werandcountry.pl weranda.pl
  • Dzieje się

Międzynarodowe Targi Książki w Warszawie 2026. PGE Narodowy zamieni się w miasto czytelników

autor: Agnieszka Kaszuba

Pod koniec maja Warszawa na cztery dni odda głos książkom, autorom, wydawcom i czytelnikom. Międzynarodowe Targi Książki w Warszawie 2026 odbędą się od 28 do 31 maja na PGE Narodowym, a w programie znajdą się spotkania autorskie, panele dyskusyjne, debaty o reportażu, literatura z wielu stron świata i Szardża jako Gość Honorowy. 

Pod koniec maja PGE Narodowy nie będzie kojarzył się tylko z meczami, koncertami i dużymi wydarzeniami plenerowymi. Przez cztery dni stanie się miejscem, w którym najważniejsze będą książki, rozmowy i kolejki ustawiające się nie po bilety na trybuny, ale po autografy, rozmowę z autorem albo nowy tytuł znaleziony przypadkiem między stoiskami.

Międzynarodowe Targi Książki w Warszawie 2026 odbędą się od 28 do 31 maja. To ważna edycja nie tylko ze względu na program, ale też przez zmianę miejsca. Wydarzenie przenosi się na PGE Narodowy, czyli do przestrzeni większej, bardziej rozpoznawalnej i lepiej przygotowanej na imprezę o dużej skali. Organizatorzy zapowiadają ponad 1200 wydarzeń, od spotkań autorskich i debat, przez warsztaty, po premiery książek i wydarzenia specjalne. 

Targi książki mają swój własny rytm. Rano przychodzą pierwsi czytelnicy z planem zapisanym w telefonie. Po południu robi się gęściej przy stoiskach popularnych autorów. W weekend pojawiają się rodziny z dziećmi, osoby polujące na albumy, fani kryminałów, czytelnicy reportaży, nauczyciele, bibliotekarze, tłumacze i wydawcy, którzy znają się z branży od lat. W takim tłumie książka przestaje być tylko produktem. Staje się powodem do rozmowy.

Panele dyskusyjne

Najciekawsze w dużych targach książki jest to, że program nie kończy się na podpisywaniu nowości. W Warszawie coraz mocniej widać, że wydarzenie działa jak literackie forum. Są sceny, sale spotkań, pasma tematyczne, debaty branżowe i panele, które wychodzą daleko poza rozmowę o samej książce.

W programie zapowiedziano spotkania poświęcone literaturze faktu, przekładom, rynkowi wydawniczemu, kulturze, bibliotekom i międzynarodowej wymianie literackiej. Pojawi się też pasmo „Prom Literacki Oslo–Warszawa”, z panelem o kondycji wymiany literackiej między Polską i Norwegią. Uczestnikami spotkania mają być Karolina Jaszecka, Anette Garpestad i Jakub Jakubik, a rozmowę poprowadzi Justyna Czechowska. 

Takie panele są często mniej widowiskowe niż wielkie spotkania z bestsellerowymi nazwiskami, ale właśnie tam najlepiej widać, jak książki krążą między językami, krajami i instytucjami. Dla zwykłego czytelnika przekład bywa czymś oczywistym. Książka po prostu leży na półce po polsku. Dopiero podczas takich rozmów widać, ile osób stoi za tym, żeby norweska, arabska, ukraińska czy koreańska literatura mogła trafić do polskiego odbiorcy.

Reportaż i literatura faktu

Osobne miejsce w programie zajmuje literatura faktu. To nie przypadek. Reportaż od kilku lat ma w Polsce bardzo mocną pozycję, a czytelnicy przychodzą na spotkania z reporterami nie tylko po anegdoty z pracy w terenie. Często przychodzą po język, którym da się opowiedzieć o świecie bez uproszczeń.

Podczas targów zapowiadane są wydarzenia związane z Nagrodą im. Ryszarda Kapuścińskiego. PGE Narodowy informuje, że jednym z ważnych punktów programu będzie ogłoszenie laureatów tej nagrody oraz Nagrody Literackiej Unii Europejskiej. 

To mocny sygnał, bo Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego od lat skupia uwagę na książkach, które nie dają prostych odpowiedzi. Reportaż działa tu jak narzędzie porządkowania chaosu. Opowiada o migracjach, wojnach, polityce, kryzysach społecznych, pamięci, przemocy, ubóstwie, historii i miejscach, które rzadko mieszczą się w szybkich newsach.

Na takich spotkaniach literatura faktu nie jest dodatkiem do targów. Jest jednym z ich najważniejszych punktów. Przyciąga czytelników, którzy chcą nie tylko kupić książkę, ale też posłuchać, jak powstawał tekst, gdzie kończy się obserwacja, a zaczyna odpowiedzialność autora, jak rozmawia się z bohaterami i co zostaje w reporterze po latach pracy nad trudnym tematem.

