• W podróży
  • Polska

Ferie 2018 nad morzem

autor: Angelika Zdankiewicz-Staniszkis | 2 stycznia 2018

Znajdziecie tu piękne miejsca na spacer, możecie dołączyć do klubu morsów, a nawet… pojeździć na nartach!

Zima nad morzem bywa równie malownicza jak w górach. Widoki, owszem, są innego rodzaju, a miasteczka – latem pełne turystów – zimą wyglądają jak opuszczone. Ma to jednak swój urok, jeśli tylko szukacie ciszy i spokoju.

Spacery po ośnieżonej plaży są też cenne dla zdrowia. O tej porze roku stężenie jodu jest najwyższe, a jod to mikroelement niezbędny do prawidłowego funkcjonowania niemal całego organizmu, w tym tarczycy. Naukowcy dowiedli również, że sprzyja odchudzaniu.


Pomorze dla spacerowiczów i biegaczy

Polecamy wybrać się do Rewala, gdzie zimą zachwycają zamarznięte falochrony, kutry rybackie pokryte śniegiem, biała plaża i zimowa aleja Zakochanych. Albo do Pobierowa, które jest położone w sosnowym lesie, co sprawia, że wygląda jak bajkowa kraina. Drzewa doskonale chronią przed zimnym wiatrem od morza. Panują tu idealne warunki do długich, zimowych spacerów. Leśne górki świetnie nadają się do zjeżdżania na sankach, są też ścieżki do uprawiania narciarstwa biegowego.

fot. Shutterstock

Pomorze dla fanów nart zjazdowych

Oczywiście uczciwie uprzedzamy, nie ma co porównywać tras z górskimi – liczyć na kilometrowe zjazdy
i ostre kąty nachylenia. Ale można się rozruszać przed wyjazdem w góry lub podszkolić umiejętności.
Na Kaszubach czeka pięć profesjonalnie przygotowanych stoków z orczykami: Przywidz, Trzepowo (gdzie są dodatkowo dwa tory do snowtubingu, czyli zjazdu na specjalnej oponie przypominającej ponton), Amalka w Sulęczynie i największy Koszałkowo Wieżyca (dwa stoki, a na nich osiem wyciągów) – każdy ma długość ok. 300 m, na miejscu można wypożyczyć sprzęt, zjeść regionalne potrawy i wypić coś na rozgrzewkę.

Na nartach można pojeździć też w Sopocie – Łysa Góra zaprasza od wczesnych godzin porannych oraz
w Gdańsku na sztucznym stoku w całorocznym centrum sportów zimowych Skimondo (polecanym szczególnie dla dzieci, do nauki).

fot. Skimondo
fot. Skimondo
fot. Skimondo

Na drugim, zachodnim końcu wybrzeża fani szusowania też znajdą coś dla siebie. Szczecińska Gubałówka to kompleks sportowo-rekreacyjny położony w dzielnicy Osów. Do dyspozycji narciarzy są dwie trasy, trudniejsza i łatwiejsza, obie sztucznie naśnieżane i oświetlone.

Jest także snowpark z przeszkodami typu box, slide i rail oraz dwa sztuczne lodowiska. I stok saneczkowy – od siedmiu lat odbywa się tu Crazy Slide, czyli Szczeciński Zjazd na Byle Czym. W tej zabawie ograniczeniem jest tylko wyobraźnia, a jak wiadomo, ona nie zna ograniczeń; pojazdy, na których każdego roku zjeżdżają uczestnicy, bywają naprawdę fascynujące.

Pomorze dla aktywnych

Jeśli znudzi nam się zjeżdżanie, można wybrać się na kulig ze stajnią Torado wokół Jeziora Przywidzkiego. Albo nauczyć się powozić psimi zaprzęgami od Bartka Piasecznego z Eskimoteam.

Będąc w Trójmieście, warto spróbować snowkitingu, czyli zimowej odmiany kitesurfingu. To młody, szybko rozwijający się sport łączący latawiec pociągowy ze snowboardem lub nartami. Potrzeba jednak sporego wiatru i otwartej przestrzeni pokrytej śniegiem albo lodem, dlatego idealnym miejscem jest Zalew Wiślany i Półwysep Helski. Warto zapisać się do jednej ze szkółek, ponieważ instruktorzy mają swoje sprawdzone już miejsca.

fot. Shutterstock

Pomorze dla zahartowanych

Na koniec polecamy kąpiele. Tak, kąpiele w morzu z morskim (a dokładniej gdańskim i najstarszym w Polsce) oddziałem morsów. Można popatrzeć, można spróbować. Jeśli przestrzega się zasad, którymi prawdziwe morsy chętnie się podzielą, to dzięki kąpielom żyje się zdrowiej i dłużej.

Sezon zaczyna się zwykle w pierwszą niedzielę października, a kończy w marcu. Gdańskie morsy zazwyczaj spotykają się w każdą niedzielę i święta o godz. 11.00 w Gdańsku-Jelitkowie przy wejściu nr 72 lub 73.

 

Zostań z nami

Bądź na bieżąco