• Od kuchni
  • Restauracje

Sopot: nowa sztuczka Rafała Wałęsy

autor: Matylda Rosłaniec | 1 grudnia 2017

Sopocka gastronomia posuwa się naprzód w swoim własnym, nieco powolnym, tempie. Ale kiedy przed kilkoma miesiącami, tuż obok Monciaka otwarta została Sztuczka Bistro, wakacyjna stolica przyspieszyła kroku. Tylko czy jedna restauracja wystarczy, żeby dogonić resztę kraju? 

Gdyńskiej Sztuczki pod wodzą Rafała Wałęsy nie trzeba chyba nikomu przedstawiać (możecie przeczytać o nim w naszym artykule: Niezła sztuczka Rafała Wałęsy). Od ładnych paru lat jest jedną z najbardziej cenionych trójmiejskich restauracji. Oczekiwania do jej młodszej, lżejszej wersji były więc od razu wysokie i na szczęście sopocka Sztuczka również postawiła sobie poprzeczkę dość wysoko. Nie jest natomiast po prostu drugim z rzędu lokalem powielającym dobrze działający już schemat, a zupełnie nowym miejscem z własnym charakterem.

Przede wszystkim prostota i bezpretensjonalność. Już klasyczny, stonowany wystrój odremontowanego, po kultowym niegdyś klubie Madarynka, lokalu jest dobrą zapowiedzią wizyty. Ciemne szarości ożywione są nieco orientalnym w wyrazie malowidłem, a lekkości dodają im naturalne, drewniane elementy. Dolna sala z efektownym metalowym barem (którego półki uginają się od jakościowych trunków) doskonale sprawdzi się na biznesowy lunch albo elegancką kolację, a ta na górze, z dużym, wspólnym stołem jest świetną przestrzenią na większe, zamknięte imprezy.

fot. Tomasz Kurek
fot. Tomasz Kurek
fot. Tomasz Kurek

A kiedy już ulokujecie się przy którymś ze stolików, możecie zacząć wybierać z karty. Obojętnie czy wpadliście tu na kieliszek wina i małą przekąskę, na lunch, czy na dłuższą kolację, na pewno znajdziecie coś dla siebie. Małe porcje, jak gravlax z ogórkiem i cytrusami, chrupiące frytki z parmezanem, czy rillet z kaczki z dyniowym chutneyem to świetne zakąski do drinka (barmani też na pewno nie zwiodą), czy kieliszka wina.

W ciągu dnia warto zaglądać na lunche, których oferta zmienia się co tydzień, a do wyboru macie jedno-, dwu-, lub trzydaniowy zestaw w bardzo przystępnej cenie. Skomponowane z sezonowych składników sety zaskakują kompozycjami i pokazują, że w momentach kiedy wielu kucharzy idzie na łatwiznę, w Sztuczce stawia się na jakość. Możecie trafić na smażony filet z makreli z liśćmi brukselki i emulsją z palonych drożdży, rillet z puree z wędzonych śliwek, dynią i wędzonym popcornem albo świetne ceviche z sezamem, dymką i grejpfrutem.

fot. Jola Przekwas
fot. Jola Przekwas
fot. Jola Przekwas

A na deser? Krem cytrynowy z granitą z ginu i toniku z bezami, albo kremowy czekoladowy torcik z aksamitnym kasztanowym puree i sorbetem z kwaskowatych owoców leśnych. A to dopiero lunch! Wieczorem, z dość często zmieniającej się karty, warto zamówić opalanego, marynowanego śledzia, który pojawia się często w różnych odsłonach. Ciekawym pomysłem jest też carpaccio z daniela z salsą verde i majonezem grzybowym, i mimo że z carpaccio ma niewiele wspólnego i bliżej mu raczej do tataki, to dość grube kawałki obsmażanego i surowego jedynie w środku mięsa naprawdę pozostawiają przyjemnie wrażenie.

Daniel, zresztą, w menu występuje też w postaci gołąbków i combra (przynajmniej podczas mojej wizyty), co bardzo mnie cieszy, bo to delikatne i pełne smaku, a wciąż mało popularne mięso. Ale jeśli egzotyka was nie pociąga, zdecydujcie się na ryby – są tu zawsze perfekcyjnie przyrządzone: soczyste, jędrne
z chrupiącą skórką
. I mimo że ilość elementów na talerzu robi początkowo wrażenie, to dania pozostają eleganckie i przyjemne w formie, czyli takie, jakie powinny być w nowoczesnym bistro – proste, ale nie prostackie.

Może jedna restauracja nie wywróci sopockiej gastronomii do góry nogami, ale w wyścigu do osiągnięcia wysokiego poziomu nowoczesnej kuchni miasto ma teraz swojego faworyta. A to już chyba nie lada wyczyn. Albo nie lada sztuczka.

Kontakt

Sztuczka Bistro
Sopot
ul. Generała Józefa Bema 6 sztuczkabistro.com facebook/sztuczkabistro

Lokalizacja

Zostań z nami

Bądź na bieżąco