Autorzy, autorki i kolejki po rozmowę

Targi książki mają też bardzo prosty, ludzki wymiar. Czytelnik widzi autora, którego znał dotąd z okładki, podcastu albo nazwiska na grzbiecie książki. Może zadać pytanie, poprosić o podpis, czasem powiedzieć jedno zdanie, które dla autora okazuje się ważniejsze niż długa recenzja.

W zapowiedziach i materiałach wokół tegorocznej edycji pojawiają się nazwiska twórców literatury faktu, eseju, psychologii, kryminału i literatury popularnej. Wśród wymienianych autorów są m.in. Wojciech Tochman, Tomasz Stawiszyński, Artur Domosławski, Ewa Woydyłło, Max Czornyj, Marcel Moss, Maciej Siembieda i Marek Krajewski

To przekrój dobrze pokazujący charakter współczesnych targów. Obok reportażu i eseju jest kryminał, literatura popularna, psychologia, rozmowy o społeczeństwie i wydarzenia dla czytelników, którzy przychodzą przede wszystkim po kontakt z ulubionymi autorami. Targi nie próbują udawać, że istnieje jeden typ czytelnika. Na PGE Narodowym spotkają się bardzo różne publiczności.

Zobacz nasze materiały wideo

Publiczność podczas spotkania autorskiego na Międzynarodowych Targach Książki w Warszawie.
Podczas targów trudno mówić o ciszy typowej dla biblioteki. Sale spotkań szybko się zapełniają, a czytelnicy przychodzą nie tylko po autografy, ale też po rozmowy o książkach i współczesnym świecie.

ryminał, true crime i literatura popularna

Warszawskie targi od lat dobrze czują puls literatury gatunkowej. Kryminał, thriller i true crime mają własną publiczność, własne kolejki i własny sposób obecności na takich wydarzeniach. Czytelnicy przychodzą po emocje, ale też po warsztat. Pytają o konstrukcję intrygi, bohaterów, dokumentację, granicę między fikcją a rzeczywistością.

W aktualnościach targowych zapowiadane jest m.in. wydarzenie True Crime Night. To dobry przykład tego, jak literatura i popkultura spotykają się dziś w jednym miejscu. True crime dawno wyszedł poza niszę. Jest obecny w książkach, podcastach, serialach i reportażach sądowych. Na targach może stać się pretekstem do rozmowy nie tylko o zbrodni, ale też o etyce opowiadania, pracy dokumentacyjnej i odpowiedzialności wobec ofiar. 

Kryminał na targach ma jeszcze jedną zaletę. Łączy pokolenia czytelników. Jedni przychodzą po klasyków gatunku, inni po mroczne thrillery psychologiczne, jeszcze inni po powieści osadzone w konkretnych miastach, dzielnicach i epokach. Warszawa dobrze rozumie ten rodzaj literatury, bo sama wielokrotnie stawała się tłem kryminalnych historii.

Szardża jako Gość Honorowy. Literatura arabska bez dekoracyjnego filtra

Jednym z najważniejszych akcentów tegorocznej edycji będzie obecność Szardży, emiratu Zjednoczonych Emiratów Arabskich, w roli Gościa Honorowego. Program przygotowany przez Sharjah Book Authority ma pokazać literaturę, kulturę i instytucje związane z jednym z najważniejszych ośrodków książki w świecie arabskim. 

Hasło programu, „Opowieść liter. Między dwiema cywilizacjami”, dobrze ustawia ten kierunek. Nie chodzi tylko o barwne stoisko i kilka symbolicznych wydarzeń. Szardża przywozi do Warszawy rozmowy o przekładach, poezji, bibliotekach, rynku wydawniczym i relacjach między kulturami. W programie zapowiadane są m.in. spotkania poetyckie, warsztaty, wydarzenia o literaturze arabskiej oraz rozmowy dotyczące roli książki w dialogu międzykulturowym. 

To może być jedna z ciekawszych części targów, szczególnie dla tych, którzy chcą wyjść poza dobrze znane ścieżki czytelnicze. Literatura arabska w Polsce wciąż bywa obecna punktowo, często przez pojedyncze nazwiska, reportaże albo przekłady wydawane przez mniejsze oficyny. Program Gościa Honorowego daje szansę zobaczyć ten świat szerzej, przez autorów, tłumaczy, instytucje i praktykę wydawniczą.

Biblioteki, przekłady i praca za kulisami książki

Targi książki kojarzą się z autorami, ale ich prawdziwe zaplecze jest znacznie większe. Są tu redaktorzy, graficy, tłumacze, agentki literackie, bibliotekarze, księgarze, organizatorzy festiwali i osoby zajmujące się prawami autorskimi. Bez nich książka nie przeszłaby drogi od pomysłu do czytelnika.

