiennych kolorach, weekend w Nałęczowie czy kilka dni na Polesiu. Można też wybrać Zamość i połączyć zwiedzanie miasta z wyjazdem na Roztocze.
Zobacz nasze materiały wideo
Na czym polega Lubelski Czek Turystyczny?
Lubelski Czek Turystyczny ma wartość 300 zł. Nie są to pieniądze wypłacane na konto ani zwrot kosztów po zakończeniu podróży. Turysta otrzymuje elektroniczny kod, którym może częściowo zapłacić za pobyt w jednym z obiektów uczestniczących w programie.
Warunek jest ważny: trzeba zarezerwować co najmniej dwa noclegi na terenie województwa lubelskiego. Nie można też wybrać dowolnego hotelu, pensjonatu czy gospodarstwa agroturystycznego. Przed rezerwacją należy sprawdzić, czy obiekt znajduje się na liście miejsc biorących udział w programie. Każda uprawniona osoba może skorzystać z czeku tylko raz.
Program został podzielony na trzy tury. Pierwsza rozpoczyna się 2 września o godz. 10.00. Czeki będzie można generować do 23 września, a pobyt zrealizować do końca miesiąca. Kolejna szansa pojawi się 1 października. Druga tura obejmie pobyty realizowane od początku października do 1 listopada. Ostatnia pula ruszy 2 listopada i będzie przeznaczona na pobyty listopadowe. W każdej turze liczba czeków jest ograniczona. Kod obowiązuje tylko w okresie przypisanym do danej puli, dlatego przed jego wygenerowaniem warto mieć już pomysł na termin i miejsce wyjazdu.
Cały Lubelski Czek Turystyczny to program o wartości 3 mln zł. Połowę tej kwoty zapewnił samorząd województwa lubelskiego, a projekt uzyskał także wsparcie Ministerstwa Sportu i Turystyki. Na same czeki ma trafić około 2,5 mln zł. Przy wartości jednego dofinansowania wynoszącej 300 zł oznacza to ponad 8 tys. możliwych do wykorzystania czeków.
Kto może dostać 300 zł?
Program jest skierowany do pełnoletnich obywateli Polski. Część środków została przeznaczona dla wszystkich dorosłych turystów, natomiast dodatkowo wyodrębniono pieniądze dla osób, które ukończyły 60 lat, oraz pełnoletnich posiadaczy Karty Dużej Rodziny.
To ważne, bo nazwa programu może sugerować rozwiązanie podobne do dawnego ogólnopolskiego bonu turystycznego, który był związany z dziećmi. Tutaj zasady są inne.
Czek generowany jest elektronicznie, a następnie wykorzystywany podczas pobytu w obiekcie uczestniczącym w programie.
Kazimierz Dolny po wakacjach
Jednym z najbardziej oczywistych kierunków na wrześniowy weekend jest Kazimierz Dolny. Po zakończeniu wakacji miasto nadal żyje, ale na rynku, bulwarach i szlakach wokół Kazimierza jest już spokojniej niż w lipcu czy sierpniu.
Poza rynkiem warto wejść na Górę Trzech Krzyży, przejść jednym z lessowych wąwozów i wybrać się nad Wisłę. Sam Kazimierz można zwiedzić w jeden dzień, ale przy dwóch noclegach łatwo rozszerzyć wyjazd o Janowiec, Puławy albo Nałęczów.
Jesień szczególnie dobrze pasuje do okolic Kazimierza. Lessowe wąwozy, sady i wzgórza zaczynają zmieniać kolory, a temperatury są znacznie lepsze na dłuższe spacery niż podczas największych letnich upałów.
Nałęczów na spokojny weekend
Nałęczów jest dobrym wyborem dla tych, którzy nie potrzebują listy kilkunastu atrakcji do zobaczenia w ciągu jednego dnia. Można zacząć od Parku Zdrojowego i zabudowy uzdrowiskowej, a później po prostu ruszyć na spacer po mieście i jego okolicach.
Nałęczów związany jest również z Bolesławem Prusem i Stefanem Żeromskim. Ślady obu pisarzy są do dziś jednym z ważniejszych elementów historii miejscowości.
Dużą zaletą jest położenie. Na jeden wyjazd można połączyć Nałęczów z Kazimierzem Dolnym i Puławami, bez konieczności pokonywania dużych odległości.
Roztocze na weekend
Zwierzyniec, Krasnobród i Józefów to już propozycja dla osób, które zamiast miejskiego weekendu wolą lasy, rowery i długie spacery. Jesienią Roztocze jest spokojniejsze niż podczas wakacji, a jednocześnie zaczyna się jeden z najładniejszych okresów w roku.
W Zwierzyńcu warto zobaczyć kościół na wodzie i wybrać się w stronę Roztoczańskiego Parku Narodowego. Jednym z najpopularniejszych miejsc w okolicy są Stawy Echo. W Józefowie można zobaczyć dawne kamieniołomy, a Krasnobród jest dobrą bazą do dalszego poznawania Roztocza Środkowego.
Dwa noclegi wystarczą na pierwszy kontakt z regionem, ale jeśli jest taka możliwość, warto zostać dłużej. Odległości nie są duże, za to miejsc do zobaczenia jest sporo.
Polesie zamiast popularnych kurortów
Jeszcze inaczej wygląda Polesie. Tu nie przyjeżdża się dla rynku pełnego restauracji czy zabytków skupionych w centrum. Największą atrakcją jest przyroda.
Poleski Park Narodowy chroni jeden z najbardziej charakterystycznych krajobrazów wschodniej Polski: torfowiska, bagna, płytkie jeziora i podmokłe lasy. Przez część terenów prowadzą drewniane kładki i ścieżki przyrodnicze. Symbolem parku jest żółw błotny.
Jesienią dodatkową atrakcją są ptaki migrujące przez te tereny. To dobry kierunek dla osób, które szukają spokojnego weekendu z dala od najbardziej obleganych miejsc.
Zamość i Roztocze podczas jednego wyjazdu
Jeśli zamiast natury wolimy zwiedzanie, można wybrać Zamość. Historyczne centrum miasta zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, a Wielki Rynek z ratuszem i kamienicami ormiańskimi należy do najbardziej charakterystycznych zespołów architektonicznych w Polsce.
Warto zobaczyć także fortyfikacje i katedrę oraz przejść się ulicami Starego Miasta. Najważniejsze zabytki znajdują się stosunkowo blisko siebie, dlatego centrum najlepiej zwiedzać pieszo.
Zamość można też połączyć z Roztoczem. Ze względu na niewielką odległość jeden dzień można przeznaczyć na miasto, a kolejny na Zwierzyniec, Krasnobród lub inne miejsca w regionie.
Fot. Shutterstock
