werandcountry.pl weranda.pl
  • Dzieje się

Grand Press Photo 2025 w Warszawie. Na Służewcu będzie można zobaczyć najmocniejsze zdjęcia roku

autor: Agnieszka Kaszuba

Są wystawy, które ogląda się spokojnie, przechodząc od planszy do planszy. I są takie, przy których człowiek zwalnia zupełnie odruchowo, bo wie, że za każdym kadrem stoi czyjś dramat, czyjaś codzienność, czyjś moment graniczny. 26 kwietnia w Warszawie na Torze Wyścigów Konnych Służewiec będzie można zobaczyć właśnie taką ekspozycję. Grand Press Photo 2025 wraca do stolicy z wyborem najlepszych zdjęć prasowych minionego roku. 

Wiosną Warszawa zwykle pęka od wydarzeń, ale nie wszystkie zostają w głowie na dłużej niż do wieczora. Wystawa Grand Press Photo 2025 ma zupełnie inny ciężar. To nie jest dekoracyjny przegląd ładnych obrazów ani zbiór efektownych kadrów do szybkiego obejrzenia między kawą a spacerem. To raczej zapis świata, który w ostatnich miesiącach był trudny, intensywny, pełen napięć, emocji i historii rozgrywających się bardzo blisko ludzi.

sobotę 26 kwietnia ekspozycja będzie dostępna na Torze Wyścigów Konnych Służewiec, dokładnie w parku przy trybunie 2, w godzinach 13:30–19:00. To plenerowa odsłona jednej z najważniejszych wystaw fotograficznych w Polsce, więc nie trzeba wchodzić do galerii ani muzeum, żeby zobaczyć prace, które w tym roku zostały uznane za najmocniejsze i najważniejsze. 

Fotografie, które pokazują miniony rok bez upiększeń

Na wystawie pokazano 296 fotografii z zeszłorocznej edycji konkursu. To bardzo duży i szeroki wybór, dzięki któremu można zobaczyć nie tylko pojedyncze, mocne ujęcia, ale też całe opowieści budowane w fotoreportażach i projektach dokumentalnych. W ekspozycji znalazło się 56 zdjęć pojedynczych, 9 fotoreportaży, 5 projektów dokumentalnych, a także 8 zdjęć pojedynczych i 3 fotoreportaże w kategorii Young Poland

W tej różnorodności najlepiej widać, czym dziś jest fotografia prasowa. Z jednej strony liczy się jedno ujęcie, ten jeden moment uchwycony idealnie, z drugiej równie istotna staje się umiejętność opowiedzenia większej historii, pokazania procesu, kontekstu, emocji rozłożonych nie na sekundę, ale na cały ciąg zdarzeń. Grand Press Photo od lat pokazuje oba te porządki i dlatego ta wystawa zawsze jest czymś więcej niż konkursem dla branży.

Dla odwiedzających to także okazja, by zobaczyć Polskę i świat w wersji niefiltrowanej. Nie przez język nagłówków, nie przez skrótowe relacje, tylko przez obrazy. A fotografia reporterska ma tę przewagę, że potrafi zatrzymać człowieka dokładnie tam, gdzie tekst czasem już nie wystarcza. Jedno zdjęcie może nieść napięcie, ciszę, stratę albo czułość mocniej niż długi opis. I właśnie na tym opiera się siła tej ekspozycji.

Kobieta leży na łóżku w jasnym pokoju, wokół niej stoją i leżą butelki do karmienia oraz akcesoria do odciągania pokarmu, a na kaloryferze ustawiono rząd butelek z mlekiem.
Dawid Stube pokazuje Zuzannę Czerniejewską-Stube, aktorkę i matkę dwóch synów, która odciąga pokarm i przekazuje go także do Banku Mleka Kobiecego. To kadr o fizycznym zmęczeniu, codziennym wysiłku i pracy, której zwykle nie widać.

Zdjęcie Roku

Najmocniejszym punktem wystawy będzie Zdjęcie Roku autorstwa Katarzyny Ewy Żak (główne zdjęcie do tekstu). To fotografia bardzo osobista, zbudowana wokół bólu i pustki. Ważne jest tu także to, że autorka nie stoi wyłącznie po drugiej stronie aparatu. Jest również bohaterką własnego kadru. To od razu zmienia sposób patrzenia na tę pracę. Nie ma tu bezpiecznego dystansu. Jest bliskość, doświadczenie i ciężar, którego nie da się odegrać ani wymyślić. 

Ta fotografia nie przyciąga dlatego, że jest efektowna. Zostaje w głowie z innego powodu. Niesie ze sobą emocję, której nie trzeba objaśniać. W jury to właśnie ten kadr wybrzmiał najmocniej. Weronika Mirowska, ogłaszając laureatkę, mówiła o historiach, które poruszają do głębi, i o zdjęciach, które zostają w pamięci na bardzo długo, czasem na zawsze. To dobrze oddaje charakter tej pracy. 

Zbliżenie na twarz skoczka narciarskiego w kasku i goglach, skupionego i przejętego tuż przed oddaniem skoku.
Natalia Farbicka uchwyciła portret skoczka narciarskiego targanego emocjami tuż przed skokiem.

Konkurs z historią

Grand Press Photo jest organizowany od 2005 roku i od lat pozostaje jednym z najważniejszych konkursów fotografii reporterskiej w Polsce. To nie tylko branżowe wyróżnienie, ale też rodzaj przeglądu tematów, które definiowały ostatnie miesiące. Fotografia prasowa ma tu siłę dokumentu, ale też siłę emocji. Pokazuje rzeczywistość bez upiększeń i bez zbędnych komentarzy. 

Dlatego wystawa Grand Press Photo co roku przyciąga nie tylko osoby związane z mediami czy fotografią. To także propozycja dla zwykłych widzów, którzy chcą zobaczyć świat zapisany w obrazach, a nie tylko w skrótach i nagłówkach.

W 2025 roku jury konkursu przewodniczył Mohammed Salem, palestyński fotoreporter mieszkający w Strefie Gazy, laureat World Press Photo of the Year 2024 oraz wielu innych prestiżowych nagród, w tym Nagrody Pulitzera 2023. Obok niego w jury zasiedli także Wojciech Grzędziński, Weronika Mirowska, Marteen Schilt oraz Andrzej Zygmuntowicz

Informacje praktyczne

Do obejrzenia ekspozycji na Służewcu zapraszają Fundacja Grand Press oraz mecenas konkursu, Totalizator Sportowy. Partnerem wystawy miejskiej w Warszawie jest również Totalizator Sportowy, a wśród patronów medialnych znaleźli się Nasze Miasto, Radio Kampus i waw4free

Jeśli szukacie wydarzenia na 26 kwietnia w Warszawie, które nie będzie tylko dodatkiem do weekendowego spaceru, to ta wystawa jest mocnym adresem. Grand Press Photo 2025 na Służewcu to spotkanie z fotografią, która nie udaje, że świat jest prostszy, niż naprawdę jest.

Kiedy: 26 kwietnia 2026, godz. 13:30–19:00
Gdzie: Tor Wyścigów Konnych Służewiec, park przy trybunie 2, Warszawa

Fot. materiały prasowe