W 2026 roku mocniej widoczne mają być także debaty i panele edukacyjne. Organizatorzy podkreślają, że program obejmuje spotkania twórców, wydawców i czytelników oraz że targi mają działać jako forum wymiany myśli w Polsce i naszej części Europy. 

To ważne, bo rynek książki jest dziś w trudnym momencie. Z jednej strony mamy dużą liczbę premier, rosnącą rolę audiobooków, bookmediów i sprzedaży internetowej. Z drugiej, coraz więcej mówi się o kondycji księgarń, cenach papieru, wynagrodzeniach twórców, prawach autorskich i wpływie nowych technologii na literaturę. Targi są jednym z niewielu miejsc, gdzie te tematy mogą spotkać się z czytelnikami, a nie zostać wyłącznie w branżowych dyskusjach.

Literatura dziecięca, warsztaty i rodzinny rytm targów

Weekendowa część targów zawsze ma bardziej rodzinny charakter. Rodzice przychodzą z dziećmi, często bez bardzo precyzyjnego planu. Dzieci zatrzymują się przy ilustracjach, kartonowych książkach, komiksach, grach, warsztatach i stoiskach, przy których można coś narysować, dotknąć, obejrzeć z bliska.

W programie tegorocznej edycji pojawiają się wydarzenia dla młodszych odbiorców, w tym warsztaty i spotkania związane z literaturą dziecięcą. Obecność Międzypokoleniowego Festiwalu Literatury Dziecięcej przy targach pokazuje, że książka dla dzieci nie jest dodatkiem do programu, ale osobnym, bardzo żywym światem. 

To także dobry moment, żeby zobaczyć, jak bardzo zmieniła się polska książka dziecięca. Nie jest już tylko prostą opowieścią z morałem. To często świetnie zaprojektowany przedmiot, dopracowana ilustracja, mądry język i temat, który potrafi opowiadać o emocjach, rodzinie, migracji, przyrodzie, mieście albo historii bez infantylizowania odbiorcy.

Wydawcy mali i duzi

Duże nazwiska przyciągają tłumy, ale siłą targów są też mniejsze stoiska. Niezależne oficyny, wydawnictwa specjalistyczne, albumowe, dziecięce, historyczne, naukowe, lokalne, komiksowe i reporterskie często dają czytelnikom coś, czego nie widać od razu w sieciowych rankingach sprzedaży.

To przy takich stoiskach można znaleźć książkę wydaną w małym nakładzie, reportaż z mniej oczywistego kraju, esej, którego nie promuje wielka kampania, dobrze opracowany album albo publikację lokalną. Targi pozwalają przejść przez polski rynek książki fizycznie, krok po kroku. Zobaczyć, kto wydaje poezję, kto konsekwentnie pracuje z literaturą Europy Środkowej, kto rozwija książkę artystyczną, kto stawia na historię mówioną albo lokalne archiwa.

Dla czytelników to często najprzyjemniejsza część wizyty. Nie trzeba zaczynać od sceny głównej. Można iść między stoiskami, zatrzymać się przy okładce, porozmawiać z osobą z wydawnictwa, sprawdzić książkę w ręku. W czasach, gdy większość zakupów zaczyna się od wyszukiwarki, taka zwykła rozmowa przy stoisku ma zaskakująco dużą wartość.

Informacje praktyczne

Przeniesienie targów na PGE Narodowy zmienia skalę wydarzenia. Stadion daje większą przestrzeń, ale też wymaga od odwiedzających innego planowania. Warto wcześniej sprawdzić program, wybrać kilka najważniejszych spotkań i zostawić sobie zapas czasu na przejścia między salami oraz stoiskami.

PGE Narodowy jest dobrze skomunikowany z centrum Warszawy. Można dojechać metrem, pociągami SKM i Kolei Mazowieckich, tramwajami oraz autobusami. Przy dużych wydarzeniach najlepiej jednak zakładać większy ruch w okolicy i nie planować przyjazdu na ostatnią chwilę.

Targi będą czynne: 28 maja w godz. 10.00–18.00, 29 i 30 maja w godz. 10.00–19.00 oraz 31 maja w godz. 10.00–17.00. Wstęp na jest biletowany, ale ceny nie są wygórowane, szczególnie jak na wydarzenie tej skali. Normalny bilet jednodniowy kosztuje obecnie 18 zł, a organizatorzy sprzedają też wejściówki ulgowe, rodzinne i karnety na kilka dni. Bilety najlepiej kupić wcześniej online, bo przy dużych spotkaniach autorskich i weekendowym ruchu pozwala to ominąć kolejki przy wejściu. 

Fot. Międzynarodowe Targi Książki w Warszawie